Gdzie piracą piraci?

Goldwin
Reactions:
Posty: 645
Rejestracja: 08 kwietnia 2009, 19:36

Post autor: Goldwin » 07 lipca 2011, 00:29

A potem będzie Rewolucja i znowu wrócą Komuniści :) Ale popróbować można, może być ciekawym rozwiązaniem i uzupełnieniem.

Krasnoludów to raczej nie widzę na wodzie. Owszem technika techniką ale żeby samemu się włóczyć po czymś takim... Kupczyć to mogą i nawet powinni ale raczej widzę ich jako statycznych odbiorców. A karawanami niech zajmują się inni. Ew. bronie, zbroje, metale, rudy albo Bankowcy.

Awatar użytkownika
Oggy
Reactions:
Posty: 766
Rejestracja: 13 lipca 2009, 15:05
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Oggy
Has thanked: 24 times
Been thanked: 10 times

Post autor: Oggy » 07 lipca 2011, 07:38

Ewentualnie zagraj w warhammera. Niby dlaczego mieliby pozwalać zarobić innym na transporcie dóbr zamiast w całości kontrolować handel?
astrolog/alchemik 10/10 POZ

jimmor
Reactions:
Posty: 261
Rejestracja: 20 marca 2011, 13:59
Kontakt:

Post autor: jimmor » 07 lipca 2011, 08:17

Orkus Wschodni Ghasta. Orkus Wschodni.

EDIT sorry: przerzuciło mnie na pierwszą stronę wątku i tego nie zauważyłem. A więc odpowiedziałem na coś co było tematem kilk miesięcy temu. Konkretnie chodziło o porty Katana...
Ostatnio zmieniony 07 lipca 2011, 16:30 przez jimmor, łącznie zmieniany 1 raz.

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 07 lipca 2011, 08:33

he?
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Goldwin
Reactions:
Posty: 645
Rejestracja: 08 kwietnia 2009, 19:36

Post autor: Goldwin » 07 lipca 2011, 13:01

Oggy:
Nie wiem czy to do mnie ale sprecyzuję, chodziło mi o zatrudnianie pracowników do prowadzenia karawany czy zebrania surowca. Inwestowali by tylko zamiast włóczyć się po morzach osobiście (zakupienie/wynajem statku, pracownika występującego w ich imieniu itp. to też koszta, ktoś zarabia ) :)
Chodziło mi o coś takiego:
Zakładało się faktorię i skupowało np. skóry i potem dopiero handlowało. Nie płynęło się z Europy na wyprawę po przyprawy do Ameryki tylko wynajmowało ludzi, inwestowało. Jak statek zatonął albo ograbili piraci, to i bankructwo.
Raczej nie ogranicza to zbytnio kontrolowania handlu, chcąc nie chcąc też musieliby zapewnić sobie tragarzy, ochronę karawany. A kwestia "bycia pierwszym" na rynku to już układy, poziom funduszy, szczęście etc.
Ostatnio zmieniony 07 lipca 2011, 14:37 przez Goldwin, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Oggy
Reactions:
Posty: 766
Rejestracja: 13 lipca 2009, 15:05
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Oggy
Has thanked: 24 times
Been thanked: 10 times

Post autor: Oggy » 07 lipca 2011, 14:39

Tak goldwin, dotyczyło to Ciebie.
Oryginalny opis MiMowy pokazuje krasnoludy jako zasadniczo zamkniętą społeczność. To oczywiste że dobrze sytuowani kupcy nie pływają na swoich statkach osobiście, mają od tego swoich pracowników, ale w przypadku tak niechętnej obcym rasy, ci pracownicy będę również krasnoludami.
Ponad to jest znacząca różnica pomiędzy zlecaniem czegoś podwykonawcy a robieniem tego samemu - w warunkach drapieżnego rynku można dużo stracić a na ochrii relacje społeczne są mimo wszystko mniej "cywilizowane" niż u nas. Tu nikt się nie przejmie, kiedy wspólnik wydrenuje Cie z kasy, nie będzie funduszy osłonowych od państwa ani skargi do trybunału w Hadze.
astrolog/alchemik 10/10 POZ

