Kryształy Czasu, czym nas oczarowały ???
-
avnar
- Reactions:
- Posty: 1140
- Rejestracja: 29 kwietnia 2009, 20:39
- Has thanked: 2 times
- Been thanked: 8 times
Pozwolę sobie stworzyć posta, z zapytaniem:
Co uważacie za największą zaletę naszego systemu i co was w nim najbardziej urzeka oraz co jest w nim najbardziej oryginalne.
Mnie osobiście w pierwszym momencie urzekła mechanika, te wszystkie liczby, losowanie postaci, mnogość możliwości. Wydawało mi się to niesamowite i bardzo czytelne.
Później dostrzegłem głębię świata, tłumacząc sobie zauważone sprzeczności dyskutowaliśmy z przyjaciółmi, niezliczone godziny. Często znajdując ciekawe rozwiązania. Mnogość możliwości, konfliktów na różnym tle (rasowym, religijnym, ideologicznym, ekonomicznym), te jawne i te tajne. To wszystko było w KC a często brakowało w innych systemach (albo my już zaślepieni, nie potrafiliśmy już tego dostrzec).
Co uważacie za największą zaletę naszego systemu i co was w nim najbardziej urzeka oraz co jest w nim najbardziej oryginalne.
Mnie osobiście w pierwszym momencie urzekła mechanika, te wszystkie liczby, losowanie postaci, mnogość możliwości. Wydawało mi się to niesamowite i bardzo czytelne.
Później dostrzegłem głębię świata, tłumacząc sobie zauważone sprzeczności dyskutowaliśmy z przyjaciółmi, niezliczone godziny. Często znajdując ciekawe rozwiązania. Mnogość możliwości, konfliktów na różnym tle (rasowym, religijnym, ideologicznym, ekonomicznym), te jawne i te tajne. To wszystko było w KC a często brakowało w innych systemach (albo my już zaślepieni, nie potrafiliśmy już tego dostrzec).
-
czegoj
- Site Admin
- Reactions:
- Posty: 3844
- Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 10 times
- Kontakt:
Szczerze to mnie najbardziej urzekła możliwość kreacji. Cały system wydaje się jakby niedokończony. Bardzo dużą swobodę ma MG i jednocześnie sami gracze. Możliwości rozwiązań i interpretacji określonych reguł powodują, że ma się wrażenie jakby można było wszystko przekręcić na własną modę, pod warunkiem że przekonasz do tego innych. Cały system ma jakby szkielet, jednak w co go przyobleczesz tym będzie.
Moja pierwsza styczność z KC to 3 numer MiM. Zaintrygowały mnie tabele z uzbrojeniem. Przeglądając je i czytając objaśnienia dość szybko uległem chęci dowiedzenia się więcej na temat gry, która oferuje tak bogaty i szczegółowy wybór ekwipunku. Zdobyłem wcześniejsze numery MiM i zacząłem zapoznawać się z zasadami. Trochę denerwowało mnie to, że opisy były niekompletne - właściwie dostarczono tylko informacji koniecznych do rozegrania mini-przygód. Na szczęście podczas zakupu bodaj piątego numeru poznałem Szymona, który zapoznał mnie ze swoimi kolegami grającymi już od jakiegoś czasu w KC i nie skończyło się na biernym zainteresowaniu.
A wracając do kwestii, co mnie obecnie urzeka: niedługo później Mag wydał WFRP i wówczas mogłem w pełni docenić rozmach mechaniki KC - młotek sprawiał na mnie wrażenie strasznie uproszczonego. Bogactwo Kryształów to bardzo rozbudowanie charakterystyki postaci (w tym ekwipunek i magia), duży indywidualizm większości profesji oraz... trochę taka nadzieja na to, że nie zostały przez A.Szyndlera porzucone na dobre i jeszcze zobaczymy materiały spod jego pióra.
A wracając do kwestii, co mnie obecnie urzeka: niedługo później Mag wydał WFRP i wówczas mogłem w pełni docenić rozmach mechaniki KC - młotek sprawiał na mnie wrażenie strasznie uproszczonego. Bogactwo Kryształów to bardzo rozbudowanie charakterystyki postaci (w tym ekwipunek i magia), duży indywidualizm większości profesji oraz... trochę taka nadzieja na to, że nie zostały przez A.Szyndlera porzucone na dobre i jeszcze zobaczymy materiały spod jego pióra.
