Delikatny, zielonkawy płomień kapryśnie pląsał na rozpalonych, suchych witkach. Kilka chwil po tym, jak Hiruma Ieyasu dodał iskrzący się, tajemniczy proszek o zapachu suszonej wiśni, umieszczając wszystko głeboko w otworze ściennym z wielu drobniejszych, niewidocznych wczesniej otworów, usytuowanych tuż przy ziemi zaczął przesączać się intensywny, zielony dym. Ryczenie bestii stawało się coraz odleglejsze i jakby obce, a skalne ściany zdawały się poruszać.
To musi być jakiś rodzaj silnych ziół mącących trzeźwość mych myśli. - rozbrzmiało w umyśle Hirumy Ieyasu, lecz na reakcję było zbyt późno, powoli wbrew sobie, uginając się pod ciężarem włąsnego ciała Ieyasu spojrzał po towarzyszach, którzy błyskawicznie ulegali obezwładniającej mocy ziela. Nim stracił przytomność, rozjerzał się raz jeszcze po towarzyszach.. leniwie kładąc się, lub przysiadając na ziemi byli przy nim Hida Ieyasu, taisa Motobu, Shizue, Kazuki oraz Shintaro...
Naganori, Amoro oraz Satoru wciąż nie nadchodzili... Shingen? Shingen przecież... był tu razem z.. nimi... przed chwilą... ale teraz... czy to ważne...?
Powieki Ieyasu opadły jako ostatnie. Jak przez mgłe wydawało mu się jeszcze, że widzi odsuwającą się, skalną ścianę..
[center]***
[/center]
Ciężko dysząc Satoru czołgał się w stronę przesmyku. Dopadłszy wreszcie gardzieli wciągnął się do środka rzucając pożegnalne spojrzenie ku poległym druhom. Nie był już w stanie pomóc Amoro, czy Naganoriemu, lecz nie miał prawa umrzeć, nie upewniwszy się, że prowadzona przezeń ekspedycja jest bezpieczna. Nadto, a może przede wszystkim nie spełnił jeszcze zobowiązania wobec niespokojnych duchów swych najbliższych. Nie wahał się przed taką ofiarą- Naganori, Amoro doskonale rozumieli powinności wojownika- ginęli godną śmiercią.
Coś pochwyciło go, wciągajac w tunel, lecz był nazbyt słaby, by stawić opór i uległ silnemu ramieniu. Potężnej budowy samuraj przeskoczył jednym susem ponad Satoru i pobiegł w milczeniu ku Naganoriemu konającemu pod kopytem bestii, która drażniła się ze swą ofiarą odmawiając jej prawa do szybkiej śmierci.
Dla przypomnienia:
Hida Ieyasu -maciej78
Hiruma Satoru- mordimer00
Hida Kazuki- dobro
Hida Naganori- namakemono
damianxaron być może wreszcie dołączy, lecz nie postacią Amoro, który właśnie bohatersko poległ osłaniając Wasze tyły.
NPC- na ten moment towarzyszą Wam taisa Hiruma Motobu, jego yojimbo- Shizue, oraz Hida Shingen i Hida Shintaro.