Goldwin
Reactions:
Posty: 645
Rejestracja: 08 kwietnia 2009, 19:36

Post autor: Goldwin » 07 lipca 2011, 16:06

Tu się zgodzę, jako zamknięta społeczność trzymają się razem i tu właśnie leży szkopuł. Albo zamkniemy tą rasę w górach lub okolicach (czasem jakiś architekt wyprawi się do miasta na specjalne zamówienie jakiegoś władyki), albo damy im swobody i puścimy masowo w świat (większość handlu raczej idzie od nich, nie oni do świata). Dlatego też kłóci trochę mi się z wizją kupczenia dobrem wszelakim, raczej wyspecjalizowanym w określonych dziedzinach. Przychylam się do Bankierów, Kowali, Płatnerzy czy podobnych zawodów, raczej "stacjonarnych" aniżeli tzw. handlu "obwoźnego". Oczywiście, takowe wyroby również trzeba przetransportować, i tu się zgodzę, że byłyby jednostki eskortujące składające się z rodaków (choć nie muszą).
Zauważ, iż podałem przykłady z czasów gdzie wcale nie były to takie "przyjazne" czasy. Wtedy również nie było funduszy, skarg czy przejmowania się jak wspólnik zawinie się z interesu wraz ze wspólną kasą. Jednak handlować również się dało. Czy np. wynajęcie Najemników nie byłoby sprzeczne z ich "kodeksem"? Kto potem by ich zatrudnił jakby kilka razy spłatali figla wynajmującym? Rzecz polega na jakimś tam zaufaniu i szczęściu w handlu, tak chyba było i będzie...

Suma summarum, nie widzę ich po prostu jako wyspecjalizowanych jednostek, oddziałów bojowych w formacjach nawodnych (np. piratów, przewoźników), co najwyżej do przetransportowania np. w czasie wojny. Chodziło mi w zasadzie o predyspozycje fizyczne czy psychiczne. Marynarz zapewne nie czuje się pewnie w górach, a góral nie boi się wysokości na morzu. Przeciwnie, raczej czułby się nieswojo i nie mógł wykorzystać swej przewagi, w którą obrasta od urodzenia. Chociaż, jeśli ktoś mieszkający nad morzem może uwielbiać łażenie po górach i vice versa, tak i wymyślenie odpowiedniej formacji jest możliwe. Ot, tyle. :)
Ostatnio zmieniony 07 lipca 2011, 16:33 przez Goldwin, łącznie zmieniany 1 raz.

jimmor
Reactions:
Posty: 261
Rejestracja: 20 marca 2011, 13:59
Kontakt:

Post autor: jimmor » 07 lipca 2011, 16:34

Elfy się izolują, krasnoludy to zamknięta społeczność, reptiliona nie uświadczysz poza Gastą / Archagastą... nic dziwnego że orki panują nad światem.

Awatar użytkownika
venar
Reactions:
Posty: 1591
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:01

Post autor: venar » 07 lipca 2011, 16:45

Bo orki mnożą się szybciej niż inne rasy, niestety...
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 07 lipca 2011, 20:30

a jeśli to sharany mnożą się szybciej niż orki? to co wtedy? więcej najazdów, czy może mniej ale za to bardziej krwawych?
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

jimmor
Reactions:
Posty: 261
Rejestracja: 20 marca 2011, 13:59
Kontakt:

Post autor: jimmor » 08 lipca 2011, 07:08

Venar nie używaj tego argumentu, proszę... po 10.000 lat panowania orków, gdyby te mnożyły się zauważalnie szybciej od innych nie byłoby już nic poza orkami. Może mnożą się szybciej, ale z uwagi na brak profesji znachorki śmiertelność noworodków mają na poziomie 99%...

Awatar użytkownika
Oggy
Reactions:
Posty: 766
Rejestracja: 13 lipca 2009, 15:05
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Oggy
Has thanked: 24 times
Been thanked: 10 times

Post autor: Oggy » 08 lipca 2011, 07:23

(...) jako zamknięta społeczność trzymają się razem i tu właśnie leży szkopuł. Albo zamkniemy tą rasę w górach lub okolicach (...)
Krasnoludy to zamknięta społeczność a nie wyizolowany geograficznie naród. Mogą mieszkać wszędzie ale trzymają się swoich rodaków i mają swoje własne obyczaje, nieznane dla innych ras i kultywowane z dala od wzroku postronnych. Tacy Żydzi Ochrii.
No i nie popadajmy w stereotypy - góral faktycznie może niedobrze czuć na morzu a marynarz w górach ale jeden i drugi to ludzie. Krasnoludy też mogą należeć do społeczności górskiej ale i do żyjącej z morza. Takie banalne rozgraniczenia (krasnoludy w tylko górach, elfy tylko w lesie) to chyba pozostałość po prehistorii rpg, która pozwalała łatwo "scharakteryzować" rasę i odróżnić ją od ludzi.
astrolog/alchemik 10/10 POZ

Awatar użytkownika
venar
Reactions:
Posty: 1591
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:01

Post autor: venar » 08 lipca 2011, 10:50

Jimmor - Orki mnożą się zauważalnie szybciej. W sprzyjających okolicznościach "samica" jest w stanie urodzić nawet dziesiątkę młodych orków. Niestety nie każdej się to udaje, wiele orczych kobiet nawet nie dożywa do dnia porodu jeśli nie jest w stanie wyżywić noszonego potomstwa. W takiej sytuacji potomstwo dosłownie pożera od środka matkę. Nadmiar orków jest oczywiście problemem dla państwa katańskiego, głównie z powodu wyżywienia. Dlatego też regularnie co jakieś 10 lat legiony orkowe (słabsze osobniki)wysyłane są na Archipelag Pajęczy do walki z sharanami. Rozwiązuje to problem wyżywienia a dodatkowo daje odetchnąć przed zagrożeniem ze strony pajęczaków, które po trosze są przetrzebione tym sposobem.

Co do krasnoludów t tylko połowicznie są oni zamkniętą społecznością. Fakt, że tak naprawdę nie wiadomo ile ich jest i ciężko się do nich dostać to jednak świetni z nich marynarze i kupcy. Posiadają nawet swoją flotyllę.
I zgadzam się Oggy, "Żydzi Orchii" to chyba dobre porównanie.
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia

jimmor
Reactions:
Posty: 261
Rejestracja: 20 marca 2011, 13:59
Kontakt:

Post autor: jimmor » 08 lipca 2011, 22:03

Jedna z (licznych) bzdur o których zapomniał Ghasta w swym artykule. 10.000 lat to 400 pokoleń. Przy przyroście naturalnym dodatnim 3% / pokolenie (na poziomie błędu statystycznego) po 400 pokoleniach będziemy mieli 136 tysięcy RAZY więcej orków niż na początku. Czyli jeżeli 200.000 orków obaliło reptiliony to obecnie mamy ich na świecie jakieś 27 miliardów.
Nadmiar orków jest oczywiście problemem dla państwa katańskiego, głównie z powodu wyżywienia. Dlatego też regularnie co jakieś 10 lat legiony orkowe (słabsze osobniki)wysyłane są na Archipelag Pajęczy do walki z sharanami. Rozwiązuje to problem wyżywienia a dodatkowo daje odetchnąć przed zagrożeniem ze strony pajęczaków, które po trosze są przetrzebione tym sposobem.
I żaden Katan nie wpadł na pomysł, by te legiony wysłać raczej do Tagar, Archagasty czy królestw elfów i nie tylko rozwiązać problem nadmiernej populacji ale przy okazji poszerzyć lebensraum dla swoich własnych ziomków?
Albo żeby wyciąć kilka puszcz na Orkusie Wielkim i zbudować tam ze dwa nowe miasta? Przecież 3/4 OW jest dzikie, po co jakieś sharany...

Awatar użytkownika
venar
Reactions:
Posty: 1591
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:01

Post autor: venar » 08 lipca 2011, 22:49

Jimmor, przede wszystkim bierzesz jakieś dziwne dane statystyczne, które nie mają absolutnie żadnego przełożenia na jakikolwiek świat fantasy w tym również KC. Bójki, waśnie, wojenki, otwarte konflikty czy też inwazje z innych lądów czy sfer egzystencji Twój przyrost naturalny niwelują do poziomu zero koma nic. Nie możesz tym samym wyliczać sobie jakieś nieprawdopodobne ilości orków na Orchii.

Co do drugiej kwestii... Wysyłając nadmiar orków do innych państw czy królestw myślisz że rozwiąże to problem? Myślisz że inne kraje z otwartymi ramionami przyjmą tych wysiedleńców? Wszyscy wiedzą, że Imperium Katańskie to kolos na glinianych nogach i taka sytuacja na pewno nie pomoże w utrzymaniu wątpliwego pokoju pomiędzy rasami.
Budowanie kolejnego miasta też wcale nie przyniesie rozwiązania w kwestii wyżywienia tych gąb. Miasta nie produkują żywności tylko je pochłaniają. Kolejne miasto, to kolejne gęby do wykarmienia.
Jak dla mnie to dobre rozwiązanie wysłanie ich na pewną śmierć. Przecież Katan to bóstwo o charakterze pr-zły. Takie prawo idelanie do niego pasuje.
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia

ODPOWIEDZ