PBF - Chłopcy z East Marina

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 05 marca 2013, 09:45

Eugen wpatrywał się w prowadzącego iście hollywodzki wywód Garcię skrobiąc się po ramieniu.

Kurwa, dziurę se wydarłem.

-rzucił niejako sam do siebie, podnosząc wzrok ku zmieniającemu kolory Garcii, który wydawał się parować poirytowany pozorną beztroską kumpli. Nim Hector ochłonął Czarny z niejakim uśmieszkiem na twarzy podjął.

Mamy telefon Lewego. Po prostu go włączymy w odpowiednim miejscu i czasie.

-zadowolony z siebie oznajmił Eugen, a widząc wyczekujące spojrzenia kumpli po dłuższej pauzie, by wprowadzić większe napięcie podjął.

Jedziemy normalnie na dzielnię do Triady, bijemy pokłony i prosimy o wysłuchanie. W zamian nie chcemy wiele- nasz zwędzony sprzęt (Vipery itd), jak już chinole odzyskają swój. Mówimy im, że wiemy mniej więcej, gdzie chłopaki z Rzeźni ten szajs montują. Musimy się tylko upewnić gdzie i wtedy do nich zadzwonimy z cynkiem. Wjeżdżamy tam na dzielnię Rzeźni i z odpalonej komórki Lewego dzwonimy do kogoś z Triady z informacją, że wiemy gdzie jest ten ich stuff i podajemy ten adres. Komórę mamy odpaloną tak długo, aż ją namierzą Rzeźnicy, ale nie zdążą dojechać. Zostawiamy ją włączoną i czekamy z kamerką.

Aha, wcześniej musimy skopiować jego listę kontaktów dla ojca Alt. Samego Lewego też mu oddamy
.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 05 marca 2013, 23:17

West Hill, 6th Street; Parking Hotelu Marriott; Mon 27/07/2020, 2100hrs

Kapusta nie miał czasu, ale zgodził się spotkać z Garcią wieczorem w hotelu Marriott, a w zasadzie to pod nim.
Pod lśniącym budynkiem Marriotta rozciągał się wielki podziemny parking, Garcia szybko jednak dostrzegł tam oldskulowe, czarne BMW Kapusty stojące na jednym z miejsc. Fixer zastanawiał się co też mógł robić w takim miejscu Johny, ale było to jedynie w zasięgu jego gdybania. Szczerze powątpiewał aby Kapusta miał jakikolwiek powód aby opowiedzieć o tym młodemu latynosowi. Podszedł do auta, Kapusta otworzył drzwi fury i krzyknął:

- Wskakuj ziomek!

Hector usadowił się wygodnie na przednim siedzeniu i zapiął pasy. Kapusta wcisnał przycisk zapłon u i pięciolitrowy potwór kryjący się pod maską zawarczał agresywnym tonem. Fixer ruszył do bramki wyjazdowej i uregulował rachunek za parking. Garcia zoorientował się, że Johny musiał tu być od dwóch do trzech godzin. Niewiele to jednak mówiło o naturze biznesu jaki sprowadził Kapustę do luksusowego hotelu.

- Chciałeś ze mną spikać jak najszybciej. Nie dało rady wczesniej niż teraz mistrzu. Przed imprą mam w pytę napięty grafik, ale dla Was znajdę trochę czasu. Gdzie Cie podwieść? Na Charter Hill? No i mów kurwa o co chodzi bo już stresa łapię, że mi jakiś numer chcecie wypierdolić.
No to Hec jest sam na sam z Kapustą, a chłopaki lokują się w warsztacie Spike'a. Nie doczytałęm żadnych sprzeciwów co do planu Garcii, więc zakładam, że postapili zgodnie z jego zaleceniami.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 06 marca 2013, 14:12

West Hill, 6th Street; Mon 27/07/2020, 2100hrs

Garcia wyciągnął się wygodnie w skórzanym fotelu samochodu, zapiął pośpiesznie pas bezpieczeństwa. Latynos nie potrafił oprzeć się nagłemu atakowi depresji spowodowanej świadomością przepaści pomiędzy statusem Kapusty i swoim własnym, ale zachował kamienną twarz nie chcąc zdradzać przed rozmówcą targających nim emocji.

- Zajebista bryczka, Johny - oznajmił tonem profesjonalnego znawcy motoryzacji - I ma niezłego kopa!

BMW zmieniało płynnie pasy ruchu, przemykając się pomiędzy innymi pojazdami przemierzającymi Szóstą Ulicę.

- Mamy do obgadania kilka spraw - oznajmił Hector, kiedy Kapusta ściszył za pomocą neuralnego sprzęgu radio - Najpierw Westbrook. Trzeba w końcu przygotować jakiś plan. O której mamy wjechać na lokal? O której chcecie zacząć imprezę i ilu ludzi się tam zwali? Co z żarciem i piciem, co ze sprzętem grającym? Gościu na pewno ma wypasioną lodówkę, ale tacy mocarze nie robią zakupów na kilka dni, oni cały czas jedzą w wypasionych restauracjach, skurczybyki.
Najpierw kwestia Westbrook, również po to, by nieco uśpić czujność fiksera i przygotować go na "rzeźnickie" rewelacje.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 06 marca 2013, 18:49

West Hill, 6th Street; Mon 27/07/2020, 2102hrs

- Chciałem to obgadać jutro, ale spoko. Co do dokładnej godziny wjazdu na Westbrook to jeszcze dam znać, bo muszę zgrać, Alt, Weba i Was. Ale to będzie napewno środa po południu. To najlepszy czas, bo wszystkie korpy będą wracać wtedy na dzielnie. Będzie się duzo działo, co pewnie ułatwi Wam przedostanie się przez punkt kontrolny. A potem od czwartku rana będziecie przyjmować dostawy. Dostaniecie grafik i wytyczne co i jak. Trochę tego kurwa będzie, także nudzić się nie będziecie. Będzie trochę żarełka, alko, dragów, scena, sprzęcik do instalacji i takie tam różne duperele do imprezki. Podstawa, to żebyście tam byli non-stop i żeby Was uzywki nie korciły do imprezy, bo muszę mieć tam Was trzeźwo myslących. Rozumiemy się?

- No jasne Johny. Takich rzeczy nie musisz tłumaczyć profesjonalistom. - Hector bez zastanowienia rozwiał jakiekolwiek wątpliwości Kapusty.

- No a w trakcie impry pilnujcie się mnie, znaczy nie to, że macie za mną chodzić jak pudle, tylko, żebyscie kumali gdzie jestem, bo jak przyjdzie co do czego, jak wjadą tam korporacyjni z ochrony to pryskacie ze mną avka Weba.

- A reszta?

- Nie przejmuj się. Będzie wśród gości kilku wziętych adwokatów. Już zadbałęm o takie rzeczy. Jutro puszczę wam esa z konkretną godziną o której macie byc gotowi w środę. Kupiliście już cały sprzęt do włamu? Czegoś Wam brakuje?

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 06 marca 2013, 23:05

Ufff, dobrze, że Czarnego tam nie ma. Nie musi świecić oczami..

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 07 marca 2013, 22:22

West Hill, 6th Street; Mon 27/07/2020, 2130hrs

Hector zmienił raptownie temat i uszczknął rąbka tajemnicy przed Johnym. Fixer słuchał, ale nie przerwał latynosowi. Garcia widział jednak kątem oka, ogromne zdziwienie Kapusty, skupionego na prowadzeniu BMW.
Kapusta zrobił długą pauzę zanim cokolwiek odpowiedział. Czarne M5 zdążyło przejechać całą przecznicę i zatrzymać się na światłach. Przed światłami auta przewijała barwna faeria mieszkańców Night City, od wymuskanych korpów w garniakach z najlepszych sklepów po techno-dzieci XXI wieku, paradujące w w najnowszych modowych hitach takich jak tvbluzy czy neokilty.

W koncu światła zmieniły kolor i samochód ruszył spokojnie w dalaszą drogę. Fixer jeszcze przez chwilę ważył swą radę zanim w koncu się odezwał:

- Kurwa grubo Hector, ja pierdolę grubo. No i co ja mam Ci powiedzieć? Nie siedzę w tych klimatach, ale na Waszym miejscu odpuliłłbym sobie. Triady to nie jakieś bzdźiny z ulicy co się kumają z byle kim. To kurwa cholernie niebezpieczne skurwysyny i jak chcecie z nimi cokolwiek dilować, to szczerze Wam radzę nie robić tego bez solidnych pleców i wtyk. Widzisz w taką inicjatywę trzeba będzecie musieli solidnie posolić, a nie bardzo widzę w tym jakiś duży zysk, bo rozumiem, że nie chcecie tego robić za dzięks stary. Ktoś musi Was ustawić, ktoś kto ma dobre wejścia i opinię w mieście. To nie mój resort Hector i ja Wam bezpośrednio nie będę w stanie pomóc, bo wygląda mi na to, że widzieliście więcej Triad niż ja. Znam kolesia, który pewnie potrafiłby zaaranżować spotkanie z żółtkami, ale kolo ani do tanich, ani miłych się nie zalicza. No i poza tym to też nic pewnego.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 08 marca 2013, 19:26

West Hill, 6th Street; Mon 27/07/2020, 2130hrs

Snujący dotąd zuchwałe plany Hector poczuł się znienacka rzucony na kolana. Zmieszanie i wyraźny niepokój Kapusty sprawił, że świat młodego Latynosa zatrząsł się w posadach, uświadamiając fikserowi, że postrzegany przez niego niemalże jak bożyszcze Johny nie był bynajmniej najpotężniejszym człowiekiem w Night City.

Kubeł zimnej wody wylany na głowę młodego gangstera wywołał u niego ciarki i gęsią skórkę pospołu.

- Wiesz, kurna... skoro tak twierdzisz... - zaczął bąkać niepewnie Garcia - To może naprawdę trzeba to sobie odpuścić? Wiesz, na pewno sobie odpuścimy, ale może damy znać chinolom, że to Rzeźnia zapierdoliła im towar, co? Niech się przynajmniej poprztykają między sobą, to może się odpieprzą od nas. Bo sprawy się mają trochę dupiato, Johny. Rzeźnia za nami węszy, może już nas nawet namierzyła. Na Charter Hill może nie być już dłużej bezpiecznie, dlatego się stamtąd zwinęliśmy. Śpimy w innej kryjówce i posiedzimy tam do impry.
Lęk Kapusty przed triadą naprawdę Hectorem wstrząsnął, bo młody fikser był dotąd wpatrzony w swego nowego guru...

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 09 marca 2013, 14:08

West Hill, 6th Street; Mon 27/07/2020, 2135hrs

- Nie liczyłbym zbytnio na to, że Triady z marszu rzucą się na Rzeźników. Są mocni, mają w pizde zaplecza i pewno niewyczrpane źródła kasy, ale Rzeźnia to też są przechuje i stoi za nimi Arasaka. Trafił swój swego. Z takiej konfrontacji wyszłaby niemała masakra i jestem pewien, że osłabiłoby to obie strony. A na to pewno tylko czeka konkurencja, żeby móc się wjebać w jak to się mówi, lukę rynkową. Trudno powiedzieć co mogłoby z tego wyniknąć, ani jak zachowają się żółtki po waszym cynku. Mogę Wam pomóc, ale jak już mówiłem to wszystko jest kurewsko daleko poza moim zasięgiem. - Kapusta studził zapał Garcii, uświadamiając mu, że on sam i punki są tylko malutkimi trybikami, a o co wydawało się dotąd oczywiste i proste może nieść daleko idące konsekwencje.


- Jeśli macie na głowie Rzeźnię, to mogę Wam zoorganizować jakieś kimanie na bezpiecznej mecie. A jeśli chodzi o spokój ze strony Boosterów, to wiesz Hector, za sznurki ciągną japońce w czarnych garniakach i z nimi trzeba się dogadać. Jeśli ten Wasz kontakt jest naprawdę taki zajebisty, to stary Tanaka mógłby co nieco podziałać. Wciąż ma sporo władzy i koneksji, a mając informatora mógłby wywierać nacisk tam gdzie trzeba. Oczywiście Rzeźnicy to nie są posłuszne barany, ale zawsze to byłoby coś.
Raczej ciężko będzie liczyć na pomoc Johnego w kwestii ewentualnego konraktu z Triadami, ale wszystko jest możliwe. Ma jakiś kontakt, który mógłby tu i ówdzie Was wkręcić. Jako MG nie zamykam w żaden sposób takiej opcji. Po prostu Kapusta tak to widzi i niewiele może pomóc.

Johny oferuje w razie czego bezpieczne schronienie, no i oczywiście prosi o wstrzymanie się z ruchami co do Triad i Rzeźni do imprezy.
Ostatnio zmieniony 10 marca 2013, 17:58 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 09 marca 2013, 20:15

West Hill, 6th Street; Mon 27/07/2020, 2135hrs

Chcąc zyskać na czasie Hector wyjrzał za boczną szybę samochodu, pozornie przyglądając się przechodniom, w rzeczywistości zaś desperacko próbując przygotować w głowie jakiś plan uwzględniający nowy stan rzeczy.

- Johny, martwię się o Kitty - powiedział przerywając w końcu ciężkie milczenie - Laska może potrzebować ochrony. Podobno Rzeźnia ma sieciarza, który śledzi dla niej lokalizatory komórek i może być tak, że skurwiele namierzyli numer Wilsona. Aparat już nie działa, ale jeśli to prawda, skurczybyki będą wiedzieli i o mecie na Charter Hill i o klinice Kitty. Z Charter Hill już się zawinęliśmy, ale co z kliniką? To kumpela Masha i Weba, ale nie wiem, czy to wystarczy jak Rzeźnia wjedzie jej na lokal. Co radzisz, stary? Powinna zamknąć na jakiś czas interes i się gdzieś zaszyć?

Czekając na odpowiedź Kapusty Hector przypomniał sobie coś jeszcze, oszacował naprędce wzrokiem miejsce, na wysokości którego znajdowała się właśnie Szósta Ulica.

- Jak możesz, podrzuć mnie do miejskiego szpitala - dodał szybko - Mam tam siostrę, byłem z nią umówiony.
Jeśli numer Wilsona został namierzony, istnieje realne ryzyko, że Rzeźnia dopadnie Kitty. Po pierwsze, to wyrok śmierci dla Lewego, po drugie, prawdopodobny wyrok dla Kitty, bo nie sądzę, żeby żądny zemsty Tank cackał się z którymkolwiek z naszych sojuszników. Tak czy owak, czekam na radę Kapusty, a potem zarzucę nowym wpisem.

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 10 marca 2013, 18:01

Warsztat Spike'a, Commercial Rd 27/07/2020

Ciężkie metalowe bity tłumiły odgłos Turbonatrysku gruntującego drzwi Navarry. Eugen stał w masce przeciwpyłowej wtórując Kerry Eurodyne, choć filtr i hałas działąjących urządzeń i tak skutecznie tłumił wszelkie dźwięki. Paul siedział zamknięty w kanciapie oglądając jakiś komediowy serial z nogami wyciągniętymi na zawalony narzędziami stół.

Robota relaksowała czarnego, który cały ciężar przygniatających ich spraw zrzucił w chwili obecnej w całości na Garcię. Przez chwilę myślał, że to trochę nie w porządku, z drugiej strony eee tam, Hec lubi taki sprawy, wyjdzie mu żyłka na czole, pokmini, pokmini i wykmini. W końcu gadanie to jego żywioł. Włąściwie skupiał się teraz na tej robótce, zarazem kombinując już, co by tu zabrać ze sobą na zbliżajacą się imprezkę i nie tylko o narzędziach myślał.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 10 marca 2013, 18:12

West Hill, 6th Street; Mon 27/07/2020, 2140hrs

Auto zatrzymało się na set down area pod szpitalem. Kapusta był wyraźnie zaniepokojony słowami Hectora o potencjalnym niebezpieczeństwie Kitty i nie trzeba było byc specjalnym ekspertem w mowie ciała aby to dostrzec:

- Wiesz co Hector. Poproszę Kuraniego, żeby posiedział tam trochę i ewentualnie podjął jakieś dalsze kroki, jesli zajdzie taka potrzeba. Kolo zna się na rzeczy jak mało kto i jak on powie żeby się ewakuowała to ja mu wierzę. Z Kitty pogadam i ja ostrzegę, no chyba, że Wy chcecie dać jej znać. Aha, pamiętajcie jutro o wizycie w salonie piekności.
Auto stoi pod szpitalem, ale jeśli Garcia chce jeszcze o coś spytać to jest właśnie na to odpowiednia chwila.
Obrazek

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 10 marca 2013, 19:32

Szpital miejski NC; Mon 27/07/2020, 2140hrs

Hector zawahał się tylko na moment, szybko przesłaniając zwątpienie miną pewnego siebie ulicznego ronina.

