Bestiojad

Lekki powiew wiatru niósł mżawkę poprzez gęste listwie. Odgłosy cykad i leśnej zwierzyny przerywany był jedynie pohukiwaniem sowy. Dwie przedzierające się przez gęste krzaki i bujne paprocie mężczyźni łamali piękno nocnego lasu. Ich obecność potęgowała pomarańczowa łuna kaganka, który obudził z głębokiego snu kruka gdzieś w koronach… Czytaj dalej