Dysputy RELIGIJNE
Darujcie sobie chwilowo. Właśnie przeglądałem "Księgę Gry" datowaną na jej napisanie 5-12-1991 rok autorstwa Artura Szyndlera. Jeśli to się potwierdzi, sporo naszej wiedzy będzie musiało być zweryfikowane. W sobotę jestem umówiony więc na pewno o to spytam.
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia
PraJeż / Jeż Kas-Handila (magiczny)
Uwagi:
Zawsze byłem przekonany, że demony się nie rozmnażają, no ale co ja tam wiem...
To chyba tyle, choć i tak pewnie za dużo.
Uwagi:
Straszna chudzinka ten jeżDo 8 m długości i 600 kg wagi.
Skąd/dlaczego tak wysokie przyrosty na POZ?+ 5 ; + 5; +3; +4; +5; +5; +5; +5; +5; +4; +2
+30? hmmm, tak mało "kc-towo"Początkowe premie do odporności: 3 i 5 po 30
a jakieś wyjaśnienie dlaczego tak wysokie te współczynniki?150 obrony; 350/400/500 wyp; (+ 5 obrony / POZ i + 10/20/25 wyp / POZ)
8 metrów i 600 kg to rzeczywiście monstrumjednak wyróżniają go monstrualne rozmiary
Jeże Kas-Handila rozmnażają się
Zawsze byłem przekonany, że demony się nie rozmnażają, no ale co ja tam wiem...
dobre sobie, jedna z najpotężniejszych istot na Orchii czyni nierozsądne posunięcie jak atak na PraJeżażywią się samymi złymi smokami, zwłaszcza tak nierozsądnymi by atakować PraJeża
A to jest ciekawostka, gdzie znalazłeś informacje o takim języku?Mową Chaosu
w metrach?wykrywa zapachy na odległość równa swej SZ
Ale czyj ten "zamaszysty atak"? Chyba nie PraJeża? Chyba jednak tak...Obrażenia są podwajane w przypadku szarży, zamaszystego ataku
Kulka w 2sg. przy 8 metrach wielkości? Chyba poniosła Cię wyobraźnia.Intuicja i silne mięśnie pozwalają PraJeżowi bardzo szybko przyjąć tę postawę obronną kosztem zaledwie 2 sg.
Ale jak to? Nie ma rzutu na TR tylko bach i już? I nawet Unik nie działa? Masakra.W efekcie każda istota, która zbliży się do niego na mniej niż 2m zostaje automatycznie trafiona k5 kolcami w czasie każdej 1 r.
Jakieś odżywianie?PraJeż potrafi zapadać w letarg nawet na 100 lat, w tym czasie się nie starzeje.
To chyba tyle, choć i tak pewnie za dużo.
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia
Mozna mu dodac masy, czemu nieStraszna chudzinka ten jeż
Bo tak ... ?Skąd/dlaczego tak wysokie przyrosty na POZ?
Hm+30? hmmm, tak mało "kc-towo"
Ma pancerz z magicznych kolców, kazdy na ponad metr długi. Spodziewałem się pytań w stylu: "czemu tak mało??"a jakieś wyjaśnienie dlaczego tak wysokie te współczynniki?
Porównaj do Jeża Europejskiego8 metrów i 600 kg to rzeczywiście monstrum
A gdzie jest napisane, że to demon ?Zawsze byłem przekonany, że demony się nie rozmnażają, no ale co ja tam wiem
Każdemu może sie zdarzyć.dobre sobie, jedna z najpotężniejszych istot na Orchii czyni nierozsądne posunięcie jak atak na PraJeża
Nigdzie. wymysliłem go przez analogie do Mowy PrawaA to jest ciekawostka, gdzie znalazłeś informacje o takim języku?
Tak, oczywiście, moje niedopatrzenie.w metrach?
Jak to czyj? Przeczytaj sobie opis cąłej zdolnosci, a nie tylko co drugie zdanie.Ale czyj ten "zamaszysty atak"? Chyba nie PraJeża? Chyba jednak tak...
Co za róznica? Magiczny jest i ma silne mięśnie. To kwestia szybkiego skurczu mięśni, wielkośc nie gra takiej roli.Kulka w 2sg. przy 8 metrach wielkości? Chyba poniosła Cię wyobraźnia.
A jak chcesz zrobic unik przed gęsto nastawionymi kolcami ? spodziewałem sie raczej pytań w stylu: czemu tak mało kolców trafia.Ale jak to? Nie ma rzutu na TR tylko bach i już? I nawet Unik nie działa? Masakra.
Analogicznie jak smoczy letarg.Jakieś odżywianie?
e tam.To chyba tyle, choć i tak pewnie za dużo.
Hauerine - opisem jeża wprowadziłeś więcej modyfikacji bestiariusza KC niż duża część ludzi na portalu przez swoje zmiany. Zarzucasz innym wymyślanie, analogie, bo tak i tworzenie rzeczy niezgodnych z KC, a sam budujesz istotę, która z KC ma niewiele wspólnego.
Jest na to dobry wyraz - hipokryzja.
Jest na to dobry wyraz - hipokryzja.
Ostatnio zmieniony 02 grudnia 2009, 12:11 przez garfields, łącznie zmieniany 1 raz.
Trzeba, bo to raczej jakiś opasły wąż z kolcami a nie jeż.Mozna mu dodac masy, czemu nie
No tak, argumenty na wysokim poziomieBo tak ... ? Smile Do fizycznych współczynników ma duzo bo to drapieżnik, a do psychicznych ma duzo bo magiczny i sprytny Smile
Nie spotkałem się z modyfikatorem +30 do odporności w KC-tachHm Smile ?
Smoki też są magiczne a jednak te parametry nie są tak wysokie.Ma pancerz z magicznych kolców, kazdy na ponad metr długi. Spodziewałem się pytań w stylu: "czemu tak mało??"
Długość z ogonem to niecałe 40 cm, waga do 2 kg. No i ?Porównaj do Jeża Europejskiego
tutaj:A gdzie jest napisane, że to demon ?
Propozycja stforka / "DEMONA":
PraJeż / Jeż Kas-Handila (magiczny)
No tak, wszystko jasneKażdemu może sie zdarzyć.
Wow, trzeba w takim razie zastosować czar kapłański "Zniszczenie Prawa".Nigdzie. wymysliłem go przez analogie do Mowy Prawa
zdolności jeża, raniące kolce czy zdolności zamaszysty atak?Jak to czyj? Przeczytaj sobie opis cąłej zdolnosci, a nie tylko co drugie zdanie.
Dobre sobie, dawno się tak nie uśmiałemCo za róznica? Magiczny jest i ma silne mięśnie. To kwestia szybkiego skurczu mięśni, wielkośc nie gra takiej roli.
Zdaje się że to Ty zarzucałeś mi że nie daję szansy graczom, a może kto inny? Hmmm...A jak chcesz zrobic unik przed gęsto nastawionymi kolcami ? spodziewałem sie raczej pytań w stylu: czemu tak mało kolców trafia.
No i mamy odpowiedź na letarg czarnoksiężnika podczas działania czaru "Kontrola duszy"Analogicznie jak smoczy letarg.
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia
-
czegoj
- Site Admin
- Reactions:
- Posty: 3844
- Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 11 times
- Kontakt:
Dobrze to jeszcze ja dorzucę kilka uwag i zapytań do PraJeża.
Jaki tryb życia prowadzą PraJeże? Jeże najczęściej działają w nocy. Czy podobnie jest z Twoim?
Czy potrafi pływać?
Czy żyją w stadach czy samotnie?
Ile rodzi się młodych PraJeży na raz?
Jak długo żyją?
Jak wiele jest PraJeży? Chodzi mi czy to są istoty bardzo rzadkie, czy np. jest ich powiedzmy kilka tysięcy? Jak często w związku z tym można się na nie natknąć? (oczywiście po za najazdem pająków)
Teraz kilka pytań do tekstu:
O mowę chaosu już pytał Venar. Jednak jak sobie to wyobrażasz? Mowa to jakiś usystematyzowany twór oparty o jakieś zasady lub reguły. Może lepszą nazwą dla porozumiewania się PraJeży byłoby - dzwięki chaosu lub znaki chaosu. Chodzi mi tu o chaotyczny sposób porozumiewania, jednak zrozumiały dla chaotycznych istot. Nie oparty o konkretne zasady, jednak zrozumiały dla PraJeży.
Dlaczego regeneracja leczy a czary leczące tylko w połowie? Co z czarem "uzdrowienie"? Dlaczego wgryzanie jest tak trudne do leczenia?
Co z magicznym pancerzem, czy też traci wyparowania za każdą rundę wgryzania? Jeśli tak to dlaczego?
Dlaczego nieudana próba wyrwania skutkuje dodatkowym atakiem? Jeśli ktoś jest bierny i się nie rusza dostaje raz w rundzie. Jeśli się rusza, próbuje się wyrwać, niestety nie udaje mu się to dostaje dwa razy. Nie bardzo rozumiem logikę. Czyżby to drażniło PraJeża i dlatego atakuje drugi raz?
A jeszcze. Zastanowiłbym się nad jakąś szybszą formą leczenia dla tych jezyków. Biorąc pod uwagę, że nie rzucają czarów, nie mają regeneracji a mają przyzwoitą żywotność. To może się okazać, że przy samozdrowieniu taki jeżyk, po walce ze smokiem, może się leczyć nawet rok albo dłużej. Chyba, że po walce zapada w letarg i ma to gdzieś ile ma ran.
Jakie są komponenty z PraJeży, może warto na nie specjalnie polować bo coś z nich jest wyjątkowo cennego? A może po śmierci zmienia się w popiołek i zwycięzca, prócz ran, nie dostanie nic.
Jaki tryb życia prowadzą PraJeże? Jeże najczęściej działają w nocy. Czy podobnie jest z Twoim?
Czy potrafi pływać?
Czy żyją w stadach czy samotnie?
Ile rodzi się młodych PraJeży na raz?
Jak długo żyją?
Jak wiele jest PraJeży? Chodzi mi czy to są istoty bardzo rzadkie, czy np. jest ich powiedzmy kilka tysięcy? Jak często w związku z tym można się na nie natknąć? (oczywiście po za najazdem pająków)
Teraz kilka pytań do tekstu:
Jak sobie wyobrażasz zjedzenie smoka, który może być nawet większy od PraJeża? Są tak żarłoczne, czy jedzą ile mogą i zostawiają? Czy np. śpią w okolicy aż nie zjedzą do końca? Może wołają inne jeże? Jak sobie to wyobrażasz?lub nawet żywią się samymi złymi smokami
Mową Chaosu
O mowę chaosu już pytał Venar. Jednak jak sobie to wyobrażasz? Mowa to jakiś usystematyzowany twór oparty o jakieś zasady lub reguły. Może lepszą nazwą dla porozumiewania się PraJeży byłoby - dzwięki chaosu lub znaki chaosu. Chodzi mi tu o chaotyczny sposób porozumiewania, jednak zrozumiały dla chaotycznych istot. Nie oparty o konkretne zasady, jednak zrozumiały dla PraJeży.
Dlaczego tylko stosowane dla dużych rozmiarów? To dość przydatna zdolność.* wgryzanie: po udanym trafieniu w istotę znacznych rozmiarów (np. PraKobra, antar lub smok) przez przytrzymanie ofiary i odpowiednie ruchy głowy PraJeż zadaje dwukrotnie większe obrażenia pyskiem (potrzebna regeneracja, albo można tylko połowicznie zaleczyć). Ponadto wyparowania skóry ofiary traktowane są jak niższe o 1/10 za każdą kolejną rundę wgryzania. W ten sposób PraJeż może zaatakować tylko raz w rundzie. Ofiara może próbować się wyrwać PraJeżowi, uda się to jeśli jej 1/0 ZR + 1/10 SF + k100 będzie wyższa niż 2/10 SF + 2/10 ZR PraJeża + k100. Nieudana próba wyrwania się powoduje dodatkowe obrażenia (rozstrzygane jak dodatkowy atak PraJeża w tej rundzie).
Dlaczego regeneracja leczy a czary leczące tylko w połowie? Co z czarem "uzdrowienie"? Dlaczego wgryzanie jest tak trudne do leczenia?
Co z magicznym pancerzem, czy też traci wyparowania za każdą rundę wgryzania? Jeśli tak to dlaczego?
Dlaczego nieudana próba wyrwania skutkuje dodatkowym atakiem? Jeśli ktoś jest bierny i się nie rusza dostaje raz w rundzie. Jeśli się rusza, próbuje się wyrwać, niestety nie udaje mu się to dostaje dwa razy. Nie bardzo rozumiem logikę. Czyżby to drażniło PraJeża i dlatego atakuje drugi raz?
A jeszcze. Zastanowiłbym się nad jakąś szybszą formą leczenia dla tych jezyków. Biorąc pod uwagę, że nie rzucają czarów, nie mają regeneracji a mają przyzwoitą żywotność. To może się okazać, że przy samozdrowieniu taki jeżyk, po walce ze smokiem, może się leczyć nawet rok albo dłużej. Chyba, że po walce zapada w letarg i ma to gdzieś ile ma ran.
Jakie są komponenty z PraJeży, może warto na nie specjalnie polować bo coś z nich jest wyjątkowo cennego? A może po śmierci zmienia się w popiołek i zwycięzca, prócz ran, nie dostanie nic.
Ostatnio zmieniony 03 grudnia 2009, 13:31 przez czegoj, łącznie zmieniany 1 raz.
venar:
Długość z ogonem to niecałe 40 cm, waga do 2 kg. No i ? No i ten jest 20 razy większy. To w porównaiu do "typowego jeża" chyba jest monstrualny? Czy np 35 m wzrostu dla człowieka to mało by nazwać go monstrualnym ?
No i ? Jest nie bez powodu wzięte w cudzysłów. To nawet nie ejst część opisu Jeża, a pare słów wstępu. Uzyłem tego okreslenia w nawiazaniu do zamieszczonego przez avnara schematu opisu bóstw. Jednak jak mozna było przeczytac w tym watku, w dyskusji wyraziłem się jasno, ze demony to stwory zła i chaosu, a nie pupile bogów.
czegoj, dzieks za pis, juz odpowiadam
:

Reszta zostanie padlinożercom albo jakims szczęsliwym awanturnikom (wszak Kas-Handil jest bogiem szczęscia).
EDIT:
Taki przykład, istota posługujaca się mowa chaosu w danym momencie przyjmuje, ze słowo "temat" = "watek na forum dyskusyjnym", jeseli nie uda mi się rzut na intuiciję i uzyje słowa "temat" w innym znaczeniu, to istota posługująca sie mowa chaosu mnie nie zrozumie.
