PBF - Mrok nad Delamirą
Zorian poklepał się po pełnym brzuchu, beknął.
- Dziękuję za posiłek. Było smaczne - dodał po chwili, wydłubując spomiędzy zębów kawałkiem patyczka pozostałości po mięsie. - To kiedy ruszamy? - dodał po chwili, gdy złośliwa nitka z mięsa nie chciała bez walki opuścić szczeliny między górnymi jedynkami.
- Dziękuję za posiłek. Było smaczne - dodał po chwili, wydłubując spomiędzy zębów kawałkiem patyczka pozostałości po mięsie. - To kiedy ruszamy? - dodał po chwili, gdy złośliwa nitka z mięsa nie chciała bez walki opuścić szczeliny między górnymi jedynkami.
- Pójdę z Tobą Cadmonie, nie łamie danego słowa. Powiedz nam jednak czy nadal rozważasz poszukiwanie tego rzezimieszka larambe? Z tego co wiem sezon łowiecki na niego nadal jest otwarty.
Mam nadzieje że Cadmon zgodzi się na polowanie ma larambe, w ten sposób może uda się go wciągnąć w walkę z piktami.
Przepraszam że się o to pytam ale czy idąc sprawdzić tą kryjówkę bandytów znajdziemy się bliżej Niedźwiedzi (na przykład w drodze powrotnej można by do nich odbić)?
Mam nadzieje że Cadmon zgodzi się na polowanie ma larambe, w ten sposób może uda się go wciągnąć w walkę z piktami.
Przepraszam że się o to pytam ale czy idąc sprawdzić tą kryjówkę bandytów znajdziemy się bliżej Niedźwiedzi (na przykład w drodze powrotnej można by do nich odbić)?
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Szaman odrzekł: Larambe musi poczekać, na wyjaśnienie się sytuacji w regionie. Jak Piktowie wygrają, szukanie Larambe to samobójstwo. Priorytet dla mnie to pójście po ukrytą broń, powinniśmy zdążyć nim dojdzie do bitwy.
Tak idąc po broń do opuszczonej chaty i do kryjówki po banitach będziecie przechodzić obok jednej z wiosek Niedźwiedzi.
Mimo, że będziemy przechodzić koło wioski Niedźwiedzi, to Zorian tam nie wejdzie, zaczeka gdzieś po drodze. Chyba, że zostanie sam, wtedy bardzo niechętnie przekroczy progi piktów. Poza tym aquilończyk przeczuwa, że upiecze dwie pieczenie na jednym ogniu, gdy dotrzemy już do broni... czyli, że na miejscu spotkamy Larambe.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Wioska Niedźwiedzi jest pusta, odeszli kilka dni temu. Te informacje dostarczył jeden z Liguryjczyków. Dotarliście do opuszczonej chaty przejmując broń. Cadmon uznaje dług za spłacony, co teraz? Wracacie do delamiry, czy płyniecie Rzeką by opuścić te ziemie? Tak czy tak. Kilka dni później gdziekolwiek byście byli, doszłą was wieść o wielkim zwycięstwie gubernatora Lorda Glyco, stary lis wywiódł Piktów w pole, na równinie o zwycięstwie zdecydowała ciężka poitańska jazda rycerska wsparta dwoma setkami Czarnych Smoków, gwardii królów Aquilonii.
To jest już koniec PBF-a, dziękuję Wszystkim za grę. Uwagi mile widziane.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Co śpiewało i wrzeszczało na bagnach?Procjon napisał(a):
Mam kilka pytań w stylu "co by było gdyby"
- Co śpiewało i wrzeszczało na bagnach?
- Co by było, gdybyśmy zabili Daulosa pamiętnej nocy?
- Co by było, gdyby czaszka pozostała w osadzie?
Bagienny demon, potrafiący naśladować różne głosy.
Co by było, gdybyśmy zabili Daulosa pamiętnej nocy?
Noc szczególnego, najwyżej miejscowi by się wkurzyli. Chyba, że zabilibyście go nim wam powiedział skąd zabrał czaszkę.
Co by było, gdyby czaszka pozostała w osadzie?
Byłoby coraz gorzej, pewnie wszyscy by się wynieśli, albo osadę by zniszczono, jakiś najazd Piktów np.