Post
autor: Araven » 21 stycznia 2012, 18:36
Darion wyleczyłeś 3 testami zdrowienia 30 obrażeń nadal masz - 10, ew mocą leczenia może je usunąć Fauvaul jak zechce. Goldhart 3 testami zdrowienia wyleczyłeś wszystkie obrażenia. Fauvaul 2 testami zdrowienia wyleczyłes wszystkie obrażenia. Fauvaul ma jeden test zdrowiena reszta zero testów, musicie pzrespac 8 godzin. Czyli testy zdrowienia odzyskacie w stanicy.
Darion ma 10 obrażen do wyleczenia i 5 Mocy mu zostało, Goldhart 5 Mocy ma i pełnię sił, Fauvaul - 1 test zdrowia, 1x użycie leczenia, 7 mocy, i pelnia sił.
Uformowaliście kolumnę marszową, Elfy udają się z Wami chcą chronić dzieci. Ruszyliście, zaczyna byc coraz chłodniej, zbliża się noc. W lesie zaczęło być cicho, niena turalnie cicho. Zaczyna padać śnieg, coraz mocniej. po niedługim czasie jest go kilka centymetrów. Śnieg zaczyna skrzypiec pod butami. Widoczność jest bardzo mała i spada, zaczyna wiać wiatr coraz silniejszy i mroźny. Robi sie zimno, bardzo zimno ponad 10 stopni poniżej zera, to nienaturalne... Aktelion rzucił uwagę, że ktoś lub cos mogło wywołać tę burzę. Doszło do tego, że musieliście zejść z koni, znaczy Ci co je mieli. dzieci zaczynają marznąć. w oddali po około godzinie wędrówki slyszycie wycie wilków, coraz głośniejsze. Nadal pada śnieg. Tu i tam widac wilcze sylwetki, zoczy głodnych drapieżników błyskają w ciemności, to nie sa zwyczajne wilki. To wilki burzowe, wielkie groźne bestie, potrafią przywoływac burze w zimie śnieżne. Podobno najstarsze z nich mogą sprowadzać pioruny. Rzadko atakują ludzi nawet w zimie. Często za to atakują zwierzoludzi. Podobno tak jest, na razie nie atakują. Elfi mag ruszył nieco na bok w stronę burzowych wilków, co robicie nim ktokolwiek się zorientował za Aktelionem pobiegł Terion. Kazdy z Was ma konia (Darion i Goldhart, konie pzryprowadzili wam żołnierze) i kuca Fauvaul. Więc w tej zamieci prowadzicie je za uzdy. Ogromny wilk w towarzystwie kilku wielkich bestii wolno idzie w stronę maga i Teriona. Wilki idą wolno jakby nie chciały prowokować walki, albo szykują się do ataku... Gdzieś za burzowymi wilkami i z kilku innych stron dostrzegacie wśród śniegu wilczych jeźdźów. Co robicie? Ich wódz może szaman rzucił jakieś zaklęcie, zawieja zaczyna słabnąć, może to przypadek, a może nie.
Jak się zachowujecie, atakujecie, negocjujecie, strzelacie ?
Ostatnio zmieniony 22 stycznia 2012, 13:10 przez
Araven, łącznie zmieniany 1 raz.