Post
autor: Keth » 18 marca 2012, 18:55
"Oni sprzeciwiają się woli Menotha. Rządzą się bezbożnymi prawami. Jak śmią? Jak śmią sięgać po oręż w wojnie przeciwko swemu Stwórcy i rozlewać krew pobożnych? Dlaczego w ogóle żyją i oddychają? Pokarajcie ich, dzieci Menotha! Zabijcie ich i wyślijcie lamentujące dusze do naszego Pana" - Hierarcha Garrick Voyle wzywający poddanych do ataku na mury Caspii, 6 Vendarl, Octesh 605 AR.
Na papierze Protektorat jest zaledwie autonomiczną prowincją królestwa Cygnaru, w rzeczywistości jednak to najmłodsze z Żelaznych Królestw i nieprzejednany nieprzyjaciel swego ojczystego państwa. Protektorat Menotha zrodził się ponad sto lat temu w efekcie brutalnej wojny domowej, która głęboko podzieliła Cygnarczyków na tle religijnym. Konflikt zbrojny ustał, kiedy korona zgodziła się, by ortodoksyjni menici rządzili się własnymi prawami na własnej ziemi. Caspia oddała buntownikom nieurodzajne obszary na wybrzeżu sąsiadującym z Pustkowiem Krwistych Skał, gdzie w przeciągu ostatniego wieku secesjoniści zbudowali unikalne społeczeństwo teokratyczne oparte na ściśle zdefiniowanym porządku kastowym.
Chociaż buntownicy - zwący siebie samych Sulmenitami - postrzegają się za wiernych klasycznej doktrynie wiary, w rzeczywistości wyznają ekstremalnie ortodoksyjną odmianę menityzmu. Protektorat słynie z niebywale surowych praw wpływających na każdy aspekt życia mieszkańców tych ziem. W ufortyfikowanych miastach i przywodzących na myśl fortece katedrach Stworzyciela wola Boga jest najwyższym wyznacznikiem powinności, przestrzeganym z całkowitym posłuszeństwem i oddaniem, nigdy nie kwestionowanym.
Od początku swego istnienia Protektorat obłożony był wysokimi podatkami mającym zrefundować Cygnarowi koszty protekcji autonomicznej prowincji, ale każdy kolejny rok podatkowy jedynie podsycał wrogie nastawienie Sulmenitów do swego niechcianego protektora. W odpowiedzi teokracja całkowicie zdewaluowała cygnarską walutę konsekwentnie odmawiając korzystania z niej na swym terytorium. Zaledwie kilka lat po formalnym ustanowieniu Protektoratu zaprzestano w nim obrotu cygnarskimi monetami i stan ten utrzymuje się do dziś, a posiadaczy tej waluty uważa się za głupców i bluźnierców. Odwiedzający Protektorat kupcy i podróżni muszą wymieniać swe oszczędności po wyjątkowo niekorzystnym przeliczniku na miejscową walutę albo ryzykować nielegalne, a przez to wyjątkowo niebezpieczne transakcje z użyciem zagranicznych środków płatniczych. Od czasu dewalutyzacji Protektorat opłacał swe ekstremalnie wysokie podatki w nieoszlifowanych diamentach pochodzących z licznych kopalń na całym wybrzeżu teokracji; bogactwem swych złóż budzących wstrząs u nieświadomych wcześniej ich istnienia Cygnarczyków.
Pomimo podpisanego w roku 484 AR zawieszenia broni Sulmenici zawsze uważali Koronę Cygnaru oraz Morrowian za zaprzysięgłych wrogów Menotha, a animozja ta sięgnęła zenitu po objęciu władzy przez Hierarchę Garricka Voyle, podkreślającego wielokrotnie, że wojna domowa nigdy się nie zakończyła, a jedynie została na całe dziesięciolecia zawieszona. Przez wzgląd na te niebezpieczne przekonania władcy Protektoratu od początku istnienia teokracji objęci zostali zakazem utrzymywania własnych sił militarnych, mogących w przyszłości posłużyć do kolejnego buntu. Oficjalnie secesjonistyczni wizygoci podkreślali akceptację tego zakazu, w rzeczywistości jednak regularnie prowadzili utajnione szkolenia wojskowe. Kiedy urzędnicy cygnarscy zaczęli dostrzegać istnienie w obrębie teokracji zalążków autonomicznej armii, fakt ich istnienia uzasadniano koniecznością powołania do życia jednostek samoobrony chroniących Sulmenitów przed barbarzyńskimi tubylcami.
