PBF - Narodziny legendy

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 05 grudnia 2012, 21:52

Ssspoko Hasstur. Masz moje błogossławieńsstwo.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 05 grudnia 2012, 23:01

- Hastur pójdzie rozmawiać z ciemnymi człowieki i zdecyduje. Khajit myśli Hastur ma prawo decydować. Ciemne człowieki dały pracę Hasturowi. - Wyraził swoją opinię kotołak, który nagle nie waidomo jakim sposobem wychynął z krzaków.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 06 grudnia 2012, 07:07

-Nic nie będziemy kombinować, masz moje słowo, Twoja sprawa i Twoja decyzja zostało powiedziane! Zawsze możesz liczyć na naszą pomoc choć nie za wszystkich mogę ręczyć i nie chcę:-)) Sprawa załatwiona w drogę
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 07 grudnia 2012, 19:23

Pogórze Jerallu, 11 dzień Ostatnich Siewów

Hastur przyjął do wiadomości zapewnienia swych towarzyszy, nie dodając już nic więcej i spoglądając w zamian bacznym wzrokiem na okoliczne chaszcze i strome lesiste zbocza. Pozostawiwszy za sobą trawiastą równinę otaczającą Białą Grań, najemnicy weszli w półmrok gęstego górskiego lasu, maszerując w rozciągniętym dla bezpieczeństwa szyku środkiem starego traktu.

Szyk takowy nie sprzyjał konwersacji, co tym razem Hastur przyjął ze starannie skrywaną ulgą, nie mając większej ochoty na wysłuchiwanie uszczypliwych uwag Llorvasa czy naiwnych chwilami uwag Barr'teha. W głowie ciemnoskórego wojownika mieszały się sprzeczne ze sobą myśli i emocje, podsycane niepewnością co do motywów Alik'rów i ich rzekomej ofiary. W przeciwieństwie do wydających się brać stronę Sadii druhów, Hastur żywił wobec swej rodaczki głębokie podejrzenia, które bynajmniej nie były bezzasadne.

Wojownicy z pustynnych klanów Alik'rów walczyli przed laty z bezprzykładnym męstwem w tylnej straży cofających się cesarskich legionistów, morzem krwi płacąc za wstrzymanie postępów thalmorskiej armii. Hastur nie potrafił pogodzić się z myślą, że wśród tych bitnych i honorowych ludzi znaleźli się oportuniści gotowi zapomnieć o swej chwalebnej przeszłości i dla złota stać się myśliwskimi ogarami Thalmoru, ale... ale czasy się zmieniały, podobnie jak polityczny układ sił i sympatii w krainach Tamrielu.

- Tam leżeli ci popaleni - odezwał się idący w ślad za kotołakiem Sivariael, wskazując dłonią na porośnięte drzewami wzniesienie opodal drogi, gdzie dzień wcześniej najemnicy znaleźli zwłoki kilku zabitych w zaciekłej walce norskich opryszków.
Dotarliście na wysokość wczorajszej rzezi w zaroślach - jakieś specjalne deklaracje w tym kontekście?

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 07 grudnia 2012, 19:27

Czujni jesteśmy, by i nas tu ktosik nie napadł.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 07 grudnia 2012, 19:29

Oczywiście bacznie obserwuje okolicę, staję tak aby być zasłoniętym przez drzewo, pniak czy czymkolwiek i bacznie wypatruje co i jak.

Nie biorę nikogo strony, żadna dziewucha nie ma szans na to abym zapomniał o swoich 3 towarzyszach! Dla mnie najważniejsza jest przyjaźń i złoto! Więc dlatego zasugerowałem Hasturowi aby to on pogadał z dziołchą:-)
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 07 grudnia 2012, 20:01

Pogórze Jerallu, 11 dzień Ostatnich Siewów

Chociaż dla pewności ręce wędrowców spoczęły na broni, z głębi skrywającej ludzkie zwłoki gęstwy dobiegły tylko sporadyczne suche trzaski gałązek i łopot skrzydeł spłoszonych padlinożernych ptaków. Obdarte ze zbroi i porzucone na pastwę losu ciała Nordów stały się natychmiast obiektem zainteresowania padlinożerców, co w zasadzie nikogo nie zdziwiło, ale co przyprawiło o lekki dreszcz bardzo konserwatywnego w niektórych kwestiach Hastura.

Ciemnoskóry wojownik nie potrafił się opędzić od wrażenia, że odstępując od pochówku zmarłych nie dopełnił jakiejś nie do końca sprecyzowanej duchowej powinności.

Droga zbliżyła się po pewnym czasie do brzegu rzeki, ocierając się o omywane wartkim nurtem otoczaki. Spoglądając przed siebie bystrymi oczami, Hastur dostrzegł znienacka widziany daleko z przodu zarys kamiennego mostku przerzuconego przez koryto rzeczki.

Za mostem wśród zieleni lasu widać było przezierające pomiędzy gałęziami chaty położonej na przeciwnym brzegu Rzecznej Puszczy.
Dotarliście bez żadnych dalszych niespodzianek do osady Gerdur!

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 07 grudnia 2012, 20:04

Rzeczna Puszcza stoi, nikt jej nie napadł ?, wypatruję Bretona i Gerdur.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 08 grudnia 2012, 10:57

Rzeczna Puszcza, 11 dzień Ostatnich Siewów

Wzdłuż rzeki niósł się stukot siekier drwali i miarowy zgrzyt pił świadczący o zwyczajnym dniu pracy w tartaku, wtórowały im urywane strzępy ludzkich głosów i poszczekiwanie psów.

Rzeczna Puszcza tętniła codziennym życiem, coraz lepiej dostrzegalna oczami nadchodzących żwawym krokiem najemników. Doglądający stadka włochatych krów góral pierwszy ujrzał grupkę wędrowców, z miejsca rozpoznał wśród nich charakterystyczne postacie kotołaka i argonianina, uniósł w geście pozdrowienia prawicę.

Ahraveen odpowiedział podobnym gestem, wodząc jednocześnie ślepiami po wysokich strzechach i siwym dymie unoszącym się nad kominami chat. Buty jaszczura zagrały głuchy rytm na kamiennym mostku, tonący w szumie wartkiego nurtu wody.

Dwaj stojący na wschodnim murze osady drużynnicy jarla, noszący na skórzniach ciemnożółte tuniki Grani hersirowie z włóczniami w rękach, kiwnęli nadchodzącym wędrowcom swą bronią.

- Doszli bez szwanku - zasugerował Hastur, który dostrzegł dwóch innych drużynników pogrążonych w leniwej rozmowie z rąbiącymi drewno przy tartaku wieśniakami - I osada bez śladu szkód, więc smok pewnie tu nie wrócił.
Witajcie w Rzecznej Puszczy, gdzie straż trzymają drużynnicy Balgruufa!

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 08 grudnia 2012, 11:08

Udajemy się po nasza zapłatę, wypytać przy okazji o Bretona. Odpowiadam na pozdrowienia.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 08 grudnia 2012, 12:07

Rzeczna Puszcza, 11 dzień Ostatnich Siewów

Obwołana zawczasu Gerdur zeskoczyła zwinnie z podestu murowanego tartaku, gdzie napędzana młyńskim kołem wielka piła cięła z przeraźliwym zgrzytem pień starego dębu. Kobieta odgarnęła z twarzy przysłaniające jej oczy włosy, wytarła w fartuch dłonie zmierzając ku stojącym opodal jej domu wędrowcom.

Kręcący się tu i ówdzie hersirowie, pilnujący obu wejść do wioski oraz brzegu rzeki, sprawiali wrażenie odprężonych, aczkolwiek Hastur zauważył, że większość z nich co chwila rzucała spojrzenia ku okolicznym szczytom, dzieląc swą uwagę pomiędzy surową górską krainę i pogawędki z przyjaznymi wieśniaczkami.

- Wielce wam jestem wdzięczna - oznajmiła Gerdur docierając w końcu do ulicy i przepychając się pomiędzy coraz liczniej nadciągającymi góralami - Chodźcie do mnie do chaty. Pewnie jesteście strudzeni podróżą, zjecie coś i odpoczniecie.

Przysłuchujący się słowom naczelniczki Llorvas skinął z aprobatą głową. Chwilę wcześniej dunmer dostrzegł wśród spozierających na niego twarzy oblicze Faendala. Niski bosmer wciąż miał na sobie myśliwską kurtę, w której Llorvas poznał go dwa dni wcześniej, ale jego twarz wzbogaciła się o nowy element, wielki siniak mianowicie malujący się ogromną plamą pod prawym okiem elfa.

Llorvas domyślał się, kto podbił Faendalowi oko, dlatego też wolał przemyśleć swą taktykę wobec Svena w spokojnym miejscu, a chata naczelniczki wydała mu się najlepszą ku temu kryjówką.
Zaproszeni jesteście do Gerdur, więc pewnie przyszłą pora na odbiór zapłaty oraz pogawędkę przy misce kaszy!

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 08 grudnia 2012, 13:31

Rzeczna Puszcza, 11 dzień Ostatnich Siewów

Sivariael wyminął kilku zasłaniających mu widok górali, nie zwracając najmniejszej uwagi na ich mało przyjazne spojrzenia i ciche szepty za plecami. Spojrzenie altmera wzniosło się ponad nurt rzeki, pobiegło ku rysującym się majestatycznie na horyzoncie prastarym ruinom Czarnygłazu.

Wzniesiona nieco bliżej samotna strażnicza wieża zbudowana została z innego materiału niż kurhan, sprawiała też wrażenie dużo młodszej, toteż elf uznał z dużą dozą prawdopodobieństwa, iż miała zaledwie sto, może sto pięćdziesiąt lat. Czarnygłaz, srogi i surowy dzięki ogromnym filarom zdobionym motywem orlich głów, musiał liczyć sobie co najmniej pół wieku, chociaż altmer podejrzewał, że kurhan mógł sięgać swą historią i półtora tysiąca lat wstecz.

Sivariael dostrzegał wyłącznie zewnętrzną część Czarnygłazu, pozostawał jednak świadomy rozległych podziemi wykutych w trzewiach pobliskiej góry, pełnej połączonych kamiennymi schodami pięter wypełnionych składanymi tam przez wieki ciałami starożytnych Nordów. W tych spowitych nieprzeniknioną ciemnością podziemiach kryły się prastare tajemnice, bogactwa oraz nagła i brutalna śmierć, niesiona wciąż działającymi przemyślnymi pułapkami, trującym kopalnianym gazem i gruzłowatymi rękami zabalsamowanych przed wiekami strażników kurhanu, tkwiących w okowach wieczystej służby, zawieszonych na granicy pomiędzy życiem i prawdziwą śmiercią.

Elf wiedział doskonale jak wielkim wyzwaniem była wyprawa w ciemność Czarnygłazu, ale trawiące go troski ustąpiły szybko innemu uczuciu: rosnącej z każdą chwilą podekscytowanej ciekawości.
Parametry elfa na 11 dzień OS

Bd 8, Zr 14, Spr 8, Per 11, Char 14, Moc 15

Budowa (Lekki pancerz 11, Ciężki pancerz 0, Broń jednoręczna 15, Broń dwuręczna 0, Blok/parowanie 10, Wspinaczka 10, Jazda konna 5, Pływanie 5).

Zręczność (Łucznictwo 15, Broń miotana 15, Skradanie 15, Kradzież kieszonkowa 0, Otwieranie zamków 0).

Spryt (Alchemia 5, Kowalstwo 0, Łowiectwo 0, Górnictwo 0, Leczenie 10, Postępowanie ze zwierzętami 5).

Percepcja (Spostrzegawczość 15, Orientacja w terenie 5, Postrzeganie uczuć 10, Zauważanie pułapek 10).

Charakter (Konwersacja 13, Cechy przywódcze 5, Zastraszanie 15, Bluff 15, Odporność na ból 10).

Moc (Iluzja 10, Przywołanie 10, Przywracanie 20, Przemiana 25, Zniszczenie 20, Zaklinanie 10).

