Eastside, mieszkanie Sary; 24/07/2020, 2100hrs
Hector wysłuchał opowieści Sary, a potem zwyczajowo dla siebie począł krążyć po ciasnym mieszkanku marszcząc czoło w głębokim zamyśleniu.
- Wyciągniemy tego buraka - zdecydował w końcu odwzajemniając hardo spojrzenie Eugena - Może puści się go wolno, a może odsprzeda Arasace... albo gliniarzom. Huj mnie obchodzi, czy to się komuś podoba czy nie! Mamy kurewskie kłopoty, panienki czy może jeszcze tego nie zauważyłyście? Mnie nie kręci dziesięć lat dostosowania osobowości w komorze kriogenicznej albo czarny worek na łeb i strzał w oko na przystani w zatoce.
Latynos wsadził ręce za pasek spodni, kopnął odruchowo jakiś wystający spod łóżka Sary kartonik.
- Kapusta ma gliny na karku, ale skurczybyki nic nie wspomnieli o imprezie w Westbrook - dodał - Mamy jeszcze trochę czasu, zanim się zacznie ostra jazda. Wyciągniemy Lewego i spróbujemy wyciągnąć od niego wszystko, co tylko się da. I załatwimy robotę dla Borysa, bo potrzebujemy kasy.
- Dokąd chcesz odstawić Lewego? - zapytał z wyczuwalnym przekąsem Eugen.
- Do meliny Dzikusów? - Garcia wzruszył w odpowiedzi ramionami - Sam jeszcze nie wiem. Lepiej się martw tym jak go namierzymy i wyciągniemy ze Strefy.
Sara musi dogadać z Lewym lokalizację jego kryjówki i czas odbioru przez naszą ekipę. Zakładam, że booster wie, gdzie Sara mieszka, więc i tak nic nie stracimy przewożąc go najpierw do jej mieszkania. Potem zobaczy się dalej.
Po rozmowie do Mallpleksu, po nową spluwę, bo fikser czuje się teraz bardzo nieswojo bez pistoletu. Dług na karcie spłaci się potem gotówką za zlecenie Borysa.
Myślę też, że moglibyśmy skoczyć po te Streetmastery jeszcze dzisiejszego wieczoru!