W rzeczywistości meniccy karzyciele zostali wysłani z misją spacyfikowania rdzennej ludności regionu tuż po ustanowieniu Protektoratu. W przeciągu kilku dekad dziesiątki tysięcy Idrian zostały bezwzględnie podporządkowane Sulmenitom, głównie za rządów Hierarchy Gevarda Luctine (499-521 AR), bądź to poprzez nawrócenie bądź przez ludobójstwo. Chociaż wielu tubylców dobrowolnie zaakceptowało głoszone przez przybyszów nauki stając się gorliwymi czcicielami Stworzyciela, spory odsetek konwertytów uczynił to jedynie dla ocalenia swego życia. W okresie tym ofiary nawróceń sięgały tysięcy ludzkich istnień, skazywanych za uporczywą wierność pogańskim wierzeniom na śmierć poprzez spalenie. Okrutne opowieści z tamtych czasów wspominają skazywane na egzekucję całe rodziny, gdzie matki wrzucały na gorzejące stosy swe dzieci, po czym rzucały się w płomienie w ślad za nimi.
Istotne jest w tym miejscu podkreślenie faktu, że nazwa Idrianie jest niejako terminem zbiorczym, obejmującym różnorodne rdzenne ludy zamieszkujące niegdyś pogranicze Pustkowi Krwistych Skał, posiadające odmienne dialekty i własną plemienną kulturę. Sto lat później potomkowie tych nawróconych na menityzm tubylców są czasami wciąż jeszcze prześladowani przez uprzedzonych do nich Sulmenitów, ale w większości przypadków zintegrowali się pomyślnie z kastowym społeczeństwem teokracji.
Chociaż z geograficznego punktu widzenia Protektorat nie posiada ani zdatnych do wyrębu lasów ani licznych rud żelaza, jego atutem są trzy bogactwa. Na obszarze teokracji występują niebywale bogate złoża diamentów, służących za środku płatnicze w kontaktach handlowych z tymi cudzoziemcami, którzy gotowi są wspierać sprawę Sulmenitów. Oprócz diamentów znajdują się tam również wielkie zasoby skalnego oleju służącego do wyrobu Furii Menotha; mało znanej przed kolonizacją tych ziem łatwopalnej substancji znajdującej obecnie coraz szersze zastosowanie w dziedzinie wojskowości. Trzecim zaś atutem, krytycznie ważnym z psychologicznego punktu widzenia i zapewne największym z wszystkich, jest niezwruszona wiara Sulmenitów w słuszność swej sprawy i w świętość misji zesłanej im przez Boga.
Pomimo starań Caspii o zachowanie przyjaznych stosunków z secesjonistami Sulmenici nie spoczną, dopóki całe królestwo Cygnaru, a w dalszym ujęciu cała ludzkość nie zostaną ponownie przywrócone na łono Stworzyciela. Mieszkańcy Protektoratu żywią wyjątkowo zapiekłą nienawiść wobec caspiańskiego Sancteum i gotowi są uczynić wszystko, by obrócić to święte dla morrowian miejsce w perzynę. Wrogość ta podsycana jest umiejętnie przez obecnego Hierarchę Garricka Voyle, wyjątkowo niebezpiecznego ultraortodoksa o błyskotliwym umyśle. Voyle od lat poświęcił się bezgranicznie procesowi budowy własnych sił zbrojnych, łamiąc z premedytacją porozumienie podpisane dziesiątki lat wcześniej przez wizygotę Ozealla, a teraz, wspierany przez awatara Menotha, gotów jest w końcu rozpalić święty płomień religijnej wojny i zmiażdżyć caspiańskie Sancteum wraz z wszystkimi nieprzyjaciółmi swej wiary.
Protektorat Menotha - dane ogólne
Władca: Hierarcha Garrick Voyle.
System polityczny: teokracja.
Stolica: Imer.
Grupy etniczne: Sulezanie (510,000), Idrianie (380,000), Midlunderzy (100,000), Khardowie (25,000), Rynowie (20,000), Thurianie (10,000), Morridańczycy (5,000), Umbrianie (5,000), bogriny (5,000), Kossyci (2,000), gobbery (2,000), ogruny (500).
Język: sulezański (dialekt cygnarskiego).
Klimat: gorący, na wybrzeżu wysoka wilgotność powietrza, w interiorze suchota.
Ukształtowanie terenu: wąski pas nadmorskich nizin, gdzieniegdzie sąsiadujące z wybrzeżem wyżyny, na północy i południu pustynie.
Bogactwa naturalne: ryby, sól, siarka, marmur, glina, niewielkie złoża węgla, złoto, ołów, nikiel, miedź i cynk, ogromne zasoby diamentów oraz oleju skalnego.