Post
autor: Keth » 09 kwietnia 2012, 16:50
Poniższy tekst jest zapisem wykładu profesora Gabriela Parrisha, profesora historii na Uniwersytecie Corvisu. Wykład miał miejsce dwa miesiące przed śmiercią profesora podczas oblężenia Corvisu przez Vintera Raelthorne IV w roku 603 AR.
Na czym zakończyliśmy ostatnie zajęcia? Ach tak, na czasach postokupacji. Historia uczy nas o upadkach wielu mocarstw, w przypadku Orgothów zaś przyczyną ich klęski był brutalny stosunek do rdzennej ludności. Ludy zachodniego Immorenu zjednoczyły się w akcie buntu przeciwko wieloletnim represjom i stoczyły szereg krwawych wojen z najeźdźcami, zmuszając ich w ostatecznym rozrachunku do powrotu do swych zamorskich krain.
To na cygnarskiej ziemi armie wojowników, czarodziejskie bractwa oraz kapłani Morrowa i Menotha walczyli ramię w ramię niczym bracia stawiając czoła wspólnemu nieprzyjacielowi i odnosząc najważniejsze zwycięstwa wojny wyzwoleńczej. Wątpię, by kiedykolwiek jeszcze nastąpiło podobne zjednoczenie i nie śmiem nawet oczekiwać, że potomkowie tamtych bohaterów gotowi byliby ponownie ze sobą współdziałać.
W roku 202 AR, w odległości zaledwie jednego kanału rzecznego od tego miejsca, wyznaczono na kartach Traktatów z Corvisu granice naszych państw. Nasi przodkowie ustanowili obszary nowych królestw na podstawie wcześniejszych prowincji Orgothów, ponieważ wieki okupacji sprawiły, że ludność je zamieszkująca stworzyła już zalążki społecznych wspólnot. Tego roku narodziły się Żelazne Królestwa, wśród nich zaś klejnot w koronie - Cygnar. Cudzoziemcy sarkają słysząc ów tytuł, ale nie sposób zaprzeczyć prawdzie, iż to właśnie Cygnarczycy byli założycielami Kręgu Zaprzysiężonych, ludzi obdarzonych dartem władania magią. I to Cygnarczycy skłonili lud Rhulu do współudziału w budowie pierwszych Kolossalów.
Królowie Cygnaru byli wojownikami i mędrcami, za najwybitniejszego z nich zaś uważa się legendarnego króla Woldreda Pracowitego. Jego osobowość uważano za nader szorstką i oschłą, ukształtowały ją bowiem lata wojen z trollakami, był jednakże sprawiedliwym władcą. Dowiódł zresztą swej wartości w trakcie Wojny Kolossalów z Khadorem. Jego dokonania na bitewnych polach zaskarbiły mu szacunek i oddanie ludu, Woldred był jednak kimś więcej niż tylko wojownikiem, dając się poznać jako zręczny negocjator, wybitny mąż stanu i praworządny przywódca naszego narodu.
Król Woldred zamierzał złamać raz na zawsze ekspansjonistyczne ciągoty naszych północnych sąsiadów. Pod koniec Wojny Kolossalów, w trakcie rozmów pokojowych w roku 257 AR wymusił na Khadorianach podpisanie deklaracji rozbrojeniowej, nakazującej Khardom demontaż ich własnych konstruktów oraz powołującej do życia Straż Kolossalów. Deklaracja ta znacząco zredukowała potencjał militarny północnego królestwa zapewniając blisko pół wieku niespokojnego pokoju.
Woldred został też pierwszym władcą Ery Odbudowy gotowym odsunąć na bok własne ambicje i pragnienia dla dobra powszechnego. Za jego rządów zainicjowano wzrost gospodarczy w każdej dziedzinie, przede wszystkim w budowie dróg i kanałów rzecznych, szkutnictwa oraz reorganizacji cygnarskiej armii.
Jedynym zbrojnym konfliktem rzucającym cień na dokonania tamtych lat był zatarg z wojowniczymi plemionami trollaków osiadłymi w Ciernistej Puszczy. Woldred okazał swą dobrą wolę spotykając się osobiście w roku 267 AR z przywódcami tych puszczańskich społeczności i negocjując pokój kończący lata krwawych wojen. Rezultatem pobocznym wojen z trollakami okazała się zmiana koncepcji militarnej w dziedzinie parowych machin wojskowych. W efekcie tej zmiany powstały paroboty zdolne do manewrowania w lesistym terenie z mobilnością wykraczającą dalece poza możliwości ich dużo większych poprzedników. Co więcej, niewielkie użytkowe paroboty usprawniły w ogromnym stopniu industrializację i handel we wszystkich liczących się miastach Cygnaru.
W ostatnich latach swych rządów Woldred dokonał dwóch wielkich rzeczy. Pierwszą z nich było definitywne wycofanie w roku 286 AR z użytku Kolossalów, drugą zaś ustanowienie w tym samym roku Konwencji Woldreda. Będąc władcą dalekowzrocznym król zamierzał oszczędzić swym poddanym walk o władzę toczonych w sąsiednich państwach, doprowadzających nader często do bratobójstw i rodzinnych zdrad. Woldred spisał podstawowe założenia Konwencji ustanawiające prawo każdego króla do samodzielnego wyznaczenia swego następcy tronu bez względu na stopień więzów krwi, redukujące w znaczącym stopniu ryzyko przekazania władzy w ręce potomka o niskich ku temu predyspozycjach. Monarchia dziedziczna miała być w wizji Woldreda jedynie rozwiązaniem ostatecznym.
