półbóg

Treant
Reactions:
Posty: 1869
Rejestracja: 05 stycznia 2009, 10:15

Post autor: Treant » 08 sierpnia 2009, 23:30

Na 20 POZ półbóg może tytułować się jako BRAT BOGÓW. Myślę, że ten poziom to warunek dostateczny, zaś koniecznym jest przemiana, po której przestaje się starzeć.

avnar
Reactions:
Posty: 1140
Rejestracja: 29 kwietnia 2009, 20:39
Has thanked: 2 times
Been thanked: 8 times

Post autor: avnar » 09 sierpnia 2009, 05:55

Leobardis napisał:
Moim zdaniem idealne porównanie do półboga i przemiany "zabicie siłą woli" - nie trwało to nawet "naszej" rundy - po prostu przemiana to przemiana i dlatego uważam , że przemiana powinna trwać tyle co myśl.
Zgadzam się że w przypadku niektórych przemian ich czas rzucania powinien być krótki, chociażby ze względu na ich specyfikę. Takie odwrócenie czaru, jeśli będzie rzucane tę rundę lub 5 rund to ile czarów będzie można odwrócić ??? Jeśli dobrze rozumiem tę przemianę to można zneutralizować czar tylko taki który jest rzucany lub jeszcze nie aktywowany np. w formie jakiegoś symbolu. Ile jest czarów których czas rzucania jest w rundach??
Nie zgadzam się natomiast z tym aby wszystkie przemiany rzucane były szybko, tak jak napisałem w poprzednim swoim poście nie uważam żeby było to logiczne. Niektóre są zbyt potężne, obejmuję ogromne obszary świata i wychodzą poza niego, jeśliby były rzucane tyle co myśl to półbóg byłby zbyt potężny.
Zastanówcie się, ilu znaliście ludzi którzy grali półbogami, ile razy wy graliście?? Najprawdopodobniej bardzo mało. A dlaczego?? Bo ta profesja była niedopracowana, w takiej postaci jak obecnie jest więcej niedomówień niż konkretów co doprowadza do nieuniknionych konfliktów między graczem a MG. Mogą oni mieć całkiem różną wizję tej profesji a chodzi przecież o to aby jej trzon był jasno rozumiany przez wszystkich.

Z takich rzeczy co mi jeszcze przyszły do głowy jeśli chodzi o półboga jest to aby był normalnie dostępny jako 3 profesja. Jest wiadome że wyznawcy katana mogą zostać półbogami katana jeśli przeczytają jedną z bardzo rzadkich świętych ksiąg. A mnie się wydaje że byłoby bardzo ciekawie jeśli grając np. dwuprofesyjną postacią gracz deklaruje od początku że dąży do zostania półbogiem. Dogaduje się z Misiem Gry co potrzebuje aby osiągnąć takie możliwości i zaczyna do tego dążyć. W takim wypadku półbogowie naprawdę zyskali by na wartości, może nawet za bardzo :)
Oprócz tego ta profesja świetnie pasuje do demonów. Dlatego że dzięki niej może istnieć coś takiego jak zakazane demoniczne kulty i sami kultyści. Taki demon półbóg dzięki mocy tej profesji może obdarować swoich wyznawców mocą rzucania czarów i świetnie podszywać się pod bogów. Może podawać się nawet za istniejącego boga, co może doprowadzać do powstawania herezji i może być niezgodne z prawem katańskim.
To tylko takie luźne pomysły, niezbyt jeszcze przemyślane.
Ostatnio zmieniony 09 sierpnia 2009, 06:14 przez avnar, łącznie zmieniany 1 raz.

leobardis
Reactions:
Posty: 451
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:02

Post autor: leobardis » 09 sierpnia 2009, 10:14

Nie zgadzam się natomiast z tym aby wszystkie przemiany rzucane były szybko, tak jak napisałem w poprzednim swoim poście nie uważam żeby było to logiczne. Niektóre są zbyt potężne, obejmuję ogromne obszary świata i wychodzą poza niego, jeśliby były rzucane tyle co myśl to półbóg byłby zbyt potężny.
...i tutaj masz absolutną rację i zgadzam się z Tobą no bo np. przemiana "uspokojenie żywiołu" nie może trwać tyle co myśl (nie logiczne), "postawienie budowli" nie może trwać tyle co myśl ale np. "cofnięcie czasu" ile może trwać? tyle co myśl... tak samo "zabicie siłą woli" lub "uśpienie siłą woli" .
Hehe i tu wracamy to tego iż profesja "Półbóg" jest naprawdę niedopracowana i kontrowersyjna.
P.S.
Trza coś z tym zrobić :D
[center]Nie dostaniesz drugiej szansy, by zrobi? dobre pierwsze wra?enie.[/center]
[center]Obrazek[/center]

Awatar użytkownika
Nanatar
Reactions:
Posty: 641
Rejestracja: 04 sierpnia 2009, 11:38
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 155 times
Been thanked: 116 times

Post autor: Nanatar » 24 sierpnia 2009, 17:25

5 rund było kamyczkiem, co miał ruszyć skały i spowodować lawinę, i wydawałoby się że poszło, aż staneło.
oczywistym jest że te 5 jest bardzo umowne, acz nie odrzucalbym koncepcji że to modlitwa, i raz jeszcze sklonie się do tezy modlitwa do własnej boskości. Lubię tą profesje i moze to megalomania.
przemienianie rzeczywistości w czasie myśl wydaje mi się grobo przesadzone, wtedy nasz półbóg staje się bardzo silny, przecież na 10 poziomie to tak średnio około 30% że się uda i niewielką szansą obrony, w przypadku takiego zabijania siła majestatu. Skoro to tak silne to niech trwa przynajmniej runde.
uspakajonemu żywiołowi trzeba dać oczywiście chwilę na wygaśnięcie, ale to nie znaczy że gdy żywioł się uspakaja to półbóg dalej przemienia. dawno już skończył i teraz tylko rezultaty.
Wznoszenie budowli faktycznie powinno trwać dłużej, by maludżcy mogli podziwiać dzielo podczas tworzenia, a materia mogła się przeformować, ale nie znaczy to że półbóg nie ukończył już przemiany.
Jeśli chodzi o cofnięcie czasu to...trudniejsze. Przemiana cofa czas o runę na poz. półboga(o ile dobrze pamiętam), więc nie może trwać zbyt długo, i tu może trwać naprawde 0s. gdyby trwało 5 rund 3-cio poziomowy bohater cofnołby się do momentu kiedy rzuca przemiane i tak w kółko.
Jeśli chodzi o odwrócenie czaru to nie myślałem o zawracaniu błyskawicy w trakcie, lub zmienianiu w milutki elektrowstrząs. wyobrażałem sobie raczej zamianę ciemności w światło, lub i tu najlepsze o zmianie kierunku przenikania sfery obronnej maga(i mam łabserdaka piromana w klatce), w tym wypadku półbóg przejmowałby kontrolę nad czarem jakby sam go rzucał. Brrr!
Dalej czy siła i moc półboga nie powinna w jakiś sposób zależeć od ilości wyznawców i prestiżu społecznego?

Shadowrunner
Reactions:
Posty: 263
Rejestracja: 24 stycznia 2009, 18:27

Post autor: Shadowrunner » 26 sierpnia 2009, 19:46

Dalej czy siła i moc półboga nie powinna w jakiś sposób zależeć od ilości wyznawców i prestiżu społecznego?
Od wyznawców - na pewno - od prestiżu nie koniecznie - bo z jakiej racji ktoś urodzony księciem miałby być silniejszym półbogiem od plebejusza - boskość to boskość. Chyba że chodzi ci o prestiż związany z reputacją, sławą i poziomem (wysokim) doświadczenia półboga.

Tylko pytanie - w pierwszym przypadku - jak to przełożyć na mechanikę? Zwiększona szansa powodzenia modlitwy (np. przez możliwość powtórzenia nieudanych rzutów)? Zmniejszona szansa na karę z niebios?
"-Kat An!!! - najg?o?niej jak mog?a, sykn??a ci??arna orczyca.
-Kacie! Jeszcze raz spróbujesz mnie podgryza?! - doda?a uderzaj?c wielk? niczym bochen chleba pi??ci? w swój nabrzmia?y brzuch."
[sic!]

Treant
Reactions:
Posty: 1869
Rejestracja: 05 stycznia 2009, 10:15

Post autor: Treant » 28 sierpnia 2009, 20:40

Nie zapominajcie o PD zdobywanych przez kleryków za działalność akwizycyjną. To przekłada się na wyższy POZ, a tym samym na większą siłę przemian i czarów.

Shadowrunner
Reactions:
Posty: 263
Rejestracja: 24 stycznia 2009, 18:27

Post autor: Shadowrunner » 28 sierpnia 2009, 23:07

Słuszna uwaga - nie popatrzałem na to od tej strony B)

Choć jest to takie powiązanie "nie wprost", trudne do zauważenia na pierwszy rzut oka, stąd osoba prowadząca półboga może się czuć nieco niedowartościowana tym że jej zachody nie mają żadnego bardzie dosłownego przełożenia. Wszak na półbogu spoczywa o wiele większa odpowiedzialność niż na zwykłych kleryków ;)
"-Kat An!!! - najg?o?niej jak mog?a, sykn??a ci??arna orczyca.
-Kacie! Jeszcze raz spróbujesz mnie podgryza?! - doda?a uderzaj?c wielk? niczym bochen chleba pi??ci? w swój nabrzmia?y brzuch."
[sic!]

Hauerine
Reactions:
Posty: 753
Rejestracja: 16 września 2009, 22:01
Kontakt:

Post autor: Hauerine » 28 października 2009, 22:38

Na 20 POZ półbóg może tytułować się jako BRAT BOGÓW. Myślę, że ten poziom to warunek dostateczny, zaś koniecznym jest przemiana, po której przestaje się starzeć.
Gdzies była mowa raczej o zbudowaniu poświęconego sobie grobowca, czyli odwrotny kierunek :)
co ciekawe powyzej 20 POZ powinien mieć własne, teokratyczne państwewko. Pytanie co z mocą rzucania czarów przez jego kapłanów ? Przydałaby się w takiej krainie. Jeden kleryk wszystkiego nie obskoczy.

Zygi
Reactions:
Posty: 164
Rejestracja: 31 grudnia 2008, 15:41

Post autor: Zygi » 29 października 2009, 16:21

Z tego co pamietam polbog [albo ktokolwiek inny] staje sie bogiemw chwili kiedy umiesci swego sobowtora na Planie Boskiej Egzystencji [Boskim Planie Egzystencji?] ew. jak w przypadku np.Gorlama i Morglitha zostanie tam wezwany osobiscie.
Wlasnie wtedy moze udzielac darow swym najwierniejszym wyznawcom etc. a sam poziom, niesmiertelnosc czy grobowiec maja tylko tyle do rzeczy, ze aby umiescic kogos na BPE trzeba miec odpowiednia moc i przedewszystkim wiedze.
1.trzeba otworzyc brame,
2.znac haslo
3.utrzymac sie na tym planie, bo bogowie nie przyjmuja 'kazdego do swego grona', co chyba najlatwiej uzyskac majac poparcie ktoregos z dotycvhczasowych mieszkancow.
Nemo Me Impune Lacessit..

leobardis
Reactions:
Posty: 451
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:02

Post autor: leobardis » 30 października 2009, 10:32

I tu powtórzę swoją wypowiedź z poprzedniego postu -
Półbóg jako taki nie może wiedzieć kiedy zostanie bogiem i nie może wyznaczyć sobie jakiejś misji lub specjalnego zadania który sprawi że stanie się bogiem. Wszystko to co było opisane ( pierwotnie w MiM) są to tylko przykłady a nie środki do stania się bogiem.
[center]Nie dostaniesz drugiej szansy, by zrobi? dobre pierwsze wra?enie.[/center]
[center]Obrazek[/center]

ODPOWIEDZ