Inny przykład:
Jez Kashandila moze powiedzieć jakiejs innej istocie, że jej nie lubi i zaraz będzie ja ignorować. Tamta sie niespecjalnie przejeła, po czym jez rzuca się na nią z zębiszczami, zaczyna gryźć i wrzeszczeć : przeciez cie ostrzegałem! Cóż, biedakowi nie wszedł rzut na intucicję i nie zrozumial, ze w tym przypadku w Mowie Chaosu "będę ignorował" znaczyło tyle samo co "będę gryźć".
widze to tak, że duża istota ma odpowiednią masę, dzięki czemu PraJeż wykonując gwaltowne ruchy głową wgryza się w nią, a nie porusza całym jej ciałem. Gdyby chwycił w pysk sharana i wykonal taki sam ruch, to po prostu porusząlby nieszczęsnikiem na wszystkie strony...choć to też w sumie mogłoby zadawać zwiekszone obrażenia.
Zastanawiałem sie tez nad tym, zeby dać mu więcej "kapłańskich" mocy, skoro to pupil bóstwa, ale w końcu nie zdecydowałem się na zdolność rzucania czarów.
To ile powinien wazyc Twoim zdaniem ? Bierz pod uwagę, ze nastroszone kolce sprawiaja, ze jeż wydaje się byc bardziej pekaty niż jest w rzeczywistosci.Trzeba, bo to raczej jakiś opasły wąż z kolcami a nie jeż.
A jakie ma miec przyrosty? chcesz mu obciąc na fizycznych robiac z niego nieudacznego drapieżnika, czy na psychicznych i potraktować jak barbarzyńcę ?No tak, argumenty na wysokim poziomie
yyy to znaczy, ze nie może być + 30 ? Np. z powodu magicznej aury kolców, chyba mógłby mieć + 30 ?Nie spotkałem się z modyfikatorem +30 do odporności w KC-tach
Co innego skóra pokryta łuska, co innego takie kolce. Zresztą Kobra Pancerna ma jeszcze wieksze wyp niż ten jeżyk.Smoki też są magiczne a jednak te parametry nie są tak wysokie.
Długość z ogonem to niecałe 40 cm, waga do 2 kg. No i ? No i ten jest 20 razy większy. To w porównaiu do "typowego jeża" chyba jest monstrualny? Czy np 35 m wzrostu dla człowieka to mało by nazwać go monstrualnym ?
tutaj:
Propozycja stforka / "DEMONA":
No i ? Jest nie bez powodu wzięte w cudzysłów. To nawet nie ejst część opisu Jeża, a pare słów wstępu. Uzyłem tego okreslenia w nawiazaniu do zamieszczonego przez avnara schematu opisu bóstw. Jednak jak mozna było przeczytac w tym watku, w dyskusji wyraziłem się jasno, ze demony to stwory zła i chaosu, a nie pupile bogów.
Zwykły jeż potafi skutecznie bronic sie przed zwykłymi, nawet większymi od siebie jaszczurami. dlaczego monstrualny, magiczny jeż nie miałby skutecznie bronić się przed monstrualnymi, magicznymi jaszczurkami ze skrzydłami ?No tak, wszystko jasne
Nie rozumiem ? O co ci chodzi ?Wow, trzeba w takim razie zastosować czar kapłański "Zniszczenie Prawa".
Zdolność Jeża oczywiście.zdolności jeża, raniące kolce czy zdolności zamaszysty atak?
Ale tak konkretnie to o co chodzi? Przeciez to z założenia m byc szybkie przyjęcie postawy obronnej. Jezowi zajmuje i tak dłużej niż karatece przyjęcie pozycji walki.Dobre sobie, dawno się tak nie uśmiałem
Jez zwinięty w kulke nie przemieszcza się, za to wokół niego powstaje strefa rażenia kolców. Jak ktoś tam sie pcha na własne zyczenie to dostaje obrażenia. Podobnie jak postać decyduje się skoczyć na pułapke najeżona kolcami to tez niech nie liczy, że pomoże jej unik.Zdaje się że to Ty zarzucałeś mi że nie daję szansy graczom, a może kto inny? Hmmm...
Raczej nie. Czarnoksięznik nie ejst antycznego pochodzenia magiczną istota, tylko kolesiem rzucajacym czar za 30 PM. I w tym przypadku mamy problem, kry z Leo ignorujecie: czar wywołuje jednocześnie dwa silne efekty magiczne, w dwóch różnych miejscach...po co ja to pisze? Napisałem przy czarze i już tam to zignorowaliście.No i mamy odpowiedź na letarg czarnoksiężnika podczas działania czaru "Kontrola duszy"
czegoj, dzieks za pis, juz odpowiadam
No tak, jezyki sobie polują zwykle nocą, ale nie zawsze. Ten nie musi sie tak obawiać zagrożenia ze strony jakis drapieżników. Moze więc prowadzić całodobowy tryb zycia, w zaleznosci od upodobania czy tego co mu podpowie intuicja.Jaki tryb życia prowadzą PraJeże? Jeże najczęściej działają w nocy. Czy podobnie jest z Twoim?
Faktycznie, powinienem napisać, ze umieCzy potrafi pływać?
Sa tak chaotyczne ze zwykle biegają samotnie. Małe stadka tworza jak sie rozmnażają i opiekuja młodymi. ...poza tym stado tkaich jezy to byłoby cos czego czarnoksięznicy i czarni rycerze by nie zdzierżyliCzy żyją w stadach czy samotnie?
Faktycznie, zapomniałem ustalic. Myslałem o kilkuset latach.Jak długo żyją?
To juz zalez od MG na ile jego swiat jest nasycony tego typu istotami. Powinno byc ich mniej wiecej tyle, co pupilów innych bóstw. Co oznacza, ze sa bardzo rzadkie lub przebywają aktualnie na innych planach egzystecji.Jak wiele jest PraJeży? Chodzi mi czy to są istoty bardzo rzadkie, czy np. jest ich powiedzmy kilka tysięcy?
Opis był jeszcze nie skonczony, ale na razie MG (znany wam el Silvaran) wprowadził PraJeża raz na sesji. Zwierzak pojawił się przypadkiem w poblizu, zaczał gonic czarnego rycerza, a po jakims czasie znudził się i poszedł w inna stronę. Daje to jedno spotkanie PraJeża na bodaj 2 węże seta i jednego Sargona w mojej karierzeJak często w związku z tym można się na nie natknąć? (oczywiście po za najazdem pająków)
Myslę, że się naje ile bedzie miał ochote a póżniej sobie pójdzie jak na chaotyczną istote przystałoJak sobie wyobrażasz zjedzenie smoka, który może być nawet większy od PraJeża? Są tak żarłoczne, czy jedzą ile mogą i zostawiają? Czy np. śpią w okolicy aż nie zjedzą do końca? Może wołają inne jeże? Jak sobie to wyobrażasz?
Masz oczywiście rację. Jednak jak łatwo zauwazyc PraJez opisany jest lekko zartobliwie. Mowa chaosu jest tu troche takim zarcikiem. Z drugiej strony mógłby być to bardzo trudny specyficzny język, kóry nie byłby dobrze usystematyzowany. Duża rolą w porozumieniwaniu sie takim językiem miałaby np. intuicja i odgadywanie co tym razem ta chaotyczna istota ma na mysli.O mowę chaosu już pytał Venar. Jednak jak sobie to wyobrażasz? Mowa to jakiś usystematyzowany twór oparty o jakieś zasady lub reguły.
EDIT:
Taki przykład, istota posługujaca się mowa chaosu w danym momencie przyjmuje, ze słowo "temat" = "watek na forum dyskusyjnym", jeseli nie uda mi się rzut na intuiciję i uzyje słowa "temat" w innym znaczeniu, to istota posługująca sie mowa chaosu mnie nie zrozumie.
Inny przykład:
Jez Kashandila moze powiedzieć jakiejs innej istocie, że jej nie lubi i zaraz będzie ja ignorować. Tamta sie niespecjalnie przejeła, po czym jez rzuca się na nią z zębiszczami, zaczyna gryźć i wrzeszczeć : przeciez cie ostrzegałem! Cóż, biedakowi nie wszedł rzut na intucicję i nie zrozumial, ze w tym przypadku w Mowie Chaosu "będę ignorował" znaczyło tyle samo co "będę gryźć".
Dlaczego tylko stosowane dla dużych rozmiarów? To dość przydatna zdolność.
widze to tak, że duża istota ma odpowiednią masę, dzięki czemu PraJeż wykonując gwaltowne ruchy głową wgryza się w nią, a nie porusza całym jej ciałem. Gdyby chwycił w pysk sharana i wykonal taki sam ruch, to po prostu porusząlby nieszczęsnikiem na wszystkie strony...choć to też w sumie mogłoby zadawać zwiekszone obrażenia.
Pod tym względem działa podobnie do rozszarpywania np. przez warga.Dlaczego regeneracja leczy a czary leczące tylko w połowie? Co z czarem "uzdrowienie"? Dlaczego wgryzanie jest tak trudne do leczenia?
Jak trzyma mocno zębami smoka za ogon, a smok próbuje ten ogon uwolnić to dodatkowo sie rani. Właściwie udana próba też powinna powodowac obrażenia. Jest to dodatkowy ruch ciałem, w które wbite są ostre ząbki.Dlaczego nieudana próba wyrwania skutkuje dodatkowym atakiem? Jeśli ktoś jest bierny i się nie rusza dostaje raz w rundzie. Jeśli się rusza, próbuje się wyrwać, niestety nie udaje mu się to dostaje dwa razy. Nie bardzo rozumiem logikę. Czyżby to drażniło PraJeża i dlatego atakuje drugi raz?