Od zawsze byłem fanem książek przygodowych. Pochłaniałem je wręcz, autorzy tacy jak Szklarscy, May, mitologia Paradowskiego to była podstawowa lektura okresu dziecięcego. Już w podstawówce pierwszy raz przeczytałem trylogię Tolkiena. Wraz z bohaterami wielu książek przeżywałem ich przygody zafascynowany tym co ich spotykało. Potem była namiastka RPG czyli "Magia i Miecz" planszowa oraz zeszytowy "Strach" i "Labirynt Śmierci" gdzie tworzono postacie oraz budowało się losowo labirynt oraz potwory i skarby (świetna gra). I nagle w '93 kumpel w szkole przyniósł MiMa. W pierwszej chwili myślałem że to jakaś kolejna planszówka ale po bliższym zapoznaniu okazało się że to jest to czego mi brakowało. Kreowanie swojego drugiego "JA" i przeżywanie przygód takich jak w książkach, odskocznia od rzeczywistości i kreowanie czegoś nowego. Fantastyczny świat pełen magii i potworów wciągnął mnie natychmiast. I choć grywałem i gram również w inne systemy świat Orchii dzięki temu że nie jest dokończony daje nam możliwość własnego go tworzenia, to daje KC-tom olbrzymią przewagę nad innymi. I niech tak zostanie 
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia
Pierwsza styczność z grami fabularnymi to była przygoda, którą poprowadził kolega dla mnie. Przygoda trwała z godzinę? - nie wiedziałem kompletnie o co chodzi, że trzeba opisywać co się robi, nie mogłem sobie wyobrazić innego świata fantasty poza rzeczywistym światem, po którym kroczyłem. Po jakimś czasie znów mi zaproponował przygodę i ruszyło na dobre... ale byłem zbyt młody, aby pojąć te wszystkie zagadnienia, lecz z czasem zacząłem studiować materiały. Jak się okazało te przygody to się nazywają sesje, które są prowadzone wg pewnej gry fabularnej Kryształy Czasu. Z czasem się dowiedziałem, że ta gra została opublikowana w gazecie Magia i Miecz - doszedłem do tego po czasie ponieważ miałem kserówki kserówek kserówek samych zasad KC:) Czytając Magie i Miecz dowiedziałem się, że są też inne systemy takie jak WHRP, ZC, AD&D i inne... lecz same poznawanie tego było już samą w sobie przygodą. Pomimo iż poznałem inne systemy to i tak nadal wolałem stare KCki... pomimo, że wszyscy narzekali na mechanikę, tabelki... to i tak tekst oraz rysunki J. Musiała sprawiały iż ten świat jest wart studiowania tego całego tekstu... z czasem drużyna się rozpadła i kilka lat w ogóle nie grywałem, aż do teraz:)
Mój browar - SPECJAL, mój linuks - PLD, moje RPG - KC.
-
Shadowrunner
- Reactions:
- Posty: 263
- Rejestracja: 24 stycznia 2009, 18:27
To co w KCtach jest oryginalne,urzekające i niepowtarzalne to chyba oczywiste: niepowtarzalny świat. Niby taki sam jak setki innych never-landów, ale w którym z nich orki mają status "narodu wybranego", w którym innym uniwersum są władcami najpotężniejszej cywilizacji świata, która swym przepychem, bogactwem i potęgą mogłaby przyćmić Rzym, Babilon, Bizancjum, Fearun i Stary Świat razem wzięte. Jak to powiedział kiedyś Stalin do Breżniewa: "A ile dywizji ma ten papież?" tak i ja mogę zadać takie pytanie fanowi każdego innego systemu - "A ile dywizji ma ten wasz Karl Franz/Pani Bólu/Jakiśtamwładcawinnymświecieniepotrzebneskreślić? Bo Katan ma ich setki tysiecy!!! I jest obliczem boga żywego na ziemi - żaden fajfus mu nie podskoczy" 
Poza tym: W którym innym systemie można się wcielić w własnego osobistego półboga, którym w świecie gry założymy nasz własny, osobisty kult religijny
Albo w którym innym świecie można się wcielić w takiego Czarnego Rycerza? Okej - może i są różne profesje w stylu rycerz bóstw chaosu w WFRP czy upadły palladyn, ale w porównaniu z Cz.R. to cienkie bolesławy. Czarny Rycerz to jest gość!!!
