PBF - Bezsłoneczna Cytadela
To nie jest takie proste jakby się wydawało.
Aby dotrzeć do rośliny musimy odnaleźć owoc. Owoc ten mają istoty podobne do goblinów i nie sądzę aby chcieli współpracować - mam nadzieję , że się mylę
tech:wskazując palcem wejście do ruin
Jest całkiem prawdopodobne , że te ruiny są ich kryjówką ale tego nie wiem dlatego też proponuję to sprawdzić
Aby dotrzeć do rośliny musimy odnaleźć owoc. Owoc ten mają istoty podobne do goblinów i nie sądzę aby chcieli współpracować - mam nadzieję , że się mylę
tech:wskazując palcem wejście do ruin
Jest całkiem prawdopodobne , że te ruiny są ich kryjówką ale tego nie wiem dlatego też proponuję to sprawdzić
[center]Nie dostaniesz drugiej szansy, by zrobi? dobre pierwsze wra?enie.[/center]
[center]
[/center]
[center]
[/center]-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
- Nie ma nic lepszego na rozruszanie kończyn jak gobliny. Małe, złośliwe i krwiożercze pokraki. Świat byłby bez nich lepszy - zagadnął zsiadając z konia Grag.
- To mówisz mości Tanie Leobardisie, żeś znalazł wejście do podziemi tutejszych ruin. Widziałeś może ślady innych ludzi lub nieludzi? Wygaszone ogniska, wycięte zarośla, odleżaną trawę, odchody... Cokolwiek? Twoi przełożeni muszą wielce ufni w Twoje umiejętności bojowe skora wysyłają cię samiutkiego do przepastnych podziemi pełnych goblinów.
Grag zmierzał pieszo węsząc i rozglądając się na boki.
- To mówisz mości Tanie Leobardisie, żeś znalazł wejście do podziemi tutejszych ruin. Widziałeś może ślady innych ludzi lub nieludzi? Wygaszone ogniska, wycięte zarośla, odleżaną trawę, odchody... Cokolwiek? Twoi przełożeni muszą wielce ufni w Twoje umiejętności bojowe skora wysyłają cię samiutkiego do przepastnych podziemi pełnych goblinów.
Grag zmierzał pieszo węsząc i rozglądając się na boki.
Tanie Grag'u , niestety nie zwróciłem uwagi na ślady wokół . Być może byłem zbyt zaangażowany w znalezieniu wejścia do ruin.
Jeśli zaś chodzi o moich przełożonych i ich wierze w moje umiejętności - cóż , rzadko zapuszczają się w okolice dużych miast lub takich miejsc ja to tutaj i być może nie potrafią określić poziomu zagrożenia albo rzeczywiście moje umiejętności są wystarczające na taką samotną misję
Jeśli zaś chodzi o moich przełożonych i ich wierze w moje umiejętności - cóż , rzadko zapuszczają się w okolice dużych miast lub takich miejsc ja to tutaj i być może nie potrafią określić poziomu zagrożenia albo rzeczywiście moje umiejętności są wystarczające na taką samotną misję
[center]Nie dostaniesz drugiej szansy, by zrobi? dobre pierwsze wra?enie.[/center]
[center]
[/center]
[center]
[/center]-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
- Znalezienie tak okazałego wejścia to ruin musiało być wielkim osiągnięciem absorbującym wszelka uwagę - pomyślał Grag, ale jak powiedział rycerz nie czas za złośliwości. Co drugi trup należy do tego kto nie docenia swoich przeciwników. Nawet goblinom może się poszczęścić gdy przyszykują porządną pułapkę.
- Jak dla mnie drugi elf może się przydać, choć najwyraźniej na zwiadach się nie zna - mimo wszystko wrodzona półolbrzymska zajadłość kazała zripostować zaczepkę elfa.
- Jak dla mnie drugi elf może się przydać, choć najwyraźniej na zwiadach się nie zna - mimo wszystko wrodzona półolbrzymska zajadłość kazała zripostować zaczepkę elfa.
Druga połowa S-GUN-RAN-a, letnia pora roku, ORKUS WIELKI,
wąwóz
Giermek wraz z elfem jednogłośnie zgodzili się że okolica jest bezpieczna.Po uważnym przyjżeniu sie kolumnom dostrzegliście znaki na nich pochodzące z alfabetu krasnoludzkiego.Jednak nawet Wasza szczątkowa znajomość tych liter nie pomaga w zrozumieniu napisów.Dodatkową ciekawostką est to że w okolicy kolumn wypalano wielokrotnie ogniska,choc wyraźnie komuś zależało by ślady owe ukryć.Zdaje się że ostatnie ognisko palono tu około miesiąca temu,co pokrywa sie z zaginieciem rodzenstwa i ich kompanow.
Do najbardziej solidnie wygladajacej kolumny doczepiona jest solidna lina z węzełkami.Przygladając się zejsciu mozna tez zauwazyc stare i zniszczone uchwyty na rece i nogi,wykute w scianie klifu.Kilka metrów niżej dostrzec mozna skalna półke .
wąwóz
Giermek wraz z elfem jednogłośnie zgodzili się że okolica jest bezpieczna.Po uważnym przyjżeniu sie kolumnom dostrzegliście znaki na nich pochodzące z alfabetu krasnoludzkiego.Jednak nawet Wasza szczątkowa znajomość tych liter nie pomaga w zrozumieniu napisów.Dodatkową ciekawostką est to że w okolicy kolumn wypalano wielokrotnie ogniska,choc wyraźnie komuś zależało by ślady owe ukryć.Zdaje się że ostatnie ognisko palono tu około miesiąca temu,co pokrywa sie z zaginieciem rodzenstwa i ich kompanow.
Do najbardziej solidnie wygladajacej kolumny doczepiona jest solidna lina z węzełkami.Przygladając się zejsciu mozna tez zauwazyc stare i zniszczone uchwyty na rece i nogi,wykute w scianie klifu.Kilka metrów niżej dostrzec mozna skalna półke .
Ostatnio zmieniony 11 maja 2012, 21:03 przez maciej, łącznie zmieniany 1 raz.