PBF - Travarskie pogranicze

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad OdrÄ…
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 23 marca 2012, 07:00

Słysząc, że krasnolud rozpoczął pertraktacje Darion z wolna zaczął się cofaj do towarzyszy.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 23 marca 2012, 14:10

XIX dzień miesiąca Strassa ( Zima) 401 rok po Pogromie. Pogórze Gór Grzmotu - misja zabić wielkiego szamana goblinów Tugroka...

Rys sytuacyjny:
Szaman Goblinów, jest młody w porównaniu do wielkiego szamana Tugroka, ale młokosem nie jest. I używa wysokiej magii, rzadko u Goblinów spotykanej. Ma runiczny topór, świetną zbroje skórzaną z metalowymi płytkami, patrzy w Waszą stronę taksując Was wzrokiem. Zombie stoją nieruchomo. Towarzyszący Wam zakonnicy Mynbruje tworzą najeżony morderczą stalą krąg ostrzy, na zewnatrz którego leżą ciała martwiaków porąbanych przez nich. Elfi zwiadowca walczył sam, dwoma lekkimi zakrzywionymi mieczami, pokonał 3 zombie. Darion cofa się w Waszą stronę, Fauvaul rozpoczął negocjacje, Goldhart ocenia sytuację, zaciskając dłon na rękojeści swego miecza. Sprawnie porąbaliście około 20-stki zombie, zostało ich drugie tyle. Ale jesteście ranni, stosunkow lekko, ale druga 20-stka może osłabić was bardziej. W Waszej grupe jest 5-ciu adeptów, Wy trzej i 2 Templariuszy, reszta to zwykli Dawcy imion, dużo mniej odporni na ciosy niż Wy...

Jestem Zegleg mówi Goblin, mam dla was propozycję, przeżyjecie jak zgodzicie się kogoś dla mnie zabić... W innym wypadku zniszczę Was. Resztę zombie z pewnością pokonacie, ale wrócę tu wkrótce z wilczą jazdą i was wybijemy..., bez litości. Lub przywołam moce mojego Władcy Pana Zimy i dołączycie do zombie, z zimą i mrozem żadna stal nie wygra.

Zainteresowani propozycją Zeglega? Czy kontynuujemy walkę z martwiakami z użyciem reguł bitewnych Iron Kingdoms dostosowanych do tego PBF-u i Earthdawna?
Ostatnio zmieniony 23 marca 2012, 14:44 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

tzeentch
Reactions:
Posty: 466
Rejestracja: 05 czerwca 2009, 12:51

Post autor: tzeentch » 23 marca 2012, 22:13

- Nie lubię czczych pogróżek. My też nie pokazaliśmy jeszcze wszystkich sztuczek, więc nie próbuj nas tu straszyć. Ani twoje zombie, ani wilcza jazda nie są nam straszne, więc zamiast stać tu i pieprzyć głupoty zacznij gadać konkretnie.

Daję czas towarzyszom na choć pobieżne opatrzenie ran i ew. zmianę pozycji - mam nadzieję, że ktoś będzie, w razie jakichś akcji z jego strony, mógł zapolować bezpośrednio na szamana.

Jest mi obojętne jakie reguły stosujemy. I tak ty rozliczasz walkę, więc rób to w sposób dla ciebie najwygodniejszy (i dla nas najkorzystniejszy) :)

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad OdrÄ…
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 24 marca 2012, 07:53

Darion wrócił do kompanów. Przyglądał się ciekawie goblinowi.

Goblin jak goblin.. Mały zielony i parszywy... typowy zdrajca.
Miał sporo mocy jak na goblina, a znając ich upodobania do zabijania przełożonych w celu zajęcia ich miejsca, mógł się okazać przydatny w usunięciu Tugroka.

Później po wszystkim i tak się go zabije .

Goldwin
Reactions:
Posty: 645
Rejestracja: 08 kwietnia 2009, 19:36

Post autor: Goldwin » 24 marca 2012, 08:29

Możemy walnąć ściemę i zgodzić się na propozycję goblina. Nie znaczy to że musimy ją wykonać. Dobrze wiedzieć kogo mają na oku.
A przynajmniej zyskać nieco czasu na przybycie odsieczy.
Może blefuje i wilczej jazdy nie ma bo polazła za starym szamanem?

Jak by się jakoś dało chętnie próbowałbym dopaść łuku i zrobić z niego użytek na goblinie. Niekoniecznie w tej chwili.

Zło jest złem i trzeba z nim walczyć wszelkimi dostępnymi sposobami. Chyba że się nawrócili...

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 24 marca 2012, 08:46

Nie bądź taki hardy krasnoludzie, zabijecie dla mnie Togruka, za bardzo się rozpanoszył, zainteresowani?. Mogę go wywabić na otwarty teren, gdzie Wy go ubijecie... Mam dostać jego łeb, to cena za Wasze
życie. Napsulismy ludzikom krwi pod jego wodzą to chyba nie macie nic przeciwko jego ubiciu?

Techniczny:
Wykorzystując czas jaki zyskali dzięki negocjacjom zakonnicy opatrzyli powazniejsze rany i czekaja w gotowosci bojowej
Goldhart wolno schował miecz i sięgnął po łuk, ale w tym momencie sfera chroniąca szamana Zegleka uniemożliwia jego zastrzelenie.

tzeentch
Reactions:
Posty: 466
Rejestracja: 05 czerwca 2009, 12:51

Post autor: tzeentch » 24 marca 2012, 09:28

Zwracam się do templariuszy. - Jego propozycja jest nam poniekąd na rękę, ale czuję w nim moc równie silną co u starego szamana... a sprzęt ma chyba nawet lepszy... To nie będzie wcale wymiana na lepsze. Albo się z nim dogadujemy, a potem zmuszeni będziemy polować i na niego, albo próbujemy dopaść go tu i teraz, ale szanse na to wcale nie są tak wielkie, a jeśliby nam się wymknął, to by pewnie szamana ostrzeże i z zasadzki nici.
- Co myślicie panowie? Przyjmujemy jego propozycję?

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 24 marca 2012, 15:42

Brat Godfryd - przełożony 10-tki zakonników Mynbruje mówi cicho by Zelgeg nie usłyszał:
Trza nam uważać, ale nam komtur polecił ubić Szamana Tugroka, on w sojuszy z Czarnym Księciem jest. Mus go usunąć sposród żywych. Może ten tu Zelgeg takoż sojusz z Czarnym Księciem zawrze ale może i nie. Nie wiada nam tylko czy ten tu szaman nas w pułapkę nie wiedzie... Trza zaryzykować wg mnie ale czujność zachować. Jakby rzeczywiscie zdołał Tugroka z owych jaskiń wywabić łatwiej go ubijemy. Trza by komtura powiadomić coby nam w sukurs przyszedł w razie czego, ale jak to uczynić?
Ostatnio zmieniony 25 marca 2012, 09:14 przez Araven, Å