PBF - Narodziny legendy

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 25 grudnia 2012, 14:03

Czarnygłaz, 11 dzień Ostatnich Siewów

Trond i towarzyszący mu kotołak przylgnęli do ziejących chłodem ścian po obu stronach zatrzaśniętych wrót kurhanu, nadstawiając bacznie uszu w próbie pochwycenia najmniejszego dobiegającego z wewnątrz odgłosu. Wiatr wciąż wygrywał na ostrych krawędziach skał potępieńcze nuty, które nie robiły żadnego wrażenia na obytym z takimi dźwiękami góralu, ale które budziły dziwne uczucie zalęknienia u stroszącego futro khajiita.

Trond obejrzał się szybko w stronę tarasu, odetchnął w duchu z odrobiną ulgi widząc jak jego towarzysze znikają za starymi kamiennymi kolumnami tworzącymi niegdyś wiszące ponad tarasem zadaszenie. Ciała zabitych strażników zostały w ułamku chwili odciągnięte poza zasięg widzenia z wysokości wejściowych schodów i jedynie rozmazane na kamieniu ślady krwi zdradzały ponury los zabitych rozbójników.

Trond westchnął bezgłośnie, przypominając sobie w duchu magiczne popisy dunmera, strugi płomieni tryskające z wyciągniętej dłoni mrocznego elfa i palące żywcem norskiego łucznika. Góral nie żywił zbytniej miłości do grasujących na przełęczach i turniach rabusiów, ale nie życzyłby podobnej śmierci nawet najbardziej zajadłemu wrogowi.

Przybysze z południa okazali się istotami pełnymi niespodzianek i Trond wciąż nie potrafił ochłonąć z wrażenia wywartego ich niepospolitymi talentami.

Wielkie żelazne wrota drgnęły znienacka, poruszyły się z cichym zgrzytem, którego niemal wcale nie było w zawodzeniu wiatru słychać.

- Sigvard?! - do uszu rozpłaszczonego na ścianie górala dobiegł wyraźny dziewczęcy głos, dobiegający zza progu wrót - Krzykaliście?! Co się stało?!


Obrazek
Wrota kurhanu uchyliły się na tyle, by dziewczyna zdołała przez nie wyjrzeć, ale jeszcze nie spostrzegła Tronda i Barr'teha! Trond ma łatwiejsze pole doskoku, khajiit znajduje się za uchylonym skrzydłem, więc celu nie widzi!

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 25 grudnia 2012, 16:37

Czarnygłaz, 11 dzień Ostatnich Siewów

Przyciśnięty grzbietem do lodowatego filaru, Ahraveen dosłownie zesztywniał na dźwięk człowieczego zawołania, kurczowo zaciskając palce prawej łapy na stylisku zbroczonego krwią topora. Znieruchomiały argonianin śledził kątem oka poruszającego się niemrawo Hastura, próbującego nieporadnie zasklepić swe rany mocą czarodziejskich zaklęć.

Podobnie jak wszyscy pozostali członkowie byłej świty cesarskiego kupca, Ahraveen nie potrafił leczyć swą mocą cudzych ran. Istniały rzecz jasna zaklęcia, popularne zwłaszcza wśród kapłanów większości religii, które umożliwiały leczenie ciał innych, ale tak argonianin jak i Redgard ich nie znali - będąc początkującymi adeptami sztuk magicznych potrafili jedynie tak splatać moc, by ta zmuszała do regeneracji ich własne ciała.

Wsłuchany w dźwięczny dziewczęcy głos dobiegający od stron wrót kurhanu, Ahraveen prosił jednocześnie w myślach duchy swych przodków, by te nie pozwoliły jego druhowi wykrwawić się na śmierć na chłostanej wiatrem kamiennej platformie wzniesionej wśród bezimiennych szczytów Skyrimu.
Ahraveen, Hastur, Llorvas i Sivariael są dobrze ukryci za kamiennymi kolumnami bądź pryzmami gruzu, ale nie wystawiając przezornie głów, nie widzą też, co takiego właściwie dzieje się przy wejściu do kurhanu.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 25 grudnia 2012, 17:01

Wyglądam ostrożnie co się dzieje, zależy mi na bezpieczeństwie Hastura. Jak da rade odciąc tą kobietę co nadchodzi to chciałbym to wiedzieć.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 25 grudnia 2012, 17:11

Czarnygłaz, 11 dzień Ostatnich Siewów

Ahraveen wysunął głowę za kolumnę, ledwie ważąc się wystawić na przeciwną stronę jedno żółte oko. Ze swej kryjówki w niższej części tarasu niewiele mógł dostrzec, ledwie widział uchylone do przodu prawe skrzydło czarnych wrót i przyczajonego za nim Barr'teha. Kotołak zdawał się tkwić w absolutnym bezruchu i tylko czubek jego długiego ogona poruszał się ledwie zauważalnie w rytmicznym takcie gotującego się do ataku drapieżnika.

Wywołująca swych towarzyszy kobieta nie przekroczyła dotąd progu wejścia i w głowie jaszczura natychmiast zalęgły się niespokojne myśli, bo jeśli rozbójniczka utrwaliłaby się w swoich podejrzeniach, miała wielką sposobność ku temu, by zatrzasnąwszy wrota popędzić czym prędzej po resztę swych zaabsorbowanych wykopaliskami kompanów.
Ahraveen jest w takim miejscu, z którego widać jedynie fragment wrót...

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 25 grudnia 2012, 17:46

Kotolak blyskawicznym ruchem siegnal po jedna z wielu przekasek, spoczywajacych w kieszeniach. Truchlo myszy rzucil kilka metrow od siebie, tak aby zwabic straznika ku sobie i moc go zaatakowac od tylu.

Watek techniczny

Rzucam mysza tak aby zrobila jakis odglos i zawabila strazniczke ku mnie. Zaatakuje ja od tylu i sprobuje poderznac gardlo pazurami, tak aby nie krzyczala.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 25 grudnia 2012, 20:18

Powoli wyglądam, staram się wyjrzeć zza jakiejś osłony tak aby mnie nikt nie widział.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt: