Szeptucha

– Anselm dobij tego starucha, po co nam świadkowie – ubrana w ciemny płaszcz postać syknęła do niewysokiego niziołka, który kończył pakować swój worek ze świerzo zdobytymi skarbami. – Daj mi chwilkę, uporam się najpierw z naszym nowym nabytkiem, a potem zakończę żywot tego nieszczęśnika. Hehe –… Czytaj dalej