Mieszkanie nad Joe's Dinner; 18/07/2020 1330hrs;
- You have got new message. New message is... - Hector odsłuchał wiadomość, po czym zrobił to jeszcze raz. Kac momentalnie odpuścił. Jeśli to nie był żart, to co mogła chcieć od nich osoba takiego formatu? Osłupiały gapił się w ekran smartfona, gdy do pokoju wkroczył powoli Paul odziany w bokserki firmy Eji Fashion. Gladzio rozglądał się za czymś do picia i gdy dostrzegł wciąż zdziwionego kumpla, wymowne spojrzał w dół na wybrzuszenie na swoich bokserkach i odezwał się z typowym dla siebie kacowym humorem:
- Duży, nie? Ale nie ma co sie dziwić Hec. Chcesz to możesz potrzymać jak będę strumień z kija zrzucał.
- Spieprzaj. Było to Kitty zaproponować. Zgadnij kto się nagrał na sekretarce? - Spytał Wilsona, pokazując smartfona.
- Ja pierdolę... Nie wiem. Boli mnie łeb. Matka Teresa z Kalkuty?
Fixer bez słowa podał telefon kumplowi. Paul od niechcenia wysłuchał krótkiego nagrania:
- Cze Hector, tu Johny Cabbage - Kapusta. Wpadnijcie o osiemnastej do Metro Cafe. Pogadamy.
- O kurwa, słabo! - Skomentował lakonicznie solo. Trudno było się dziwić osłupieniu w jakie wprawiła punków wiadomość. Kapusta był fixerem o ugruntowanej w światku reputacji, a gang Piranii, choć sam Kapusta nie był jego członkiem, wprost go ubóstwiał. Johny był szeroko znany z organizowania najlepszych w mieście imprez, na których każdy szanujący się punk chciał się pokazać. Można powiedzieć, że w kolorowej bohemie szeroko rozumianych krawędziarzy był kimś w rodzaju celebryty. Znał wielu ludzi, miał ogromne kontakty i dużo mógł w mieście, a znajomością z nim chwaliło się jeszcze więcej osób niż on sam znał.
Zwabiony odgłosami rozmowy Czarny wtoczył się do pokoju. Lewe oko podkreślał wielki siniak. Krwiak powstały wskutek postrzału spłynął przez noc z czaszki Eugene'a i teraz zdobił twarz technika.
- O co hose? Drzecie się jak pojeby. Przez te zjebane ścianki wszystko słychać.
Wątek techniczny
Jeśli Hector chciał niepostrzeżenie wyjść, to chłopaki już wstały. Rozumiem, że będziecie tam chcieli podskoczyć. Jakieś plany na reszte dnia? Rozmowa z Dzikusami. Chciecie się jakoś do spotkania z Cabbage przygotować? Nowe ciuchy z wyprzedaży? Kosmetyka oka Czarnego? Jakieś inne pomysły
PBF - Chłopcy z East Marina
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Wątek techniczny
Do osiemnastej jeszcze sporo czasu, najpierw sprawy na własnym podwórku. Chciałbym mimo wszystko wyskoczyć na chwilę na ulicę i pogadać z jakimś Dzikusem. A czy my mamy w tej norze jakiś telewizor? Jeśli nie, może na banerach reklamowych w dolnej części ekranu są wyświetlane jakieś bieżące newsy?
Na temat dokładniejszego przygotowania się do spotkania jeszcze skrobnę w osobnym poście.
Do osiemnastej jeszcze sporo czasu, najpierw sprawy na własnym podwórku. Chciałbym mimo wszystko wyskoczyć na chwilę na ulicę i pogadać z jakimś Dzikusem. A czy my mamy w tej norze jakiś telewizor? Jeśli nie, może na banerach reklamowych w dolnej części ekranu są wyświetlane jakieś bieżące newsy?
Na temat dokładniejszego przygotowania się do spotkania jeszcze skrobnę w osobnym poście.
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Przed Joe's Dinner; 18/07/2020; 1445hrs;
Hectorowi po trzech kwadransach w końcu udało natknąć się na Elizabeth, liderkę Dzikusów. A znalazł ją nie gdzie indziej jak pod domem. Dosłownie. Lizzy siedziała ze swoją gwardią przyboczną na łąweczce przed Joe's Dinner. Machnęła ręką aby podszedł, powstrzymując swoich ludzi. Znała się z widzenia z Garcią, toteż nie obawiała się młodego fixera.
- Co tam? - spytała krótko.
- Cześć Lizzy. Szukam informacji. Kręcili się tu wczoraj Brzytwiarze?
