Spróbuję jeszcze przybliżyć powodu tych zmian o których wspominam:\
1. - No cóż, jak już mówiłem wcześniej spowodowane to było ograniczeniem możliwości rozwoju postaci kiedy awans na wyższy POZ był uzależniony od posiadanego majątku lub stronników. Szerzej już o tym pisałem wcześniej, w każdym razie graczom to rozwiązanie odpowiadało więc nie robiliśmy z tym problemu.
2. Tutak oczywiście chodziło o to by gracz wybierając postać nie musiał się martwić że jego wojownik ma SF niższą od najsłabszego niziołka albo najwyższa biegłość taka, że machając mieczem większą krzywdę mógłby zrobić sobie, ew.mag który z ledwością jest w stanie rzucić jakikolwiek czar. Niestety minusem tego było omijanie innych cech i przyznawanie im najniższych wartości jak PR. Tyle że akurat w tej kwestii przy awansie na POZ PR rośnie tak szybko, że nie jest to problem. Powiedziałbym nawet że PR i CH nawet zbyt szybko - max. nawet 13 pkt na POZ!!! Oczywiście rozwiązaniem sensownego przydziału może być przydzielanie punktów przede wszystkim do współczynników istotnych dla profesji z uwzględnieniem sugestii MG
3. Nigdy nie myślałem o tym, że nasze rozwiązanie miałoby zachwiać podwalinami ekonomii, czyli braku przychodu z ew.szkolenia. Wiem, wiem, rozmawiamy o KC a nie o innych systemach, ale muszę to powiedzieć. Nie grałem we wszystkie systemy ale KC jest jedynym, w którym wymaga się szkolenia na wyższy POZ. Awans następuje automatycznie i nikt nie biednieje na braku zarobku z tytułu szkolenia. Bo tak naprawdę to skąd postać a nie gracz ma wiedzieć, że właśnie nadszedł czas szkolenia na wyższy POZ? Logicznym wyjściem powinna być sytuacja, że tylko MG wie ile postać ma PD a gracz/postać sądząc, że zdobyte doświadczenie starcza mu na awans idzie się szkolić. Jak na uczelni - płacę za egzamin podwyższający moje kwalifikacje a egzaminator mówi "przykro mi stary za mało jeszcze umiesz, wróć innym razem". Herezja? być może ale czy na pewno?
4. Nie

absolutnie moi gracze nie chodzą ciągle zaskoczeni

W tej zmianie chodziło o to, że zaskoczenie zazwyczaj testuje się podczas walki lub innej sytuacji wymagąjącej natychmiastowej reakcji. Zasady powodują, że osoby nie posiadające uzbrojenia ograniczające SZ są uprzywilejowane. Pytanie dlaczego? Przecież taki wojownik szkolony na wyczuwanie wszelkich zagrożeń, ma mniejszą szansę na zareagowanie w przypadku zasadzki niż chociażby mag ślęczący nad księgami czy kupiec, który najlepszy refleks zapewne wykaże na dźwięk brzęku monet. A pancerz zwyczajnie powoduje ograniczenie SZ i stąd zmiana.
5. To właściwie nie wymaga komentarza bo nie jest to żadne przegięcie. Ważne aby mieściło się w zastosowaniu profesyjnym i nie było "mocą Ki"

itp. Przykład? "Cięcie Bochuna" (nie komentować nazwy proszę

) lub "podwójny strzał"
6. Tutaj zarzut o uprzywilejowanie kleryka w stosunku do czarodzieja - zasadny. Być może moim graczom on nie przyszedł do głowy a może uznali że nie widzą w tym problemu ale go nie było. W każdym razie kapłan w pewnym sensie powinien być uprzywilejowany. Niech skończę zanim mnie zlinczujecie za to zdanie

. Kapłan to taki przedstawiciel swego bóstwa na Orchii i właściwie nie ma większej przewagi z tego tytułu nad innymi. Fakt, z powodu wyższej WI i ZW łatwiej mu nabyć zdolność od bóstwa ale to może otrzymać każdy. Modlitwa z prośbą o pomoc poprzez wizję, znak czy cokolwiek innego? Też, każdy może o to poprosić, kwestia szczęśliwego rzutu kośćmi. Cuda ponad możliwości czarowania? Tak, ale nie za często, nie należy zbytnio polegać na przychylności bóstwa. Uznałem więc, że taki "bonusik" po awansie na wyższy POZ jest jak najbardziej w porządku.
Czekam, na kolejne komentarze i może sami wprowadziliście jakieś drobne zmiany ułatwiające graczom grę lub MG prowadzenie?
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia