Czarnygłaz, 11 dzień Ostatnich Siewów
Syczący i prychający na przemian kotołak doskoczył do jakiegoś wyjątkowo wysokiego draugra, noszącego na sobie resztki wykonanej z zauważalnym pietyzmem rzemieniowej zbroi. Uzbrojony w pokryty warstwą śniedzi obosieczny topór, nieumarły odciągnął do tyłu swe wychudłe, przezierające spod ścięgien fragmentami kości ramię, ale zwinny i kręcący się jak fryga khajiit zaatakował od razu, nie dając strażnikowi grobowca czasu na zadanie pierwszego ciosu.
Martwiak palił się jaskrawymi ognikami wyżerającymi w zmumifikowanej tkance stwora głębokie dziury. Będące pozostałością po magicznym ataku, jasnozłote płomyki trawiły starą pożółkłą skórę przeistaczając ją w czarne twarde strzępy.
Barr'teh wraził szpony lewej łapy prosto w oczodoły draugra, przebijając skórzaste wnętrze czaszki i tnąc jednocześnie ukośnie po chudym gardle ożywieńca. Czaszka oddzieliła się od reszty nieumarłego ciała kończąc w jednej chwili upiorną egzystencję draugra.
Bd khajiita 16, premia +1 do Broni jednoręcznej. 8ART deklarował atak i dwa bloki, wyturlałem odpowiednio cztery sukcesy, cztery i jeden (w ostatniej serii rzutów wypadło 20, 5, 1, 20). Za cel wybrałem ostatniego palącego się draugra, ofiarę bodajże zaklęć Ahraveena. Każdy sukces w ataku kocura to 30 ran, weszło zatem 120 brutto, wcześniej ożywieniec zaznał 48 ran w sumie od czarów jaszczura. W opisie fabularnym położyłem nacisk na rany zadane w głowę, ale w rzeczywistości to był zwykły kill.
Neviers we własnym zakresie wprawnie rozczłonkował własnego przeciwnika, toteż tym samym wyeliminowaliście z akcji sześciu nieumarłych, około połowy zauważonego dotąd kontyngentu draugrów!