PBF - Wojna Szeptów

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 22 marca 2013, 06:54

Jest wieczór, słońce zachodzi. Właśnie rozpalają pierwsze pochodnie. Kwatery to solidny, trzypoziomowy budynek: na parterze mieści się izba, kuchnia i mieszkania gospodarza i służących, a na piętrach są rozmieszczone pozostałe pokoje. Padło na to, że wynajęliście dwa pokoke trzyosobowe, znajdujące się na najwyższym piętrze. Szepty zajmują miejsca w izbie.
Na północy są dwie bramy: Złota (na północny zachód) i Rybna (na północny wschód - droga wzdłuż brzegu morskiego).

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 22 marca 2013, 18:34

Czarny wbiegł do kamiennego budynku, rozglądając się wcześniej, czy nie ma ogona, w którym w końcu znalazł swoich towarzyszy. Zebrał wszystkich (poza Szeptami) w jednym pokoju, i sprawdzając jeszcze czy ktoś nie podsłuchuje, zamknął drzwi na kluczyk.

- Krótko i na temat. Mamy przesrane. Przepraszam Książę za słownictwo. Otóż zdrajcy wiedzieli, że będziemy w mieście i dali gildiom zlecenie, zarówno na naszą piątkę, jak i na naszych przyjaciół Szeptów. Na szczęście udało mi się opóźnić rozsyłanie wyroku do agentów, więc mamy czas do jutra do południa. Zdrajcy zapłacili za nasze głowy dosyć pokaźną sumę, nie ma sensu próbować przekupić, zresztą Gildia i tak na to nie zezwoli. Dowiedziałem się jeszcze, że zdrajca imieniem Ley podzielił swój oddział na dwie, trzyosobowe grupy: jedna płynie z rana statkiem do Linoy, druga wyjedzie północną bramą. Tu sprawa się komplikuje, bo są dwie bramy na północy. Złota - na północny zachód i Rybna - na północny wschód - droga wzdłuż brzegu morskiego. Inna, niezależna grupa zabójców również zaproponowała swoje usługi w zlikwidowaniu problemu: ale chcą 3 sztuki złota, a za tyle to wole konno jechać przez pół świata patrząc ciągle za siebie. Moje propozycje, to dowiedzenie się, gdzie zakwaterowani są fałszywi i podpalenie ich kwater, a następnie chodu co sił w kopytach, albo druga opcja, bardziej skomplikowana: my zajmiemy się tymi na statku, a twój przyjaciel Haale i jego ekipa zajmie się uciekinierami. Tak przy okazji, to im jeszcze nic nie mówiłem, liczę, że wy się tym zajmiecie - Czarny spojrzał na Kasme i resztę wesołej brygady. - Teraz udam się do portu, dowiedzieć się które statki wypływają jutro do Linoy, jak tu wrócę to proszę cię książę o odpowiedź.
Wychodzę, jeżeli nikt mnie nie zatrzyma, i kieruje się do dzielnicy portowej. Biorę ze sobą pusty worek na mąkę (od gospodarza, może być inny worek, byle by wyglądał na zniszczony lub używany, ale który mi się nie rozerwie!), broń, zestaw do makijażu, woreczek z piaskiem, fałszywy woreczek ze śmieciami i sakiewkę z pieniędzmi.
Ostatnio zmieniony 22 marca 2013, 18:42 przez Dobro, łącznie zmieniany 1 raz.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 22 marca 2013, 22:28

