PBF - Travarskie pogranicze

tzeentch
Reactions:
Posty: 466
Rejestracja: 05 czerwca 2009, 12:51

Post autor: tzeentch » 17 stycznia 2012, 02:26

Fauval zbliżył się do pomieszczeń komendanta. - Ja do starego, tylko na chwilkę. - rzucił wartownikowi.

- Panie komendancie. Przed chwilą miałem dziwną wizję odnośnie naszych zwiadowców. W ich wzór wplątało sie coś nowego. Niedawno w ich okolicy miała miejce spora projekcja mocy, ale szczegółów nie znam. Nie wiem, co to jest, ale wydaje się że wracają oni powoli w kierunku stanicy, a to źródło mocy jest razem z nimi. Mam wrażenie, że to jakaś żywa istota, możę jakiś potężny Adept? Ale jak mówię - pewności nie mam.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 17 stycznia 2012, 08:50

Darion wysłuchał słów mrocznej istoty. Na jego twarzy pojawił się wyraz bezbrzeżnego strachu. -Horrory... Moc horrorów. Zostawimy ich, zostawimy!

Jednak gdy mroczny cień przestał przemawiać tylko chytrze się uśmiechnął.
- Koniec postoju pędraki, czas na nas - przemówił do dzieci.
Poważnie spojrzał na towarzysza.
- Musimy kluczyć i gubić za sobą ślady. Oni są na naszym tropie, a do stanicy daleko.

Goldwin
Reactions:
Posty: 645
Rejestracja: 08 kwietnia 2009, 19:36

Post autor: Goldwin » 17 stycznia 2012, 12:39

Pokiwał głową potwierdzając słowa towarzysza i uśmiechnął się do dzieci. Wstał zwinnie, zebrał porozkładane rzeczy, łuk zarzucił na plecy i złapawszy chłopca za rękę odwrócił się do Dariona.

- Idziemy, jak prawisz, ostrożnie i klucząc - puścił oko - Przynajmniej zmusimy tych co pójdą za nami do pokombinowania...

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 17 stycznia 2012, 20:16

tzeentch napisał(a):
Fauval zbliżył się do pomieszczeń komendanta. - Ja do starego, tylko na chwilkę. - rzucił wartownikowi.

- Panie komendancie. Przed chwilą miałem dziwną wizję odnośnie naszych zwiadowców. W ich wzór wplątało sie coś nowego. Niedawno w ich okolicy miała miejce spora projekcja mocy, ale szczegółów nie znam. Nie wiem, co to jest, ale wydaje się że wracają oni powoli w kierunku stanicy, a to źródło mocy jest razem z nimi. Mam wrażenie, że to jakaś żywa istota, możę jakiś potężny Adept? Ale jak mówię - pewności nie mam.
Komendant wstał i zaczął chodzic po izbie mówiąc: Wizja powiadasz, co wy do cholery macie z tymi wizjami?. Łuczniczka Agartha ostatnio cały czas wizje jakowes miewa, tylko ona Alerów w nich widzi. Ty powiadasz, ku swoim chcesz ruszyć. Dobra weźmiesz 20 konnych, pod sierżantem Clarisem, za 15 minut ruszacie, przygotuj się. Jak tam nowoprzybyłych zolnierzy rozlokowałeś? Jak znajdziesz swoich migiem mi wracac do stanicy, raport zdać muszą. To wszystko możecie odejść poruczniku Fauvaul.
Techniczny:
Za 15 minut wyposażony w 20 konnych pograniczników z lekkiej jazdy ruszasz na górskim kucu ku Darionowi i Goldhartowi.
Ostatnio zmieniony 17 stycznia 2012, 22:01 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

tzeentch
Reactions:
Posty: 466
Rejestracja: 05 czerwca 2009, 12:51

Post autor: tzeentch » 17 stycznia 2012, 21:16

- I jak ja ich teraz do cholery znajdę? Znów trza będzie w astral zaglądać, inaczej nijak ich nie spotkamy... I żeby się jeszcze w jakąś bezsensowaną rozróbę nie wpakować... Ehhh. - takie myśli przebiegały przez głowę krasnoluda, gdy ruszał na poszukiwanie zwiadowców.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 17 stycznia 2012, 22:09

Fauvaulu - nim wyruszyliście spojrzałeś w przestrzeń astralną o dziwo dla siebie dość szybko natrafiłes na astralny świat Dariona i Goldharta, obok nić są dwie silne dusze ich emancja jst niesamowicie silna... Ale skoro ty jako adept nie władający magia jesteś w stanie dostrzec to co widzisz w astralu, tym bardziej władający magią lub istoty takie jak horrory są w stanie zlokalizować astralne odbicia dzieci ktorymi opiekują się Twoi towarzysze, należy ich jak najszybciej znaleźć. Teraz wiesz w którą stronę powinniście ruszyć. Wydajesz rozkaz. 20 konnych z tobą wyrusza poza stanicę. Między zwierzoludzi, psowatych "zlotych" alerów, oraz regularne siły srebrnych Alerów i Pasje wiedzą co jeszcze.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 18 stycznia 2012, 09:42

Darion i Goldhart, ruszacie po krótkim odpoczynku. Jestescie swiadomi odpowiedzialności za te dwie małe istotki jakie niesiecie na plecach, mimo dodatkowego ciężaru staracie sie kluczyć i zacierać ślady, co idzie wam calkiem nieźle. Ale po głowach kołaczą się wam myśli o tym kim są elfy z wizji i czy to aby napewno elfy a nie jakiś horror np. Wilczy jeźdźcy jacy ruszyli waszym tropem też nie napawaja was optymizmem, do stanicy jeszcze około 7 godzin marszu z dziećmi na plecach to bardziej 8 godzin a wkrótce zapadnie noc. Wydaje się wam, że od jakiegoś czasu ktoś lub coś podąża waszym śladem. Co robicie ?

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 18 stycznia 2012, 21:00

Po kilku godzinach kluczenia wreszcie jestescie zmuszeni rozbić obóz. Dzieci po zjedzeniu posiłku zasnęły. Was odwiedziła 5 elfów, odzianych na czarno. Poza symbolem płomienia na szatach najwyzszego z elfów nie mają żadnych ozdób. poruszaja sie z morderczą gracją. Jestem Aktelion Elf jak widać, a to moja eskorta, bardzo niebezpieczna eskorta... to ja wam zesłalem ten cien jaki przemawiał w moim imieniu. Dla własnego dobra oddacie nam dzieci prawda? Jak zasną mocniej zabierzemy je, na razie rozpalimy niewielki ogień. Dwóch elfów z eskorty przygotowalo nieco drewna do rozpalenia malego ogniska. Aktelion po chwili koncentracji siłą woli rozpalił ogien, jego oczy na moment zrobily sie czerwone, juz to widzieliście w wykonaniu Marie. Aktelion nie czekając na zaproszenie usiadł w kucki przy ogniu, 2 elfy stoja za jego plecami jakies 2 metry. każdy ma ostrza 2 mieczy na wysokości ramion. Dwóch stojacych dalej; dzierży łuki pilnując okolicy.

Techniczny:
Jak rozumiem oddajecie im dzieci? I ruszacie rano ku stanicy czy niekoniecznie? Oni, nie żartują, Aktelion jest adeptem niektórzy z jego ochroniarzy byc może również. Co czynicie?

Goldwin
Reactions:
Posty: 645
Rejestracja: 08 kwietnia 2009, 19:36

Post autor: Goldwin » 19 stycznia 2012, 12:19

Goldhart uśmiechnął się leciutko spoglądając na dzieci, który szybko zgasł kiedy przeniósł wzrok na elfa. Podrapał się lekko po brodzie i sapnął.

- A czemuż to mamy je wam oddać? Nic o was nie wiemy, przychodzicie ot tak sobie... - rozłożył ręce - Równie dobrze mogą iść z nami jako z wami. Może one powinny zdecydować?
Ostatnio zmieniony 30 stycznia 2012, 22:59 przez Goldwin, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 19 stycznia 2012, 14:34

Dariona zaskoczyło pojawienie się nieznanych gości. Jednak poprzestali na pogróżkach, nie przejawiając agresji. Dawało to możliwość gry na czas.
Darion przysiadł przy ognisku oraz począł brzdękać na lutni. Po jej nastrojeniu rozpoczął pieśń.

Wątek techniczny:
Używam talentu "Pieśń uczuć", staram się wzbudzić w elfach zwątpienie.Ostatnimi akordami pieśni budzę dzieci. Ich umiejętności mogą okazać się niezbędne.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 19 stycznia 2012, 20:46

Ogólnie jak na razie elfy nie są agresywne, wbrew temu co twierdzi aktelion raczej z troska spoglada na dzieci, gdyby uważał je za złe lub opętane raczej by sie tak nie zachowywał. Wzmianka Godharta by pozwolić dzieciom samym zdecydować wywołala u elfa zastanowienie, wydaje się byc pełen uznania dla tej propozycji, skinał Ci głową Goldharcie wyrażając uznanie wobec twej osoby. Pieśń Dariona jako początkującego ale i utalentowanego barda, spelnila swoje zadanie. Zmusila elfy do refleksji i pewnych deklaracji. Aktelion mimochodem wspomnial, ze z talentami i mocami Teriona i Annie, wiele wspólnego mogą miec Duchu Lasu. Wydaje sie wam, iż elf chce sprawdzić czy dzieci nie sa jakąś inkarnacja elfich bohaterów, lub władców albo pomniejszych bóstw czczonych przez elfy, nie do konca rozumiecie słowa jakich elf używa na określenie dzieci i ich mocy. Pieśń Dariona zgodnie z jego zamierzeniem obudziła dzieci. W ogóle nie są wystraszone, podeszły do ogniska i patrzą na Akteliona przez chwilę w oczach dzieci pojawiła się niesamowita siła i majestat. Aktelion i 2 elfy stojace najbliżej klękają przed Annie i Terionem. 2 pozostale elfy zbrojne w łuki zblizają sie i też oddaja pokłon Dzieciom. Mówia coś w stylu znaleźliśmy was o potężni, czy przyjmiecie naszą ochronę? Obserwując elfy dostrzegacie, że dwaj mający po dwie bronie na plecach maja dziwne tatuaże, jakby barwy wojenne lub symbole kasty elitarnych wojowników swego ludu. Niedługo potem słyszycie odglos parskajacego konia, kilku koni. Co czynicie?

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 19 stycznia 2012, 21:07

Nim ujrzeliście konnych uslyszeliście jakby wycie, po chwili wasym oczom ukazała się grupa około 50-70 psiogłowych stworów, które na wasz widok zaczęły ryczeć i ujadać, niektóre waliły się pięściami po szerokich piersiach, inne wygrażały grubymi kawałkami gałęzi, lub maczugami albo inną dzierzona bronią. Wreszcie część stada ruszyła do ataku pociągając za sobą resztę.
Oczyma wyobraźni widzicie siebie zmasakrowanych, wybitych co do jednego, rozwłóczonych po lesie, pożartych... Aktelion wydaje komendę swoim elfom, bronić dzieci nawet za cenę własnego życia. Co robicie?
Ostatnio zmieniony 19 stycznia 2012, 21:35 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 19 stycznia 2012, 21:11

Fauvaulu na czele 20 konnych, ty na gorskim kucu, zmierzacie na poszukiwanie Dariona i Goldharta, jeden ze zwiadowców wypatrzył niewielka struzke dymu w lesie. Co każesz dowódco pada pytanie sierżanta? Dym niedaleko, a wkrótce zapadnie ciemność[/color] po chwili niebo blisko dymu rozcina potężny grzmot, ktos lub coś prawdopodobnie używa wysokiej magii.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 19 stycznia 2012, 21:23

Sytuacja jest krytyczna, jedyna szansa na przeżycie to trzymać się w kupie. Zamierzam drogo sprzedać swoją skórę, korzystając z wszystkich talentów.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 19 stycznia 2012, 21:38

