PBF - Los Najemnika

morgliht
Reactions:
Posty: 379
Rejestracja: 08 czerwca 2011, 13:04

Post autor: morgliht » 23 stycznia 2013, 22:30

Arus zurzycie PM 11 pozostało 9. Sprawdzam czy pokonani prze zemnie wrogowie żyją i czy mają coś dziwnego co by mogło mnie zaciekawić. Następnie biorę łuk, na cięciwę strzałę i ustawiam się w drugim szeregu. Mówi ściszonym głosem:
Mógłbym stworzyć doskonałego zwiadowce ale wiem że wielu z was gardzi ożywieńcami no i składałem uroczyście przysięgę, a to chyba mieszkańcy wyspy ( wskazuje wzrokiem na zwłoki ), więc chyba powinienem wstrzymać się i oszczędzać moc na inną okazje

Astaroth
Reactions:
Posty: 279
Rejestracja: 05 stycznia 2013, 00:33

Post autor: Astaroth » 24 stycznia 2013, 00:29

Jaskinie nie należały do ulubionych miejsc elfki. Ponure, często ciasne i wilgotne podziemne korytarze i groty nie wzbudzały w niej ciepłych uczuć. Towarzysze szykowali się by ruszyć dalej gdy nagle elfce przypomniała się stara legenda. Mówiła ona o Jaskini Wiecznego Szczęścia, której wnętrze było niczym nieskazitelna tafla wody. W owej jaskini można było odnaleźć swe szczęście, ale wówczas nigdy nie odnajdywało się już drogi powrotnej. Ponoć polerowane ściany korytarzy odbijały wizerunek każdego, kto nimi przemierzał, a ten, kto zwrócił uwagę na swe odbicie tracił zupełnie poczucie czasu i orientacje i zostawał w jaskini do śmierci. Jedno, nawet przelotne spojrzenie zamieniało się w wieczne wpatrywanie się w ścienne obrazy - ponoć ukazujące najskrytsze pragnienia, od których nie można się było uwolnić.
Caratris znieruchomiała na chwilę w myślach wyobrażając sobie siebie stojąca przed gładką ścianą i nawet nie zdającą sobie sprawy, że powoli umiera z głodu, pragnienia i wycieńczenia.

- Cudownie - wyrwało się elfce i dopiero po chwili zorientowała się, że powiedziała to głośno. Em... znaczy, nieważne. Opowiem Wam potem.

Elfka machnęła ręką i już miała ruszyć do jaskini, gdy nagle przypomniało jej się, że wchodząc do głębokich jaskini należy zabrać ze sobą coś, co można znaleźć na powierzchni, jako talizman gwarantujący bezpieczny powrót. Gdzieś też słyszała, żeby wchodząc do jaskini należy po trzech krokach obejrzeć się za siebie, a potem... co potem? Zapomniała?!
Miny towarzyszy skutecznie odegnały jednak myśli o kolejnych przesądach, które może akurat w tej sytuacji byłyby odpowiednie.

- Poczekajcie chwileczkę - Caratris szybko zeszła z kamiennego mostu, oderwała trochę kory z najbliższego pnia, pogładziła szorstki kawałek drzewa i schowała do kieszeni.
Ostatnio zmieniony 24 stycznia 2013, 00:37 przez Astaroth, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 24 stycznia 2013, 00:38

Rany uruk hai zasklepiały się mocą spływającą od samego Katana. Taki był boski dar dla umiłowanej przez Pana rasy. Vader czuł gdzieś w kościach, że są blisko. Szaman, który uciekł z pewnością szykował jakąś niespodziankę, niekoniecznie miłą. Ale czego innego można się było spodziewać. Kilku nieznajomych wyrżnęło w pień połowę jego gwardii. Nauczony doświadczeniami podziemnych walk jakie stoczyli w Waluzji, Barth szedł korytarzem i notował w pamięci miejsca, gdzie mogliby łatwo stawić czoła ewentualnemu wrogowi.
Tak spojrzałem w moją postać i wedle pierwszej wersji miałęm trochę inny zestaw przewag, które nie znajdują się w poście 1407:

Przewagi, które powinienem mieć: Garda, Podwójne uderzenie, Fechmistrz. Krzepki, Grad ciosów, Nawałnica ciosów, Punkty mocy, Odzyskiwanie mocy, Baczność, Do Szturmu! Nie przejdą!

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 24 stycznia 2013, 09:44

Wyleczeni mocą samozdrowienia, wchodzicie do jaskiń kultu Kilquato, widzicie kamienne płytki z zębami różnych zwierząt, tylko częśc płytek ma zęby krokodyli, raeszta ma inne, rozpoznał to Druid juz w postaci Półorka.
Vader przewagi ok, omyłkowo wziąłem poprzednie. Moc Czarnoksiężnik ok. Druid ma 8 Mocy, stracił 7 za przemiane w smoka. Caratris ile masz aktualnie Mocy? Zuzylas tylko 2 w ostatniej walce a wcześniej mmieliscie maksimum. Vader starcił 2 bodajże. Co robicie po jakich płykach sie poruszacie w jaskini w w jakim szyku?
To są wojownicy plemienni, większość ma niejako naturalną mutację w postaci skóry krokodyla, dar Kilquato, poza tym nie mają nic magicznego.
Ostatnio zmieniony 24 stycznia 2013, 16:48 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Astaroth
Reactions:
Posty: 279
Rejestracja: 05 stycznia 2013, 00:33

Post autor: Astaroth » 24 stycznia 2013, 11:24

Punkty mocy - 13 jeśli było tylko zaklinanie strzał. Nie wiem w sumie, czy rzuciłam Cień czy nie. Jeśli tak, to zostało mi 10 PM.
A czy ja mam przewagę Akrobata, czy to tylko pomyłka była, a nie dar od MG?:) W poście 1053 (str.53) mam wpisane, a potem już nie.
Ostatnio zmieniony 24 stycznia 2013, 11:45 przez Astaroth, łącznie zmieniany 1 raz.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 24 stycznia 2013, 12:01

Masz przewagę Akrobata, dopiszę, mam gorączkę to się mylę czasem. Nie rzuciłaś cienia masz 13 mocy.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 24 stycznia 2013, 16:50

Wchodzicie do jaskiń kultu Kilquato, widzicie na podłodze jako jej część, kamienne płytki z zębami różnych zwierząt, tylko część płytek ma zęby krokodyli, reszta ma innych zwierząt, rozpoznał to Druid już w postaci Półorka, nie widać nikogo żywego ani nieumarłego, po płytkach można iść dalej, robicie to? Jak tak to po jakich płytkach stąpacie?
Ostatnio zmieniony 24 stycznia 2013, 17:07 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 24 stycznia 2013, 18:06

Rzucam kamienie na kolejne płytki, oczywiście chowam się tak aby nic mnie nie zabiło w wielkim pierdut. Najpierw sprawdzam płytkę z krokodylem a potem kilka innych.