A druga sprawa to chyba brak jest max SF do użycia prawda? i to chyba by wszystko wyjaśniało.
Ja uważam, że jeśli masz min SF to i tak naciągasz cięciwę do granic wytrzymałości łuku, a jeśli twoja SF przekracza tą wartość to każdy by chciał zadawać jak najwięcej ale czy ten łuk to wytrzyma? Bo pomimo tego iż jesteś silny i tak mocniej łuku nie naciągniesz niż jego max naciąg, a jak dla mnie max naciąg jest uwzględniony w rubryce min SF do użycia.
rozmyślania RHN
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
Idąc dalej tym tropem...
Mamy 3 ludzi każdy z nich ma inną siłę, ale każdy też ma ową siłę mieszczącą się w przedziale min-max. Uważasz wtedy, że każdy z nich wystrzeli strzałę z taką samą siłą? Jeśli już tak kombinować to pójdźmy dalej.
Zakładam, że znasz prawidłowy sposób strzelania z łuku. Dla tych co czytają ale może mają mgliste pojęcie. Postawa boczna, wyprostowana i usztywniona lewa ręka, prawą naciągamy cięciwę tak aby przy naciągu dotykała czubka nosa, ust i brody.
I mamy tu hobbita, człowieka i półolbrzyma. Każdy z nich ma wspomnianą różną siłę, ale też w przedziale min-max. Z racji tego, że każdy z nich ma inny zasięg ramion, to jak prawidłowo wyliczyć obrażenia zadane z łuku? Który z nich wykorzystuje go optymalnie?
Nie Mordimerze, uważam że nie możemy iść aż tak bardzo w realizm i fizykę. Potrzebne są pewne uproszczenia i to uproszczenie z bonusem z SF uważam za najlepsze. Ale może się mylę więc poproszę o ripostę
Mamy 3 ludzi każdy z nich ma inną siłę, ale każdy też ma ową siłę mieszczącą się w przedziale min-max. Uważasz wtedy, że każdy z nich wystrzeli strzałę z taką samą siłą? Jeśli już tak kombinować to pójdźmy dalej.
Zakładam, że znasz prawidłowy sposób strzelania z łuku. Dla tych co czytają ale może mają mgliste pojęcie. Postawa boczna, wyprostowana i usztywniona lewa ręka, prawą naciągamy cięciwę tak aby przy naciągu dotykała czubka nosa, ust i brody.
I mamy tu hobbita, człowieka i półolbrzyma. Każdy z nich ma wspomnianą różną siłę, ale też w przedziale min-max. Z racji tego, że każdy z nich ma inny zasięg ramion, to jak prawidłowo wyliczyć obrażenia zadane z łuku? Który z nich wykorzystuje go optymalnie?
Nie Mordimerze, uważam że nie możemy iść aż tak bardzo w realizm i fizykę. Potrzebne są pewne uproszczenia i to uproszczenie z bonusem z SF uważam za najlepsze. Ale może się mylę więc poproszę o ripostę
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
Ale właśnie w KC nie ma max SF do użycia łuku, i może to jest ten błąd w tej broni.
Z powyższego przykładu powiem Ci, że każdy który ma min SF do użycia tego łuku, wtedy wykorzysta właściwości łuku optymalnie do jego budowy. Ale jeśli któremuś z nich brakuje tej SF to ja odlicze jego postaci 10% SKUT za każde brakujące 10 SF.
Strzelało się też trzymając łuk w poziomie i napinając cięciwę do piersi, ale to taka moja mała wstawka.
Bo sposób który przedstawiłeś i który używany jest do tej pory był stosowany i rozpowszechniany przez walijskich łuczników najemnych specjalizujących się w łukach typu angielskiego czyli długich prostych łukach a nie łukach refleksyjnych. A w jest różnica w budowie tych łuków.
