PBF - Narodziny legendy

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 03 listopada 2012, 10:54

Rzeczna Puszcza, 9 dzień Ostatnich Siewów

Wioska zbudowana została w miejscu, gdzie rwący wcześniej poprzez kaskady nurt rzeki rozlewał się nieco szerzej i łagodniał opływając wzniesiony pośrodku niewielkiego cypla tartak. Drewniane chaty o słomianych dachach wciśnięte były pomiędzy strome zbocze góry i koryto rzeki. Starannie wyglądająca droga, najwyraźniej regularnie naprawiana przez mieszkańców Rzecznej Puszczy, biegła przez kamienny mur zwieńczony zadaszonym pomostem, podobno do ogrodzenia Helgen, ale w przypadku tej wioski pełniący wyłącznie symboliczną rolę.

Ahraveen zrozumiał, dlatego muru nie zaopatrzono w bramę, kiedy zauważył, że każdy niemile widziany przybysz mógł bez trudu wejść do Rzecznej Puszczy od strony płynącej wzdłuż wioski rzeki.

W malutkich okienkach chat i na drewnianych werandach domostw płonęły żelazne lampy olejne i pochodnie, a dobiegające od strony jednej z większych chat dźwięki podniesionych głosów dowodziły niezbicie tego, że mimo nader późnej pory spore grono mieszkańców potrafiło się kłócić z werwą niemal dorównującą wrzaskom cesarskich handlarzy na targowiskach Brumy.

- Wygląda na to, że miejscowi w niczym nie ucierpieli - oznajmił stojący pod łukiem muru Hastur, który wcześniej w duchu szczerze lękał się tego, że i Rzeczna Puszcza padnie ofiarą napaści smoka.

- Hej, wy tam! - spod zadaszonej werandy najbliższej chaty zeskoczył na drogę jakiś zwinny kształt, opatulony długim płaszczem i ściskający w ręce łuk - Kim jesteście?


Wątek techniczny

Weszliście do wioski, okrzyknięci niemal natychmiast przez jakiegoś strażnika. Jakieś deklaracje?

Poniżej wrzuciłem obrazek Rzecznej Puszczy za dnia, w nocy niczym się między sobą nie różnią!


Obrazek
Ostatnio zmieniony 03 listopada 2012, 15:57 przez Keth, łącznie zmieniany 1 raz.

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 03 listopada 2012, 11:22

- Strudzeni wędrowcy - odkrzyknął Hastur. - Nie obawiajcie się. Szukamy noclegu i wieczerzy. Za gościnę płacimy septimami, a i dobrą opowieścią możemy podziękować. Znajdzie się kawałek kąta i miska strawy dla podróżnych?

Na pierwszy rzut oka wioska wyglądała dość przyjaźnie, Regdard poczuł, że tutaj przyjaciele będą mogli w końcu posilić się i wypocząć po pełnym wrażeń i niebezpieczeństw dniu oraz wyczerpującej części nocy. Jednak nie miał dużej nadziei, na znalezienie w wiosce pracy, no, może poza patroszeniem ryb, naprawianiem sieci czy rąbaniem drew.

Ciekaw jestem czy w wiosce tego kalibru znajduje się jakaś gospoda. Jeśli nie, to mam nadzieję, że jakiś chłop przyjmie nas chociażby z ciekawości dalekiego świata.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 03 listopada 2012, 14:35

Techniczny:
Nie odzywam się niech człowiek gada z człekiem, rozgladam sie po otoczeniu. Ale nie wykonuję, żadnych gwałtownych ruchów.
Ostatnio zmieniony 03 listopada 2012, 16:36 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 03 listopada 2012, 16:10

Rzeczna Puszcza, 9 dzień Ostatnich Siewów

Opatulony płaszczem strażnik podszedł ostrożnie bliżej muru, dołączył do niego jeszcze jeden zbrojny ściskający w dłoni obnażony miecz. W bladym księżycowym świetle Barr'teh rozpoznał bez trudu regularne pociągłe rysy twarzy bosmera i twardo ciosane oblicze rodowitego Norda.

