PBF - Narodziny legendy

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 28 listopada 2012, 17:46

Smocza Przystań, 11 dzień Ostatnich Siewów

Prycza Hastura podskakiwała coraz mocniej, wprawiana w ruch zdecydowanymi pchnięciami obutej w ciężki but stopy. Ciemnoskóry mężczyzna okrył głowę rękami próbując zdusić w zarodku kiełkujący w skroniach ból, dobitnie dowodzący nadmiaru spożytego w nocy piwa.

- Wstawaj, nicponiu! - sarknął czyjś twardy męski głos - Ile jeszcze chcecie leżeć?

Redgard przekręcił się na miejscu otwierając z trudem oczy i ziewając jednocześnie szeroko. Stojący nad nim w rozkroku mężczyzna w zbroi hersira i ciemnożółtej tunice z godłem końskiej głowy na piersiach prychnął z dezaprobatą widząc obolałą minę człowieka.

- Ochmistrz kazał was sprowadzić do kuchni, bo inaczej śniadania nie dostaniecie - oznajmił szorstko drużynnik - A słońce coraz wyżej. Ponoć do Rzecznej Puszczy chcieliście iść, sami żeście kazali się budzić!

Pomrukując coś pod nosem Hastur opuścił bose stopy na kamienną posadzkę niewielkiej komnaty, pogrążonej w półmroku, pozbawionej okien, ale oświetlonej niewielkimi kagankami. Trąc palcami oczy najemnik przypomniał sobie, że służące mu za sypialnię pomieszczenie było jedną z kwater hersirów w przybudówkach dworu jarla. Wzdłuż obu dłuższych ścian pomieszczenia ciągnęły się rzędy prostych drewnianych łóżek, na niektórych z nich zaś spoczywały pogrążone w głębokim śnie postacie towarzyszy Hastura.

- Jeśli chcecie coś zjeść przed drogą, ruszcie zady! - powtórzył hersir cofając się w stronę uchylonych drzwi, zza których jaśniał blask porannego słońca.
Popiło się, to i głowy teraz bolą! Plan jest następujący: śniadanie w dworskiej kuchni, potem (zapewne) zwrot cesarskich mieczy u setnika, potem w drogę do Rzecznej Puszczy (wcześniej ewentualnie prośba o pismo od Avenicciego), możecie się jeszcze w międzyczasie rozejrzeć po Grani, zwłaszcza podgrodziu.

Jakieś dodatkowe deklarki lub zmiany?

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 28 listopada 2012, 17:49

Plan: śniadanie w dworskiej kuchni, potem zwrot cesarskich mieczy u setnika, potem w drogę do Rzecznej Puszczy (wcześniej ewentualnie prośba o pismo od Avenicciego), + handel z kupcem Khajitów łupami z postu 382, co z tym toporem i buławą jakie obrażenia zadają?
Ostatnio zmieniony 28 listopada 2012, 18:23 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 28 listopada 2012, 17:55

Przyłączam się do deklaracji. Jak będzie okazja, to zapytam hersirów o bretona. Jak znam życie, to już wyruszył, żeby dotrzeć do Rzecznej Puszczy przed nami i znów nam życie pogmatwać. Mam nadzieję, że nie planuje po drodze zasadzki. Dwa tuziny hersirów to niezła siła. Plus oczywiście nasza waleczna kompania oceniająca swą siłę na równą kolejnym dwóm tuzinom zbrojnych.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 28 listopada 2012, 17:58

Chce wymienić te dwa miecze na inne u setnika, oczywiście po śniadaniu. Jeśli zbrojmistrz będzie miał inne lepsze miecze to kupie, ale chciałbym aby dał mi setnik w zamian dwa inne tak samo dobre.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 28 listopada 2012, 18:10

najważniejsze to zjesc sniadanie. Wymieniac niczego nie musze ale wartoby bylo przygotowac jakos kaski jakie wynioslem z uczty, np zalac smalcem, zeby sie nie psuly, no chyba ze Khajici wola lekko skruszale;)

Jesli zostanie troche czasu to khajit porozglada sie po miescie za poszukiwana kobieta i pojdzie pozegnac sie z khajitami.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 28 listopada 2012, 18:20

Smocza Przystań, 11 dzień Ostatnich Siewów

Ciśnięte pod kuchenne ławy tobołki trącane był na przemian ogonami khajiita i argonianina, żujących z osowiałymi minami zimną sarninę. Mięso i chleb okazały się jedyną strawą, która jako tako przeszła przez usta biesiadników. Kręcący się przy gościach jarla kuchcikowie wymieniali między sobą rozbawione spojrzenia, ale nie ważyli się powiedzieć otwarcie niczego złośliwego, nie wyznając się widać na osobowościach kotołaków i rozumnych jaszczurów i woląc przezornie ich nie drażnić.

- Nie wie aby który z was, czy nasz bretoński przyjaciel jeszcze jest na dworze? - zapytał Hastur sięgając jednocześnie po dzbanek czystej wody - Czy może już poszedł precz?

- Śniadał o brzasku - odpowiedział jeden z kuchcików - Widać było, że mu się śpieszyło, bo ledwie podjadł, zaraz się wybrał w drogę, chwilę tylko zmitrężył u Farengara.

- A kto to ten Farengar? - mruknął Redgard uświadamiając sobie, że cesarski setnik poznany na wieczerzy nikomu się nie przedstawił. Wyobraźnia Hastura z miejsca podsunęła mu obrazy Neviersa wchodzącego z oficerem w jakieś sekretne układy mające w jak największym stopniu zaszkodzić interesom Redgarda i jego druhów.

- Farengar Tajemny Płomień? - wzruszył ramionami drugi z kuchcików, najwyraźniej zdziwiony faktem, że ktoś może rzeczonego Farengara nie znać - To przecie nadworny czarodziej jarla, mistrz sztuk magicznych, znawca tajemnych ksiąg i wielki mędrzec na dodatek.

- Tyle przymiotów w jednej osobie - pokręcił głową w udawanym podziwie Llorvas, mrużąc swe niezwykłe oczy.
Breton już wybył, o co go zresztą słusznie podejrzewaliście. Muszę sprawdzić parametry topora i buławy, za chwilę odpiszę.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt: