Kryształy wizja fanowska

Awatar użytkownika
wasut
Reactions:
Posty: 745
Rejestracja: 25 stycznia 2009, 18:16
Lokalizacja: Kraków
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/wasut
Has thanked: 2 times
Been thanked: 2 times

Post autor: wasut » 10 marca 2011, 20:28

czegoj napisał/a:
wasut, chcesz pomóc, czy jaja sobie robisz, bo nie bardzo sobie mogę poradzić z postem powyżej?
Norma przecież :D /jk

Serio uważam że jeśli już zmieniać to pełną gęba - nie jakieś tam kosmetyki, odpalmy kryształa, nikt go nie używa i nie będzie bo jest tak potężny że go nawet opisać nie można. Wiecie jak to dupnie? :P Stwórzmy taki survival heroic fantasy. Kompletna redefinicja świata. Obniżanie oceanów przez zmarznięcie planety na czubkach? - dobre, ale jak odparujemy połowę wody w atmosferę w skutek maga-heroicznej-explo-implozji będzie bardziej w dechę. Do tego jaka świetna reklama? NP.: fani rozliczyli się wreszcie z ukochanymi KCtami, MAGowi wyszło to kiepsko - dopiero Oni, niedoceniani odpali prawdziwą petardę!
Po eksplozji przetrwała 1/20 populacji "cywilizowanej" i cała kupa tych bardziej odpornych bestyj, jest groźniej i mroczniej, pootwierały się w wielu miejscach na planecie rozdarcia przestrzeni i utworzyły przejścia do różnych połplanów i stref egzystencji. Czujecie rejony połączone z planem martwiaczym? Albo strefę prawdziwego, w czystej postaci, półpłynnego zła? Albo odwrotnie, rejon w pobliżu przejścia do półstrefy szczęśliwości? Nie tworzymy w tedy polityk i wydumanych krajów. Każdy walczy o przeżycie, taki mega mad-max w klimatach fantasy rozdmuchane do epickiego rozmachu godnego prawdziwego heroic.
Połowa świata w zgliszczach, gigantyczny krater po eksplozji w którym materia przeplotła się z tkanką magiczną i nic nie jest takie jak się wydaje - a zabawa magią w tamtym rejonie to czysta wirtuozeria szalonych umysłów. Płynne głazy unoszące się metr nad ziemią, śpiewający piasek i płynąca woda w stanie stałym, fizyka do góry nogami, prawdziwe źródło PMów które zalewają cały świat tak mocno że otwarte umysły magów muszą się uczyć blokować przed tym naporem aby nie pęknąć jak bańka - taak magia to ciężka profesja! Resztki dawnych cywilizacji w ciągłej walce z bezmyślnym naporem martwiaczego świata - magaquest "zamknijmy już tą furtkę". Strefa zła tak zła że nawet Mrufon nie chce o niej myśleć. Lokalni watażkowie starający się odbudowywać cywilizację zrzeszając stronników i stawiając na nowo badź przejmując ocalałe posiadłości. Gildie podnoszą się z kolan i zbierają z ruin starych miast resztki wiedzy. Prawdziwi chojracy ze swymi kamratami przeszukujący przedantyczne miasta znajdujące się na dnach dawnych oceanów. Inni wydzierają pamiątki w gigantycznych płaskowyżów dawnych archipelagów. A na to wszystko otwarta szczelina do strefy nieprzeniknionej przyrody z której fale inteligentnych roślin zasiedlają coraz to nowsze połacie planety. Dawni bogowie mocą eksplozji zerwani z panteonu i na nowo pośród śmiertelnych zbierają swoje armie i walczą o wyznawców, pośród nich również wielcy przepotężni pradawni bogowie o których świat zapomniał po eonach letargu wracają na nowo do walki o istnienie ... można się rozszaleć na całego.

Nowa nazwa projektu? "Upadek Kryształów Czasu - Apokalipsa!", kurde - z taką nazwą na naszym rynku sprzedawało by się nawet jeśli by nie było na kartkach nic wydrukowane :o

Powiedz mi teraz czegoj - chce pomóc czy jaja sobie robię? :/dymek
Ostatnio zmieniony 10 marca 2011, 20:32 przez wasut, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 10 marca 2011, 20:36

wasut wszystko fajnie pięknie byleby nie hordy umarłych pętające się wszędzie błagam, znamy to wszyscy. Zróbmy coś innego nowego? Gdzie orki rządzą ok ale są tak bardzo wyczerpani walką, że...., gdzie magia została wyparta przez jakiś kataklizm i magowie teraz są rzadkością, gdzie liczy się miecz, szabla czy.... , gdzie jak cię smok dopadnie to nie ma zmiłuj, gdzie każde miasto walczy swoje... itp...itd...

Awatar użytkownika
wasut
Reactions:
Posty: 745
Rejestracja: 25 stycznia 2009, 18:16
Lokalizacja: Kraków
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/wasut
Has thanked: 2 times
Been thanked: 2 times

Post autor: wasut » 10 marca 2011, 20:54

Co złego w martwiakach? Ja je własnie chce skupić w jednym miejscu, to czy toczy się z nimi wojnę - czy przekierowuje przez czarnoksiężników i cz-rycy do ciągłej walki z hordami sharanów, aranów i innych *anów nadchodzących z masywów pajęczych niezliczonymi tysiącami - prawdziwa inwazja po przebudzeniu ich pradawnego pajęczego boga. Ja jeno proponuje wykorzystać to co w KC było wspomniane a imo robiło najciekawszą rzecz. Nie doczekaliśmy się tego i pewnie nie doczekamy - otwórzmy wszystkie bramy do innych światów, niech archoni ruszą w bój i odpłaca nam za azyl w naszym świecie, niech mastugi (nie ty, kolego) wyjdą ze swych nor i pokażą swą paskudną gębę. niech splendor masowych przemian półboskich i prawdziwie boskich odciśnie swoje przeraźliwe piętno na świecie. Niech resztki oczego imperium, zdmuchniętego niczym ogień świecy dostaną się pod pręgierz ich rządnych zemsty braci - uruk-tan. Niech reptyliony opadną w samozachwyt po powrocie Retyliona-Wielkiego! Niech Szarami przegania przez świat wraz z niszczącymi nawałnicami coriolisa goniąc Gothmeda. Niech Nanta siedzi w pokręconych jaskiniach na suchych dnach i niech knuje swoje nowe plany. W sumie wykorzystuje tylko istniejące wątki.

Awatar użytkownika
Mrufon
Reactions:
Posty: 2627
Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
Has thanked: 1 time
Been thanked: 9 times
Kontakt:

Post autor: Mrufon » 10 marca 2011, 22:02

Widzę, że koncepcji zmian tyle ilu wpisujących się. Z gąszczu opcji wybrać jedną będzie niezwykle ciężko. Brzmi to jednak wszystko ciekawie - totalna rozpierducha i wywrócenie porządku do góry płetwami.
Mam jednak trochę wrażenie, że weźmiemy też w ten sposób odwet na ASach za bierność, skopiemy światowi tyłek ;)

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3844
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Has thanked: 5 times
Been thanked: 11 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 10 marca 2011, 22:51

No dobrze otworzyłem nowe forum poświęcone naszemu projektowi. Tam możemy zacząć zakładać nowe wątki, gdzie będzie można zgłaszać pomysły, pomoc przy realizacji określonych celów oraz zespoły, które będą zajmować się koordynacją poszczególnych części. Jeśli ktoś jest np. zainteresowany mapami to niech to wpisze, ktoś inny chce tworzyć historię to niech to doda. Dzięki temu powoli będziemy wyłapywać ludzi pod konkretne zespoły do tworzenia określonej działki. Potem te zespoły dostaną własne moderowane fora i tam już przejdą do większych konkretów. Dzięki temu z chaosu zaczną się wyłaniać poszczególne pomysły.
Forum poświęcone tylko projektom pod adresem - http://www.krysztalyczasu.pl/forum/view ... orum_id=31

ghasta
Reactions:
Posty: 2356
Rejestracja: 29 września 2010, 23:48
Has thanked: 3 times
Been thanked: 9 times
Kontakt:

Post autor: ghasta » 11 marca 2011, 10:48

Zauważcie jedną rzecz w opisie świata już dostępnym, jest tam takie coś jak lista kolejnych katanów gdzie nagle pojawiają sie znaki zapytania kto będize następnym. W tym momencie musi się coś stać - podczas władzy tego kataa. Dlaczeog? ponieważ nawet najtęższe umysły i najlepsi astrologowie nie byli w stanie sięgnąć dalej czarami. Coś ich zablokowało?

9 740 - ? (aż do początków nowego transu) Katan Horing Stary (zwany też Długowiecznym)

Czyli polecam - wpadamy do nowego transu. Aktualnie jest wiek panowania Katana By–Rygyn Szóstego, wedle przepowiedni skończy się jego okres władzy w 9 555.

Czyli Katan Horing Stary może zostać naszym 'celem' i w czasie jego panowanie może nastąpić do niesamowitego załamania, które spowoduje zmiany na Orchii. Gracze trafią wtedy w okres przejściowy gdy łamie się władza katanów i orków, powstają nowe państwa, odrywają się od Macierzy archipelagi.

A tu poniżej moja sugestia co się mogło stać. Opieram się na dostępnym teraz materiałach o świecie, przesunięcie o tak krótki okres (300-400 lat) nie spowoduje zmian technologicznych ze względu na utrzymywanie tego w ryzach przez katanwów. To także opowiada jednemu z już istniejących wątków gdzie zastanawialiśmy się na temat katanów i dla czego tak długo żyją. Poniższy opis jest rozwinięciem moich sugestii.
Jednocześnie umożliwi graczom pojawienie się w świecie dark fantasy

Horgim Stary był nie tylko Dlugowiecznym, jego drugi przydomek, jakiego nie znosił: Niecierpliwy. Wiele z jego działań powodowanych było potrzebą chwili, pomysłem, który zaledwie był zalążkiem planu, niedostateczną oceną sytuacji. W całej sprawie nie pomagało to iż nagle królewscy astrologie przestali widzieć przyszłość ponad kilka lat w przód. Nie pomagało to w podejmowaniu kroków z wyprzedzeniem, kroków które przez setki lat umożliwiły utrzymanie się orkom przy władzy. Wizje zaczęły zawierać coraz więcej białych plam, miejsc gdzie nie docierał magiczny wzrok, słuch i wizje. Orcze państwo miotało się przez to niesamowicie, ze skrajności w skrajność. Wzrósł ucisk, podatki, powoli inne rasy zaczęły rozumieć co się dzieje - katani tracili władzę i swoje niezwykłe możliwości zaglądania w daleką przyszłość.
Spowodowało to także, iż powstał niesmowicie rozbudowany aparat punktów obserwacyjnych, w obszary które stawały się czasowo niewidoczne dla astrologów były wciąż odwiedzane przez wysłanych tam specjalnie kurierów czy najętych awantirników. Budowano zespoły wież obsadzanych niewielkimi załogami. Po to aby mieć wgląd na działanie jakie są podjęte na takich terenach. Na lądzie było to możliwe jednak duża część wysp archipelagów była dla orków niedostępna, tak w świecie realnym jak i dzięki proroczym wizjom.
Aż do dnia w którym Horgrim podął swoją najgorszą, powodowaną zdenerwowaniem, decyzję.
Od setek lat Uruk-hai interesowali się ty co kryje się w podziemiach Labiryntów Śmierci. Ich wiedza na ten temat była tak samo mała jak niemal wszystkich innych. Poza informacjami iż korytarze labiryntów kryją niezwykłe skarby wiedział że zamieszkują go Bezimienni. Posiadając ogromną armię podjął decyzję o wysłaniu czterech legionów (Siódmy Ogra-gar, Drugi z Get–warr–gar, Pierwszy Garnizon z Ostrogaru oraz równie elitarny Trzynasty, martwiaczy,z Ostrogaru) w celu zorganizowanego rabunku zawartości labiryntów. Mieli z różnych stron rozpocząć swoista inwazję na Labirynty. Spodziewając się oporu Bezimiennych, wraz ze swoimi wojskami wysłał także wielu swoich zaufanych wyznawców, w tym swojego syna oraz doborowe oddziały czarodziei. Wiedział iż Bezimienni mogą być niebezpieczni, poza tym byli jedną wielką niewiadomą - obszarów Labiryntów także nie obejmował dar jasnowidzenia i wszelkie czary o niego się opierające.
Pierwsze dni eksploracji, po tym jak wojska dotarły na miejsce, owocowały w niezwykłe znaleziska. Naprędce budowane magazyny powoli wypełniały się przedmiotami tak niesamowitymi że sam katan, na bieżąco informowany o postępach, aż sam się dziwił że do tej pory żaden z jego poprzedników czegoś takiego nie zrobił. Nawet najmniejsze, najdrobniejsze kamienie znalezione w korytarzach były pieczołowicie zbierane, selekcjonowane, oceniane i sprawdzane pod kątem posiadania w sobie magii.
Do czasu.
Pierwsze problemy nastąpiły po kilku tygodniach, gdzie oddziały zbieraczy wyczyściły korytarze ze wszystkiego co można było odczepić od ścian labiryntów, podnieść z podłóg, oderwać od sufitów. Zapadł się, bez żadnego ostrzeżenia cały system system wejść, komór i korytarzy eksplorowanych przez Siódmy Legion Imperialny. W ciągu jednej chwili zginęło ponad tysiąc będących w tunelach zbieraczy oraz co najmniej trzy razy tyle ochrony złożonej z legionistów katana.
W ciągu kilku dni stało się podobnie na terenach pozostałych grup ale Trzynasty garnizon miał najmniej szczęścia. W ciągu jednej chwili wszyscy (wszyscy!) obecni na miejscu legioniści obrócili się w proch. Kilku żywych pomocników legionu, jedyni którzy przeżyli opowiadali później iż z Labiryntu wyszedł Bezimienny. Nie potrafili opisać go w pełni, wielu z nich nie odzyskało także do końca swojego życia pełni władz umysłowych jednak mówili iż ten przedstawił się im imieniem. A następnie zszedł, pośród zgliszczy i popiołów kościtrupów elitarnego legionu w stronę Ariagar.
Od tej chwili, jak mówią historycy wydarzenia potoczyły się błyskawicznie. Katan wycofał wojska z Labiryntów i skierował je na Ariagar. Tam też, pod murami miasta doszło nie mającego precedensu w historii orchii wydarzenia. Katanici, półbogowie nie byli w stanie zranić Bezimiennego. Ogrom uwolnionych mocy spowodował zniszczenie niemal całego miasta.
Ten zaś bez większego wysiłku zniósł ich z powierzchni ziemi jak i większe części pozostałych legionów. Na skutek połączonych działań tak potężnych sił Ariagar zapadło się pod ziemie jak i większa część okolicznych terenów.
Skarby jakie wiozły ze sobą legiony porwały rozszalałe wody wdzierającego się w wyrwę oceanu.
Bezimienny wykrzyczał także potężną klątwę której moc miała się okazać zgubna dla państwa orków. Następnie znikną i pojawił się (niektórzy mówią że jednocześnie) przy kilku większych miastach Archipelagu Centralnego. Tam klątwę powtarzał. Jej efektem było coś niesamowitego - odkryli to szybko katańscy wysłannicy. Duża część nowo narodzonych dzieci zdawała się być odporna na działanie przemian półboskich! Rozwścieczony Katan kazał zabijać swoim siepaczom wszelkie dzieci jakie narodziły się w tym feralnym czasie. Rzezie do jakich to doprowadziło nie miały miejsca nigdy wcześniej na Orchii, nawet w starożytnych czasach wojen z Reptilinami. Orkowie stracili swoją kolejną przewagą nad innymi rasami jaką była duża siła półboskich kapłanów wojowników, zaś próby zabijania niemowląt rozwścieczyły wszystkich.
Sam 'klątwa' dotknęła także dzieci orków, zmuszano więc żołnierzy aby ojcowie zabijali synów a matki córki.
Rozłam w armiach spowodował dezercje i często nieskoordynowane ataki orczych oddziałów na miasta gdzie stacjonowali. Niemal doszczętnie spalono Gett-warr-garr, Ora-gar, Tagary nie powstrzymywane przez legion Ostrogaru skierowany do obrony stolicy, doprowadziły do tak wielkiej bitwy, że nawet z Ostrogaru widziano jej skutki. Biała upadła, Czarna została spalona w Szarej można teraz spotkać no najwyżej niebezpieczne zwierzęta. Niedobitki złączonych armi Tagar zaatakowany został nawet sam Ostrogar. Jednak stolica nie padła. Stała się jednak państwem w państwie. Mającym kontakt ze światem zewnętrznym tylko dzięki portalom transportowym.
W ciągu kolejnych kilkunastu lat, rozpad dotknął kolejne archipelagi. Jako że nie udało sie zabić wszystkich niemowląt, dorastając (szczególnie pośród ludzi, półolbrzymów czy olbrzymów) szkoleni byli oni jako narzędzia do walki z katanem, na dowódców, pierwszą linię, której nie imała się magia półbogów.
Ograniczenie władzy orków spowodowało że kolejne rasy podnosiły się z marazmu marząc o potędze. Trytony niemal zablokowały transport morski wznosząc, dzięki swej magii, podmorskie szczyty w miejscach gdzie ich dawniej nie było, Reptioliony zaczęły wypoerać wojska stacjonujące w ciągu wysp Walu Wielkiego, na Archipelagu Wschodnim Dziny zamknęły się w miastach nie chcąc się mieszać do spraw na ziem - gdzie Mrówkoludzie zaatakowali armie Katana.
Malaucy na Wyspach Malauków połączyli swe siły i skutecznie zniszczyli kilkanaście korsarskich twierdz, założyli Dominium Olbrzymów. Ludzie przekształcili Wyspy Białych Piratów w samodzielne księstwo. Wyspy Czerwonych Piratów wykonały kilka nieudanych ataków na Orkusa Świętego - jedyną wyspę w pełni kontrolowaną przez Uruk-hai.
Rozbita zostaje scentralizowana władza. Przez zdobyte - orcze - portale przechodzą niezwykle armie.
Sharany aktywnie zaatakują to tu to tam i poszczególne państwa zmuszając je by samotnie musiały odpierać ataki tej rasy.

Nadchodzi Czas Bohaterów. Gdzie każdy może dzięki swoim działaniom zdobyć władzę i potęgę na ścierwie upadłego państwa orków.

:)

Podejrzewam że w coś takiego można wmontować wszystkie wcześniejsze pomysły: licze wyprowadzają swoje armie z podziemi, Czerwona dolina staje się domeną i państwem wyznawców Morglihta, stare bóstwa podnoszą się, nie powstrzymywane przez nikogo (np. bóstwo jeziora z Orkusa Wshodniego) itp, idt. A za całość może odpowiadać właśnie zadufanie i złe decyzje 'Ostatniego' Katana. L
Ostatnio zmieniony 11 marca 2011, 11:09 przez ghasta, łącznie zmieniany 1 raz.

Przemo
Reactions:
Posty: 174
Rejestracja: 22 czerwca 2009, 18:03

Post autor: Przemo » 11 marca 2011, 13:53

Pomysł oczywiście bardzo mi się podoba, choć zadanie do łatwych nie należy. Jestem za wstrzymaniem się z mechaniką (na chwilę obecną), bo ważniejszy jest świat.

Jeśli przyjąć, że Imperium Katanów pokazane u ASa jest w szczytowym punkcie, to trzeba byłoby zająć się tym, co się sypało.
Moim zdanie punktem wyjścia uczynić trzeba to, co irytuje nas, i z czym mieliśmy wszyscy większy lub mniejszy problem, a mianowicie Radę Ostrogarską, wielkość wojska regimentów orków (ze względu na podatki płacone przez mieszkańców) i tolerancję religijną. A także PM (zabrakło ich? Cena skoczyła w górę?)
Jeśli my mieliśmy problem z akceptacją tego, to co dopiero mieszkańcy Orcusa?
Najlepiej wysadzić coś od środka.
Świat ASa, jak wielokrotnie podkreślano, jest kwadratowy i symetryczny. Jeśli doszło by do jakiejś tektoniki lądów? Kataklizmu? Wtedy można mapę nieco urozmaicić.



Heh, Panowie. Przyszedł mi do głowy pewien pomysł.
Gdyby zrobić tak, że...
System rządów ASa (Katana) przestał podobać się innym bogom i mieszkańcom Orcusa. Zbyt wiele było w nim sztucznych praw, mało funkcjonalnych i niepraktycznych. Merkantylistyczna ekonomia, która ustalała ceny budowli i narzucała ceny PM. Wysokie podatki, z których utrzymywano gigantyczne orkowe regimenty... Wreszcie mało rozwojowa magia i ogólnie niepojęta tolerancja.
Bogowie postanowili więc bez przelewu krwi spróbować na nowo podzielić Orcus i ustanowić w nim prawa...
I teraz tak...
Gdybyśmy podzielili funkce (bogów) na poszczególnych Forowiczów, a AS-a potraktowali jak Katana (pewnie nie zabierze głosu) i w ten sposób pokroili Orcus?
Wydaje mi się, że taka myśl mogłaby zespolić wszystkich – w jednym świecie, w jednej wizji, ku wielkiemu germańskiemu... eeee, to znaczy ku zwycięstwu:)
Jak to widzicie?
Ostatnio zmieniony 11 marca 2011, 14:08 przez Przemo, łącznie zmieniany 1 raz.

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 11 marca 2011, 14:49

Myślę, że niezłe. Z punktu widzenia Boga (zgodnie z etosem) można sprawdzić dążenia i punkty zapalne same wyjdą.

Co do PM, to może właśnie nie niedobór a ogólnodostępność? Wszyscy Ci szaleni magowie z fireballami, golemolodzy tworzący na potęgę, umagicznienia zbroi u każdego kowala, i to wszystko rzucone na zagłodzonych orków w garnizonach :P
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Awatar użytkownika
Mrufon
Reactions:
Posty: 2627
Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
Has thanked: 1 time
Been thanked: 9 times
Kontakt:

Post autor: Mrufon » 11 marca 2011, 16:07

Ja bym chciał by imperium rozpadło się w ogniu i krwi. Przerażające, druzgoczące najazdy Sharanów zmiękczą podstawy imperium (tak jak Hunowie Rzymu), potem kolejne bunty - Osmund jako oś zua, reptilliony, czerwoni piraci. Do tego coś się musi stać z esencją magii - rozpieprzy się osnowa magicznego fluidu i siła magii zmniejszy się na tyle, że PM nie będzie można już tak wydobywać jak to ma miejsce obecnie. Pozostanie inny modus uzyskiwania.
Ja widzę to na czerwono - krew, ogień, rzeź, zdrady, totalne zniszczenie. Potem odbudowa ale w innych granicach i następcze wojny o ustalenie granic, dominia rasowe, jakieś teokracje, etc.

Dużo, dużo krwi!!!!!!!!!!!

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 11 marca 2011, 16:16

Czas wichrów, czas zagłady. Właśnie piszę pewien artykuł o takim stanie rzeczy, czyli wojna w Imperium.

Awatar użytkownika
Oggy
Reactions:
Posty: 766
Rejestracja: 13 lipca 2009, 15:05
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Oggy
Has thanked: 24 times
Been thanked: 10 times

Post autor: Oggy » 11 marca 2011, 16:47

Po weekendzie wrzucę rozszerzenie swojego pomysłu.
astrolog/alchemik 10/10 POZ

ghasta
Reactions:
Posty: 2356
Rejestracja: 29 września 2010, 23:48
Has thanked: 3 times
Been thanked: 9 times
Kontakt:

Post autor: ghasta » 11 marca 2011, 16:49

Mrufon - zrobiłem w opisie rzeź niewiniątek a ty jeszcze krwi chcesz ?

Osobiście nie wiem czy bym chciał dzielić tak świat między bogów. To też mocno nienaturalne rozwiązanie.

Jeśli chcecie grzebać przy PM spowoduje to wymóg zmiany mechaniki - a to należy zostawić na koniec, kiedy ustalimy czas, przyczyny i skutki zaistniałej sytuacji.

Awatar użytkownika
Mrufon
Reactions:
Posty: 2627
Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
Has thanked: 1 time
Been thanked: 9 times
Kontakt:

Post autor: Mrufon » 11 marca 2011, 17:23

Nie chodziło mi o podział między bogów - to znów by była kwadratura. Ale jakaś jedna, kolorowa teokracja mogłaby powstać - np. praworządne państwo wyznawców Seta.

Treant
Reactions:
Posty: 1869
Rejestracja: 05 stycznia 2009, 10:15

Post autor: Treant » 11 marca 2011, 20:43

Z zaciekawieniem czytam koncepcje wizjonerów i od razu nasuwa mi się jedna myśl: w tym zmienionym świecie powinno być miejsce dla autorskich projektów, które znajdują się w bestiariuszu.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35

Hans696
Reactions:
Posty: 210
Rejestracja: 10 stycznia 2009, 11:05

Post autor: Hans696 » 12 marca 2011, 00:32

Matko, tydzień mnie nie było, a wy postanowiliście wysadzić kryształ czasu i uruchomić bezimiennych!! Szaleńcy!!! Podoba mi się:)
Windswept landscape, desolated mountain plateaus..

ODPOWIEDZ