Leśny elf zauważył wśród grupki przybyłych khajiita i zesztywniał zauważalnie dając znak swego napięcia. Czasy zaciekłych wojen pomiędzy bosmerami i khajiitami dawno już minęły, lecz chociaż kotołaki generalnie puściły je w niepamięć, długowieczne elfy wciąż pamiętały więcej niżby sobie życzyły - co wcale nie dziwiło zważywszy na okrucieństwo charakterystyczne dla będących na wojennej ścieżce khajiitów.

Milczenie przerwał nordzki towarzysz bosmera, barczysty mężczyzna w sile wieku o wielkich spracowanych dłoniach.

- Bądźcie zatem pozdrowieni - powiedział niskim basowym głosem, nie przestając taksować przybyszów podejrzliwym głosem - Jestem Alvor, kowal, to zaś Faendal. Idziecie od granicy? Może od strony Helgen?

Coś w głosie Alvora, najpewniej delikatne i ledwie wyczuwalne drżenie, podpowiedziało przybyszom, jakiego rodzaju pytanie za chwilę padnie z ust barczystego Norda.

- Czy widzieliście może coś dziwnego po drodze? - wtrącił szczupły niski elf, zerkający cały czas na khajiita z niechęcią, którą można było wyczytać z jego oczu nawet w ciemnościach rozjaśnionej księżycowym blaskiem nocy.

- Widzieliście może... smoka?! - zapytał wprost Alvor, nerwowo postukując palcami dłoni w jelec miecza.


Wątek techniczny

Wygląda na to, że miejscowi wiedzą już coś niecoś o ostatnich wydarzeniach. Czekam na podjęcie konwersacji, ja sam zaś popracuję nad ewentualnymi zmianami w umiejkach po incydencie w Helgen.

Aha, przestawiłem datę przygody na wczesnojesienną, skoryguję to jeszcze w poprzednich postach.

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 03 listopada 2012, 16:33

- Jam jest Hastur, a to Barrt'eh, Ahraveen i Llorvas - Redgard kolejno wskazał i przedstawił towarzyszy. - Ano od Helgen idziemy i widzieliśmy bestię, jakich od stuleci w okolicach nie widziano. Pozwól człecze najpierw kości ogrzać i kałduna napełnić to i język bardziej giętki będzie. A jak do wieczerzy i gorzałeczka stanie, to i szczegółów więcej z pamięci przywołamy.

Jak już siądziemy i zaczniemy wcinać, zapytam najpierw skąd oni tutaj wiedzą o smoku. Przelatywał tędy? A może gdzieś w okolicy ma leże i nęka wioskę porywając owce albo mieszkańców? Jeśli jest tu lokatorem to warto by się dowiedzieć od jak dawna i czy jakieś okoliczności towarzyszyły pojawieniu się bestii. My natomiast opowiemy o wydarzeniach w Helgen, poza incydentem z pomocą w uwolnieniu więźniów nie mamy nic do zatajenia. Oby mieszkańcy nie zlecili nam polowania na smoka, bo zapewne zlecenie przyjmiemy i polegniemy w tej nierównej walce.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 03 listopada 2012, 16:39

Techniczny:
Czekam na reakcję miejscowych, już o smoku wiedzą, no, no... A wczesna jesień to dużo lepeij niż późna jesień.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 03 listopada 2012, 18:57

Rzeczna Puszcza, 9 dzień Ostatnich Siewów

Alvor westchnął ciężko słysząc potwierdzenie Hastura, potarł lewą dłonią skroń. Towarzyszący mu leśny elf przeniósł spojrzenie z khajiita na Redgarda, wystarczająco dobrze panując nad swymi emocjami, by móc zachować kamienne oblicze.

- Faendal polował wieczorem w górze rzeki i słyszał dziwne porykiwanie gdzieś zza gór przy Helgen - powiedział Alvor - A potem Hilda, matka Svena, podniosła larum wrzeszcząc, że nad wioską przeleciał czarny jak noc smok. Nikt inny go nie zobaczył, ale Hilda krzyczała, że nadleciał z południa i zniknął gdzieś za kurhanem na Czarnygłazie.

- A potem przybył człowiek z Helgen, który się powiada jedynym ocalałym z napaści bestii - dodał Faendal - Wszyscy teraz siedzą w Karczmie "Pod Śpiącym Olbrzymem", aż tutaj słychać ich krzyki.

- A czemuż to tak krzykają? - zapytał Hastur zerkając w głąb niewielkiej wioski, bo dobiegające z karczmy podniesione głosy jawnie dowodziły ożywionej kłótni.

- Radzą, co winniśmy teraz uczynić - wyjaśnił niechętnym tonem Alvor - Chodźcie tam z nami, zjecie coś, a przede wszystkim opowiecie, coście dokładnie widzieli i co myślicie o tym wszystkim.

Prowadzeni przez dwóch miejscowych, podróżni minęli kilka sąsiadujących ze sobą sporych domostw i weszli po skrzypiących drewnianych schodkach ku drzwiom karczmy.


Wątek techniczny

Ktoś już Was wyprzedził w drodze z Helgen. Miejscowi debatują w karczmie nad tym, co powinni zrobić w obliczu legendarnej bestii. Najpewniej to wyborna okazja, by się zaprezentować z jak najlepszej strony!

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 03 listopada 2012, 19:34

Dziękujemy za zaproszenie, głodniśmy sstrasznie.

Techniczny:
Rozglądam się czy tu nie ma jakowyś Nordów, jacy by uszli z Helgen.

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 03 listopada 2012, 20:07

Opcje wejścia mam dwie:
1. Wchodzimy cicho jak myszki, siadamy z boku i słuchamy opowieści człeka, który przybył przed nami. Helgen to dość spora mieścina i nie wydaje mi się, żeby człek nas rozpoznał. Ale prędzej czy później miejscowi i tak zaczną nas wypytywać jako przyjezdnych.
albo:
2. Wchodzimy z rozmachem, przyłączamy się do gaduły i ochoczo opowiadamy o tym co widzieliśmy, a dzięki temu rozmachowi moglibyśmy może liczyć na to, że miejscowi będą stawiać nam żarełko i napitek byle tylko usłyszeć jak najwięcej nowin.
A przy okazji chciałbym jak najwięcej dowiedzieć się od miejscowych czy aby na pewno nikt wcześniej smoka nie widział. Może jednak były wcześniej jakieś sygnały.
Ponadto warto by było popytać o nocleg. U "Śpiącego Olbrzyma" są wolne pokoje czy raczej szukamy agroturystycznego noclegu u chłopów? I jak u nas z kasą pod kątem wydatków jedzeniowo-spaniowych?

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 03 listopada 2012, 20:10

Rzeczna Puszcza, 9 dzień Ostatnich Siewów

Przestronne wnętrze karczmy wypełniał tłum rozgorączkowanych postaci, w przeważającej mierze mężczyzn, aczkolwiek baczne ślepia jaszczura dostrzegły wśród gromady rozmówców również kilka kobiet o twardych zawziętych twarzach i mądrych oczach.

- Powiadam wam, że to znak zesłany przez Akatosha! - perorował jakiś człowiek stojący na drewnianej ławie - Przecież to nie może być przypadek, że po tylu setkach lat smok pojawia się dokładnie w chwili, kiedy cesarscy chcą ściąć w Helgen Ulfrica Gromowładnego! Bogowie zesłali smoka, by ten ocalił jarla!

W zadymionym wnętrzu karczmy wybuchło pandemonium głosów, gwizdów i pohukiwań. Niektórzy ze słuchaczy poparli słowa mężczyzny, inni nie skrywali swej dezaprobaty dla jego osądu.

- Hod, złaź z tej ławy! - zakrzyknęła jasnowłosa kobieta w stroju karczmarki - Gerdur, powiedz mu coś!

Również jasnowłosa, góralka nosząca miano Gerdur ściągnęła Hoda za rękaw z ławy, po czym sama się na nią wspięła podnosząc w górę obie ręce.

- Uciszcie się! Uciszcie! Zamknijcie te przeklęte gęby!

W karczmie zapadła dzwoniąca w uszach cisza. Gerdur powiodła wzrokiem po twarzach zgromadzonego w wielkiej izbie tłumu, opuściła swe dłonie wzdłuż ciała.

- Jeśli Helgen padło, a tak powiada nasz gość, musimy prosić o pomoc jarla Balgruufa - oznajmiła nie znoszącym sprzeciwu głosem - Sami nie podołamy wyzwaniu, jeśli smok zwróci swą uwagę ku nam...

- Jeśli potrzebujecie pomocy, nie odmówimy! - z głębi izby dobiegł podniesiony męski głos, chrapliwy i niski. Spojrzenia słuchających Gerdur mieszkańców pobiegły natychmiast w tamtą stronę, a usta góralki zacisnęły się bezwolnie w cienką linię.

Przemówił rosły Nord o beczkowatej klatce piersiowej, okryty futrzaną zbroją nabitą tu i ówdzie żelaznymi płytkami, zarośnięty niczym niedźwiedź i łypiący na góralkę mało przyjaznym wzrokiem. Kilku siedzących razem z nim przy stole mężczyzn, wyglądających podobnie jak przemawiający Nord, roześmiało się cicho pod nosami.

- Gdyby zaszła taka potrzeba, gotowi jesteśmy wręcz przenieść się do Rzecznej Puszczy, by tylko zadbać o wasze bezpieczeństwo. Nie zaprzeczysz chyba, że to wielkoduszna propozycja, Gerdur - dokończył wielkolud klepiąc się znacząco dłońmi po udach.

Stojący w cieniu za progiem Ahraveen spojrzał uważnie na górującą ponad tłumkiem kobietę i chociaż nie uważał się za znawcę ludzkich zachowań, mógłby przysiąc, że płowowłosa Nordka wielkim wysiłkiem powstrzymywała się od wybuchu gniewu.

- Nie wiem, czy nas na nią stać, Havarze - odpowiedziała siląc się na uprzejmość - Nie wiadomo, czy się przypadkiem tak nie rozgościcie, że zechcecie osiąść tu na stałe.


Wątek techniczny

Jesteście w środku, ale nikt jeszcze nie zwrócił na Was uwagi, co stanowi okazję do przysłuchania się gorączkowej dyskusji pomiędzy miejscowymi. Jeśli o obecną konwersację idzie, Gerdur i Havar najwyraźniej nie pałają do siebie miłością...

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 03 listopada 2012, 20:12

Profile postaci - aktualizacja

Obrazek

Barr'teh


Budowa 16, Zręczność 14, Percepcja 11, Spryt 9, Charakter 10, Moc 10

[Budowa] Lekki pancerz 15, Ciężki pancerz 0, Broń jednoręczna 20 (+1), Broń dwuręczna 5, Blok 15, Wspinaczka 20 (+1), Jeździectwo 5, Pływanie 5

[Zręczność] Łucznictwo 20 (+1), Broń miotana 15, Skradanie się 25 (+1), Kradzież kieszonkowa 20 (+1), Otwieranie zamków 15

[Percepcja] Spostrzegawczość 20 (+1), Orientacja w terenie 5, Postrzeganie uczuć 5, Zauważanie pułapek 5,

[Spryt] Alchemia 0, Kowalstwo 0, Łowiectwo 5, Górnictwo 0, Leczenie chorób 5, Postępowanie ze zwierzętami 5

