PBF - Wojna Szeptów
Jeżdziec dalej podjeżdża, nic nie mówi.
Kasme nie wiedzieć czemu błyskawicznie wyciągnęła spod szaty pistolet i wymierzyła w jeźdźca.
- Stój! Ani kroku dalej!
Jeździec stanął, ale jeden z jego towarzyszy wyciąnął kuszę i wymierzył w Antharesa. Margento wyciągnął miecz, a Sibelius w tym samym czasie nałożył strzałę na cięciwę.
Kasme nie wiedzieć czemu błyskawicznie wyciągnęła spod szaty pistolet i wymierzyła w jeźdźca.
- Stój! Ani kroku dalej!
Jeździec stanął, ale jeden z jego towarzyszy wyciąnął kuszę i wymierzył w Antharesa. Margento wyciągnął miecz, a Sibelius w tym samym czasie nałożył strzałę na cięciwę.
Jeden z towarzyszy wyciąga kuszę. Wykonałem rzuty na Percepcję, Kasme wypadło aż 30, potem Sibelius i Margento po 19, Cheelos 15, Czarny 12 i Anthares 5.
Efekt: Kasme ma dwie akcje przedrundowe (wyciągnięcie pistoletu i krzyk), Sibelius i Margento po jednej (wyciągnięcie broni), Cheelos i Czarny żadnej, a Anthares jeszcze przez dwie akcje będzie kompletnie zaskoczony.
Efekt: Kasme ma dwie akcje przedrundowe (wyciągnięcie pistoletu i krzyk), Sibelius i Margento po jednej (wyciągnięcie broni), Cheelos i Czarny żadnej, a Anthares jeszcze przez dwie akcje będzie kompletnie zaskoczony.
Ostatnio zmieniony 07 marca 2013, 11:39 przez Procjon, łącznie zmieniany 1 raz.
- Panie, myśmy biedni pielgrzymi, nas napadli, ale myśmy ich zabili, oszczędźcie nas, panie! Udajemy się do sanktuarium, prosić o przebłaganie za grzechy, myśmy trzech rycerzy zakonnych zabili, panie! - Czarny zeskoczył z konia i podbiegł do przywódcy bandytów. Lekko zdezorientowany i przestraszony bandzior zaczął się wycofywać, aż w końcu puścił się w tył galopem.
Wykonałem rzut Blefu Czarnego przeciwko Odp na sugestie bandyty. Wynik: powalające 5, 14 przeciw 1, 4!!! Gościu zwiewa jak opętany, jego banda za nim!
- Cieszę się, że macie mnie w drużynie. - Czarny uśmiechnął się, patrząc na kurzawę powstałą po galopie konnych. - Swoją drogą, ciekawe czego chcieli? Nie wyglądali na bandytów, ci nie mają koni i nie napadają na większe grupy.
Zabijaka wskoczył na konia, wyciągnął lunetę i spojrzał w stronę oddalających się konnych.
Zabijaka wskoczył na konia, wyciągnął lunetę i spojrzał w stronę oddalających się konnych.
W którym kierunku podążają? Odwracają się?
- Panie Anthares , pozwolicie, że od tej pory będę jechał sto-dwieście kroków przed wami i pilnował? Co jakiś czas będę przystopował, by się z wami zrównać a potem obstawiać tyły.Mistrzu, teraz Czarny będzie jeździć z przodu ze 100-150 metrów. W razie większych grup zjedzie w krzaki i tam zaczeka na rozwój sytuacji. Potrzebuje większe pole manewru, bo w walce bez zaskoczenia Czarny ma marne szanse, zwłaszcza konno 
Czarny przygryzł monety sprawdzając na żarty, czy są prawdziwe, po czym schował je do właściwej sakiewki i pognał do przodu, wyprzedzając całą zgraję.
- Ta Kasme to nawet niezła sztuka - mruknął do siebie, zwalniając tempo i rozglądając się wokół.
- Ta Kasme to nawet niezła sztuka - mruknął do siebie, zwalniając tempo i rozglądając się wokół.
Jesteśmy w lesie, na równinie czy na jakimś gościncu?
Czarny jadąc przodem nucił pod nosem wesołą piosenkę, zasłyszaną niegdyś w przydrożnej karczmie.
Dawno, dawno temu, w historii daleko,
Gdy do picia było, chyba tylko mleko.
Żył raz sobie człowiek, co zwał się Jasiek Kiep
I stworzył cudowny, chmielowy napój, po którym szumiał łeb.
Dla klimatu: http://www.youtube.com/watch?v=wwTqrHhWg9A
- Piwo, piwo, piwo, pyszne z pianką piwo, piwo.Dawno, dawno temu, w historii daleko,
Gdy do picia było, chyba tylko mleko.
Żył raz sobie człowiek, co zwał się Jasiek Kiep
I stworzył cudowny, chmielowy napój, po którym szumiał łeb.
Wybaczcie, nie mogłem się powstrzymać.
- Delfiny - szepnęła Kasme.
- Jakie delfiny? Jesteśmy w lesie! - powiedział zaskoczony Anthares.
- Na płaszczach. Ci bandyci mieli płaszcze spięte broszami w kształcie delfinów
- Co? - zainteresował się Cheelos.
- Delfin to godło Linnoy - zauważył obeznany w herbach książę. - To mogli być dezerterzy.
- Nie, dezerterzy pozbyliby się symbolu natychmiast - zaoponowała Kasme.
- Jakie delfiny? Jesteśmy w lesie! - powiedział zaskoczony Anthares.
- Na płaszczach. Ci bandyci mieli płaszcze spięte broszami w kształcie delfinów
- Co? - zainteresował się Cheelos.
- Delfin to godło Linnoy - zauważył obeznany w herbach książę. - To mogli być dezerterzy.
- Nie, dezerterzy pozbyliby się symbolu natychmiast - zaoponowała Kasme.
Kasme ma zaletę Fotograficzna pamięć, więc może sobie przypomnieć dowolny szczegół z okresu ostatnich kilku godzin.
Do waszej decyzji jest co teraz zrobicie.
Do waszej decyzji jest co teraz zrobicie.
Czarny odśpiewał fragment piosenki dla dodania sobie otuchy. Jakież było jego zdziwienie, gdy pieśń dalej śpiewała się sama!
Hej! To pewnie był uczony, co rozum miał za stu.
I zawsze wielkie, dzięki będziem składać mu.
Popatrzcie, co nam dał, dał szczęścia nam paliwo.
Niech żyje nam nasz Jasiek Kiep, który wynalazł piwo
piwo, piwo, pyszne z pianką piwo, piwo.
Hej! To pewnie był uczony, co rozum miał za stu.
I zawsze wielkie, dzięki będziem składać mu.
Popatrzcie, co nam dał, dał szczęścia nam paliwo.
Niech żyje nam nasz Jasiek Kiep, który wynalazł piwo
piwo, piwo, pyszne z pianką piwo, piwo.
Głos dochodzi z krzaków przy drodze.