Półplan egzystencji

Przemo
Reactions:
Posty: 174
Rejestracja: 22 czerwca 2009, 18:03

Post autor: Przemo » 30 sierpnia 2011, 11:33

Mam pytanie: jak rozumiecie powyższe hasło, które dla mnie pozostaje zagadkowym. Chciałbym wykorzystać tę przemianę półboską do podłączenia planu egzystencji Katana do Ostrogaru przy pisaniu artykułu, ale nie wiem, czy moja percepcja półplanu jest podobna do Waszej. Napiszcie, proszę, jak to rozumiecie.
Czy taki półplan to kraina, budowla? Jaki ma obszar? Czy może w niej panować inna fizyka? Czy półplan jest zamieszkały? Jeśli nie, to jak można go zasiedlić, a jeśli tak, to czy istoty zamieszkujące go są pod władzą półboga? Czy może on kreować nowe rasy na zasadzie boskiego stworzenia wewnątrz danego półplanu? Czy półplan jest iluzją, która się urzeczywistnia, czy zostaje wykreowany i pozostaje, czy też istniał wcześniej, a półbóg jedynie ma do niego dostęp?

avnar
Reactions:
Posty: 1140
Rejestracja: 29 kwietnia 2009, 20:39
Has thanked: 2 times
Been thanked: 8 times

Post autor: avnar » 30 sierpnia 2011, 11:42

Czytałeś Malazańską Księgę Poległych Eriksona? Tam istnieją Groty. Sądzę że są świetnym odpowiednikiem Półplanów, choć co niektóre można podciągnąć pod pojęcie innych Planów/Światów.
Dla mnie to może być cokolwiek, zarówno kraina jak i budowla, której obszar zależy od mocy półboga/boga.

Inn fizyka, czemu nie. Martwiacza, lżejsza grawitacja, wielki las jak w Awatarze, przestrzeń Snów czy Iluzja.

Zamieszkała- oczywiście. Dusze, demony, potężni kapłani. Choć nie wszystkie takie istoty muszą być pod kontrolą półboga, możliwe że co niektórzy mogą przenikać granice planów/półplanów.

Kreowanie nowych ras- oczywiście że tak, choć pewnie będą to istoty demoniczne.

Przemo
Reactions:
Posty: 174
Rejestracja: 22 czerwca 2009, 18:03

Post autor: Przemo » 30 sierpnia 2011, 12:29

Avnar, z tego co piszesz, wydaje mi się, że myślimy podobnie, ale... no właśnie.

Mamy półboga 10 poz, któremu udało się stworzyć półplan egzystencji. Co to znaczy?
1. Podłącza się do ISTNIEJĄCEGO rzeczywiście PLANU i ma on dostęp do jego części (powiedzmy poziom półboga mnożony razy 2 w procentach, w tym wypadku 20%) i w ramach tegoż półplanu dokuje zmian?
Czy PLAN jest jednak czyjś? Należy do boga, bogów? Prowadzone są w nim w związku z powyższym wojny o wpływy, czy też jest jeden prawowity właściciel, a reszta jest gośćmi mniej lub bardziej nieproszonymi?
2. Kreuje na swój obraz i podobieństwo taki półplan, który:
a) istnieje od momentu stworzenia do czasu wygaśnięcia jego podtrzymywania
b) istnieje od momentu stworzenia przez cały czas, nawet wtedy, gdy półbóg traci nad nim kontrolę. Dokonując drugiej przemiany powraca niejako do utworzonego wcześniej półplanu; ergo: nikt poza samym półbogiem nie może dokonywać w nim zmian strukturalnych – stworzona fizyka będzie obowiązywać.
c) istnieje jako potężna iluzja

Awatar użytkownika
mastug
Reactions:
Posty: 1708
Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
Has thanked: 22 times
Been thanked: 15 times

Post autor: mastug » 30 sierpnia 2011, 16:00

Wg mojej interpretacji półbóg tworzy nową , nie istniejącą wcześniej rzeczywistość. Tworzy świat znajdujęcy się pomiędzy rzeczywistymi planami egzystencji. Tworzy materię, energię , istoty, formę i zasady które w nim rządzą. "Zasady" w rozumieniu ogólnym np kiedy pada deszcz, ile jest prór roku, czy jest ciemno czy jasno. Moim zdaniem w półplanie egzystenicji nie można zmieniać fizyki i zasad działanie świata - muszą one pozostać analogiczne jak zasady planu macieżystego. Tzn można w półplanie stworzyć wodospady ale nie można sprawić aby woda spadała w górę - tak samo jak nie można w półplanie zmienić zasad działania PM czy zasad dotyczących śmierci/życia. Jako mistrz gry jednak dał bym prawo do niewielkich modyfikacji "fizyki" świata ale w bardzo ograniczonym stopniu i pod warunkiem zachowania równowagi - np. pozwolił bym aby w półplanie ogień nie ranił by istot za to zimno zadawało by obrażenia bardzo poważne lub nieproporcjonalnie większe niż w świecie macieżystym itp.
Półplan taki należy do półboga w tym takim rozumieniu że jest całkowicie zależny od jego woli - jedną myślą jest w stanie go zniszczyć tak samo jak jedną myślą powołał go do istnienia- ma prawo zmiany dowolnej rzeczy którą stworzył swoim umysłem. Przebywając w takim półplanie egzystencji osoby z planów materialnych podlegają prawom fizyki , zasadom ustalonym przez półboga ale nie podlegają woli półboga - np. jeśli półbóg zniszczy ten półplan egzystencji to postacie z poza niego nie zostaną zniszczone tylko znajdą się nagle w póstce (próżni) pomiędzy światami i jeśli mają na sobie odpowiednie czary są w stanie tam przetrwać(ew. powrócić na macieżysty plan egzystencji).
Nie natrafiłem nigdzie na informację o tym jak duży jest taki półplan tworzony przez półboga ale zakłądam że nie może być większy niż zdążył by go przemierzyć w 1-100 dni (czyli na czas jego istnienia).
Oprócz półplanów tworzonych na chwilę (k100 dni) są półplany tworzone są na stałe - potwierdzenia tej tezy można szukać w opisie ksiąg specjalistyczych i przedmiotów magicznyc.
Co do tego czy to jest iluzja czy prawdziwa materia - ja interpretował bym to raczej jako prawdziwą materię, chociaż nie wiem czy napewno "materię" bo nie wiem co stworzą istoty z planów niematerialnych ... ale to już wykracza poza obszar moich rozważań :)

Shadowrunner
Reactions:
Posty: 263
Rejestracja: 24 stycznia 2009, 18:27

Post autor: Shadowrunner » 30 sierpnia 2011, 20:40

Może być też tak że półplan tworzy się w głowie półboga - tzn. dosłownie w jego głowie - to nie jest iluzja - tylko urojenie, bardzo ciężki przypadek halucynacji :/dymek do której w dodatku można wrzucić inne umysły za karę. Taki półplan to wtedy zbiorowa histeria.

PS. co do tego z czego są tworzone one - skoro KC są światem w którym 300 000 miasto żywi się rybami z małego jeziorka, wszystkich karmi się agawą a PM sprzedaje się na targu to nie widzę przeszkód dla których takie plany byłyby po prostu tworzenie z NICZEGO, dosłownie z niczego - na zasadzie kompletnego złamania praw fizyki - wszelka materia na ich budowę jest prawdziwa i pochodzi znikąd na zasadzie Creatio Ex Nihilo ;)
"-Kat An!!! - najg?o?niej jak mog?a, sykn??a ci??arna orczyca.
-Kacie! Jeszcze raz spróbujesz mnie podgryza?! - doda?a uderzaj?c wielk? niczym bochen chleba pi??ci? w swój nabrzmia?y brzuch."
[sic!]

