PBF - Mrok nad Delamirą
- Ja pójdę o ile Daulos nie jest Ci potrzebny do uspokojenia ducha - mówiąc cicho te słowa spojrzał na Vanka i z kamienną twarzą odparował na jego ostatnią sugestie:
- Jak znajdę w drodze powrotnej choćby nową gałązkę na naszej drodze pijaczyno to wyśle Cię kopem w dupę na spotkanie z tymi głodomorami -ostatnie słowa wzbogacił gestem pokazującym najbliższą grupę ghuli i złagodził delikatnym uśmiechem, choć równie dobrze uśmiech ten mógł być efektem rozmarzenia spowodowanego wyimaginowanym obrazem lecącego na spotkanie ghuli zamorianina trzymającego się za bolący zadek.
- Jak znajdę w drodze powrotnej choćby nową gałązkę na naszej drodze pijaczyno to wyśle Cię kopem w dupę na spotkanie z tymi głodomorami -ostatnie słowa wzbogacił gestem pokazującym najbliższą grupę ghuli i złagodził delikatnym uśmiechem, choć równie dobrze uśmiech ten mógł być efektem rozmarzenia spowodowanego wyimaginowanym obrazem lecącego na spotkanie ghuli zamorianina trzymającego się za bolący zadek.
- Ja zostanę. Mam przeczucie że tutaj bardziej się przydam. Za to Daulos powinien przynajmniej spróbować piwa którego nawarzył całej Delamirze - rzekł ranger, pokazując Daulosowi zejście do kurhanu.
Cholera, wykrakałem te ghoule!! Szykuje się niespokojna noc... Niech nikt nie wychodzi poza czworokąt obelisków dopóki nie wróci Cadmon.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Cadmon rzekł, racja Cymeryjczyku wezmę Daulosa, musi błagac ducha szamana o wybaczenie, będę pośredniczył w ich rozmowie, jak nie wrócimy do rana uciekajcie stąd. I jak mówi Tranicos nie wyłaźcie poza menhiry.
Jak sie zachowujecie, ktoś śpiewa? krzyczy, strzela do ghuli, rzuca czymś w nie? Cadmon, Daulos i jeden Liguryjczyk wczołgali sie do kurhanu. A wy co dalej robicie?
Pojebało to Twój cały ród wart tyle, co te ghoule. Nie odcinam im drogi ucieczki, a jedynie chcę, by ich rytuał nie został przerwany, jeśli nas dopadnie to wygłodniałe stado, bo skądże mamy wiedzieć, czy sie na nas wnet nie rzucą? Druss z łatwością odsunąłby taki głaz wychodząc.
- warknął Vanko wskazując ruchem dłoni najbliższy, dość wielki by zatkać otwór kamień.
A gdyby i ze środka coś miało wyleźć, to też lepiej to powstrzymać choć na tyle, byśmy mogli uciec. Zeszli tam najlepsi z nas, chyba, że więcej wiesz o rytuałach od Cadmona, lub sroższy masz cios, niż cymeryjczyk?
Tedy, jeśli on sobie z tym kurestwem nie poradzą, nikt z nas nie da rady.
- Vanko odwrócił się na pięcie i podbiegł do uchylnego wejścia, nachyliwszy się do srodka krzyknął w ciemność:
Cadmonie! Wejście przywalimy głazem, gdy będziecie wychodzić 3 razy zastukaj toporzyskiem o głaz na znak, że to Wy, a odwalimy wejście!! Czy słyszysz?
- warknął Vanko wskazując ruchem dłoni najbliższy, dość wielki by zatkać otwór kamień.
A gdyby i ze środka coś miało wyleźć, to też lepiej to powstrzymać choć na tyle, byśmy mogli uciec. Zeszli tam najlepsi z nas, chyba, że więcej wiesz o rytuałach od Cadmona, lub sroższy masz cios, niż cymeryjczyk?
Tedy, jeśli on sobie z tym kurestwem nie poradzą, nikt z nas nie da rady.
- Vanko odwrócił się na pięcie i podbiegł do uchylnego wejścia, nachyliwszy się do srodka krzyknął w ciemność:
Cadmonie! Wejście przywalimy głazem, gdy będziecie wychodzić 3 razy zastukaj toporzyskiem o głaz na znak, że to Wy, a odwalimy wejście!! Czy słyszysz?
Po otrzymaniu odpowiedzi Vanko poprosi Zoriana i Tranicosa o pomoc w przytoczeniu głazu.
Ostatnio zmieniony 12 stycznia 2013, 17:40 przez koszal, łącznie zmieniany 1 raz.
Zorian parsknął śmiechem z kłótni pikta z zammorianiem.
- Chciałbym tylko przypomnieć, że wokoło są ścierwojady - powiedział już całkiem poważnie, gdy wydawać by się mogło, że Tecumesh i Vanko skoczą sobie do gardeł. - Pomysł z zablokowaniem wejścia również uważam za dobry. Będziemy w pobliżu, więc w razie czego odblokujemy wejście.
- Chciałbym tylko przypomnieć, że wokoło są ścierwojady - powiedział już całkiem poważnie, gdy wydawać by się mogło, że Tecumesh i Vanko skoczą sobie do gardeł. - Pomysł z zablokowaniem wejścia również uważam za dobry. Będziemy w pobliżu, więc w razie czego odblokujemy wejście.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Znaczy, kto idzie poza menhiry, gdzie mogą go zejrzeć ghule? Prosze opisac zachowanie, sposób poruszania się itp. w razie wyprawy po kamienie, bo trzeba ich kilka, ciemno już się zaczyna robić a po niewielkim wzgórzu pałetają sie ghule, tu sa także w miarę świeże zwłoki, z ostatnich walk plemiennych Piktów, nie tylko te wiekowe z dawnej bitwy.
Druss owszem zadeklarował, że wejdzie do kurhanu, ale zasugerował też zejście Daulosa co druid uznał za lepsze rozwiązanie. Co też pisałem w którymś poście niedawno. Więc Druss zostaje na górze.
Jeśli jest możliwość by podejść niezauważonym po głazy, tj odległosć do głazów jest 10 x mniejsza niż do ghouli, co da czas na spokojne przytoczenie "kamyczka" to Vanko po niego pójdzie.
***
Belvas jest chyba jeszcze w Delamirze, nie wiem jak zareaguje Druss. Proponowałbym pauzę, by poczekać na nich.
***
Belvas jest chyba jeszcze w Delamirze, nie wiem jak zareaguje Druss. Proponowałbym pauzę, by poczekać na nich.
Ostatnio zmieniony 12 stycznia 2013, 16:24 przez koszal, łącznie zmieniany 1 raz.