PBF - Bezsłoneczna Cytadela

leobardis
Reactions:
Posty: 451
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:02

Post autor: leobardis » 07 marca 2013, 11:23

NA ŚWIĘTY PŁOMIEŃ SHARAMI!!!
Podchodzę do zwierzęcia i badam co z nim.
Czy to mutacja spowodowana chemią , którą przeszukiwałem wcześniej ? Czy może próbą połączenia "żyworośli" , którą wcześniej spotkaliśmy ze szczurem? A może to efekt długiego przebywania pośród tych fosforyzujących grzybów ?

Słuchajcie ! dziś znów mam sesję z venarem i czegojem tak więc wieczorem mnie nie będzie. Nie chce aby powtórzyła się sytuacja z poprzedniego tygodnia. :)
[center]Nie dostaniesz drugiej szansy, by zrobi? dobre pierwsze wra?enie.[/center]
[center]Obrazek[/center]

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 07 marca 2013, 13:38

Co zrobi rycerz?

Leobardis z zaduma oglądał dziwne narosla na gryzoniu. Jego wiedza o zwierzętach podpowiadała mu że szczur bez pomocy zdechnie w ciągu kilku dni. Zastanawiąjące go drewniane guzy,wyrastajace z ciała szczura z pewnością były efektem jakiejś złowrogiej magii.

leobardis
Reactions:
Posty: 451
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:02

Post autor: leobardis » 07 marca 2013, 13:53

Rzucam "zdrowienie" na szczura choć nie jestem przekonany czy to pomoże dlatego też modlitwą proszę Sharami o uleczenie tego biednego stworzenia
[center]Nie dostaniesz drugiej szansy, by zrobi? dobre pierwsze wra?enie.[/center]
[center]Obrazek[/center]

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 07 marca 2013, 14:00

Skoro druid na razie nie zamierza wypuszczać szczura - dołączam do Graga
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 08 marca 2013, 11:08

Półolbrzymy rozsiadły się wygodnie w bimbrowni na beczkach,konsumując mocny alkohol i pogryzając mięsiwo. Druid modlił się intensywnie do swej ognistej bogini próbując wyleczyć dziwną chorob gryzonia. Elf kręcił się po sali,coraz częściej popatrując na drzwi prowadzące do dalszych pomieszczeń.

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 08 marca 2013, 11:27

Twoje zdrowie Grag! Zregenerujmy się trochę przed dalszą walką.
Co niniejszym czynię,ale z umiarem. Trochę alkoholu się przyda i powinno przynajmniej chwilowo wzmocnić i zadziałać przeciwbólowo. Gesto zagryzam, żeby nie było zbyt dużych "efektów ubocznych"
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 08 marca 2013, 18:42

Co wy tak sami się obżeracie, a z nami to się podzielić nie łaska?

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 08 marca 2013, 19:20

- Mości elfie! Trunku ci u nas dostatek - powiedział Grag, nieświadomie uznając zdobycz za swoją.

- Zawołaj też druida, spirytusik rozjaśnia umysł i rozwiązanie problemów przynosi
- opowiadał głośno mlaszczą żrąc kiełbachę.

- Twoje zdrowie rycerzu. Wypili my razem to już po imieniu może będziem Bergharze - dodał uzupełniając kubki.

Zrazu lochy wydały się mu mniej mroczne i zatęchłe. A i wrogowie mniej strasznni. Po kilku kubkach nawet zaczął rozważać, czy se goblinki z góry nie sprowadzić dla umilenia czasu.

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 08 marca 2013, 20:27

Zakładam że elf dołącza do towarzystwa,zatem...
Spirytus palił w gardle jak diabli,ale okazało się po kilku głębszych że posiada też zdolności lecznicze. Graga przestały boleć żebra, Dino nagle stwierdził że noge ma co prawda poszarpaną ale nic nie czuje,Araven natomiast poczuł jakieś dziwne mrowienie w koniuszkach palców. Usiadł na jednej z beczek i zaczął sie wsłuchiwać w coraz to sprośniejsze i,wg półolbrzymów,dowcipniejsze opowiastki i przyspiewki. Nagle rycerz zaczął wycinać hołubce i gromkim głosem zaspiewał :
-Czemu panna Małgorzata w połatanych gatkach lata.Jak uboga jest jej szata,z przodu dziura,z tyłu nic!!-podskoczył na obu nogach,jednak ciężar zbroi wybił go z rytmu i Berghar usiadł cieżko na tyłku z tepym wyrazem twarzy. Po chwili oba wielkoludy zaczęły radośnie rechotać...
Bimberek jest mocny a wy nie zdaliście rzutu na truciznę,jest wam ciut wesoło

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 08 marca 2013, 23:11

Mniej wesoło jest Leobardisowi,którego magia i modły nie przyniosły żadnego efektu.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 09 marca 2013, 12:43

Barbarzyńca w końcu przestał się śmiać, wstał i przeciągnął się.

- Eh, miło było ale trzeba ruszać dalej. Jeszcze tu wrócimy jak przetrzepiemy całe te podziemia. Tymczasem to musi wystarczyć - powiedział Grag wypełniając swój pięciolitrowy bukłak ognistym trunkiem.

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 11 marca 2013, 20:51

Kiedy wyszliście z gorzelni,zastaliście kapłana natury modlącego sie w skupieniu nad pokrytym drewnianymi naroślami szczurem. Druid palił jakieś zioła,sypał proszki i kołysał się na boki. Jednak jego zabiegi nie przynosiły żadnego efektu.

leobardis
Reactions:
Posty: 451
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:02

Post autor: leobardis » 11 marca 2013, 21:31

Jeśli dotrze do mnie , że nie jestem w stanie pomóc to skrócę cierpienie temu stworzeniu - w imię SHARAMI!
[center]Nie dostaniesz drugiej szansy, by zrobi? dobre pierwsze wra?enie.[/center]
[center]Obrazek[/center]

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 12 marca 2013, 10:47

Pojedliśmy i popili poza zacnym druidem, ale zaginionych nie znaleźliśmy, trzeba ruszyć zadki i ich poszukać panowie, rozejrzyjmy się po tych podziemiach.
Ostatnio zmieniony 12 marca 2013, 12:02 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 12 marca 2013, 11:08

Otóż to!
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

ODPOWIEDZ