Z powyższego przykładu powiem Ci, że każdy który ma min SF do użycia tego łuku, wtedy wykorzysta właściwości łuku optymalnie do jego budowy. Ale jeśli któremuś z nich brakuje tej SF to ja odlicze jego postaci 10% SKUT za każde brakujące 10 SF.
Strzelało się też trzymając łuk w poziomie i napinając cięciwę do piersi, ale to taka moja mała wstawka.
Bo sposób który przedstawiłeś i który używany jest do tej pory był stosowany i rozpowszechniany przez walijskich łuczników najemnych specjalizujących się w łukach typu angielskiego czyli długich prostych łukach a nie łukach refleksyjnych. A w jest różnica w budowie tych łuków.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."
Zgadzam się we wszystkim co napisałeś więc nie ma sensu jakoś się mocno rozpisywać. Również jeśli chodzi o budowę łuków.
Trzeba by tylko dość do jakiegoś podsumowania. Fajnie jakby ktoś jeszcze włączył się do dyskusji i się wypowiedział
Trzeba by tylko dość do jakiegoś podsumowania. Fajnie jakby ktoś jeszcze włączył się do dyskusji i się wypowiedział
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia
Dla zdyskredytowania tego uproszczenia weźmy Lewelyna wzrost 204 zasięg ramion niespełna 90 cm z racji bycia elfem na 0 poziomie ma siły około 90 staje w szranki z Torinem dębowym łęczyskiem krasnoludem o wzroście około 150 i zasięgu ramion około 50, a że torina bogowie lubili URODZIŁ się jako siłacz siła około 200 czy widzisz to co ja...venar napisał(a):
Nie Mordimerze, uważam że nie możemy iść aż tak bardzo w realizm i fizykę. Potrzebne są pewne uproszczenia i to uproszczenie z bonusem z SF uważam za najlepsze.
Z góry przepraszam za nieco niechlujny sposób przedstawiania swoich myśli ale mam szczerą nadzieję że wiesz o co mi chodzi....
nie polemizuję na temat proporcji pomiędzy siłą naciągu a długością ramion, bo tu bezsprzecznie masz rację; w tym że uproszczenia w tym temacie dokonałbym w gestii odmiennych konstrukcji łuków tu dzież surowców użytych do ich produkcji.
Czyli dla przykładu cisowy łuk jako bardziej elastyczny przeznaczony jest dla osób o długich ramionach zaś leszczynowy wykazujący większą sprężystość jest mniej elastyczny i powinien być używany przez łuczników o krótkich ramionach. Oba zaś przy optymalnym napięciu wypuszczają strzałę z podobną prędkością...
Oczywiście nie znam się na drzewie i produkcji łuków na tyle by podawać konkrety, więc cis i leszczyna to tylko przykłady; nie mniej jednak wiem (i raczej nikt tego nie podważy) że każde drzewo charakteryzuje się odmienną elastycznością, sprężystościom itd.. niektóre są wyśmienite do budowy łuków inne zaś się nie nadają zupełnie..
Parę postów temu wspominałem jaki widziałbym udział siły fizycznej w łucznictwie o tutaj
Rozumiem Arke i popieram. Nie wiem czy kojarzysz, ale w jednym z numerów MiMa, ukazał się artykuł "Elfy - rzemieślnicy Orchii". Tam było to przedstawione nie tylko w przypadku łuków ale i innych broni w produkcji których elfy "maczały palce". Kto wie, może by zaczerpnąć z tej wiedzy, ja tak zrobiłem w przypadku drużyny którą prowadziłem.
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
czyli wniosek jaki? że każdy z nich używa innego łuku (czy to z innego materiału czy innej techniki wykonania łuku) a mnie chodzi o przykład na jednym typie łuku dla innych postaci.Arke napisał(a):
nie polemizuję na temat proporcji pomiędzy siłą naciągu a długością ramion, bo tu bezsprzecznie masz rację; w tym że uproszczenia w tym temacie dokonałbym w gestii odmiennych konstrukcji łuków tu dzież surowców użytych do ich produkcji.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."