Spoiler!
Idę do dzielnicy portowej. Tam szukam marynarza mojej postury, od niego odkupuję jego koszulę i spodnie, mogą być takie, które trzyma w worku/domu, gadka w stylu "szukam ubrań do roboty a sklepy zamknięte" (za maksymalnie pół srebrnika!). Przebieram się w nie w dyskretnym miejscu, rozpuszczam włosy, twarz przybrudzam błotem/piaskiem z ulicy. Gdy wygląd będzie jak typowy marynarz, wkładam swoje fanty do worka, zostawiając przy sobie tylko nóż i woreczek z piaskiem i monetami. Następnie wchodzę do nadbrzeżnych tawern i szukam kapitana statku mającego płynąć jutro do Linnoy. Metody poszukiwania: wejście do tawerny -> rozpoznanie, czy jest tam człowiek wyglądający/zachowujący się jak kapitan -> zagadówa w stylu "dokąd płynie, bo szukam roboty" -> jak ktoś mi zaproponuje, to zgodze sie tylko na robotę na statku płynącego do Linnoy, inne oferty spławiam -> chodzę tak długo, aż znajdę tego kapitana, przy okazji spytam się, czy jakiś jeszcze statek tam wypływa. Co jakiś czas sprawdzam dyskretnie, czy jestem obserwowany.

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 22 marca 2013, 22:43

Spoiler!
Przebrałeś się i wyglądasz jak rasowy marynarz, kosztowało cię to 10 brąz. Udałeś się do portowej tawerny "Pod Upitym Wężem Morskim" i pytasz o robotę kogoś w bogatym, kupieckim ubraniu, ale wyraźnie ciągnącego morzem. Po każdej jegovwypowiedzi pada salwa to śmiechu, to okrzyków podziwu.
- Ha! Dobrze trafiłeś! Moja "Verrana" płynie do Linnoy z ładunkiem pierwszej jakości zboża prosto z Koai. Darmowe wyżywienie i dwa brązowe za dzień. Stoi?
- Nie bardzo, trzymają mnie tu ważne sprawy - Czarny próbował się wymigać.
- Strach cię obleciał? Jak mówią: gdzie w Linnoy jeden statek kupiecki, tam dwa pirackie! Ale spokojnie, takie typy trzymają się od "Verrany" z daleka - ostatnie zdanie było skierowane do wychodzącego właśnie Czarnego.
Zaraz za drzwiami karczmy złapał cię jakiś typek w brudnym podróżnym ubraniu, z kapturem na oczach.
- Psst! Chodź tu! - szepnął.
- Dobrze, że nie dołączyłeś się do tego zbożowego lalusia. Mam coś lepszego. Na moim przemytniku brakuje czterech majtków, okazali się niedyskretni. Jeżeli umiesz trzymać język za zębami i ręce na broni, dostaniesz po robocie 20 srebrnych. W jedną stronę do Linnoy. Zgłoś się jutro rano w Doku Północnym, przy Nabrzeżu Topielca i pytaj o "Cień Złotego".
Ostatnio zmieniony 22 marca 2013, 22:57 przez Procjon, łącznie zmieniany 1 raz.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 23 marca 2013, 10:56

Spoiler!
Świetnie, to teraz szukam portowej dziwki (jednej z tych ładniejszych) na małe co-nieco, podczas tego zagadując:
- Ha! Jutro płynę do Linnoy, moja mała! Poszczęściło mi się, bo tylko jeden statek wypływa, co? He, he, he, taki ze mnie szczęściarz!

Zachowuje się przy tym jak prostacki marynarz. Co mi odpowiada?

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 23 marca 2013, 11:05

Spoiler!
- Och, naprawdę? Pan jest jednym z tych co jutro płyną do Linnoy? Bo wie pan, było tu wcześniej takich trzech co chodzili w czarnych płaszczach i mówili że płyną do Linnoy, jeden opłacił mnie na całą podróż, bo powiedział że jestem świetna! - rozświergotała się ciemnowłosa dziewczyna z wytatuowaną na lewym policzku biegnącą od kącika oka aż po ucho linią nieregularnych, pozwijanych fal. - Pan wpadł tylko porozmawiać, czy po coś konkretnego? Za jeden raz dziesięć brązowych, za dzień jednego srebrnego - dodała.
Ostatnio zmieniony 23 marca 2013, 11:15 przez Procjon, łącznie zmieniany 1 raz.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 23 marca 2013, 12:08

