PBF - Bezsłoneczna Cytadela

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 26 kwietnia 2012, 10:18

Druga połowa S-GUN-RAN-a, letnia pora roku, ORKUS WIELKI,
Północne rubieże CZERWONYCH PUSTKOWI
Oakhurst,gospoda POD STARYM DZIKEM


Gospodarz dzisiejszej nocy w pełni zasłużył na swe miano.Na stole stopniowo pojawiały się przerózne dania.Zaczęto od pysznego karpia w galarecie suto podlewanego pyszną wódką.Następny były świńskie nóżki w galarecie z octem.Potem na stół wskoczyła smakowita golonka i bigosik na świńskim ryju gotowany,karczmarz do tego wytoczył anatalek miodziku.Aby dotychczasowa uczta ułożyła sie wygodnie w żołądkach biesiadujących wedle życzenia podano gęstą grochówke lub żurek z kiełbaskami.Karczmarz pojawił sie z poteżną michą pieczonych ziemniaków by obok nich po chwili postawić paterę z pysznie pachnącym pieczonym drobiem i drugą ze specjalnościa zakładu-polewane ciemnym piwem szynki z dzika w ziołach.Doniósłszy deske serów zniknął na dłuzszy czas na zapleczu by odczekawszy stosowny moment podać moznym panom lekkostrawne sałatki warzywne oraz pyszny jabłecznik(ciasto).Podano kawę,mocna i słodką.A wszystko to w towarzystwie niziołkowego trubadura który na życzenia poparte grosiwem wyspiewywał coraz to różne i wraz ze wzrastającym podchmieleniem gości,sprośne pieśni.Do tego w pobliżu rubasznego barbarzyńcy krecic się zaczeły dziewki wszeteczne,zaczepiając rownież jegom towarzyszy.Niejedna miała nad ranem odcisk wielkiej jak szynka łapy na posladku.

Techniczny:mam nadzieje ze jezyk wam do tylka nie ucieknie
Ostatnio zmieniony 26 kwietnia 2012, 10:41 przez maciej, łącznie zmieniany 1 raz.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 26 kwietnia 2012, 18:34

Hm co Panowie myślicie o tym całym zaginięciu, daliśmy sie w to wmanewrować nie wiedząc nawet za ile...

Techniczny:
Staram się nie upić i nie siedzę do późnej nocy. Idę koło północy spać. Pokoje mamy jedoosobowe czy niekoniecznie? Czekam na dalszy rozwój wypadków i ofertę od naszej pracodawczyni.
Ostatnio zmieniony 26 kwietnia 2012, 20:41 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 26 kwietnia 2012, 20:09

- Pieniędzy mam dosyć, interesuje mnie jedynie rozrywka - odpowiedział Grag polewając wszystkim z glinianego dzbana, a gdy w tym ujrzał dno, starym półolbrzymskim zwyczajem cisnął go w ścianę.

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 29 kwietnia 2012, 22:25

Druga połowa S-GUN-RAN-a, letnia pora roku, ORKUS WIELKI,
Północne rubieże CZERWONYCH PUSTKOWI
Oakhurst,gospoda POD STARYM DZIKEM


Pobudka po solidnej biesiadzie nastąpiła grubo po wschodzie słońca jednak nikt nie miał smiałości zakłócać snu półolbrzymów. Araven pił i jadł najmniej więc pukanie do drzwi nie brzmiało dla niego niczym walenie młotem w bramy. Za drzwiami zastał speszonego oberżystę.
-Panie. Jesteście proszeni do domu kupców Hucrele. Pani chce z wami mówić.
Zza drzwi naprzeciw dochodziło miarowe chrapanie,natomiast na końcu korytarza dało się słyszeć łoskot przewracanego żelastwa i coś cięzkiego zwaliło się na ziemię.
Drzwi otworzyły się i wyprysnęła stamtąd dorodna dziewucha z gołym tyłkiem i nie zważając na stojących karczmarza i oberżystę szybko pobiegła na dół.
Po godzinie Araven,Dino i najbardziej sponiewierany po nocce Grag stanęli przed pania Kerowyn.
-Nie żałowaliście sobie,widać,dobrodziejstw-spojrzała z dołu w zarumienione oblicze Graga,po czym skierowała spojrzenie w strone reszty kompanii.
-Przejdźmy do konkretów panowie-rzekła-Jak wiecie temat dotyczy zaginięcia moich dzieci. Mam niejasne przeczucie że wplatali się w grubszą awanturę bo wraz z nimi przepadli też ich towarzysze którzy gościli u nas krótko. Niejaki tan Braford,rycerz Asteriusza i Karakas,wynajęty tropiciel. Ale najważniejsi są dla mnie krewni więc przede wszystkim postarajcie się ratować ich. W kwestii waszego wynagrodzenia,jesli sprowadzicie ich żywych dam w złocie 250 monet na głowe,jesli nie,postarajcie się chociaż odzyskać ich rodowe pierścienie na dowód,wtedy wypłace wam połowe. Jeśli macie jakieś pytania bądź życzenia mówcie konkretnie. Zobaczymy co da się zrobić.
Ostatnio zmieniony 29 kwietnia 2012, 22:55 przez maciej, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 01 maja 2012, 09:05

- Co to za ruina, ta która wszyscy trzęśli portkami, jak o niej wspomniano?
Może Pani dzieci wraz z kompanami chcieli ją spenetrować? Tropiciel i rycerzy idealnie się do tego nadają. Jakie talenty przejawiały Pani dziec
i? - Grag mówił nieco nieskładnie bo czuł jakby jakiś krasnolud rytmicznie walił go młotem w głowę. Zresztą silenie się na uprzejmość strasznie go męczyło.
- Dajcie nam jakiegoś przewodnika... i kufelek piwa i możem iść.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 01 maja 2012, 09:07

Pani zapłata jest wystarczająca powiedzcie ilu ostatecznie poszukiwaczy ruszyło by krewnych waszych szukać? Powiadacie, że zaginęły 4 osoby, dwójka waszych krewnych rycerz Asteriusza i tropiciel... Hm to jakaś grubsza sprawa. Nic, nasza trójka postara sie odnaleźć zaginionych. Powinniśmy coś wiedziec o tych ruinach? bo miejscowi z wielkim przestrachem o nich mówią...
Ostatnio zmieniony 04 maja 2012, 19:11 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 04 maja 2012, 17:04

techniczny: czekam na odpowiedź, walcząc z oznakami "syndromu"
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 04 maja 2012, 17:11

Druga połowa S-GUN-RAN-a, letnia pora roku, ORKUS WIELKI,
Północne rubieże CZERWONYCH PUSTKOWI
Oakhurst


-Miejscowe legendy mówią o tym miejscu Bezsłoneczna Cytadela.Ponoć w dawnych czasach stało tam zamczysko,ale ziemia zapadła się i wchłonęła budynki.Natomiast od jakiegoś czasu pasterze bydła tam nie wypasają bo jak utrzymuja,dziwne rzeczy się tam dzieją.Śladów nijakich nie znaleźli ale zwierzęta i ludzie których noc w tamtych okolicach zastała znajdywanie byli rankiem martwi,ciała zaś poprzebijane tuzinami podobnych do szponów igieł.-wyjaśniła lady Kerowyn
Ostatnio zmieniony 05 maja 2012, 21:29 przez maciej, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 05 maja 2012, 18:53

- Czemu akurat bezsłoneczna? Ciemno tam czy co? Pani dzieci lubią takie legendy? Może poszli pobuszować po ruinach?

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 05 maja 2012, 19:44

I że tak niegrzecznie wejdę w słowo szlachetnemu tanowi - czyje to "zamczysko" tam stało i jakim to cudem "zapadła sie ziemia" ?
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 05 maja 2012, 21:28

Druga połowa S-GUN-RAN-a, letnia pora roku, ORKUS WIELKI,
Północne rubieże CZERWONYCH PUSTKOWI
Oakhurst


-Opowiem Wam co wiem ja ,jak i wszyscy tutejsi mieszkańcy ale to głównie legendy-rzekła lady Kerowyn,skierowawszy swe kroki do recznie rzeźbionego mahoniowego kredensu-Wina,zacni panowie?-zapytała siegając to szklanej karafki i szklaneczek.
-Nikt z obecnie żyjących nie pamieta jak nazywała sie owa twierdza,nazywamy ją Bezsłoneczną bo jak sami zobaczycie,leży pod ziemią.Podobno była siedzibą jakiegoś zakazanego kultu smoków czy czegos,fakt jest taki że za sprawą magicznie wywołanego kataklizmu ziemia rozstapiła się i twierdza zniknęła.
Rycerz Asteriusza przybył do Oakhurst i opowiadając że wyrusza w poszukiwaniu ruin oraz że potrzebowałby pomocy skusił mego syna,biegłego szermierza i córkę,Sharwyn,która w magii uczona jest do wyruszenia na wyprawe.Jak do tej pory nie wrócili.

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 05 maja 2012, 21:32

Wątek techniczny:

Denver,doślij ekwipunek bo obrzucę Cie klątwą serowych stóp

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 05 maja 2012, 22:15

poniedziałek najpóźniej - nadal jestem poza domem
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 08 maja 2012, 08:45

Pani - wykorzystuję chwilę kiedy sączy wino i zbliżam się do pucharów rozdając nalane najpierw innym Tanom, na końcu sobie - czy w osobie owego rycerza można było zauważyć coś niezwykłego? Poza, rzecz jasna, dążeniem do odnalezienia zagrzebanych pod ziemią ruin? - sączę powoli winko, uważnie obserwując reakcję i ton wypowiedzi.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 08 maja 2012, 09:18

Druga połowa S-GUN-RAN-a, letnia pora roku, ORKUS WIELKI,
Północne rubieże CZERWONYCH PUSTKOWI
Oakhurst


Nie,Panie.Prezentował się godnie i jak na rycerza Asteriusza przystało-rzekła lady uśmiechając sie kwaśno-Myslę że więcej Wam powie Garon,gospodarz ''DZIKA''bo rycerz u niego kilka dzionków spedził.A Wy,panowie-spojrzała sie w stronę elfa i półolbrzyma-słyszałam że zdrowo pochlaliście za darmochę?Zmęczenie po Was widać i cos milczkiem siedzicie-rzuciła kąśliwą uwagę.Półolbrzym obrzucił ja spojrzeniem przekrwionych małych oczu natomiast elf na chwile zwiesił głowę w pokorze.

ODPOWIEDZ