PBF - Mrok nad Delamirą

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 11 lutego 2013, 16:48

Tak, chodźmy wspólnie do Cadmona, potem pójdziemy na południe, chyba, że druid ma pomysł, który nas przytrzyma na pograniczu...

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 11 lutego 2013, 19:48

Idziemy do Cadmona, bo to i tak po drodze, gdyż wydaje mi się, ze najbezpieczniej będzie podróżować rzeką. Po prostu po wizycie u Cadmona Vanko nie ma planów wracać do Delamiry.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 12 lutego 2013, 09:25

Druid Cadmon ucieszył się na wasz widok, spytał:
Co was do mnie sprowadza, wy nie jesteście w polu z gubernatorem? Dostał posiłki od króla Conana, 400 ciężkozbrojnych Poitańskich rycerzy oraz 100 Czarnych smoków. Piktowie, w ogóle nie mają jazdy, jak już to lekką. Glyco zaryzykował idąc w pole, ale to doświadczony weteran, a jego ludzie to bitni weterani pogranicza w większości. Kto wie co się stanie. Ale jako rzekłem, dziwię, się że was tam nie ma. Zakończyliście służbę?

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 12 lutego 2013, 09:44

- Oficjalnie tak. Ale nieoficjalnie... Przyszliśmy prosić Cię o pomoc. Jeżeli armia gubernatora przegra, osady takie jak Delamira są skazane na rzeź. Co więcej, jeżeli Piktowie wygnają stąd Aquilończyków, zechcą zrobić porządek również z Wami. Czy mógłbyś wspomóc armię Aquilonii w walce?

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 12 lutego 2013, 11:04

Przeceniacie nasze możliwości, mam tu może 30 ludzi, co to znaczy wobec sił jakie zgromadziły wiedźmy. Konfederacja piktyjska musiała by być kilka razy większa niż obecnie, by rzucić wyzwanie Liguryjczykom.

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 12 lutego 2013, 11:25

Cadmonie, Lord Glyco ma wielu potężnych wojowników u swego boku, lecz żaden spośród jego ludzi nie dorównuje Ci wiedzą tajemną. Twoja pomoc w kwestii pokonania samych wiedźm jest nieoceniona.
Nie będę jednak Twej dobrej woli naginał dla próżności gubernatora. Wiedz, że to człowiek, który nie okaże Ci swej wdzięczności. Nic pewnego z jego strony nie możemy Ci obiecać.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 12 lutego 2013, 12:20

Z jego strony nic a ze swojej własnej, macie mi coś do zaoferowania?, czy mam potraktować wasze słowa jako ostrzeżenie ze strony przyjaciół, bym stąd się ewakuował?

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 12 lutego 2013, 13:06

- Możesz myśleć co chcesz Cadmonie, my również nic ci nie możemy zaoferować. W zamian za nasze wspólne przygody, było by strasznie nie wdzięcznie nie poinformować cię.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 12 lutego 2013, 13:14

Zaiste, dziękuję wam, zastanowię się czy tu zostać i poczekać na wynik bitwy, czy zabrać broń jaką mamy i odejść. Czyli mówicie, poza ostrzeżeniem dla nas, nie macie żadnej oferty, tylko prośbę Tranicosa będącego obywatelem Argos, bym wsparł Aquilonię? Hm. Zostaniecie chwilę? zjemy coś, pożegnamy się, sporo razem przeszliśmy.
Czekam na wypowiedź Waylandera i czas kończyć chyba.
Ostatnio zmieniony 12 lutego 2013, 18:03 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13