Bar'teh podzielił się szeptem swym pomysłem z druhami, gotów wsadzić łuk z powrotem do sajdaka, a potem podkraść się do rzezimieszków z flanki i wpaść pomiędzy nich z wyciągniętymi pazurami.
Nie zdążył tego zrobić.
Szczupła wojowniczka o swarliwym usposobieniu wychynęła z wejścia wieży stając w rozkroku przed budowlą i wodząc wzrokiem po prowadzącej ku rzece ścieżce. Jej twarz przybrała znienacka pełnego niepokoju grymasu, a całe ciało zesztywniało wieszcząc nagłe poruszenie.
Ahraveen wiedział, co takiego oznaczała owa mowa ciała.
- Dojrzała! - wysyczał jaszczur puszczając cięciwę swego łuku.
Pięć strzał znalazło się w powietrzu niemal w tej samej chwili, posłanych w stronę otwierającej usta wojowniczki sprężystym drewnem pięciu łuków.
Szorstka rozbójniczka oderwała od kamiennego stopnia jedną nogę, zamierzając najwyraźniej cofnąć się czym prędzej za róg bezpiecznego wejścia do wieży. Pięć drewnianych pocisków dosięgnęło jej w ułamku chwili, przebijając futrzaną skórznię wojowniczki i zagłębiając się ukrytym pod zbroją ciele.
Do wnętrza wieży wiódł niewielki kamienny łuk, wyrastający ponad poziom gruntu. Próbując się w bezsilnej desperacji złapać palcami jednej dłoni za ścianę wieży, naszpikowana strzałami kobieta przeleciała ponad krawędzią łuku i spadła na ziemię niczym upuszczona przez sztukmistrza marionetka.
Ahraveen ZR 12, rzut 4k20 i wyniki 18, 12, 15, 3. Dwa sukcesy w lewą rękę, brutto 34 ran.
Barr'teh ZR 14 i bonus +1 do łuku, rzut 4k20 i wyniki 12, 10, 20, 7 w tors. Trzy sukcesy, brutto 51 ran.
Llorvas ZR 12, rzut 4k20 i wyniki 13, 18, 11, 5 w prawą nogę, brutto 34 rany.
Sivariael ZR 14 i wyniki 18, 13, 19 i 12 w prawą nogę. Dwa sukcesy za 32 rany brutto.
I Trond ZR 15, wyniki 6, 15, 19, 19 w prawą rękę. Dwa sukcesy za 30 ran brutto.
W sumie pięć celnych trafień za 121 ran netto!
