PBF - Grzechy ojców
Palenie ciał? 14 ciał? ta cała wieża musiałaby być wypełniona drewnem by na stosy starczyło.
nie damy rady samodzielnie się ciał pozbyć.
Proponuję zaczaić się w wieży i obserwować, żołnierzy po wodę i zapasy wysłać - nie mówić o martwych strażnikach, raczej nie chcemy paniki w osadzie.
Nie pozbywając się ciał ryzykujemy tym, że plan 'kapłanki' się zrealizuje i nie damy rady przeciwstawić się zagrożeniu. Nie wiemy jednak co to za zagrożenie, ani jaki to plan. Obserwując z wieży koryto rzeki – po pierwsze odpoczniemy, nie spali nas słońce i jak będzie się coś działo będziemy mogli szybko zareagować. Z jakiegoś powodu zamordowano tych strażników (istnieje mała szansa, że spiskowcy obawiali się, że strażnicy ów plan mogą zniweczyć, a jeśli oni mogli to nasza mała grupka tym bardziej zadziałać tak może).
Pozbywając się ich – od razu budzimy niepokój osady (niezależnie czy ciała spalimy – i mieszkańcy zobaczą czarny dym, czy wezwiemy ludzi by ciała stad zabrać), pojawią się pytania na które nie chcemy odpowiadać i efekt tego może być dla nas paskudniejszy iż plany kapłanki.
Jestem za tym by ciał nie ruszać, ukryć się i czekać, może Sanna nie przewidziała, że będziemy ja śledzić i lepiej jej w żaden sposób nie ostrzegać?
nie damy rady samodzielnie się ciał pozbyć.
Proponuję zaczaić się w wieży i obserwować, żołnierzy po wodę i zapasy wysłać - nie mówić o martwych strażnikach, raczej nie chcemy paniki w osadzie.
Nie pozbywając się ciał ryzykujemy tym, że plan 'kapłanki' się zrealizuje i nie damy rady przeciwstawić się zagrożeniu. Nie wiemy jednak co to za zagrożenie, ani jaki to plan. Obserwując z wieży koryto rzeki – po pierwsze odpoczniemy, nie spali nas słońce i jak będzie się coś działo będziemy mogli szybko zareagować. Z jakiegoś powodu zamordowano tych strażników (istnieje mała szansa, że spiskowcy obawiali się, że strażnicy ów plan mogą zniweczyć, a jeśli oni mogli to nasza mała grupka tym bardziej zadziałać tak może).
Pozbywając się ich – od razu budzimy niepokój osady (niezależnie czy ciała spalimy – i mieszkańcy zobaczą czarny dym, czy wezwiemy ludzi by ciała stad zabrać), pojawią się pytania na które nie chcemy odpowiadać i efekt tego może być dla nas paskudniejszy iż plany kapłanki.
Jestem za tym by ciał nie ruszać, ukryć się i czekać, może Sanna nie przewidziała, że będziemy ja śledzić i lepiej jej w żaden sposób nie ostrzegać?
- Zakładam, że jeśli Sanna planuje coś niecnego, to odbędzie się to pod osłoną nocy. Co zrobimy, gdy przyjdą zmiennicy tych strażników? Może zostanie tu tylko połowa z nas? Kto chce tutaj nocować? Wrócilibyśmy do osady w trójkę i dwie osoby zostałyby w chatce, a trzecia przyniosła bukłaki i inne potrzebne rzeczy. Poprosilibyśmy strażników z nocnej zmiany o obudzenie nas, nim będą ruszać do wartowni, co sprawi, że wieść o mordzie nie rozejdzie się zbyt szybko. W razie czego będą tu dwie osoby, ale sądzę, że nic się wydarzy aż do zmroku, kiedy to dojdą kolejne trzy. Co wy na to?
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Wątek techniczny
Chyba jedyne sensowne co mogę zrobić niewielkim nakładem sił to pomodlić się nad ciałami i pobłogosławić je pośmiertnie. Jak by mi modlitwa wyszła to może jakiś skutek by te modły przyniosły...
A potem to chyba rzeczywiście warto zbunkrować się w wieży i czekać na dalszy rozwój wydarzeń. Bez Skeli i nabawienia się udaru Sanny nie wyśledzimy, więc nie ma się co ruszać stąd. Możemy wysłać któregoś ze zbrojnych do Duviku by powiadomić Skele by dołączył do nas a ja zmajstruje szybki list do Brunty by chłopina pomartwił się jeszcze bardziej;)
Pytanie do żołnierzy: o której przychodzi następna zmiana warty?
Chyba jedyne sensowne co mogę zrobić niewielkim nakładem sił to pomodlić się nad ciałami i pobłogosławić je pośmiertnie. Jak by mi modlitwa wyszła to może jakiś skutek by te modły przyniosły...
A potem to chyba rzeczywiście warto zbunkrować się w wieży i czekać na dalszy rozwój wydarzeń. Bez Skeli i nabawienia się udaru Sanny nie wyśledzimy, więc nie ma się co ruszać stąd. Możemy wysłać któregoś ze zbrojnych do Duviku by powiadomić Skele by dołączył do nas a ja zmajstruje szybki list do Brunty by chłopina pomartwił się jeszcze bardziej;)
Pytanie do żołnierzy: o której przychodzi następna zmiana warty?
Jeżeli wróca to w tym okresie bo zmiana warty podniesie larumA jeśli mają zamiar wrócić to zrobią to przed zmianą warty w wieży, bo później to i tak się wszystko wyda
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
Nie lepiej aby to kapłan tam szedł do wioski i o wszystkim powiadomił starszyznę? Może nakłoni ich do tego aby nie wzbudzać póki co paniki, może prześlą nam kilku żołnierzy więcej? Chyba im też chodzi aby w osadzie panika nie wybuchła? Moim zdaniem kapłan powinien iść do Brunty i pogadać z nim, po drugie ktoś inny zapakował by nasz ekwipunek na konia i z nim tu wrócił, jeśli to w nocy ma się dziać to zbroje tarcze i inne sprzęty przydadzą nam się, a może i jeszcze znajdzie się trochę wody, jedzenia?
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."
A nie wydaje Wam się to jakoś dziwnie zbyt oczywiste? Rankiem rzucacie podejrzenia na Sannę i jej ochroniarza informując o swoich wątpliwościach członków starszyzny, a koło południa znajdujecie zasztyletowane ciała strażników sugerujące, iż dokonał tego ów niemowa. Zabójca nie pofatygował się ukryć ciał a okoliczności wskazują ewidentnie na niemowę. Chyba nikt nie powie mi, że Sanna i jej ochroniarz to idioci, którzy chcą aby ich złapano? Nieobecność obojga tutaj martwi mnie dodatkowo. Przywlekli tu poległych, w bliżej nieokreślonym celu i zostawili w takiej spiekocie? Przecież za chwilę nie będzie można nawet podejść do tych trupów kiedy szybko zaczną się rozkładać a do tego robactwo wszelkie z okolicy się zlezie nie mówiąc już o jakichkolwiek działaniach przy trupach. Jeśli mieli jakiś cel to powinni byli zrobić to od razu, jednak z jakiegoś powodu nie ma ich tutaj.
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia
- Panika w osadzie nie będzie dla nas problemem, gdy już będziemy na tropie Sanny. O wiele lepiej by było podzielić się na dwie grupy, bo w samym Duviku też może się coś wydarzyć. Zamierzam wypocząć przed nocą, a w strażnicy warunki ku temu są raczej marne.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
- Skoro ciał nie możemy szybko spalić, to zostawimy je tak jak są. Kto jeszcze wraca ze mną do osady?
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Ile potrwa podróż do Duviku i z powrotem? Przypominam że lecimy na ryj wszyscy, a dobrze byłoby być wypoczętym przed zapewne niemiłymi wydarzeniami jakich świadkami zapewne wkrótce będziemy.
EDIT: Jezeli droga do Duviku i z powrotem niedaleka to ruszam do miasteczka, jezeli natomiast mam spedzic reszte dnia wyciagajac nogi w marszu w tym upale, to zdecydownie wole sie wyspac w wiezy.
EDIT: Jezeli droga do Duviku i z powrotem niedaleka to ruszam do miasteczka, jezeli natomiast mam spedzic reszte dnia wyciagajac nogi w marszu w tym upale, to zdecydownie wole sie wyspac w wiezy.
Ostatnio zmieniony 11 sierpnia 2011, 22:48 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Wątek techniczny
Droga poprzez wąwóz to kwadrans szybkim krokiem, więc nie mówimy tu o wielkich dystansach. Przyjmuję zatem, że Eithart i Trehant wracają do osady? (razem z trzema wypożyczonymi duvikańskimi żołnierzami). Uhra i Mordil przyczają się w zamian w wieży.
Ekipa wracająca do osady - powiadamiacie kogoś o sytuacji przy rzece? (ciała, morderstwo). Budzicie Skelę? Venar, Skela daje się budzić?
Droga poprzez wąwóz to kwadrans szybkim krokiem, więc nie mówimy tu o wielkich dystansach. Przyjmuję zatem, że Eithart i Trehant wracają do osady? (razem z trzema wypożyczonymi duvikańskimi żołnierzami). Uhra i Mordil przyczają się w zamian w wieży.
Ekipa wracająca do osady - powiadamiacie kogoś o sytuacji przy rzece? (ciała, morderstwo). Budzicie Skelę? Venar, Skela daje się budzić?
Wątek techniczny
Proszę o żołnierzy o pobudkę, gdy nadejdzie pora zmiany warty. Szykuję się do snu i jeśli to możliwe zamierzam się podleczyć dzięki zdolności Przyspieszone zdrowienie.
Proszę o żołnierzy o pobudkę, gdy nadejdzie pora zmiany warty. Szykuję się do snu i jeśli to możliwe zamierzam się podleczyć dzięki zdolności Przyspieszone zdrowienie.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Wątek techniczny
Aktualnie widzę Wasze deklaracje następująco - Eithart, Trehant i Mordil wracają szybko do osady w towarzystwie trzech żołnierzy, nieświadomych śmierci swych kompanów z wieży. Uhra pozostaje na miejscu, ukryta w budowli i obserwująca okolicę przez okienka strzelnicze. W osadzie Mordil zbiera ekwipunek oraz wodę i jedzenie, po czym wraca sam do wieży, by dotrzymać towarzystwa Uhrze, zaś Eithart i Trehant kładą się spać, by odpocząć chociaż trochę przed nadejściem zmierzchu (bo podejrzewacie, że wtedy Sanna powróci).
Trehant załatwia, że nocna zmiana przed wyjściem na służbę za wąwóz zamelduje się wpierw u niego w chatce - pierwszy kapitan jest taką prośbą wyraźnie zdziwiony, ale się zgadza. Budzicie Skelę od razu, aby mu przekazać złe wieści lub wysłać go do wieży? Informujecie o mordzie kogokolwiek ze starszyzny? Odpowiedzi na powyższe pytania umożliwią mi napisanie nowej fabularki.
Aktualnie widzę Wasze deklaracje następująco - Eithart, Trehant i Mordil wracają szybko do osady w towarzystwie trzech żołnierzy, nieświadomych śmierci swych kompanów z wieży. Uhra pozostaje na miejscu, ukryta w budowli i obserwująca okolicę przez okienka strzelnicze. W osadzie Mordil zbiera ekwipunek oraz wodę i jedzenie, po czym wraca sam do wieży, by dotrzymać towarzystwa Uhrze, zaś Eithart i Trehant kładą się spać, by odpocząć chociaż trochę przed nadejściem zmierzchu (bo podejrzewacie, że wtedy Sanna powróci).
Trehant załatwia, że nocna zmiana przed wyjściem na służbę za wąwóz zamelduje się wpierw u niego w chatce - pierwszy kapitan jest taką prośbą wyraźnie zdziwiony, ale się zgadza. Budzicie Skelę od razu, aby mu przekazać złe wieści lub wysłać go do wieży? Informujecie o mordzie kogokolwiek ze starszyzny? Odpowiedzi na powyższe pytania umożliwią mi napisanie nowej fabularki.
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44