A jakby jeszcze tego było mało KC oferują niesamowicie elastyczny styl gry - choć mecha była robiona z myślą o heroic fantasy na dobrą sprawę można prowadzić je bez większych problemów w każdej innej konwencji - humorystycznej, postapokaliptycznej (ktoś kiedyś opowiadał że prowadził sesje w KC w realiach w których pierdelnął jeden z Krzyształów i świat prawie szlak trafił), dark fantasy, high fantasy - a scenariusze autorstwa yossy, artmara i spółki udowodniły że równie świetnie spisują się też KC jako scena dla psychodeli, makabry i horroru.
Mnie osobiście przy pierwszym kontakcie z KCtami uwiodło to że w porównaniu z innymi systemami wtedy dostępnymi KC oferowały naprawdę rozbudowaną opcję kreowania bohatera - na pewno znacznie bardziej ciekawszą niż WFRP czy DDki albo WoD. W pomimo tych wszystkich losowań naprawdę było w czym wybierać - te wszystkie kast, profesje, zawody, rasy. No i jak tu słusznie zauważyli moi przedpiścy - KC po dziś dzień zostają chyba jednym z niewielu takich systemów gdzie istnieje tak niesamowicie bogato opisany dział uzbrojenia ochronno-zaczepnego. Okej - może i DDki mają te wszystkie appendysky z nowym uzbrojeniem a w WFRP jest broń czarnoprochowa - ale KC zawsze w postawce już miały wypełnioną po brzegi zbrojownię a do innych systemów trzeba dokupować dodatki bo podstawki są zwykle bardzo ubogie w zbrojobroniariusze. No i te szlapary, tarsary że o półtalerzech i zbrojach płaszczyznowych nie wspomnę.
Poza tym: W którym innym systemie można się wcielić w własnego osobistego półboga, którym w świecie gry założymy nasz własny, osobisty kult religijny
Albo w którym innym świecie można się wcielić w takiego Czarnego Rycerza? Okej - może i są różne profesje w stylu rycerz bóstw chaosu w WFRP czy upadły palladyn, ale w porównaniu z Cz.R. to cienkie bolesławy. Czarny Rycerz to jest gość!!!
A jakby jeszcze tego było mało KC oferują niesamowicie elastyczny styl gry - choć mecha była robiona z myślą o heroic fantasy na dobrą sprawę można prowadzić je bez większych problemów w każdej innej konwencji - humorystycznej, postapokaliptycznej (ktoś kiedyś opowiadał że prowadził sesje w KC w realiach w których pierdelnął jeden z Krzyształów i świat prawie szlak trafił), dark fantasy, high fantasy - a scenariusze autorstwa yossy, artmara i spółki udowodniły że równie świetnie spisują się też KC jako scena dla psychodeli, makabry i horroru.
Mnie osobiście przy pierwszym kontakcie z KCtami uwiodło to że w porównaniu z innymi systemami wtedy dostępnymi KC oferowały naprawdę rozbudowaną opcję kreowania bohatera - na pewno znacznie bardziej ciekawszą niż WFRP czy DDki albo WoD. W pomimo tych wszystkich losowań naprawdę było w czym wybierać - te wszystkie kast, profesje, zawody, rasy. No i jak tu słusznie zauważyli moi przedpiścy - KC po dziś dzień zostają chyba jednym z niewielu takich systemów gdzie istnieje tak niesamowicie bogato opisany dział uzbrojenia ochronno-zaczepnego. Okej - może i DDki mają te wszystkie appendysky z nowym uzbrojeniem a w WFRP jest broń czarnoprochowa - ale KC zawsze w postawce już miały wypełnioną po brzegi zbrojownię a do innych systemów trzeba dokupować dodatki bo podstawki są zwykle bardzo ubogie w zbrojobroniariusze. No i te szlapary, tarsary że o półtalerzech i zbrojach płaszczyznowych nie wspomnę.
"-Kat An!!! - najg?o?niej jak mog?a, sykn??a ci??arna orczyca.
-Kacie! Jeszcze raz spróbujesz mnie podgryza?! - doda?a uderzaj?c wielk? niczym bochen chleba pi??ci? w swój nabrzmia?y brzuch." [sic!]
-Kacie! Jeszcze raz spróbujesz mnie podgryza?! - doda?a uderzaj?c wielk? niczym bochen chleba pi??ci? w swój nabrzmia?y brzuch." [sic!]
Zawsze interesowały mnie siły nadprzyrodzone , magia, medium ,parapsychologia itp.
Wyobraźcie teraz sobie fascynata sił nadprzyrodzonych , który wchodzi w świat fantasy i nagle może takich sił dotknąć, doświadczyć ba...korzystać z nich i manipulować nimi (czego nie można w innych systemach). To jest właśnie świat Kryształów i to mnie najbardziej urzekło w tym systemie.
Wyobraźcie teraz sobie fascynata sił nadprzyrodzonych , który wchodzi w świat fantasy i nagle może takich sił dotknąć, doświadczyć ba...korzystać z nich i manipulować nimi (czego nie można w innych systemach). To jest właśnie świat Kryształów i to mnie najbardziej urzekło w tym systemie.
[center]Nie dostaniesz drugiej szansy, by zrobi? dobre pierwsze wra?enie.[/center]
[center]
[/center]
[center]
[/center]-
Mrufon
- Reactions:
- Posty: 2627
- Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 6 times
- Kontakt:
KC to pierwszy system, w który zagrałem. Przyjechałem do kuzyna na weekend pograć w planszówkę Magia i Miecz (pamięta kto?), ale zamiast łupania w MiMa namówił mnie do grania w KC. Odpowiedziałem, że to bez sensu grać w coś, co nie ma planszy i dzieje się tylko w wyobraźni. JAKŻE SIĘ MYLIŁEM!!!!!!!!!!!
KC były pierwsze, do dziś więc pozostaje sentyment niewysłowiony, mimo pewnych wad.
KC były pierwsze, do dziś więc pozostaje sentyment niewysłowiony, mimo pewnych wad.
Na początku była to dla mnie pierwsza taka "dziwna gra bez planszy" jaką znałem.
Pomimo, ze stopniowo pojawiało sie porówanie z innymi RPG to KC zostały jako ten system, który daje najwiecej różnych mozliwości. Jednoczesnie to jest ten przyjemny system, który oferuje z jednej strony wyraźny podział na "dobrych i złych", a z drugiej pozwala kreowac bardziej skomplikowane scenariusze.
Pomimo, ze stopniowo pojawiało sie porówanie z innymi RPG to KC zostały jako ten system, który daje najwiecej różnych mozliwości. Jednoczesnie to jest ten przyjemny system, który oferuje z jednej strony wyraźny podział na "dobrych i złych", a z drugiej pozwala kreowac bardziej skomplikowane scenariusze.
-
avnar
- Reactions:
- Posty: 1140
- Rejestracja: 29 kwietnia 2009, 20:39
- Has thanked: 2 times
- Been thanked: 8 times
Dla mnie też była pierwsza. Ciekawi mnie kto zaczął grać w jakiegoś innego RPG, spróbował później KCetów i przy nich został. Bo wygląda na to że mamy do tego systemu sentyment bo straciliśmy przy nim dziewictwo:) Zastanawiałem się niekiedy czy gdyby został wydany teraz, w niezmienionej formie, tylko przez Szyndlera, czy miałby szansę na sukces?? Osobiście uważam że nie
chyba że podstawka byłaby po kosztach, zarabiałoby się tylko na dodatkach, wyszedłby z jakąś grą planszową, książką itd. Bez dodatkowego szumu chyba nie ma szans i umarłby w przedbiegach. Jestem ciekawy wywiadu i tego jakie plany ma A.S.
Bezzasadne.bo mechanika nie wytrzymuje konkurencji
System po prostu nie ma wyjasnionych kwestii praw autorskich, a infantylny tzw "podręcznik" został zrobiony tylko po to,, zeby odwalili sie ci co zrobili przedpłaty. Pismo, kóre kiedys promowało KC, później je niszczyło.
W oparciu o ta "parodie podręcznika" nie da sie grac, a inne materiały sa trudno dostepne. W takiej sytuacji KC po prostu nie ma dziś na rynku gier.
W ubiegłym tygodniu nawiązałem kontakt z człowiekiem, który wraz z grupą innych ludzi organizuje konwenty RPG w Warszawie. I twierdzi że RPG znów odżywa, interesuje się tym coraz więcej młodych ludzi a na rynku ukazały się 2-3 nowe polskie systemy i to ponoć z powodzeniem. Ja uważam, że każdy kto gra w RPG na komputerze (bo to niestety wygrywa z klasycznym RPG) i nie satysfakcjonuje go prosty liniowy scenariusz bez możliwości zaskakujących decyzji ze strony gracza na pewno sięgnie po RPG fabularne. Może potrzeba do tego więcej zaangażowania, inteligencji czy innej cechy ale wymagający gracz zdecydowanie postawi chociażby na KC-ty.
A mechanika? Co tam, nie ma co specjalnie narzekac
A mechanika? Co tam, nie ma co specjalnie narzekac
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia