PBF - Narodziny legendy

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 31 października 2012, 22:04

Miło, że jesteśmy wreszcie na łonie cywilizacji. Dzięsiętniku, kiedy będziemy mogli odebrac nasz sprzęt, ja bez broni to jak bez ręki się czuje.

Oddaję broń.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 31 października 2012, 22:07

Helgen, 9 dzień Pierwszych Mrozów

Starając się nie okazywać swego rozdrażnienia Llorvas ściągnął z pleców zdobyczny sajdak i wręczył go najbliższemu żołnierzowi w taki sposób, aby przypadkiem nie dotknąć swymi smukłymi palcami skóry człowieka. Sam legionista dołożył takich samych starań jak nie lubiący ludzkiego gatunku dunmer, spoglądając z wyrysowaną na twarzy podejrzliwością w krwiście czerwone oczy mrocznego elfa.

- Tylko niczego nie zgubcie - oznajmił szorstko wojownik z Morrowindu, świdrując cesarskiego żołnierza nieprzyjaznym wzrokiem - Będzie trzeba, zaniesie się skargę do podsetnika!

Nie potrafiąc zdzierżyć zachowania, które wydawało mu się rozmyślnym upokorzeniem, Llorvas podniósł mimowolnie głos, ale nawet on nie spodziewał się reakcji wyciągającego dłoń po sajdak żołnierza.

Cesarski legionista zbladł w okamgnieniu, jego pucołowate oblicze stężało znienacka w dziwnym grymasie. Mężczyzna cofnął się gwałtownie krok w tył, a jego prawica opadła błyskawicznie na rękojeść noszonego przy pasie prostego wojskowego miecza.


Wątek techniczny

Czyżby komuś puszczały nerwy? Miejmy nadzieję, że wybitnie rasistowski elf nie trafił na równie szowinistycznego człowieka, bo incydent może zakończyć się poszerzoną pulą głów do ścięcia! :P

Poniższa fotka ma obrazować wygląd cesarskich oficerów, noszących stalowe pancerze znacznie mocniejsze od lekkich zbroi szeregowych żołnierzy.


Obrazek

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 31 października 2012, 22:19

-Nic się nie troskaj cesarczyku, oddaje swoją broń pod TWOJĄ opiekę, i mam nadzieję dostać ją kiedy będziem wyjeżdżać a jeśli coś zginie albo nie dostanę wszystkiego to....
Dunmer oddaje swoją broń, ale zaznacza, że zgłosi się po nią, a jeśli jej nie otrzyma z powrotem.....
Potem ruszam na rynek przypatrzyć się kuźni skazańca, a po wszystkim idę do karczmy, wynajmuje pokój, biorę gorącą kąpiel, mają mi wyprać ubranie a ja chcę się w końcu wyspać, sam bez żadnych obcych osób. No chyba, żeby się coś działo to wtedy niech mnie budzą.
Wątek tech:
O cholera rzymscy legioniści, znaczy się przerąbane:-)
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 31 października 2012, 22:25

Helgen, 9 dzień Pierwszych Mrozów

Niewysoki, ale masywny mur otaczający Helgen wzniesiono z dużych głazów, starannie spojonych murarską zaprawą. W razie zwyczajnej napaści bez trudu sprostałby on ciosom maczug i okutym stalą taranom, ale tym razem po prostu pękł na dziesiątki kawałków, rozlatując się w ułamku chwili i siejąc kamiennymi odłamkami na wszystkie strony.

Huk okazał się ogłuszający, toteż stojący przy bramie podróżni i towarzyszący im legioniści mimowolnie złapali się za uszy, okręcając się w biodrach i wbijając osłupiałe spojrzenia w wielki przerażający kształt, który spadł z zawrotną szybkością na kamienny mur kilkanaście stóp dalej.

Sięgający po sajdak Llorvasa żołnierz pierwszy dostrzegł spadającą na rozłożonych szeroko skrzydłach bestię, mknącą ku Helgen niczym upiorna inkarnacja śmierci z prastarych ludowych podań. Dostrzegł smoka, ale nie zdążył niczego uczynić, nie miał dość czasu, by chociaż zakrzyknąć, bo budzący grozę potwór poruszał się z niebywałą szybkością!


Obrazek


Wątek techniczny

Wszystkiego mogliście się spodziewać, ale nigdy tego! Smoki zniknęły z Tamriel całe wieki temu, unicestwione przez walczących z nimi o prawo istnienia ludzi! W obecnych czasach pojawiały się jedynie w opowieściach bajarzy, legendach z zamierzchłej przeszłości! BG powinni teraz poczuć skrajny, paraliżujący wręcz szok, całkowitą niewiarę w to, co zobaczyli: ucieleśnienie czegoś, co rzekomo było odległą przeszłością!
Ostatnio zmieniony 31 października 2012, 22:36 przez Keth, łącznie zmieniany 1 raz.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 31 października 2012, 22:30

O wielki gad, prawie jak ja... Podziwiam smoka nie mogąc uwierzyć w to co widzę.

Techniczny:
Jak się szykuje zadyma to może nam oddadzą broń...


Edit Keth a Smoka nie widzę, w twym poście tylko adres do linku.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 31 października 2012, 22:34

Helgen, 9 dzień Pierwszych Mrozów

Smok rozpostarł swe wielkie skrzydła i zamachnął się nimi pośród donośnego łopotu skórzastych błon, w ułamku chwili podrywając się w powietrze i pozostawiając za sobą jedynie połamane niczym drewniane kukiełki ciała zmiecionych z rozbitego muru żołnierzy.

Wężowaty kształt, opalizujący na czarno w promieniach słońca, opadł stromym łukiem na kamienną basztę wznoszącą się pośrodku miasteczka i wydał z siebie pierwszy dźwięk, rozwierając szeroko paszczę i odchylając do tyłu pokryty rogowymi tarczkami łeb.

Ogłuszający ryk wstrząsnął posadami Helgen, przeszył na wskroś serca skamieniałych z grozy mieszkańców omal nie obalając ich z nóg i odbierając nieszczęśnikom nie tylko mowę, ale i oddech.

A potem smok znienacka zionął i oślepiający strumień ognia uderzył w dach domu zgromadzeń Helgen przeistaczając wielką budowlę w mgnieniu oka w trzaskający płomieniami stos całopalny.

I wtedy bijący od pożaru żar przywrócił śmiertelnikom znienacka kontrolę w członkach. Pod niebiosa Skyrimu wzbił się przeraźliwy wrzask wydarty z dziesiątków gardeł, wibrujący bezrozumną ślepą paniką i pragnieniem ucieczki.


Obrazek


Wątek techniczny

W miasteczku wybuchła ślepa panika, bo zionący ogniem potwór zaczął podpalać pierwsze budowle!

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 31 października 2012, 22:37

Dunmer właśnie oddawał swoją broń w ręce strażników, gdy nad jego głową, pojawił się szeroki pas ognia zmierzający w środek bramy, Llorvas niewiele myśląc wyrwał swoje rzeczy z rąk osłupiałego strażnika i opadł na ziemię, przyciskając do siebie swoje rzeczy.
Kładę się na ziemi aby zminimalizować obrażenia:-)
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 31 października 2012, 22:42

Napiszę w trybie technicznym, bo z fabularnym za Wami nie nadążam.
Właśnie pisałem posta o oddawaniu oręża i rozładowywaniu narastającego konfliktu, ale to już nieaktualne, czyli broń Hastur zachowuje.
Oczywiście wszyscy ulegamy panice, nie ulega to wątpliwości. Po odzyskaniu kontroli w członkach i zwieraczach będę się starał, żeby grupa nam się nie rozpierzchła na wszystkie strony. Następnie poszukam jakiegoś schronienia, najlepiej za kawałkiem muru. Wiem, że wobec smoka taka zasłona to śmiech, ale przynajmniej nie będzie nas widział. No i co, trzeba będzie poczekać aż panika minie a smok odleci do swoich spraw jak najmniej związanych z Helgen.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 31 października 2012, 22:43

Gdy pierwszy atak smoka minął (a nie jestem sparaliżowany strachem) to wpadam do środka i staje za już ogarniętą ogniem bramą, bo skoro już raz zionął w jedno miejsce to może nie powtórzy ataku, chowam się i obserwuje co się dzieję, może przyleciał uwolnić skazańca? Jeśli tak to postaram się mu pomóc w tym celu.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 31 października 2012, 22:45

Ja tam bym nie pomagał. Nie widzi mi się uciekać przed smokiem, który może nie skumać naszych intencji, a dodatkowo przed mniej już zorganizowanymi legionistami, którzy już za przyjaciół nas nie wezmą.
A przynajmniej to jeszcze nie są odpowiednie okoliczności do takich wygłupów. A dziursko w murze zieje takie, że raczej przed wejściem do osady zamknięta brama nam nie przeszkodzi.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 31 października 2012, 22:48

Ja i tak chowam się przed ogniem z paszczy smoka.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 31 października 2012, 22:50

No to może najrozsądniej będzie zbunkrować się gdzieś póki smok nie odfrunie, hę?

EDIT: A może smok to straż przednia jakiejś większej ekipy zmierzającej na pomoc skazanym? Na ile to możliwe poszukam wzrokiem jakiegoś wzniesienia górującego nad osadą i sugeruję kotołakowi biec w celu rozpoznania. Może z którejś strony dojrzy nadciągających komandosów. Reszta niech się nie rozdziela bo się potem nie poznajdujemy.
Ostatnio zmieniony 31 października 2012, 22:56 przez namakemono, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 31 października 2012, 22:58

Helgen, 9 dzień Pierwszych Mrozów

Rozpłaszczony na brukowanej uliczce dunmer zerwał się na równe nogi, kiedy tylko smok poderwał się z gruzów rozbitego muru i zniknął za dachami wzniesionych przy bramie domów.

- Co to było?! - wrzasnął mroczny elf, bo chociaż wyobraźnia podpowiadała mu, z czym miał do czynienia, zdrowy rozum uparcie temu wyjaśnieniu przeczył - To przecież niemożl...

Ogłuszający ryk wstrząsnął posadami Helgen, wzbijając się ku przestworzom na podobieństwo dźwięku wydobytego z gigantycznej mosiężnej trąby dzierżonej rękami ojca wszystkich olbrzymów.

- Do broni! - zawył ochryple jeden z dziesiętników gromadząc wokół siebie roztrzęsionych żołnierzy - Łapcie za łuki! Szyć w niego, szyć!

Gromada legionistów runęła co sił w głąb uliczki, ku położonemu pośrodku Helgen rynkowi, przy którym płonął z hukiem pożogi wielki dom zgromadzeń i gdzie zarówno pilnujący egzekucji wojacy jak i spętani rzemieniami Gromowładni uciekali na wszystkie strony pospołu ze zwykłymi mieszkańcami miasteczka.

Ogromny kształt pojawił się jakby znikąd, przesłonił na chwilę niebo rzucając ku ziemi głęboki cień. Konstrukcja drewnianej chaty nie wytrzymała impetu zderzenia z wielkim cielskiem, zawaliła się pośród donośnego huku pękających belek stropowych i walących się ścian. Smok ryknął ogłuszająco, a potem rzygnął z paszczy snopem płomieni podpalając szczątki rozwalonego przez siebie budynku.

Ściskający w rękach łuki legioniści zaczęli strzelać w stronę potwora, ten jednak nie robiąc sobie nic ani z ich strzał ani z ognistych zaklęć miotanych przez jakiegoś noszącego cesarski uniform maga odleciał w jednej chwili z powrotem na rynek miasteczka, pozostawiając za sobą pożogę i ruiny.

- Ruszać się, wy skurczybyki! - wrzasnął dziesiętnik łapiąc Llorvasa za ramię i omal nie rozrywając mu szarpnięciem rękawa płaszcza - Za nim, za nim! Zabić bestię!

Obrazek


Wątek techniczny

Coraz więcej żołnierzy mija Was biegnąc w głąb Helgen, gdzie smok pustoszy bezlitośnie centrum miasteczka! W niebo biją dymy pożarów roznieconych zionięciami bestii, a wrzask śmiertelnie przerażonych mieszkańców nie zelżał nawet na sekundę!

I mała klaryfikacja, bo chyba się nie dogadaliśmy - Wy już jesteście w osadzie, za zamkniętą bramą, na uliczce za murem!

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 31 października 2012, 23:08

Ale broni nam nie zdążyli odebrać? jak mamy sprzęt to śmigajmy w stronę centrum i miejsca egzekucji uważając na smoka, ja bym był za odbiciem Norda, oczywiście jak tu jeszcze ktos wpadnie poza smokiem, jakieś komando Nordów by odbić wodza. Zmierzam ku centrum i miejscu egzekucji czyli chyba tez za smokiem...

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 31 października 2012, 23:13

Zgadzam się z pomysłem udania się w trybie przyspieszonym w okolice placu kaźni i ukrycia się za jakimś solidnym, kamiennym budynkiem, skąd będziemy mogli śledzić przebieg wypadków i włączyć się, jak będzie trzeba.
Araven, czemu tak bardzo chcesz odbijać Norda? Ja na razie nie widzę ku temu powodu. Przecież jesteśmy praworządnymi cesarskimi obywatelami, pod cesarskimi rządami ostatnio żyliśmy. Po grzyba mamy się mieszać? Chyba, że coś ważnego mi umknęło.

ODPOWIEDZ