Konwencja Woldreda byłaby rewolucyjnym przełomem w polityce, gdyby nie jeden istotny szkopuł. Kult Menotha zamierzał poprzeć jej wdrożenie w życie jedynie pod warunkiem uzyskania prawa do wglądu w testament każdego króla oraz jego oficjalnej publikacji. Chociaż wiara morrowiańska była już w owych czasach religią dominującą na ziemiach Cygnaru, menici wciąż posiadali znaczące wpływy w stolicy tworząc siłę, z którą Woldred musiał się liczyć.
Król Woldred Pracowity zmarł nieoczekiwanie w roku 289 AR. Przez królestwo przetoczyła się fala niepokojów podsycanych pogłosami o skrytobójstwie, jednakże Kult Menotha obalił te zarzuty deklarując opublikowanie testamentu zmarłego króla natychmiast po zakończeniu okresu zwyczajowej żałoby. Kościół Morrowa zażądał zwołania rady nadzwyczajnej obawiając się wybuchu religijnego konfliktu w sytuacji, gdyby menici uzyskali wyłączny dostęp do cygnarskiego tronu. Nigdy do tego nie doszło.
Testament Woldreda zniknął w niewyjaśnionych okolicznościach. Kuzyn zmarłego władcy Malagant - zwany Posępnym - wkroczył do królewskiego pałacu w Caspii wiodąc ze sobą pięciuset żołnierzy i przejmując władzę w królestwie. Kult Stworzyciela odmówił uznania prawa Malaganta do tronu traktując go jako uzurpatora. Najgłośniej kwestionujący prawa Malaganta do korony meniccy kapłani zostali w rezultacie oskarżeni o zdradę stanu. W latach 290-294 AR Posępny Król nakazał aresztowanie oraz egzekucję poprzez powieszenie blisko dwustu menickich kapłanów. Kult Menotha oraz dwór królewski znalazły się w stanie otwartego konfliktu, sytuacja ta uległa nadto zaognieniu w roku 293 AR, kiedy Malagant ustanowił Kościół Morrowa religią państwową i odciął duchownych Stworzyciela od wszelkich funkcji politycznych. Pogrążony w społecznych niepokojach Cygnar znalazł się wówczas na pograniczu wojny domowej.
Niczym czująca świeżą krew wilczyca, khadoriańska królowa Cherize rozpoczęła w roku 293 AR wojnę graniczną z Cygnarem, trwającą aż do zaginięcia Cherize w roku 295 AR. Król Malagant zmarł wkrótce potem wskutek choroby, dając zaczątek wielu mrocznym legendom otaczającym kres żywota party władców.
W Khadorze koronowano Ayn Vanar V, zaledwie pięcioletnią dziewczynkę. Władający w jej imieniu regent Velibor rozpoczął agresywną kampanię mającą poszerzyć terytorium królestwa. Regent Velibor był człowiekiem okrutnym, ale zarazem przebiegłym i roztropnym. Kiedy z dalekiej północy nadciągnęły połączone siły wielu barbarzyńskich plemion gotowe złupić ziemie południowego Khadoru, regent przekonał ich wodzów do podjęcia dalszej wyprawy na południe. Przekonał wojowniczych najeźdźców o wartości skarbów południowców, gotowy nadejść ich tropem z zamiarem dobicia osłabionych sąsiadów i zagarnięcia ich ziem.
Zaciekłe wojny trwały ponad dekadę, aż do pełnoletności pełnoprawnej królowej. Większość barbarzyńskich hord uległa unicestwieniu w roku 305 AR, podczas Oblężenia Midfastu. Kapitan Markus Graza, umiłowany syn Morrowa, w pojedynkę odmienił tam bieg bitwy pokonując barbarzyńskich wodzów. Khadorianie kontynuowali wojnę graniczną jeszcze przez dalsze dziesięć lat, zdobywając pewne obszary należące wcześniej do królestw Ordu i Llaelu. Dopiero w roku 313 AR królowa Vanar, zmęczona latami śmierci i zniszczenia, użyła swego autorytetu doprowadzając do zakończenia zmagań. Zdrada regenta Velibora i północnych barbarzyńców odcisnęła trwałe piętno na stosunkach Khadoru z południowymi sąsiadami, zapoczątkowując animozje trwające aż po dzień dzisiejszy. Khador pozyskał w tych czasach spore terytoria, w tym portowe miasto Radahvo zwące się obecnie Port Vladovar. Inne królestwa gorączkowo dążyły wówczas do zawarcia pokoju, toteż przyznały Khadorowi prawa do zdobyczy terytorialnych w nadziei na zaspokojenie ekspansjonistycznych ambicji sąsiada.
Świątynia Menotha, niegdyś niebywale wpływowa politycznie, walczyła w międzyczasie zaciekle o odzyskanie władzy. W przeciągu stu pięćdziesięciu lat Cygnar stał się istną beczką prochu. Menici nigdy nie zapomnieli tego, w jaki sposób Posępny Król odsunął ich od królewskiego dworu, siejąc w odwecie ferment na ulicach miast.
c.d.n.
Ostatnio zmieniony 09 kwietnia 2012, 23:42 przez
Keth, łącznie zmieniany 1 raz.