Uuuu faktycznie, miał mieć dopisaną zdolnośc o mozliwości uzycia mocy analogicznej do czaru Cud (podobnie jak przy zdolności od Kas-Handila, tyle że np. z wieksza szansa powodzenia). W ten sposob mógłby uzdrowić np. siebie lub kogoś innego lub wywołać inny efekt na ktory mialby akurat ochotę.A jeszcze. Zastanowiłbym się nad jakąś szybszą formą leczenia dla tych jezyków. Biorąc pod uwagę, że nie rzucają czarów, nie mają regeneracji a mają przyzwoitą żywotność. To może się okazać, że przy samozdrowieniu taki jeżyk, po walce ze smokiem, może się leczyć nawet rok albo dłużej. Chyba, że po walce zapada w letarg i ma to gdzieś ile ma ran.
Zastanawiałem sie tez nad tym, zeby dać mu więcej "kapłańskich" mocy, skoro to pupil bóstwa, ale w końcu nie zdecydowałem się na zdolność rzucania czarów.
Myślałem, że może cos fajnego robiłoby sie z ich kolców, ale w końcu nie opracowałem dokałdnie zastosowania. Szlo to w kazdym razie w kierunku tworzenia antymartwiaczej broni. Poza tym jakieś komponenty (np. mózg?) mogłyby złuzyc do robienia miksturek intuicji.Jakie są komponenty z PraJeży, może warto na nie specjalnie polować bo coś z nich jest wyjątkowo cennego?
Ostatnio zmieniony 03 grudnia 2009, 16:23 przez Hauerine, łącznie zmieniany 1 raz.
-
czegoj
- Site Admin
- Reactions:
- Posty: 3844
- Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 11 times
- Kontakt:
No to już wiem o PraJeżach znacznie więcej 
Teraz jeszcze chciałbym doprecyzować większość kwestii i wydaje mi się, że po wpisaniu tego wszystkiego możesz go ze spokojem umieszczać w arcie. Jeśli miałby kiedyś "wgryźć" się do KC-towca, to musi mieć tabelki (w arcie niekoniecznie).
Rozumiem, że przyjmujemy 24h może działać i potrafi pływać. Czy również nurkować? Tak zdolność, byłaby niezłą akcją przy przemieszczaniu się sharanów na statku. Podpływa pod statek i z całą siłą wywraca łódź. Potem wyłapuje, co smaczniejsze kąski. Sharany w tym momencie są prawie bezradne. Chyba będę musiał wymyśleć specjalną formację do walki z PraJeżami
Poruszają się raczej samotnie, w okresie wychowania młodych łączą się w grupki (cała rodzinka). Czy w wyjątkowych sytuacjach np. wroga armia, potrafią działać wspólnie lub się nawoływać, by zwiększyć swoją szansę na pokonanie liczniejszego wroga?
Koniecznie trzeba podać przybliżony czas życia i co się dzieje, gdy jeżyk umiera. W sumie to istota magiczna i np. niektórzy chcieliby ją zbadać po śmierci, jeśli za życia jest tak niebezpieczna.
Rozumiem, że jeżyków może być wiele, jednak rzadko zaglądają na plan śmiertelnych. Jednak w wyjątkowych sytuacjach np. wezwanie swego boga dałoby się kilka ich ściągnąć w jedno miejsce?
Nie są żarłoczne, ale lubią zjeść. Leżący przy drodze, nadgryziony czerwony smok to może być sprawka jeżyka. To jakoś najciężej mi sobie wyobrazić. Zastanawiałeś się, żeby PraJeże zwyczajnie omijałyby (poprzez swoją intuicję) kontakty ze Smokami (wszelkiej maści). Stawianie jeża (choćby nie wiem jak dużego) przeciw mitycznym stworzeniom jakimi są smoki, wydaje mi się jakoś tak mało realne. Zwłaszcza, że jeżyk może go pokonać i potem nadgryźć. Co innego zjadanie jaj, gdy smoka nie ma w legowisku i potem ucieczka na inny plan i niech się smok wścieka. Iście chaotyczne, smok z wściekłości zabije 3000 istnień, a jeżyk mu zwyczajnie ucieknie.
Jeśli chodzi o Twoje wyjaśnienie mowy, to tym bardziej pasuje mi gesty chaosu, znaki chaosu a nie mowa, która jednak kojarzy się z czymś dość konkretnym. Tutaj może się okazać, że nawet dwa PraJeże mogą się nie zrozumieć. Stąd tak wysoki poziom trudności.
Początek zdolności rozszarpywania już zrozumiałem, jednak dalej nie pasuje mi nie możność leczenia tych obrażeń, za pomocą czarów. Przyjąłbym, że samowyzdrowienie może nie wystarczyć, ale uzdrowienie to uzdrowienie. Wszak w opisie u warga napisano, że normalne środki skutkują tylko połowicznie. Umówmy się, czary to nie normalne środki leczące. I co z tymi pancerzami magicznymi? Bo jednak rozprucie zbroi zmniejsza jej wyparowania, ale magiczny pancerz to zupełnie inna działka (np. czary magoskie). Zdolność mówi o zmniejszaniu wyparowań co rundę.
Zdolność rzucania czarów kapłańskich to chyba pewna przesada, w sumie to coś nawet gadać właściwie nie umie:D więc jak miałoby rzucać czary. Jednak jakaś zdolność leczenia przydałaby się przy takiej żywotności.
No i koniecznie trzeba wiedzieć jakie komponenty można pozyskać z PraJeża, chyba że to pozostawiasz już MG i ewentualnym alchemikom.
Teraz jeszcze chciałbym doprecyzować większość kwestii i wydaje mi się, że po wpisaniu tego wszystkiego możesz go ze spokojem umieszczać w arcie. Jeśli miałby kiedyś "wgryźć" się do KC-towca, to musi mieć tabelki (w arcie niekoniecznie).
Rozumiem, że przyjmujemy 24h może działać i potrafi pływać. Czy również nurkować? Tak zdolność, byłaby niezłą akcją przy przemieszczaniu się sharanów na statku. Podpływa pod statek i z całą siłą wywraca łódź. Potem wyłapuje, co smaczniejsze kąski. Sharany w tym momencie są prawie bezradne. Chyba będę musiał wymyśleć specjalną formację do walki z PraJeżami
Poruszają się raczej samotnie, w okresie wychowania młodych łączą się w grupki (cała rodzinka). Czy w wyjątkowych sytuacjach np. wroga armia, potrafią działać wspólnie lub się nawoływać, by zwiększyć swoją szansę na pokonanie liczniejszego wroga?
Koniecznie trzeba podać przybliżony czas życia i co się dzieje, gdy jeżyk umiera. W sumie to istota magiczna i np. niektórzy chcieliby ją zbadać po śmierci, jeśli za życia jest tak niebezpieczna.
Rozumiem, że jeżyków może być wiele, jednak rzadko zaglądają na plan śmiertelnych. Jednak w wyjątkowych sytuacjach np. wezwanie swego boga dałoby się kilka ich ściągnąć w jedno miejsce?
Nie są żarłoczne, ale lubią zjeść. Leżący przy drodze, nadgryziony czerwony smok to może być sprawka jeżyka. To jakoś najciężej mi sobie wyobrazić. Zastanawiałeś się, żeby PraJeże zwyczajnie omijałyby (poprzez swoją intuicję) kontakty ze Smokami (wszelkiej maści). Stawianie jeża (choćby nie wiem jak dużego) przeciw mitycznym stworzeniom jakimi są smoki, wydaje mi się jakoś tak mało realne. Zwłaszcza, że jeżyk może go pokonać i potem nadgryźć. Co innego zjadanie jaj, gdy smoka nie ma w legowisku i potem ucieczka na inny plan i niech się smok wścieka. Iście chaotyczne, smok z wściekłości zabije 3000 istnień, a jeżyk mu zwyczajnie ucieknie.
Jeśli chodzi o Twoje wyjaśnienie mowy, to tym bardziej pasuje mi gesty chaosu, znaki chaosu a nie mowa, która jednak kojarzy się z czymś dość konkretnym. Tutaj może się okazać, że nawet dwa PraJeże mogą się nie zrozumieć. Stąd tak wysoki poziom trudności.
Początek zdolności rozszarpywania już zrozumiałem, jednak dalej nie pasuje mi nie możność leczenia tych obrażeń, za pomocą czarów. Przyjąłbym, że samowyzdrowienie może nie wystarczyć, ale uzdrowienie to uzdrowienie. Wszak w opisie u warga napisano, że normalne środki skutkują tylko połowicznie. Umówmy się, czary to nie normalne środki leczące. I co z tymi pancerzami magicznymi? Bo jednak rozprucie zbroi zmniejsza jej wyparowania, ale magiczny pancerz to zupełnie inna działka (np. czary magoskie). Zdolność mówi o zmniejszaniu wyparowań co rundę.
Zdolność rzucania czarów kapłańskich to chyba pewna przesada, w sumie to coś nawet gadać właściwie nie umie:D więc jak miałoby rzucać czary. Jednak jakaś zdolność leczenia przydałaby się przy takiej żywotności.
No i koniecznie trzeba wiedzieć jakie komponenty można pozyskać z PraJeża, chyba że to pozostawiasz już MG i ewentualnym alchemikom.
Ostatnio zmieniony 03 grudnia 2009, 23:01 przez czegoj, łącznie zmieniany 1 raz.
Hm, nie wiem jak jest z nurkowaniem jeży. Co do zjadania sharanów to mysałem raczej o jezykach zjadajacych pajeczaków na lądzie.Rozumiem, że przyjmujemy 24h może działać i potrafi pływać. Czy również nurkować? Tak zdolność, byłaby niezłą akcją przy przemieszczaniu się sharanów na statku. Podpływa pod statek i z całą siłą wywraca łódź. Potem wyłapuje, co smaczniejsze kąski.
A gdyby to działało na zasadzie intuicji ? PraJeż wyczuwa że gdzie tam jest potrzebny...albo po prostu jest tam dobre jedzonko lub dzieje się cos interesujacego.Czy w wyjątkowych sytuacjach np. wroga armia, potrafią działać wspólnie lub się nawoływać, by zwiększyć swoją szansę na pokonanie liczniejszego wroga?
W przypadku własciwie wszelkich pupilów bogów wolałbym uniknąc zbierania ich w większe bandyJednak w wyjątkowych sytuacjach np. wezwanie swego boga dałoby się kilka ich ściągnąć w jedno miejsce?
O to na pewno. W ten sposób moga unikac spotkań ze najsilniejszymi i najgroźniejszymi smokami.Zastanawiałeś się, żeby PraJeże zwyczajnie omijałyby (poprzez swoją intuicję) kontakty ze Smokami (wszelkiej maści).
Tez prawda. Jednak w opisie warga wyraźnie zaznaczono, ze tylko regeneracja (a nie magiczne leczenie) w pełni leczy tak zadane rany. Z czego to mozę wynikać? Leczenie powaznych ran czy uzdrowienie to czary gojące rany, ale nie odtwarzajace np. odciętego nosa czy ręki. Rana od takiego szarpania moze być duża, głeboka i co gorsza mogą tu powstac duże ubytki tkanki.Początek zdolności rozszarpywania już zrozumiałem, jednak dalej nie pasuje mi nie możność leczenia tych obrażeń, za pomocą czarów. Przyjąłbym, że samowyzdrowienie może nie wystarczyć, ale uzdrowienie to uzdrowienie. Wszak w opisie u warga napisano, że normalne środki skutkują tylko połowicznie. Umówmy się, czary to nie normalne środki leczące.
No tak, trzeba doprecyzowac jak to działa na wyp z magii (np. czar magiczna zbroja).I co z tymi pancerzami magicznymi? Bo jednak rozprucie zbroi zmniejsza jej wyparowania, ale magiczny pancerz to zupełnie inna działka (np. czary magoskie). Zdolność mówi o zmniejszaniu wyparowań co rundę.
Kobra Seta jest półbogiem, a kobra Asteriusza specyficznym kapłanem (ma dostepny 1 kolejny krąg an akżdy POZ). Jeżyk przy nich chyba nie wyglada na przepakowanegoZdolność rzucania czarów kapłańskich to chyba pewna przesada
Tą zdolnośc z Cudem bym mu dopisał ze wzmianką, że często używają tego jako jakiejś formy leczenia.Jednak jakaś zdolność leczenia przydałaby się przy takiej żywotności.
-
czegoj
- Site Admin
- Reactions:
- Posty: 3844
- Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 11 times
- Kontakt:
No tak ale motyw z woda jest równie fajny. Na lądzie jedzonko się broni i ucieka w wodzie to czysta uczta jedzenia.Hm, nie wiem jak jest z nurkowaniem jeży. Co do zjadania sharanów to mysałem raczej o jezykach zjadajacych pajeczaków na lądzie.
Akceptowalne.A gdyby to działało na zasadzie intuicji ? PraJeż wyczuwa że gdzie tam jest potrzebny...albo po prostu jest tam dobre jedzonko lub dzieje się cos interesujacego.
Jak wyżej.W przypadku własciwie wszelkich pupilów bogów wolałbym uniknąc zbierania ich w większe bandy Smile To powinn obyc stworzenie egzotyczne, rzadko spotykane Smile
Cytat z czaru:Tez prawda. Jednak w opisie warga wyraźnie zaznaczono, ze tylko regeneracja (a nie magiczne leczenie) w pełni leczy tak zadane rany. Z czego to mozę wynikać? Leczenie powaznych ran czy uzdrowienie to czary gojące rany, ale nie odtwarzajace np. odciętego nosa czy ręki. Rana od takiego szarpania moze być duża, głeboka i co gorsza mogą tu powstac duże ubytki tkanki.
To chyba mieści się w możliwościach leczenia tych obrażeń. Jak jeżyk odgryzie rękę, to nie wyrośnie nowa. Jednak jak odgryzie cześć barku to da się zasklepić i wyleczyć.Czar ten nie potrafi zregenerować braku kończyn lub członków aczkolwiek (zależnie od MG) potrafi zasklepić i zregenerować głębokie, tak zwane "poważne" rany, nawet jeśli brak w nich ciała lub uległo one częściowemu zepsuciu.
Nie wiem jak jest z gadką u Kobry, ale jeżyk, umówmy się ledwie gada. Dostęp do rzucania czarów to chyba tylko poprzez myśli. Raczej postulowałbym zdolności niż czary w przypadku tak chaotycznej i mało gadatliwej (z punktu rozumienia) postaci. Jeżyk może być np. częściej spotykany i taka kobra powiedzmy z 2 jeżykami może mieć spory problem. Jeden na jeden raczej stawiałbym na kobrę. Zwłaszcza, że jeżykowi może się zwyczajnie walka znudzićKobra Seta jest półbogiem, a kobra Asteriusza specyficznym kapłanem (ma dostepny 1 kolejny krąg an akżdy POZ). Jeżyk przy nich chyba nie wyglada na przepakowanego Pfft