PBF - Mrok nad Delamirą
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Druid Cadmon ucieszył się na wasz widok, spytał:
Co was do mnie sprowadza, wy nie jesteście w polu z gubernatorem? Dostał posiłki od króla Conana, 400 ciężkozbrojnych Poitańskich rycerzy oraz 100 Czarnych smoków. Piktowie, w ogóle nie mają jazdy, jak już to lekką. Glyco zaryzykował idąc w pole, ale to doświadczony weteran, a jego ludzie to bitni weterani pogranicza w większości. Kto wie co się stanie. Ale jako rzekłem, dziwię, się że was tam nie ma. Zakończyliście służbę?Cadmonie, Lord Glyco ma wielu potężnych wojowników u swego boku, lecz żaden spośród jego ludzi nie dorównuje Ci wiedzą tajemną. Twoja pomoc w kwestii pokonania samych wiedźm jest nieoceniona.
Nie będę jednak Twej dobrej woli naginał dla próżności gubernatora. Wiedz, że to człowiek, który nie okaże Ci swej wdzięczności. Nic pewnego z jego strony nie możemy Ci obiecać.
Nie będę jednak Twej dobrej woli naginał dla próżności gubernatora. Wiedz, że to człowiek, który nie okaże Ci swej wdzięczności. Nic pewnego z jego strony nie możemy Ci obiecać.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Zaiste, dziękuję wam, zastanowię się czy tu zostać i poczekać na wynik bitwy, czy zabrać broń jaką mamy i odejść. Czyli mówicie, poza ostrzeżeniem dla nas, nie macie żadnej oferty, tylko prośbę Tranicosa będącego obywatelem Argos, bym wsparł Aquilonię? Hm. Zostaniecie chwilę? zjemy coś, pożegnamy się, sporo razem przeszliśmy.
Czekam na wypowiedź Waylandera i czas kończyć chyba.
Ostatnio zmieniony 12 lutego 2013, 18:03 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
- Z przyjemnością przyjmiemy twoją ofertę posiłku Cadmonie - odpowiedział natychmiast Zorian, a w jego oczach pojawiły się wesołe ogniki, które skacząc po tęczówce radowały się na wieść o pysznym posiłku.
To jak drużyno, rozdzielamy się po jedzeniu czy wspólnymi siłami postaramy się przekonać liguryjczyków?
- Za przeproszeniem, Cadmonie, może i pochodzę z Argos, ale służyłem w aquilońskiej armii i duszą jestem związany z tym krajem bardziej niż ze swoim własnym. Brałem udział w wojnie dla Aquilonii więcej razy niż wiosen liczę, więc mimo że nie jestem już Rangerem, nadal czuję się zobowiązany bronić tego kraju. Wspomóż gubernatora choćby swą wiedzą o siłach jakimi władają te czarownice, a choćbym miał oddać własne pieniądze, zostaniesz wynagrodzony.
Przepraszam za brak postów, grypa mnie chwyciła. Druss jest gotowy usłyszeć co ma do powiedzenia Cadmon(w sensie jakaś oferta) ale deklaracja Tranicosa spowodowała że jest gotów wspomóc jego inicjatywę i jeśli będzie trzeba wyłożyć coś dla druida to dorzucić ze 100 monet od siebie(może się tak kwota zwiększyć), postaram się niedługo dać jakaś fabularkę.