Wątek przewodni do świata KC
-
Mrufon
- Reactions:
- Posty: 2627
- Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 9 times
- Kontakt:
Zabetonowanie status quo poprzez tę gotową stale do interwencji armię Katana odbiera wiele przyjemności z gry. Czego nie zrobisz to dostaniesz linijką po łapach od Katana. To lepiej nic nie robić - to wezwanie do stagnacji i nicnierobienia. Nikt rozsądny nie zmontuje dużej kampanii z wątkiem religijnym w tle, bo jak się gdzieś lekko wychyli to zaraz będzie kontra. To jest demotywator, jak uśmiechnięty Kaczyński.
-
Shadowrunner
- Reactions:
- Posty: 263
- Rejestracja: 24 stycznia 2009, 18:27
Panowie, ale robicie znowu off-top 
Konstruktywniej proszę
Marek, do Corona Regni potrafiłeś wymyślić taki zaje...y motyw, a do KCtów naprawdę nic ci nie przychodzi do głowy?
A może zamiast szukać lejtmotiwu zróbmy tak jak to się robi w SW - Kampanię Splotów - napiszmy ciąg przygód ala epopeja, które dzieją się w przełomowych momentach dla świata systemu i osadźmy je w trakcie... WYBUCHU WOJNY DOMOWEJ w Imperium. Katanat z KC jest jak CK - pora teraz więc na I wojnę światową i niech to imperium austro-węgierskie rozpadnie się na kawałki, niech oni szarpią ten kraj potężny, to sukno z flagą Katana jak sępy szarpią padlinę, każdy w swoją stronę. Niech sharany spadną na zewnętrzne prowincje jak deszcz meteorytów, nie Smoki uderzą z Południa, topiąc krainy w orgii ognia!!!
LET IT ALL ENDS!!!
Są systemy post-apokaliptyczne (jak np. Klanarchia) - ale nie słyszałem jeszcze o żadnym systemie który by był systemem APOKALIPTYCZNYM - tzn. dziejącym się w trakcie zagłady starego świata i porządku, to byłby chwytliwy motym, myślę
To oczywiście taka propozycja moja już tym razem z gatunku:
pół-żartem, pół-serio
Konstruktywniej proszę
Marek, do Corona Regni potrafiłeś wymyślić taki zaje...y motyw, a do KCtów naprawdę nic ci nie przychodzi do głowy?
A może zamiast szukać lejtmotiwu zróbmy tak jak to się robi w SW - Kampanię Splotów - napiszmy ciąg przygód ala epopeja, które dzieją się w przełomowych momentach dla świata systemu i osadźmy je w trakcie... WYBUCHU WOJNY DOMOWEJ w Imperium. Katanat z KC jest jak CK - pora teraz więc na I wojnę światową i niech to imperium austro-węgierskie rozpadnie się na kawałki, niech oni szarpią ten kraj potężny, to sukno z flagą Katana jak sępy szarpią padlinę, każdy w swoją stronę. Niech sharany spadną na zewnętrzne prowincje jak deszcz meteorytów, nie Smoki uderzą z Południa, topiąc krainy w orgii ognia!!!
LET IT ALL ENDS!!!
Są systemy post-apokaliptyczne (jak np. Klanarchia) - ale nie słyszałem jeszcze o żadnym systemie który by był systemem APOKALIPTYCZNYM - tzn. dziejącym się w trakcie zagłady starego świata i porządku, to byłby chwytliwy motym, myślę
To oczywiście taka propozycja moja już tym razem z gatunku:
pół-żartem, pół-serio
Ostatnio zmieniony 03 marca 2011, 17:46 przez Shadowrunner, łącznie zmieniany 1 raz.
"-Kat An!!! - najg?o?niej jak mog?a, sykn??a ci??arna orczyca.
-Kacie! Jeszcze raz spróbujesz mnie podgryza?! - doda?a uderzaj?c wielk? niczym bochen chleba pi??ci? w swój nabrzmia?y brzuch." [sic!]
-Kacie! Jeszcze raz spróbujesz mnie podgryza?! - doda?a uderzaj?c wielk? niczym bochen chleba pi??ci? w swój nabrzmia?y brzuch." [sic!]
-
Mrufon
- Reactions:
- Posty: 2627
- Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 9 times
- Kontakt:
Jest różnica - Corona jest nasza a KC nie. Tu już wpływu na kształtowanie obrazu nie mamy. Obraz sam się nie narzuca, więc możemy najwyżej apelować o stworzenie klarownego Leitmotivu do wydania.Marek, do Corona Regni potrafiłeś wymyślić taki zaje...y motyw, a do KCtów naprawdę nic ci nie przychodzi do głowy?
tak czytam ten wątek i zdałem sobie właśnie sprawę, że odkąd wznowiliśmy grę w KC jakis rok temu, to nie graliśmy ani razu sticte w świecie KC. Owszem korzystamy z bogów, mechaniki, ale już z reszty świata nie. Denver poprowadził kampanie na jakiejś wysepce, gdzie nasi bohaterowie nawet nie wiedzą kto to Katan,poza tym, że jest takie bóstwo. Może jak kiedyś przejmiemy nad nią kontrolę, to się tym zainteresujemy. Gonzor natomiast stworzył kampanię goblinami, również gdzieś, czy to na wysepce, czy na wybrzerzu. Nasze gobasy są zbyt malutkie by pojąć ogrom świata i znają swoją część plus okoliczne tereny i to wystarczy. I tu mnie nachodzi myśl, że skoro uciekamy się do tego, by kreować światy praktycznie oderwane od świata KC, to chyba coś jest nie tak
Ostatnio zmieniony 05 marca 2011, 12:17 przez Manius, łącznie zmieniany 1 raz.
To nie do końca w ten sposób - ja bym raczej uznał, że w Naszym wieku, to już można poeks(pe)rymentować i zrobić przygody niekoniecznie w Ostrogarze czy w ogóle na Orkusie. Daj to pewnego rodzaju swobodę MG.
Tyle mojego.
Tyle mojego.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy
Wybaczcie trochę off topic ale odpowiem denverowi
Daruś, pytanie czy fakt, że przenosimy przygody poza Orkus, nie jest powodowany zbyt silnym i dominującym bytem zwanym Katanem (i jego orkami), który właśnie bardzo dużo ogranicza. Ciekawa kampania o odrodzeniu dawnej wiary i próbie zdobycia dominacji na wyspie przez wyznawców tego zlego bóstwa, w świecie Katana miejsca mieć nie może.
Daruś, pytanie czy fakt, że przenosimy przygody poza Orkus, nie jest powodowany zbyt silnym i dominującym bytem zwanym Katanem (i jego orkami), który właśnie bardzo dużo ogranicza. Ciekawa kampania o odrodzeniu dawnej wiary i próbie zdobycia dominacji na wyspie przez wyznawców tego zlego bóstwa, w świecie Katana miejsca mieć nie może.
-
ghasta
- Reactions:
- Posty: 2356
- Rejestracja: 29 września 2010, 23:48
- Has thanked: 3 times
- Been thanked: 9 times
- Kontakt:
Zgodnie z uproszczeniem zarzuconym przez Nevara: zza krzaka wyskoczyliby legioniści uruk-hai w celu pacyfikacji, i to chyba jest przewodni motyw - brak możliwości wpływania na świat poza zasięgiem własnego nosa.Manius napisał/a:
Wybaczcie trochę off topic ale odpowiem denverowi
Daruś, pytanie czy fakt, że przenosimy przygody poza Orkus, nie jest powodowany zbyt silnym i dominującym bytem zwanym Katanem (i jego orkami), który właśnie bardzo dużo ogranicza. Ciekawa kampania o odrodzeniu dawnej wiary i próbie zdobycia dominacji na wyspie przez wyznawców tego zlego bóstwa, w świecie Katana miejsca mieć nie może.