Wyposażenie

Żelazny miecz jednoręczny
Żelazny sztylet
4x Żelazny nóż do rzucania
Długi łuk
Kołczan żelaznych strzał
Pełna zbroja futrzana
Zwykłe ubranie
Gotówka (jeszcze do wyliczenia)

Awans w trakcie dotychczasowej rozgrywki

Podniosłem Konwersację w sumie o 3 pkt. - 1 za interakcję z NPC w Rzecznej Puszczy i 2 w Białej Grani. Pancerz lekki podniósł się o 1 za spędzenie dwóch dni w zbroi.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 08 grudnia 2012, 20:55

Rzeczna Puszcza, 11 dzień Ostatnich Siewów

Ahraveen uniósł ogon w geście powitania, dopiero po krótkiej chwili przypominając sobie, że Gerdur najpewniej zupełnie nie dostrzeże tego argoniańskiego wyrazu uprzejmości i dopełniając powitania lekkim ukłonem. Gadzie oblicze przybysza z Czarnych Mokradeł rzadko odzwierciedlało jakieś czytelne dla ludzi czy elfów emocje, toteż spoglądający na jaszczura ze zwyczajową fascynacją norscy górale nie dostrzegali głębokiego zadowolenia Ahraveena z powrotu do Rzecznej Puszczy. Argonianin obawiał się w głębi ducha kłopotów na szlaku, albo pod postacią powszechnych widać w Skyrimie rozbójników albo wyraźnie nieskorego do współpracy Bretona. Baczne ślepia jaszczura uważnie wypatrywały śladu Neviersa w osadzie, ale ciemnowłosy zawadiaka najwyraźniej przepadł gdzieś bez śladu.

- Zwykliśmy dochowywać danej obietnicy - oznajmił człekokształtny gad, nie widząc potrzeby, by podkreślić swe zaangażowanie chęcią zdobycia obiecanej zapłaty - Jak widzę, wojowie jarla już się zdążyli rozgościć. A nie przybył tu przypadkiem również ów bretoński wędrowiec, którego gościłaś wraz z nami na wieczerzy, pani?

- Dumas Neviers? - Gerdur kiwnęła potakująco głową, obejrzała się mimowolnie ponad ramieniem na widoczne w oddali czarne ruiny górskiego kurhanu - Był tutaj dwie godziny temu, ale długo nie zabawił. Odebrał swoje złoto, pogawędził z dowódcą hersirów i poszedł w góry, do Czarnygłazu. Bogowie jedni wiedzą, czego tam szuka, ale niechby mu sprzyjali, bo to niedobre miejsce.
Parametry Ahraveena na 11 dzień OS

Niebawem dodam...

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 08 grudnia 2012, 21:09

Rzeczna Puszcza, 11 dzień Ostatnich Siewów

Stojący nieco z boku Hastur obejrzał sobie uważnie smętnego Faendala, paradującego niechętnie z wielkim siniakiem pod okiem. Redgard podejrzewał, że ponury wyraz twarzy elfa nie był spowodowany wyłącznie koniecznością obnoszenia się z obitą gębą, humor musiał psuć bosmerowi na dodatek widok pięknej Camilii śmiejącej się dźwięcznie w towarzystwie rosłego drużynnika Białej Grani. Gładko ogolony hersir o zaplecionych w warkoczyki włosach i przystojnych rysach twarzy nie odrywał od dziewczyny wzroku, na przemian spoglądając w jej włosy i odsłonięty dekolt.

Równie nachmurzony Sven stał na werandzie karczmy, oparty o drewniany wspornik zadaszenia i gapiący się na plecy hersira z nienawistną miną. Hastur roześmiał się w duchu wyczuwając w mig emocje targające parą rywali o względy pięknej siostry kupca, wystawionych do wiatru na korzyść przybyłego z grodu drużynnika.

Ledwie tylko przed oczami Hastura pojawiło się wyobrażenie hersira o smętnej minie i podbitych oczach, Camilia Valerian spojrzała prosto na Redgarda i uśmiechnęła się w sposób mogący stopić w jednej chwili lodową czapę pobliskiej góry. Trąciwszy łokciem wyraźnie niezadowolonego z końca rozmowy wojaka Cyrodiilka przepchnęła się pomiędzy ziomkami zmierzając tanecznym krokiem ku Hasturowi.

- Liczyłam na to, że wrócisz - oznajmiła podnosząc głowę i spoglądając prosto w oczy Redgarda - Skusiłeś się na propozycję wspólnej wieczerzy?
Parametry Hastura na 11 dzień OS

Niebawem dodam...

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 09 grudnia 2012, 08:55

Miło wasss widzieć Pani Gerdur, odpoczniemy co nieco i pomyślimy co dalej.

Chyba trzeba rozważyć akcję w Czarnymgłazie, co Wy na to?
Ostatnio zmieniony 09 grudnia 2012, 15:10 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