[Charakter] Perswazja 5, Cechy przywódcze 5, Zastraszanie 5, Bluff 5, Odporność na ból 5

[Moc] Iluzja 5, Przywołanie 5, Przywrócenie 15, Przemiana 5, Zniszczenie 15, Zaklinanie 5

Ekwipunek

Zbroja rzemieniowa (OC 22), karwasze rzemieniowe (OC 6). Miecz stalowy (OBR 9). Łuk wojskowy (OBR 9), łuk myśliwski (OBR 7), 20 strzał żelaznych (OBR 8), 20 strzał stalowych (OBR 10). Sztylet żelazny (OBR 5). Koc, derka. Mieszek zawierający 60 septimów.


Obrazek

Hastur

Budowa 15, Zręczność 13, Percepcja 12, Spryt 10, Charakter 10, Moc 10

[Budowa] Lekki pancerz 10, Ciężki pancerz 5, Broń jednoręczna 26 (+1), Broń dwuręczna 5, Blok 21 (+1), Wspinaczka 5, Jazda konna 0, Pływanie 0

[Zręczność] Łucznictwo 15, Broń miotana 20 (+1), Skradanie się 16, Kradzież kieszonkowa 5, Otwieranie zamków 5

[Percepcja] Spostrzegawczość 15, Orientacja w terenie 15, Postrzeganie uczuć 5, Zauważanie pułapek 5,

[Spryt] Alchemia 5, Kowalstwo 5, Łowiectwo 5, Górnictwo 5, Leczenie chorób 5, Postępowanie ze zwierzętami 5

[Charakter] Perswazja 15, Cechy przywódcze 10, Zastraszanie 10, Bluff 5, Odporność na ból 10

[Moc] Iluzja 5, Przywołanie 5, Przywrócenie 16, Przemiana 5, Zniszczenie 15, Zaklinanie 5

Ekwipunek

Zbroja rzemieniowa (OC 22), karwasze rzemieniowe (OC 6), nogawice rzemieniowe (OC 6), hełm rzemieniowy (OC 11), tarcza rzemieniowa (OC 17). Miecz stalowy x2 (OBR 9). Sztylet żelazny x4 (OBR 5). Koc, derka. Mieszek zawierający 22 septimy.


Obrazek

Ahraveen

Budowa 17, Zręczność 12, Percepcja 11, Spryt 9, Charakter 10, Moc 10

[Budowa] Lekki pancerz 16, Ciężki pancerz 5, Broń jednoręczna 16, Broń dwuręczna 5, Blok 16, Wspinaczka 5, Jazda konna 5, Pływanie 5

[Zręczność] Łucznictwo 16, Broń miotana 5, Skradanie się 21 (+1), Kradzież kieszonkowa 5, Otwieranie zamków 25 (+1)

[Percepcja] Spostrzegawczość 15, Orientacja w terenie 5, Postrzeganie uczuć 5, Zauważanie pułapek 15

[Spryt] Alchemia 5, Kowalstwo 5, Łowiectwo 5, Górnictwo 5, Leczenie chorób 5, Postępowanie ze zwierzętami 5

[Charakter] Konwersacja 8, Cechy przywódcze 5, Zastraszanie 6, Bluff 5, Odporność na ból 16

[Moc] Iluzja 5, Przywołanie 5, Przywrócenie 21 (+1), Przemiana 5, Zniszczenie 15, Zaklinanie 5

Ekwipunek

Zbroja futrzana (OC 23), karwasze futrzane (OC 6), nogawice futrzane (OC 5), hełm skórzany (OC 12), tarcza metalowa (OC 27). Topór bojowy (OBR 9). Łuk wojskowy (OBR 9), 20 strzał żelaznych (OBR 8), 20 strzał stalowych (OBR 10). Sztylet żelazny (OBR 5). Koc, derka. 33 septimy po ostatnich zakupach. Wliczona kasa 10 s. od setnika.
Ostatnio zmieniony 29 listopada 2012, 22:54 przez Keth, łącznie zmieniany 1 raz.

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 03 listopada 2012, 20:16

Skoro nikt nie zwrócił na nas uwagi, to siądźmy cicho w kąciku, zamówmy posiłek i posłuchajmy debaty do końca. Nie ma co się mieszać skoro nie wiemy o co chodzi.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 03 listopada 2012, 20:48

Barr'teh rozejrzał się po izbie i powoli poszedł za kuzynami, pociągając nosem, szukając w ten sposób przyjemnych zapachów. Czuł jednak przedewszystkim zapach ludzkiego potu i brudu. Mógł powiedzieć kto przerzucał wczoraj gnojownik, a kto szukał w lesie ostatnich grzybów. Kotołak nie był głodny, bo dziś w lesie podjadł sobie i cały czas odbijało mu się królikiem, którego złapał tuż przed tym jak weszli do Helgen. Ale za garnek świeżego mleka dałby się nawet, jak mawiali ludzie, pogłaskać pod włos, co było oczywistą głupotą. Prychnął zastanawiając się czemu ludzie myślą, że kotów pod włos głaskać nie wolno.

Kotołak zasiadł w kącie, ziewnął przeciągle obnażając szereg kłów, po czym przymknął oczy zapadając w półdrzemkę. Od czasu do czasu strzygł tylko uszami w stronę co bardziej krewkich głosów, ale to co mówili mieszało się mu z sennymi wizjami, tworząc dziwny obraz wielkiego smoka walczącego z mieszkańcami wioski.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 03 listopada 2012, 20:52

Rzeczna Puszcza, 9 dzień Ostatnich Siewów

Hastur przecisnął się obok Ahraveena szukając wzrokiem jakiegoś ustronnego miejsca w rogu karczmy, w zapewniającym dyskrecję cieniu pozwalającym dać odpocząć znużonym nogom, a jednocześnie przyjrzeć się z ubocza ożywionej dyskusji. Nim jednak Redgard zdążył cokolwiek wypatrzyć, stojący u jego boku Alvor walnął pięścią w metalową patelnię powieszoną na drewnianym wsporniku przy drzwiach.

Metaliczny łoskot sprawił, że niejedna osoba w karczmie podskoczyła mimowolnie w miejscu, a wszyscy jak jeden mąż obejrzeli się w stronę progu.

- Uciszcie się na chwilę! - huknął donośnie wioskowy kowal, przepychając się pomiędzy ziomkami w stronę zajmowanej przez jasnowłosą Nordkę ławy - Gerdur, przybyli nowi uciekinierzy z Helgen! Widzieli smoka!

Khajiit zdążył już prześlizgnąć się wzdłuż okopconej ściany ku stercie ciśniętych w kąt pomieszczenia skór, ale wyprostował się z cichym syknięciem pojmując znienacka, że spogląda na niego mrowie na poły podejrzliwych, na poły zaskoczonych oczu.

- Dajcie ich tutaj! - odkrzyknęła Gerdur - Rozstąpcie się, przepuśćcie ich!


Wątek techniczny

I tyle by było, jeśli o dyskrecję idzie. Właśnie staliście się bohaterami wieczoru! Poproszę o jakąś reakcję...

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 03 listopada 2012, 20:59

Khajit niechętnie podreptał za towarzyszami, machając ogonem niezadowolony. Wyglądało, że czeka ich teraz "przesłuchanie". Będą pewnie musieli opowiedzieć wszystko co widzieli uzupełniając tym samym opowieść pierwszego szczęśliwca, któremu udało się zbiec z ogarniętego smoczą pożogą Helgen.

Kotołak zdecydowanie pomyslał, że pozwoli się wypowiedzieć bardziej charyzmatycznym ludziom, samemu w miarę mozliwości ograniczając się do pokazania opalonego futra i może zwięzłych opisów.

ODPOWIEDZ