;] jakoś maruda się ze mnie zrobiła
-
Mrufon
- Reactions:
- Posty: 2627
- Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 9 times
- Kontakt:
Nie doceniasz ich - siedzą w plecakach, magicznie pomniejszeni. W razie czego wyskakują i anihilują opozycjęgodnie z uproszczeniem zarzuconym przez Nevara: zza krzaka wyskoczyliby legioniści uruk-hai w celu pacyfikacji, i to chyba jest przewodni motyw - brak możliwości wpływania na świat poza zasięgiem własnego nosa.
E tam maruda, to zatem wszyscy jesteśmy Chry... marudami.
wracając do motywu przewodniego, to zdecydowanie najbardziej mi pasuje wizja shadowrunnera. W sumie o niej zapomniałem i teraz siadajac do kolacji, knując kolejny spisek przeciw znienawidzonemu przeze mnie Katanowi i jego władzy absolutnej, pomyślałem, że kluczem do sukcesu świata KC byłaby właśnie rewolucja. Walka o władzę, możliwość opowiedzenia się po którejś z wielu stron konfliktu, wojny religijne i etniczne wobec braku silnej ręki Katana, po prostu milion motywów na kampanie i świat, świat chaosu, walki, niepewności, prawdziwa próba charakteru i człowieczeństwa.
"Nastały mroczne czasy dla Orchii. Znienawidzone przez wielu Imperium upada. Nadszedł czas miecza i magi. To czas właśnie dla Ciebie bohaterze. Chcesz być szubrawcem korzystajacym z sytuacji a może obrońcą dawnego ładu czy rewolucjonistą służącym któremuś z władców małych księstw? Zostań kowalem własnego losu i kreuj losy świata. Kto wie, może któregoś dnia, to Ty zostaniesz królem?"
Wybaczcie, popłynąłem trochę, ale taki świat mi się marzy. Pełen dynamiki, zmienności, pewnego dramatyzmu. Oczywiście wiem, że to się nie stanie (chyba, że w jakiejś dodatkowej kampani albo drugiej edycji jak w WFRP) ale wizja dla mnie ewidentnie pociągajaca. Może lubię tragizm a może, przynajmniej w grach, nie lubię ładu
"Nastały mroczne czasy dla Orchii. Znienawidzone przez wielu Imperium upada. Nadszedł czas miecza i magi. To czas właśnie dla Ciebie bohaterze. Chcesz być szubrawcem korzystajacym z sytuacji a może obrońcą dawnego ładu czy rewolucjonistą służącym któremuś z władców małych księstw? Zostań kowalem własnego losu i kreuj losy świata. Kto wie, może któregoś dnia, to Ty zostaniesz królem?"
Wybaczcie, popłynąłem trochę, ale taki świat mi się marzy. Pełen dynamiki, zmienności, pewnego dramatyzmu. Oczywiście wiem, że to się nie stanie (chyba, że w jakiejś dodatkowej kampani albo drugiej edycji jak w WFRP) ale wizja dla mnie ewidentnie pociągajaca. Może lubię tragizm a może, przynajmniej w grach, nie lubię ładu
-
Run Habas Ne
- Reactions:
- Posty: 401
- Rejestracja: 04 sierpnia 2009, 05:53
model wątku przewodniego ? ..
dobre pytanie które zadałem już eony temu - quo vadis kc ?
oczywiście tak jak wiele mamy źródeł z których znamy kc, tak też wiele jest historii świata i celów .. choć wszystkie kierują się ku jednemu - niewiadomemu
jeśli chodzi o projekt kc10k to nie jest to odpowiednie miejsce na zadawanie tego pytania
żec jednak mogę iż chcemy zmienić przepowiedziany bieg wydarzeń - "orki upadną" będzie to raczej forma wyrównania sił na mapie
dobre pytanie które zadałem już eony temu - quo vadis kc ?
oczywiście tak jak wiele mamy źródeł z których znamy kc, tak też wiele jest historii świata i celów .. choć wszystkie kierują się ku jednemu - niewiadomemu
jeśli chodzi o projekt kc10k to nie jest to odpowiednie miejsce na zadawanie tego pytania
żec jednak mogę iż chcemy zmienić przepowiedziany bieg wydarzeń - "orki upadną" będzie to raczej forma wyrównania sił na mapie
Dura lex sed lex