- Chodzi właśnie o Kitty. Nie wiem, czy masz jakieś wolne wejściówki na piątek wieczór, ale jeśli tak, chciałbym ją zawinąć na Westbrook - fikser mrugnął porozumiewawczo w stronę swego rozmówcy, uśmiechnął się znacząco - Wiesz, to niezła laska, byle czym się jej nie zaimponuje, a jeśli ma jej pilnować Kurani, to muszę się jeszcze bardziej postarać, żeby mi jej nie przekręcił skubaniec.
Fajnie by było, gdyby się zgodził - tak czy owak, po usłyszeniu odpowiedzi Garcia się grzecznie pożegna, a potem wejdzie głównym wejściem do szpitala.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 10 marca 2013, 22:04

Szpital miejski NC; Mon 27/07/2020, 2140hrs

Kapusta usmiechnał się porozumiewawczo w mig rozumiejąc intencje Garcii. Pokiwał palcem karcąco niczym ojciec strofujący syna:

- Heector... Cwaniaczku z East Mariny... Zobaczę co się da zrobić. - puścił oko do fixera: - Coś się wymysli żeby lasencja była pod wrażeniem.

Kapusta spojrzał w lusterko, podczas gdy Garcia grzecznie żegnał się z Johnym. Musiał coś dostrzec, bo delikatnie zwrócił uwagę latynosowi: No narciarz Hec. Sorry stary, teraz wypad, bo parkingowa mi tu idzie i dopierdoli dwieście bucksów jak się nie zawinę.

Hector wyskoczył szybko z ciepłego BMW w miejską mżawkę. W aucie widział jeszcze kręcącego głową i śmiejącego się Johnego, który jakby nie mógł uwierzyć w intencje Garcii. BMW ruszyło szybko przy wtórze pięćuset koni ryczących spod maski niemieckiego silnika. Do stojącego przy krawężniku latynosa podeszła około pięćdziesięcioletnia parkingowa ubrana standardowy mundur wydziału miejskego NC:

- No i prawie go miałam... Jak można tu parkować?

Fixer machnął ręką na kobietę i odszedł do głównego wejścia szpitala.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 10 marca 2013, 22:34

Warsztat Spike'a, Commercial Rd; Mon 27/07/2020 2200hrs

Wilson siedział w kanciapie odmóżdżając się przy remake'u "Married with children". Uwagę przykuły przewijające się na dole ekranu wyniki ligi baseballu i furbolu amerykańskiego. Szybko wyciągnął zakład bukmacherski, który wrzucił dziś w datatermie nieopodal. Wyprostował się gwałtownie z niecierpliwością czekając i sprawdzając kolejne wyniki. W końcu wyszedł z kanciapy. Czarny oderwał się od gruntowania i spojrzał na podnieconego czymś Paula. Solo zmiął zakład i cisnął w kąt:

- Kurwa czujesz? Cztery i pół patola przeszło kurwa koło nosa! Jeden jebany wynik mi nie wlazł. Ja pierdolę, czujesz?

Czarny kiwnął głową twierdząco. Wilson odwrócił się, wszedł z powrotem do kantorka i trzasnął drzwiami za sobą. Eugene zdjął słuchawki i spytał sam siebie:

- O czym Ty do mnie rozmawiałeś? - po czym wrócił do roboty.
Taka mała scenka rodzajowa;)

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 11 marca 2013, 13:10

Szpital miejski NC; Mon 27/07/2020, 2140hrs

Garcia odczekał za przeszklonymi drzwiami holu, aż Kapusta odjedzie, po czym przemierzył szybkim krokiem pełne ludzi wnętrze głównej recepcji i wetknął swą kartę bankomatową w jeden z publicznych automatów telefonicznych.

Przyłożywszy do ucha staroświecką słuchawkę Latynos odwrócił się twarzą w kierunku gwarnego holu, przypatrując się uważnie krążącym w swym pobliżu ludziom. Sygnał wybierania numeru nie trwał dłużej niż sekundę, ale połączenie nie zostało odebrane od razu.
Realizuję następny etap planu...

ODPOWIEDZ