PBF - Los Najemnika

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 23 października 2012, 17:02

Techniczny:
W normalnych warunkach by było jak napisałeś. Ale wasi magowie są wyczerpani blokowaniem mocy władców, np. przejmowania kontroli nad ludzką albo goblinią jazdą. Wiekszość ich armii nie panikuje, to maszyny do walki. Nawet Myśliwi jacy im zostali są kontrolowani i nie panikują. Dlatego oni w uporządkowany sposób się cofają, jesteście w stanie iść za nimi blisko, ale ataki jazdy są ryzykowne, możecie ją stracić. Ale wolno wam próbować, Władcy też są wyczerpani, okazali się jednak silniejsi niż uważali Wormleyowie, są nadal bardzo groźni. Po rozkazach i przemowach tana Vadera, niemal natychmiast wiekszość waszych mobilnych sił rusza w pościg.
Ostatnio zmieniony 23 października 2012, 18:05 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 23 października 2012, 18:09

Watek technczny

Ok. Mam pomysl. Czy Wormleyowie moga ciagnac pm z rannych? Jesli tak to maja wyciagac go z rannych WROGOW. Jak sie juz napelnia to kilku z nich bedzie eksortowac i ochraniac konnice.

Ja biore wilczych jezdzcow i dalej hajda na wroga. Sa po drodze jakies mosty, geste lasy albocos w ten desen?

Jelsi tak to jedziemy i palimy lasy mosty na drodze co zmusi sily wroga do nadkladania drogi. Jesli jest jakis most to kawaleria niezaleznie od wszystkiego ma zabrac elfich lucznikow za rzeke chocby mieli konie zajezdzic. Most spalic! Tam odgrodzeni rzeka beda mogli spokojnie ostrzeliwac bezradne wojska wladcow (rozumiem ze beda poza wplywem magii wladcow). Zanim obejda wszystko lub uda im sie przeprawic straca mnostwo czasu albo sil.

Kurna mapa mi potrzbna:) Garona mi tu dawac i miesjcowych przepatrywaczy, lowcow. Maja wskazac miejsca na zasadzki.

W kazdym razie ja uderzam z goblinami w maruderow. Gryziemy ile sie da, atakujemy z nienacka, cofamy sie a potem uderzamy w innym miejscu. Maksymalnie utrudniamy marsz palac, blokujac drogi. Ostrzegamy wyraznie sojusznikow ze pozatruwamy studnie na drodze armii , jesli jakies sa. Wrog bedzie spragniony i pewnie niejeden sie skusi na orzezwiajacy lyczek wody ze studni w ktorej utopilismy zdechlego psa. To samo ze strumieniami. Powyzej miejsc gdzie beda sie cofac tez wrzcamy truchla. Trzeba im przeszkadzac jak tylko sie da, zeby mieli jak najdluzsza droge do stolicy.

Jak urukowi jeszcze jakies pomysly wpadna to bede pisal!

Goldwin
Reactions:
Posty: 645
Rejestracja: 08 kwietnia 2009, 19:36

Post autor: Goldwin » 23 października 2012, 18:24

Może jest co jeszcze latające poza naszym druidem i olejem krasnoludów walić z powietrza w wędrująca armię albo Władców...
A jak nie to do gołębi czy ptactwa poprzywiązywać kurna.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 23 października 2012, 18:28

Techniczny:
Pomysły z blokowaniem mostów, i opóźnianiem armii jak najbardziej ok. To ich mocno opóźni. Magowie Bractwa i Wormleyowie, ostro odnawiają moc, będą towarzyszyć jeździe. To da dodatkowy czas Amrasowi i obrońcom stolicy. Jak dobrze wam pójdzie to rozbijecie Władców na przedpolach Królewskiej Przystani, chyba, że to oni rozbiją Was, odwracając koleje wojny. :o

Mogą mieć asa w rękawie, albo kilka.... albo liczą na posiłki. Hm pomysł z bombardowanie niezły, ale oleju jest mało i nie bardzo macie coś co lata. Kilku szamanów orkowych by się mogło zmienić w jakies latające stwory i bombardować, aleście wymyslili, zamiast spokojnego odwrotu płonące mosty i ogień z nieba....

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 23 października 2012, 19:45

Watek techniczny

Teorie wojny asymetrycznej tez mam w maltm palcu oprocz Sun Tzu:)) nie damy im chwili wytchnienia.

Musimy utrzymac inicjatywe a nie czekac co jadnie wladcy zrobia. Beda przeklinac dzien w ktorym zadarli z urukiem!!!

Jak nie ma wystarczajaco oleju to moze chociaz obserowac ruchy nieprzyjaciela i potem iddzialom polowym dostarczac info. Np "w zwiazku z pozarem w lesie x obchodza go od poludnia". A my wtedy hyc na poludnie i zasadzka gotowa na szpice nieprzyjaciela, albo podpalka innej czesci lasu zeby musieli dymac jeszcze bardziej na poludnie.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 24 października 2012, 07:49

Czy da się zrobić palisadę z zaostrzonych bali? Tak aby ustawić pod kątem do atakujących? Aby przewagę pajęczaków zlikwidować w tym ich łażeniu po murach? Zbieramy ile da się wody, zapasów i pod klucz to wszystko, racje wydzielamy, żeby nie było, że każdy coś chowa i zapasy skończą się w dwa dni:-)
Jest możliwość odesłania kobiet i dzieci gdzieś w bezpieczne miejsce? Może na statki którymi uruki przybyły? Albo inne miejsce np do krasnali?
Jeżeli zdarzą się przypadki kradzieży czy rozbojów w mieście to kara jest szybka i konkretna=śmierć szabrownikom, i mordercom, gwałcicieli kastrujemy! Nie ma litości!
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 24 października 2012, 09:59

Techniczny:
Na rozkaz i pod okiem Tana Amrasa trwaja przygotowania do obrony, na wypadek gdyby wojska Władców wygrały pod Cromholm, albo nie zostały tam rozbite. Kontrola nad zapasami została pzrejęta, przypadki rabunkó i gwałtów są karane gardłem. Zrobienie pali, w takiej ilości jak długość murów niemożliwe, macie tylko kilka godzin. Co do odesłania kobiet i dzieci, można ale trzeba by im dać silną ochronę, a masz mało wojowników. Nie można ich wysłać do krasnoludów bo one są pod Cromholm, czyli 8 godzin od stolicy. Druid poleciał do Barta i Grodartha.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 24 października 2012, 10:05

Techniczny:
Powrót wojsk władców do stolicy zamienił sie w pasmo utarczek, sprzymierzeni niszczyli mosty, podpalali drzewa na trasie marszu, zmuszając do nadrabiania drogi. Atakowali podjazdami oraz z powietrza, resztki oleju zrzucając. Zamiast 8 godzin marsza armii trwał nieco ponad 10 godzin.
Wieczorem około 21 wojska Władców, jakie straciły okolo 10% w walkach podjazdowych stoja napzreciw stolicy. Wiedzą już, że wybuchlo powstanie. Dowódcy Władców zastanawiają sie co uczynić, przed atatkiem na miasto moze ich powstrzymac uderzenie wojsk powstańców, jesteście blisko, możecie im niedługo wydac drugą bitwę. Ale wasi ludzie też są wykonczeni, rano walczyli a teraz maszerowali 10 godzin ścigając władców, co czynicie? W tle widac stolicę ze sztandarami Waluzji na