Boskie potyczki - techniczny

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 23 lutego 2013, 17:41

Wprowadzenie dla Venara
Spoiler!
Gdy do posiadłości Skeli dotarła wiadomość, że wskrzeszenie Mordila powiodło się wszyscy wpadli w euforię. Żyli od dłuższego czasu za pożyczone pieniądze, a Mordil był ich jedyną nadzieją.

Choć trudno w to uwierzyć dorobili się na handu z dżinami. Wiele perypetii jakie rozegrały się po śmierci Mordila, doprowadziły ich do królestwa w chmurach. Okazało się, że większość wody Orkusa Wschodniego mają żyjące tak dżiny. Gdy odkryli, że dżiny zamiast pić wódkę, piwo, czy wino zażywają sproszkowane ludzkie emocje interes poszedł w ruch.

Wystarczył znaleźć wariata lub zakochanego i specjalnym artefaktem wyciągnąć z niego jego uczucia. Powstały proszek szedł jak woda i to właśnie za wodę.

Skela stał się potentatem wodnym Orkusa Wschodniego.
Interes szedł dobrze i rozwijał się. Jak widać za dobrze.

Jednego razu do ich posiadłości zstąpił dżin-szycha. Oskarżył ich o uzależnianie dżinów od środków niedozwolonych i takie tam.

W każdym razie zabrał wszystkie złoto, wspomnienie oraz artefakt do wysączania emocji, tak Skeli jak i kapłana Gorlama, Deliarta i Trahenta. Z przewrotności dodał tylko, że ukryje ich skarby w miejscu w którym niegdyś wszyscy razem byli.

Wszyscy utracili pamięć od momentu wydarzeń w wiosce gdzie Esejanie udawali jeżłacza. Po długich, kosztownych i nieudanych poszukiwaniach, podjęli decyzję, że jedyny sposób na odnalezienie pieniędzy, a co ważniejsze wspomnień, to wskrzeszenie osoby, która była z nimi wszystkimi, a nie straciła pamięci.

Postanowiono sprzedać część posiadłości i wysłać ciało Mordila do wskrzeszenia. Teleportacja jak i samo wskrzeszenie był szalenie drogi. Więc wysłano tylko ciało. Mordil miał w ten sam sposób wrócić na Orkus Wschodni.

Jednak zniknął. Zbiegł ze świątyni wkrótce po wskrzeszeniu.

Wspólnie uzgodniono, że Skela pojedzie odnaleźć Mordila, a pozostali spieniężą resztę majątku. Skoro wodny interes przestał istnieć, trzeba rozprzedać karawany i tym podobne rzeczy.

Skela wyruszył nie zwlekając. Podróż minęła w miarę spokojnie. Teraz człowiek, który nigdy nie opuszczał Orkusa Wschodniego przybijał do brzegu tak obcego i odmiennego lądu, jak to się to tylko wydawało możliwe. Dodatkowym zmartwieniem był fakt, że nie było dowodów, że Mordil jeszcze żyje oraz to, że w sakiewce widać dno...

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 23 lutego 2013, 17:50

Wprowadzenie dla Namakemono
Spoiler!
Ciężkie jest życie wyznawcy Piana i pełne poświęceń. Zwykł często powtarzać Gusłek. Choć wcale nie było ciężki, ani tym bardziej pełne wyrzeczeń.

Głosząc wiarę swego boga, Gusłek zwiedził sporą część Orkusa Wielkiego. Teraz los zapędził go w odludne, pełne borów i zwierza królestwo Boro-wir.
Nastaje jednak kiedyś w życiu kapłana Piana taki dzień, kiedy zagląda się do trzosa i dostrzega się pustkę. Tak stało się i tym razem.

Gusłek westchnął ciężko i rozejrzał po karczmie. Był tu już wystarczająco długo, żeby narobić sobie długów i zrazić wszystkich do pożyczania mu pieniędzy.

Co był robić. Pusta kiesa, wierzyciele macający za nożem na jego widok. Rozwiązania były dwa. Czmychnąć, jego ulubione, lub spłacić długi.

Tym razem jednak pożyczał pieniądze od takich ludzi, którym nastąpienie na odcisk związane był z rychłą śmiercią następującego.

Pozostało tylko jedno, rozejrzeć się za pracą.

W Rotgan - kir żył pewien gnom alchemik znany ze swych ciągutek do wysokoprocentowych napitków jak i innych używek.
Gusłek postanowił nazbierać trochę ziół i upłynnić je u tegoż gnoma.
Borowir słynął z licznych mateczników i puszcz więc sprawa wydawała się łatwa.

Już pierwszego dnia natrafił na kilka ziół, on jednak uporczywie szukał tych halucynogennych.

Wyprawa byłby uwieńczona sukcesem, ponieważ odnalazł cocca - sor, jednak pojawiły się niespodziewanie komplikacje. W drodze powrotnej otoczyła go grupka goblinów. Jeden z nich trzymał na łańcuchu półolbrzyma z wielką pałą.

Wydawałoby się, że w tym mrocznym zagajniku zakończy się jego żywot, jednak Pian miał co do niego inne plany.

Jedn z goblinów podszedł do Gusłak i zaczął go obwąchiwać. W ten sposób znalazł naręcze pachnących ziół i nalewkę z piłuna, nazywaną pieszczotliwie przez wyznawców Piana Zieloną Wróżką.

Widać zdobycz przypadła do gustu goblinom, bo zabrały go do swojego obozu.

Szybko poznano się na jego talentach co zapewniło mu bezpieczeństwo i uznanie.

Jeden tylko stary zramolały staruch zwany szamanem, patrzył na niego krzywo. Widać Guslek zagarnął część jego zadań i obowiązków...
Ostatnio zmieniony 27 lutego 2013, 07:48 przez deliad, łącznie zmieniany 1 raz.

Deshong
Reactions:
Posty: 33
Rejestracja: 04 lutego 2013, 01:49

Post autor: Deshong » 24 lutego 2013, 19:22

no tak prawie dwa tygodnie bez netu i tyle mnie ominęło. Statystyki i zarys postaci wysłałem na PM (jak się umawialiśmy). zanim tu zajrzałem więc mój pomysł na start lekko nietrafiony. Zdrugiej strony widzę że mam duchowego przywódcę w drużynie gdyż Goblin jest wyznawcą Pianna:D

Deliad: jak coś tam zmodyfikować to daj znać. Wszystkie rzuty wykonane k100 ze strony (podobnie jak cały proces tworzenia postaci). Mam nadzieję że w mechanice nic tam nie poplątałem. największy problem miałem z biegłościami.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 25 lutego 2013, 20:34

Deliadzie, Gusłek jako kapłan Piana powinien się raczej posługiwać bronią obuchową, ale strasznie szkoda byłoby stracić te "zawodowe" bonusy do oskardów i siekier - wszak choć to kapłan, to jednak ubogi wieśniak, broni się tym, co mu dobrze leży w ręce: może mieć biegłość przynajmniej w toporach?

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 26 lutego 2013, 05:16

Biegłość może mieć, wszak nie zawsze był kapłanem. Jednak jeżeli chodzi o użycie broni przelewającej krew, to już troszkę gorzej. Gusłek zdaje sobie sprawę, że to łamanie przykazań Piana, powinien ten rodzaj broni wykorzystywać tylko w ostateczności, a później wyrzuty sumienie i pokuta zmusi go do opróżnienia nie jednego garnca wódki...

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 26 lutego 2013, 06:30

Skoro mam już większość kart postaci, a pbf ruszyć ma w marcu, to pora zaczynać.

Różnorodność ras, profesji, charakterów i stron świata z których wasze postacie pochodzą, aż się prosi o wcześniejszy krótki scenariusz scalający was w jedną grupę. Dlatego też na początek poprowadzę prolog.
Myślę, że swobodnie od weekendu możemy ruszać. Najpierw zaczniemy od krasnoludów, a późnej będziemy dołączać kolejne postacie.

Muszę jeszcze dokładnie przejrzeć wasze parametry i prowadzę ew. poprawki. O tym na PW.

Po zastanowieniu Gusłek znajdzie się w plemieniu goblinów, tak jak sugerował Keth. Poprawkę we wprowadzeniu dopiszę w wolnej chwili.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 26 lutego 2013, 17:53

Gusłek, wędrowny kapłan Piana (Namakemono)

Kapłan POZ 0

ŻYW 116, SF 168, ZR 64, SZ 63, INT 106, MD 133, UM 81, CH 71, PR 50, WI 85, ZW 10.

BPsych 35, BFiz 34. 1 - 69, 2 - 61, 3 - 85, 4 - 63, 5 - 35, 6 - 45, 7 - 34, 8 - 34, 9 - 44, 10 - 34.

Zawody: ogrodnik, drwal, służący, górnik, pilot rzeczny, garncarz i zielarz. Cztery czary - Atak bólu, Leczenie lekkich obrażeń, Przełamanie słabości, Błogosławieństwo. Wszystkie czary znane autorytarnie. Amulet wyjściowo z 10 PM (wziąłem średnią z 2k10).

Biegłości weźmiemy w toporach, procach i czymś tam jeszcze - muszę pomyśleć. Wyliczenia niebawem, teraz zaś poproszę o info, ile Gusłek właściwie ma kasy, bo mus nam kupić to i owo ;)

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 26 lutego 2013, 18:00

Z kasą krucho, obecnie 5 sz. Ale ekwipunek opiewać może na bajońską sumę 212 sz.
Ostatnio zmieniony 26 lutego 2013, 19:42 przez deliad, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 27 lutego 2013, 07:48

Dopisałem kilka słów do wprowadzenia dla Gusłka.

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 27 lutego 2013, 08:03

Przyznam, że jak doszedłem do fragmentu o "półolbrzymie z wielką pałą", to chciałem zaprzestać czytania w obawie przed zgorszeniem!
Od razu przypomniało mi się powiedzenie niejakiego Mendka, wójcia Pchełka, który zwykł był mawiać, że "lepiej spotkać goblina ze ściągniętymi portkami w krzakach niż odwrotnie". To powiedzenie może też być aktualne w odniesieniu do półolbrzymów.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 27 lutego 2013, 19:26

Tak, było groźnie na dwojaki sposób. Na szczęście półolbrzym wykazał się ogromną wstrzemięźliwością seksualną lub łańcuch był za krótki.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 27 lutego 2013, 19:37

Albo Gusłek taki brzydki:p

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 27 lutego 2013, 19:38

PR 50? Olaboga, faktycznie półolbrzym jest od niego przystojniejszy :P

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 27 lutego 2013, 20:13

Miałem nadzieję, że chociaż wśród goblinów będę uchodził za przystojniaka, a tu takie rozczarowanie...

Deshong
Reactions:
Posty: 33
Rejestracja: 04 lutego 2013, 01:49

Post autor: Deshong » 27 lutego 2013, 21:21

No w sumie Goblin jest brzydszy :)

ODPOWIEDZ