Awatar użytkownika
mastug
Reactions:
Posty: 1708
Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
Has thanked: 22 times
Been thanked: 15 times

Post autor: mastug » 30 sierpnia 2011, 21:29

plany byłyby po prostu tworzenie z NICZEGO, dosłownie z niczego - na zasadzie kompletnego złamania praw fizyki - wszelka materia na ich budowę jest prawdziwa i pochodzi znikąd na zasadzie Creatio Ex Nihilo
Myślałem o tym - o tworzeniu z niczego i doszedłem do dwóch wniosków:
1) że bardzo mi się ta koncepcja podoba
2) że otwiera drogę do jeszcze ciekawszych wątków - mianowicie gdyby tworzenie z niczego powododowało powstanie czegoś co zrównoważy równanie. Czyli jeśli tworzysz świat z materi gdzieś w nieprzeniknionym myślą wszechświecie powstaje coś przeciwnego śwat odbity w lustrze (taki z antymateri). Cóż za dziwy musiały by się dziać w takim odbitym świecie. Nigdy nie rowinołem myśli ale sama idea bardzo mi się podoba.

Można także założyć że materia nie powstaje z niczego a powstaje z nieskączonej boskiej energi - że przekładając to na nasz świat ziemskiej fizyki - bogowie potrafią tworzyć za pomocą bozonu higgsa. Przecież nasz wszechświat także powstał z niczego - przed początkiem świata nie istniała materia. Ale bardzo mało wiem na ten temat więc nie ciągnę tematu :)

Shadowrunner
Reactions:
Posty: 263
Rejestracja: 24 stycznia 2009, 18:27

Post autor: Shadowrunner » 30 sierpnia 2011, 22:13

Przecież nasz wszechświat także powstał z niczego - przed początkiem świata nie istniała materia.
Teorie na ten temat są różne, często sprzeczne. Teoria superstrun zakłada że wszechświaty isntieją od zawsze na zawsze - każdy cykl ich życia zaczyna się Wielkim Wybuchem, potem wszechświat się rozszerza, potem dochodzi do granicy ekspansji, zaczyna się oziębiać, zapadać w sobie i kurczyć, następuje coś w rodzaju zagady - gdy kurczy się niemal do pojedynczego punktu w przestrzeni - po czym eksploduje od nowa w kolejnym Big Bangu - i tak w usraną nieskończoność :D

Tutaj w KC dużo zależy jaką koncepcję miał Szyndler jak świat tworzył - czy kosmologia KC jest linearna i predestynacyjna czy może cykliczna - tam coś jest mowa o tym ze są jacyć Bogowie Początku i Końca (nie pamiętam jak się nazywali w TEJ TABELCE - wiecie o którą mi chodzi), którzy najpierw przybyli aby stworzyć świat a potem przyjdą aby świat zakończyć - należałoby zapytać czy ten cykl jest jednorazowy czy powtarza się wnieskończoność. A może powtarza się tylko okresloną liczbę razy - np. do momentu w którym wszystkie Kryształy zbiorą się w jednym miejscu i zrobia ku-ku. Sobie i światowi :D
Należy szyndlera zapytać więc jak kosmologia wpływa na takie kwestie typu tworzenie materii z niczego - czy to obejmuje moc boską - czy np. kiedy bogowie tworzą coś z niczego - to gdzieś w ajkiejść części uniwersum KC np. coś zostaje zniszczone - albo jak sugeruje mastug - pojawia się tego czegoś "mroczne odbicie"...

PS. ten mój pomysł z Creatio Ex Nihilo nt. półplanów był podszyty szyderstwem i jadem ironii - więc nie berzcie go do siebie zbyt na serio :) cheers!
"-Kat An!!! - najg?o?niej jak mog?a, sykn??a ci??arna orczyca.
-Kacie! Jeszcze raz spróbujesz mnie podgryza?! - doda?a uderzaj?c wielk? niczym bochen chleba pi??ci? w swój nabrzmia?y brzuch."
[sic!]

ODPOWIEDZ