Żelazne Królestwa RPG
-
vampire1308
- Reactions:
- Posty: 435
- Rejestracja: 30 listopada 2008, 21:34
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Odnośnie propozycji tłumaczenia - Władca Bestii brzmi nieźle, ale nadaje się w głównej mierze na termin tytularny, oprócz niego potrzebuję jeszcze określenia kolokwialnego, czegoś na podobieństwo chociażby lalkarza. Poskramiacz jest ok, ale może ktoś wymyśli coś jeszcze?
Na obrazku poniżej bezimienny bagienny horror o wielu mackach, a walczą z nim Tharnowie, kanibale z Ciernistej Puszczy!

Na obrazku poniżej bezimienny bagienny horror o wielu mackach, a walczą z nim Tharnowie, kanibale z Ciernistej Puszczy!

-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Większość parobotów jest jedynie bronią, instrumentem służącym animasterom jako przedłużenie ich własnej broni do chwili zniszczenia i zastąpienia nowym egzemplarzem, ale w niektórych przypadkach więź pomiędzy umysłem człowieka i korteksem maszyny ulega pogłębieniu. Poniżej Thorn, osobisty parobot major Victorii Haley, wielokrotnie odbudowywany i upgradowany.

A tu następny nekrobot Cryxu - zwróćcie uwagą na obiekt pod jego łapą (ten biedak już nie wróci do Tverkutska).

A tego pojazdu nie znam...


A tu następny nekrobot Cryxu - zwróćcie uwagą na obiekt pod jego łapą (ten biedak już nie wróci do Tverkutska).

A tego pojazdu nie znam...

-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Ciernista Puszcza to ogromny obszar leśny położony na granicy Khadoru i Cygnaru, z zachodu dochodzący do Ordu, na wschodzie kończący się przy ziemiach Llaelu. Te dzikie ostępy mają opinię wyjątkowo niebezpiecznych i niedostępnych, zamieszkują je zaś nie tylko niezwykłe drapieżniki, ale i niechętni ludziom rozumni rezydenci w postaci trollaków czy uprawiających kanibalizm Tharnów. Przez setki lat mieszkańcy Cygnaru przekonani byli, że gęstwa pierwotnych mateczników, mokradła i trzęsawiska Ciernistej Puszczy stanowią zaporę nie do przebycia, jednakże w roku 511 AR Khador sprawił im niezwykłą niespodziankę. Podczas gdy cała kawaleria Khadoru pozorowała przygotowania do uderzenia na Llael, spieszona armia wsparta dziesiątkami ciężkich parobotów ruszyła poprzez Ciernistą Puszczę w stronę ziem Cygnaru, w dosłownym tego słowa znaczeniu wyrąbując sobie przejście nazwane później Drogą Parobotów. Dziesięciotonowe konstrukty uzbrojone w topory zdolne powalić kilkoma ciosami drzewa, których nie objęłoby wspólnie paru mężczyzn torowały drogę tysiącom Żelaznych Kłów i żołnierzy Zimowej Gwardii. Była to pierwsza Wojna o Ciernistą Puszczę i jeszcze kiedyś o niej napiszę.
Jeśli zerkniecie na zamieszczoną poniżej mapę, w mniej więcej środkowej jej części musicie szukać nazwy Thornwood - to właśnie rzeczona Ciernista Puszcza.

Sami Tharnowie to zupełnie inna historia. Nie są do końca ludźmi, chociaż można ich z daleka pomylić. Z naszego punktu widzenia to coś takiego jak człowiek pierwotny i neandertalczyk. Oni są właśnie taką ślepą gałęzią ewolucji, obdarzoną w zamian potworną cechą: są zmiennokształtni, nie w takim stopniu jak wilczary, ale bardziej na podobieństwo współczesnych wilkołaków. Wprawieni w stan skrajnej furii przeistaczają się w półzwierzęce formy. Oddają cześć Żmijowi, z upodobaniem polują na ludzi napotykanych na obrzeżach Ciernistej Puszczy. Pewnego czasu padli ofiarą Dziesięciu Klątw Morrowa, zesłanych na ich gatunek przez tego boga w akcie kary za jakieś bliżej mi nieznane wydarzenia związane z jedną z wojen cygnarsko-khadoriańskich (muszę poszukać dokładnego opisu tego wydarzenia, wiem tylko, że miało to miejsce za rządów khadoriańskiej królowej Chelize i cygnarskiego króla Malaganta). W efekcie tego przekleństwa Tharnowie utracili płodność i ich populacja zaczęła drastycznie maleć. Zagrożeni zupełnym wymarciem zaszyli się w najgłębszych ostępach swej kniei, dopóki kilkadziesiąt lat temu druidzi z Kręgu Orborosa nie przyszli im z pomocą znajdując sposób na zdjęcie przekleństwa. Od tego czasu Tharnowie mnożą się jak szaleni (trojaczki i czworaczki to u nich teraz standard), coraz radośniej urządzając krwawe orgie na cywilizowanych ziemiach zlecane przez druidów.
Jeśli zerkniecie na zamieszczoną poniżej mapę, w mniej więcej środkowej jej części musicie szukać nazwy Thornwood - to właśnie rzeczona Ciernista Puszcza.

Sami Tharnowie to zupełnie inna historia. Nie są do końca ludźmi, chociaż można ich z daleka pomylić. Z naszego punktu widzenia to coś takiego jak człowiek pierwotny i neandertalczyk. Oni są właśnie taką ślepą gałęzią ewolucji, obdarzoną w zamian potworną cechą: są zmiennokształtni, nie w takim stopniu jak wilczary, ale bardziej na podobieństwo współczesnych wilkołaków. Wprawieni w stan skrajnej furii przeistaczają się w półzwierzęce formy. Oddają cześć Żmijowi, z upodobaniem polują na ludzi napotykanych na obrzeżach Ciernistej Puszczy. Pewnego czasu padli ofiarą Dziesięciu Klątw Morrowa, zesłanych na ich gatunek przez tego boga w akcie kary za jakieś bliżej mi nieznane wydarzenia związane z jedną z wojen cygnarsko-khadoriańskich (muszę poszukać dokładnego opisu tego wydarzenia, wiem tylko, że miało to miejsce za rządów khadoriańskiej królowej Chelize i cygnarskiego króla Malaganta). W efekcie tego przekleństwa Tharnowie utracili płodność i ich populacja zaczęła drastycznie maleć. Zagrożeni zupełnym wymarciem zaszyli się w najgłębszych ostępach swej kniei, dopóki kilkadziesiąt lat temu druidzi z Kręgu Orborosa nie przyszli im z pomocą znajdując sposób na zdjęcie przekleństwa. Od tego czasu Tharnowie mnożą się jak szaleni (trojaczki i czworaczki to u nich teraz standard), coraz radośniej urządzając krwawe orgie na cywilizowanych ziemiach zlecane przez druidów.