- No może się i kręcili. Suchy wie coś więcej, bo się też tu kręcił w nocy na haluksie. Kopsnij mu dwie dyszki, to wszystko opowie. Nie? Suchy powiedz wszystko.
- Byli tu kurwa wczoraj. Chyba kurwa z dziesięciu. Kręcili się w pobliżu Joe's Dinner, ale kurwa spoko. Jak mnie drapnęli kurwa to nawet szluga wyziorali dla mnie i kazali spierdalać. Jak wróciłęm ze wszystkimi żeby im wpierdol spuścić kurwa to już zniknęli, a tu zaraz była zadyma. Psy się kurwa zjechali. A teraz dawaj moje hajsiwo. Zapracowałem na nie.
Garcia dał Suchemu uczciwie zarobione pieniądze, a słowo uczciwie, zasługiwało na szczególne zaakcentowanie, bo rzadko zdarzało się aby pieniądze trafiające w ręce Dzikusów można było nazwać uczciwymi. Fixer dostrzegł Ninę Santiago kelnerkę z baru, która przeszła obok nich kierując się do Joe's Dinner. Nina w drzwiach szepnęła do Hectora:
- Hey amigo! Wejdź potem do baru.
Garcia pożegnał się z gangerami i zaintrygowany ruszył śladem Niny. Kelenrka pracowała tu od lat i znała każdą plotkę w okolicy. Fixer w myślach puknął się w czoło, jak też mógł o niej nie pomyśleć jako o potencjalnym źródle informacji.
Nina istotnie wiedziała o Brzytwiarzach, i wiedziała też, że czekali na kogoś, kto siedział wczoraj w knajpie. Jako tę osobę opisała poznanego wczoraj Masha. Wyglądało, że Thompson nie natknął się na towrzystwo przypadkiem.
Wątek techniczny
Zajęło Ci trochę odnalezienie Dzikusów, a oni tymczasem przytoczyli się pod dom.
Telewizor oczywiście macie. Ale jeśli szukasz newsa o "waszej" strzelaninie, to próżny trud. Wymieniają tylko zbiorczą ilość incydentów w nocy. Dokłądniej tylko mówią o okaleczniu Andiego Schummana młodego, utalentowanego korpa w North Eastside przez lokalny gang i o ogromnej strzelaninie w południowej Strefie Walki. Wasz incydent utonął w morzu innych doniesień.
Hectorowi po trzech kwadransach w końcu udało natknąć się na Elizabeth, liderkę Dzikusów. A znalazł ją nie gdzie indziej jak pod domem. Dosłownie. Lizzy siedziała ze swoją gwardią przyboczną na łąweczce przed Joe's Dinner. Machnęła ręką aby podszedł, powstrzymując swoich ludzi. Znała się z widzenia z Garcią, toteż nie obawiała się młodego fixera.
- Co tam? - spytała krótko.
- Cześć Lizzy. Szukam informacji. Kręcili się tu wczoraj Brzytwiarze?
- No może się i kręcili. Suchy wie coś więcej, bo się też tu kręcił w nocy na haluksie. Kopsnij mu dwie dyszki, to wszystko opowie. Nie? Suchy powiedz wszystko.
- Byli tu kurwa wczoraj. Chyba kurwa z dziesięciu. Kręcili się w pobliżu Joe's Dinner, ale kurwa spoko. Jak mnie drapnęli kurwa to nawet szluga wyziorali dla mnie i kazali spierdalać. Jak wróciłęm ze wszystkimi żeby im wpierdol spuścić kurwa to już zniknęli, a tu zaraz była zadyma. Psy się kurwa zjechali. A teraz dawaj moje hajsiwo. Zapracowałem na nie.
Garcia dał Suchemu uczciwie zarobione pieniądze, a słowo uczciwie, zasługiwało na szczególne zaakcentowanie, bo rzadko zdarzało się aby pieniądze trafiające w ręce Dzikusów można było nazwać uczciwymi. Fixer dostrzegł Ninę Santiago kelnerkę z baru, która przeszła obok nich kierując się do Joe's Dinner. Nina w drzwiach szepnęła do Hectora:
- Hey amigo! Wejdź potem do baru.
Garcia pożegnał się z gangerami i zaintrygowany ruszył śladem Niny. Kelenrka pracowała tu od lat i znała każdą plotkę w okolicy. Fixer w myślach puknął się w czoło, jak też mógł o niej nie pomyśleć jako o potencjalnym źródle informacji.
Nina istotnie wiedziała o Brzytwiarzach, i wiedziała też, że czekali na kogoś, kto siedział wczoraj w knajpie. Jako tę osobę opisała poznanego wczoraj Masha. Wyglądało, że Thompson nie natknął się na towrzystwo przypadkiem.
Wątek techniczny
Zajęło Ci trochę odnalezienie Dzikusów, a oni tymczasem przytoczyli się pod dom.
Telewizor oczywiście macie. Ale jeśli szukasz newsa o "waszej" strzelaninie, to próżny trud. Wymieniają tylko zbiorczą ilość incydentów w nocy. Dokłądniej tylko mówią o okaleczniu Andiego Schummana młodego, utalentowanego korpa w North Eastside przez lokalny gang i o ogromnej strzelaninie w południowej Strefie Walki. Wasz incydent utonął w morzu innych doniesień.
Ostatnio zmieniony 30 lipca 2012, 23:25 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Wątek techniczny
Spotkanie w dzielnicy uniwersyteckiej, kawałek drogi od nas. Przebiorę się w zapasowe ciuchy, żeby mnie nie było czuć stęchłym potem po wczorajszej jeździe. I proponuję pojechać autobusem, linia 72 Western Addiction nada się w sam raz - nie chciałbym wchodzić do restauracji tego kalibru z wywalonym jęzorem i na miękkich kolanach, bo akurat przyszło mi naginać na piechotę przez całe środkowe Night City!
Chciałbym też wykorzystać Powiązania, by pozbyć się felernego Streetmastera (za powiedzmy 120 euro w pakiecie z pestkami). Najlepiej przez ulicznego handlarza nierejestrowaną bronią. Znajdę kogoś takiego? W zamian interesuje mnie Arasaka WSA - myślę, że broń Arasaki jest w NC równie powszechnie dostępna co gnaty Militechu. Handlarza uprzedzę, że Streetmaster może być namierzony przez gliniarzy - jeden z boosterów z niego oberwał, śledczy mogli wyciągnąć kulę i zarejestrować ją w katalogu balistycznym (wiem, minimalne prawdopodobieństwo, ale nigdy nie zostanę księciem zbrodni NC, jeśli nie będę paranoicznie podejrzliwy). Najlepiej, gdyby handlarz opchnął tego Dailunga jakiemuś podrzędnemu gangowi. MG, da się to załatwić?
Spotkanie w dzielnicy uniwersyteckiej, kawałek drogi od nas. Przebiorę się w zapasowe ciuchy, żeby mnie nie było czuć stęchłym potem po wczorajszej jeździe. I proponuję pojechać autobusem, linia 72 Western Addiction nada się w sam raz - nie chciałbym wchodzić do restauracji tego kalibru z wywalonym jęzorem i na miękkich kolanach, bo akurat przyszło mi naginać na piechotę przez całe środkowe Night City!
Chciałbym też wykorzystać Powiązania, by pozbyć się felernego Streetmastera (za powiedzmy 120 euro w pakiecie z pestkami). Najlepiej przez ulicznego handlarza nierejestrowaną bronią. Znajdę kogoś takiego? W zamian interesuje mnie Arasaka WSA - myślę, że broń Arasaki jest w NC równie powszechnie dostępna co gnaty Militechu. Handlarza uprzedzę, że Streetmaster może być namierzony przez gliniarzy - jeden z boosterów z niego oberwał, śledczy mogli wyciągnąć kulę i zarejestrować ją w katalogu balistycznym (wiem, minimalne prawdopodobieństwo, ale nigdy nie zostanę księciem zbrodni NC, jeśli nie będę paranoicznie podejrzliwy). Najlepiej, gdyby handlarz opchnął tego Dailunga jakiemuś podrzędnemu gangowi. MG, da się to załatwić?
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Wątek techniczny
Możecie autobusem, ale możecie też furą. Eugen jest szczęśliwym posiadaczem antycznego Nissana Navarry, pry którym dłubie w wolnych chwilach. Aktualnie wóz jest na chodzie. Fakt faktem klima chwilowo nie działa, ale pojechać można.
Co do Dailunga i Sternmeyera, to zakładam, że wasza złota rączka przrobił spluwy, tak więc numer gnata nie będzie się zgadzał z katalogiem balistycznym, ALE jeśli spluwa trafi w ręce speców z NCPD, to będą w stanie dopasować gnaty do oryginalnych wzorców.
Możecie autobusem, ale możecie też furą. Eugen jest szczęśliwym posiadaczem antycznego Nissana Navarry, pry którym dłubie w wolnych chwilach. Aktualnie wóz jest na chodzie. Fakt faktem klima chwilowo nie działa, ale pojechać można.
Co do Dailunga i Sternmeyera, to zakładam, że wasza złota rączka przrobił spluwy, tak więc numer gnata nie będzie się zgadzał z katalogiem balistycznym, ALE jeśli spluwa trafi w ręce speców z NCPD, to będą w stanie dopasować gnaty do oryginalnych wzorców.