Tecumseh rozumiał mowę bębnów. Już wkrótce złapani osadnicy mieli być poświęceni Jhilowi, ponuremu krukowi pijącemu ludzką krew z ofiar składanych o świcie. To tylko wskazywało, że za ok. 10 godzin pochwyceni umrą w cierpieniach.
Po drodze do ruin chaty osadnika usłyszeliście dwie, uciekające w panice osoby. Dwójka osadników kilkunastoletni chłopak i jego starsza siostra zdołali uciec swoim prześladowcom.