Powtórzę swój temat z innego forum, bo to dość frapujące. Powrót do przeszłości.
Swoje scenariusze spisujecie w edytorach tekstu czy w starym, wiernym zeszycie? Ja jak dotąd czyniłem to w wordzie, choć ostatnio mam kryzys edytora. Owszem, niby wygląda to estetyczniej i można później druknąć, ale... Po co? Skoro przygoda jest w zeszycie to po cholerę ją drukować? Chyba, że ma się ambicje wysyłania i publikowania. Ja niekoniecznie.
Odchodzi się od celulozy na rzecz związków krzemu, czyta się coraz mniej, pisze również (co widać na wszystkich portalach). Postanowiłem wrócić do brulionów ze Strzegomia by tradycję gasnącą deczko ożywić. Taka mała, prywatna rezurekcja. Co o tym myślicie?