Techniczny:
Po namyśle stwierdziłem, że mniej istotne walki, co nie znaczy że łatwiejsze i nie niosąxce zagrożenia będe rozgrywal moim uproszczonym systemem. Zsumowalem wasze bojowe talenty i ofensywne i defensywne, oraz waszą obrone fizyczną i pancerz, uwzgledniłem specjalne ciosy, pzrepusciłem to przez moje przeliczniki i wyszło po zaokrągleniach, że jesteście traktowani jako wojownicy 6- kategorii - Eltarni. W moim systemie do walk zbiorowych w pbf, wrogowie mogą być "wojownikami" poniższych kategorii
1 Kiepski
2 Przeciętny
3 Dobry
4 Świetny
5 Weteran
6 Elitarny
7 Gwardia
8 Nadludzki
9 Legendarny
10 Półboski
Będziemy walczyć w sekwencjach po 2 rundy, opiszę tylko ile obrażeń dostaliście i w jakich lokacjach oraz jak skutecznie wlczyliscie, przedstawienie narracyjnego opisu Waszych walk to wasza rola. Obrażeń jakie przyznam, nie można unikać, gdyż w tym systemie jesteście rzadziej trafiani z racji na swe nadzwyczajne talenty i umiejętności, to co podam jest na czysto. wyjatkowo, moge dopuścic unikniecie 1 ciosu wroga kosztem 2 własnych trafień. np. po wykonaniu testów wynik hipotetyczny wyglada np tak dla elfa z 2 mieczami, po 2 rundach uwzgledniając 2-gi atak i ripostę trafił 4 razy za 16 obrażeń + 64 = dorzut losowy 3 + 67 na czysto zadał 4-ema celnymi trafieniami przewaga psowatych na niego to 4 do 1 załóżmy dostał 3 ciosy na czysto = 27 ran. Poświęcajac 2 własne trafienia może zadać tylko 34 rany swoim wrogom ale uniknie 9 obrażeń, czyli poświęcił 2 swoje sukcesy za sparowanie 1 ciosu wroga. To dobrowolne ale dopuszczalne. Na takie dodatkowe parowanie/unikanie można poświęcić maksymalnie połowę swoich trafien (sukcesów w cenie 2 wlasne za 1 wrogi). Tylko najwazniejsze dla fabuły walki rozegramy wg pelnych reguł Earthdawna.

Psowaci należą do kategorii 1,2 i najlepsi do 3 - są więc kiepscy lub przecietni, a najsilniejsze z nich to kategoria 3 dobrzy wojownicy, tu członkowie sfory. Wygrywacie inicjatywę, dzieci chowają się w wykrocie przy pniu starego powalonego drzewa, pzred nimi staje Aktelion, który dzieki magii watków sprowadził łancuch piorunów ciskajac go w sforę, dwaj łucznicy osłaniaja mistrza zywiołów i dzieci. Elfy z tatuażami, zrzucają plaszcze, nie maja zbroji tylko lekkie ubrania ze skóry, wyciągaja po 2 zakrzywione elfickie miecze, wykonując akrobatyczne salta uderzaja na psiogłowych zagrażających dzieciom i ich towarzyszom. Aktelion zbiera energię do kolejnego zaklęcia, elficcy łucznicy posyłają mordercze pociski w członków sfory.

Darion dobrze prawi, to będzie cieżka walka, psowatych jest cholernie dużo jak na Wasze komando. Bestie z wyciem rzucają się ku Wam co robicie, jak się ustawiacie pomagacie sobie nawzajem? czy elfom czy robicie coś innego, nie bardzo jest czas na strzelanie, Aktelionowi i łucznikom chroniącym Marie i Teriona przydaloby się wsparcie 2 tancerze stali mogą nie dać rady ich osłonić jak walka się przeciągnie. Jak na razie nic nie wskazuje na to by dzieci miały Was wspomóc swoimi nadnaturalnymi talentami... Pozostaje Wam walczyć o przetrwanie własne i ocalenie dzieci. Co czynicie? uchodzicie z placu boju czy wręcz przeciwnie?
Ostatnio zmieniony 01 lutego 2012, 18:58 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