PBF - Narodziny legendy

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 21 marca 2013, 22:15

Rzeczna Puszcza, 11 dzień Ostatnich Siewów

Przewodzący hersirom z Białej Grani drużynnik Hroth okazał się człowiekiem sumiennym i trzeźwo myślącym, nim bowiem gromadka wędrowców zdążyła dotrzeć do środka kamiennego mostu, została okrzyknięta przez ukrytych za ogrodzeniem czujnych żołnierzy jarla. Mrużąc oczy przybysze ścierpieli jakoś podetknięte im pod nosy łuczywa, ale szybko okazało się, że każdy doskonale ich pamiętał i że mieszkańcy Rzecznej Puszczy mimo późnej pory wyczekiwali w napięciu powrotu cudzoziemców.

- Cosik mi się widzi, żeście nie mieli spokojnej wycieczki - stwierdził Hroth wprowadzając podróżnych za wschodni mur wioski i posyłając jednocześnie jednego z hersirów do chaty naczelniczki - Wyglądacie, jakby was smok połknął, a po przeżuciu wypluł.

- Nie wywołuj złego z puszczy - odparł Hastur oglądając się z ukosa na drużynnika - Smoka nigdzie śladu?

- Tutaj na pewno - kiwnął głową wojak - Moi ludzie dobrze oczyska wytrzeszczali, ale po smoku ani śladu. A to co za jedni na powrozie? Krzywo na was wejrzeli?

- W kurhanie rozbójnicza banda siedziała, jeden z drugim podrzynacze gardeł, złodzieje, a gwałciciele. Dwóch oszczędziliśmy dla kata, reszta poszła pod nóż - wtrącił idący przy drugim boku hersira Llorvas.

Hroth uniósł znacząco brew słysząc słowa dunmera, spojrzał na odzianego w żelazo elfa w zupełnie nowy sposób.

- Któż by pomyślał, że takie z was zuchy - cmoknął drużynnik - Ilu ich było?

- Będzie ze dwa tuziny - wzruszył ramionami Llorvas, podciągając pod liczbę ubitych opryszków również ofiary szczuraków i wielkiego pająka - Trupy wciąż leżą w grobowcu, tedy sobie sami porachujcie, jeśli nie wierzycie.

- Weźcie tych dwóch łachmaniarzy i do szopy z nimi, a na sznurze trzymać - polecił swym żołnierzom Hroth - A wy chodźcie do karczmy, tam się czegoś napijemy i wszystko opowiecie po kolei. Dwa tuziny, powiadasz? Na Akatosha, ledwie w to wierzę.

- Skoro rzeknął, że tam dwa tuziny trupów leżą, trza mu uwierzyć - odezwał się Neviers, kładąc dziwnie silny akcent na słowo "leżą" - Wszelako prawda to, że opowieść chwilę może zaczekać. Z nóg lecimy, trza nam spocząć.
Witajcie w Rzecznej Puszczy! Łupy zwalone na wielką pryzmę w kącie karczmy, naczelniczka z mężem już do Was dołączyła, prócz niej wielu hersirów, Sven z bosmerem, kupiec Lucian z siostrą, brat Tronda, właścicielka karczmy z pomocnikiem i kilku innych żądnych wieści wieśniaków! Pierwsze dzbany piwa zaraz wjadą na stoły!

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 21 marca 2013, 22:21

Wolę się trzymać w kącie, Altmerowie nie są tu mile widziani.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 21 marca 2013, 22:31

Wieczór w karczmie jeszcze rozpiszę w formie fabularnej, będzie okazja zapracować na swą reputację - w końcu nazwa sesji do czegoś zobowiązuje, prawda? W ramach pracy domowej pomyślcie w międzyczasie nad kilkoma kwestiami. Czy o świcie ruszycie prosto do Białej Grani czy najpierw zaprzężonym w osła wózkiem po resztę łupów? Co chcecie opchnąć miejscowym, a co zabrać ze sobą do miasta? (i co ewentualnie sobie zostawić). Kto na czas noclegu będzie miał przy sobie runiczny kamień z sarkofagu? (o ile się nie mylę, teraz nosi go przy sobie Neviers).

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 21 marca 2013, 22:41

- Słuchaj, trochę się o ciebie boję. Pamiętasz tamtą niebieską poświatę w grobowcu? Kamień może mieć z tym coś wspólnego. Lepiej nie noś go przy sobie.
Ja go znalazłem i ja będę pilnować!
Ostatnio zmieniony 22 marca 2013, 07:31 przez Procjon, łącznie zmieniany 1 raz.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 22 marca 2013, 08:20

Trzeba Neviersa skłonić by oddał płytkę, bo gotów z nią zwiać.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 22 marca 2013, 08:42

Rzeczna Puszcza, 11 dzień Ostatnich Siewów

Karczma "Pod Śpiącym Gigantem" pękała w szwach mimo późnej pory, bo oprócz miejscowych górali zeszli się do niej również ci hersirowie, którzy akuratnie nie trzymali straży wokół wioski. Otoczeni ciasnym kręgiem podekscytowanych słuchaczy, najmici z Cesarstwa próbowali się jakoś posilić, odpowiadając jednocześnie na mnóstwo sypiących się z wszystkich stron pytań. Gerdur i Hod siedzieli po przeciwnej stronie stołu, razem z Hrothem i Faendalem, podsuwając wyczerpanym gościom kolejne kawałki wędzonego pstrąga i sera.

- Co oni tam czynili, w tym kurhanie? - zapytał drużynnik podpierając brodę pięścią i spoglądając na jedzącego w osobliwy sposób jaszczura - Chcieli sobie kryjówkę urządzić?

- Plądrowali, co się dało - odparł z pełnymi ustami Llorvas - Wszelako mieli też oko na wioskę. Lepiej by wam było nie ostawiać tej strażnicy na stoku pustej, mieli tam straż dającą na was baczenie.

- Zabiliście wszystkich prócz tych dwóch w szopie? - dopytywał z niepokojem Hod, wodzący wzrokiem pomiędzy Hasturem i chłepczącym z miski mleko Barr'tehem - Pewniście tego?

- Prawdę mówią - odezwał się Trond, który do tej pory szeptał coś na skraju ławy ze swoim starszym bratem Alvorem - Mnie akuratnie dobrze znacie, tedy posłuchajcie, co mam do powiedzenia. Ci tutaj to niebywali rzezacze, iście niepospolici. Wyrżnęli tę bandę do nogi, prócz dwóch nicponiów na obwieszenie ostawionych.

- Tedy dzięki bogom zanoszę - Hod uniósł dłonie ku powale karczmy - Kurhan już bezpieczny?

- Czy on bezpieczny, tego nam do końca nie wiadomo - odparł Llorvas - Bandytów już tam nie ma, wszelako inne skrywał paskudztwa, których lepiej byłoby wam nie poznawać.

- Draugry tam były - wtrącił Trond - Nieumarli. Tych też zasiekli jednego po drugim, chociaż lekko nie było.

- Walczyliście z draugrami? - Hroth odstawił od ust podnoszony do nich kufel piwa, spojrzał uważnie w stronę młodego górala - Na Stendarra, opowiadajcie, opowiadajcie!
Potraktujcie ten fragment sesji jako okazję do rozwinięcia fabularnych skrzydeł - to dobry moment, by się odpowiednio zareklamować, podkreślić własne zasługi i zyskać poklask publiki. Czekam na obszerne klimatyczne wpisy!

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: