Czy to mutacja spowodowana chemią , którą przeszukiwałem wcześniej ? Czy może próbą połączenia "żyworośli" , którą wcześniej spotkaliśmy ze szczurem? A może to efekt długiego przebywania pośród tych fosforyzujących grzybów ?
PBF - Bezsłoneczna Cytadela
NA ŚWIĘTY PŁOMIEŃ SHARAMI!!!
Podchodzę do zwierzęcia i badam co z nim.
Czy to mutacja spowodowana chemią , którą przeszukiwałem wcześniej ? Czy może próbą połączenia "żyworośli" , którą wcześniej spotkaliśmy ze szczurem? A może to efekt długiego przebywania pośród tych fosforyzujących grzybów ?
Czy to mutacja spowodowana chemią , którą przeszukiwałem wcześniej ? Czy może próbą połączenia "żyworośli" , którą wcześniej spotkaliśmy ze szczurem? A może to efekt długiego przebywania pośród tych fosforyzujących grzybów ?
Słuchajcie ! dziś znów mam sesję z venarem i czegojem tak więc wieczorem mnie nie będzie. Nie chce aby powtórzyła się sytuacja z poprzedniego tygodnia. 
[center]Nie dostaniesz drugiej szansy, by zrobi? dobre pierwsze wra?enie.[/center]
[center]
[/center]
[center]
[/center]Twoje zdrowie Grag! Zregenerujmy się trochę przed dalszą walką.
Co niniejszym czynię,ale z umiarem. Trochę alkoholu się przyda i powinno przynajmniej chwilowo wzmocnić i zadziałać przeciwbólowo. Gesto zagryzam, żeby nie było zbyt dużych "efektów ubocznych"
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
- Mości elfie! Trunku ci u nas dostatek - powiedział Grag, nieświadomie uznając zdobycz za swoją.
- Zawołaj też druida, spirytusik rozjaśnia umysł i rozwiązanie problemów przynosi - opowiadał głośno mlaszczą żrąc kiełbachę.
- Twoje zdrowie rycerzu. Wypili my razem to już po imieniu może będziem Bergharze - dodał uzupełniając kubki.
Zrazu lochy wydały się mu mniej mroczne i zatęchłe. A i wrogowie mniej strasznni. Po kilku kubkach nawet zaczął rozważać, czy se goblinki z góry nie sprowadzić dla umilenia czasu.
- Zawołaj też druida, spirytusik rozjaśnia umysł i rozwiązanie problemów przynosi - opowiadał głośno mlaszczą żrąc kiełbachę.
- Twoje zdrowie rycerzu. Wypili my razem to już po imieniu może będziem Bergharze - dodał uzupełniając kubki.
Zrazu lochy wydały się mu mniej mroczne i zatęchłe. A i wrogowie mniej strasznni. Po kilku kubkach nawet zaczął rozważać, czy se goblinki z góry nie sprowadzić dla umilenia czasu.
Zakładam że elf dołącza do towarzystwa,zatem...
Spirytus palił w gardle jak diabli,ale okazało się po kilku głębszych że posiada też zdolności lecznicze. Graga przestały boleć żebra, Dino nagle stwierdził że noge ma co prawda poszarpaną ale nic nie czuje,Araven natomiast poczuł jakieś dziwne mrowienie w koniuszkach palców. Usiadł na jednej z beczek i zaczął sie wsłuchiwać w coraz to sprośniejsze i,wg półolbrzymów,dowcipniejsze opowiastki i przyspiewki. Nagle rycerz zaczął wycinać hołubce i gromkim głosem zaspiewał :-Czemu panna Małgorzata w połatanych gatkach lata.Jak uboga jest jej szata,z przodu dziura,z tyłu nic!!-podskoczył na obu nogach,jednak ciężar zbroi wybił go z rytmu i Berghar usiadł cieżko na tyłku z tepym wyrazem twarzy. Po chwili oba wielkoludy zaczęły radośnie rechotać...
Bimberek jest mocny a wy nie zdaliście rzutu na truciznę,jest wam ciut wesoło
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Pojedliśmy i popili poza zacnym druidem, ale zaginionych nie znaleźliśmy, trzeba ruszyć zadki i ich poszukać panowie, rozejrzyjmy się po tych podziemiach.
Ostatnio zmieniony 12 marca 2013, 12:02 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.