Spoiler!
- Oczywiście kochaniutka, że po coś konkretnego... - Czarny wyszczerzył zęby w uśmiechu, ale zaraz wrócił do normalnego wyrazu twarzy na myśl, że będzie wsadzał kij w mrowisko. Uznał, że jest jedne możliwe wyjście z owej sytuacji. - Słuchaj kochaniutka, zrób mi dobrze ustami, hm? I zdaję się, że będziemy razem płynąć na jednym statku! Bo o "Cień Złotego" chodzi, co nie?

Przytaknęła na nazwę statku? Daję jej 12 miedziaków za "usługę".

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 23 marca 2013, 12:14

Spoiler!
Przytaknęła. Owszem, będziecie płynąć na jednym statku. Czarny, na pewno chcesz się tam ładować?

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 23 marca 2013, 12:33

Spoiler!
Po zakończeniu sprawy wracam do towarzyszy. Po drodze kluczę po mieście, gubiąc ewentualny ogon.
Spokojnie Mistrzu, tylko zakończyłem etap zbierania informacji.
Czarny wszedł do izby, w której odpoczywała reszta drużyny. Wypił duszkiem kubek wina, po czym usiadł na podłodze, nie chcąc brudzić reszty. Na początku wszyscy się trochę zdziwili, bo Czarny wyglądał jak spity marynarz po kilkudniowym rejsie. Brudne, rozpuszczone włosy, ubranie marynarza przybrudzone piwem, potem i innym brudem, smród rodem z portu.

- Co ustaliliście? Mam nowe informacje.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 23 marca 2013, 14:30

Przepraszam bardzo, ale Pbf zaczyna być monologiem. MG i Czarnego, reszta to tło jakby. Niniejszym zgłaszam chęć uzyskania statusu NPC-a przez moją postać i opuszczenia pbf-a. Chyba, że sytuacja ulegnie zmianie w najbliższym czasie.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 23 marca 2013, 14:51

Jak nikt inny nie podejmuje żadnej akcji podczas przesiadywania w kwaterze, to się robi monolog. Czekam na wasze ustalenia/propozycje odnośnie kolejnego posunięcia, zwłaszcza, że udało mi się zdobyć nowe informacje sposobami, które by się wam niekoniecznie spodobały.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 23 marca 2013, 15:44

Co to za informacje ?, osobiście jestem za jak najkrótszym pobytem tutaj.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 23 marca 2013, 16:52

Podsumuję, co udało mi się dowiedzieć.

1. Zdrajcy w liczbie 6, z dowódcą o imieniu Ley zlecili miejscowym gildiom zabicie naszej piątki i Szeptów z Haale na czele.
2. Jest wieczór, a zlecenie zostanie przekazane agentom jutro w południe.
3. Ley podzieli swój oddział na dwie, trzyosobowe grupy.
4. Jedna z grup odpływa jutro o świcie do Linnoy na statku "Cień Złotego", należącego do przemytników.
5. Druga wyjedzie przez jedną z północnych bram.
6. Reszta to pomniejsze informacje, które będą przydatne, gdy żaden plan nie wypali...

Możemy uciekać, ale jesteśmy zmęczeni. Dalej, możemy obmyślić plan na załatwienie tamtych sześciu zdrajców. Ja proponuje coś takiego: rano dopadniemy w porcie tych trzech, zabijając ich przebierzemy się w ich ciuchy i popłyniemy za nich do Linnoy - ich będzie trzech plus kurtyzana (w tą rolę musi się wczuć Kasme ;p), razem 4, Czarny zaś dostał propozycję pracy na okręcie jako majtek, a Szepty zajmą się sami pozostałą trójką zdrajców.

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 23 marca 2013, 17:15

Poprawka: jest was SZEŚCIORO: licząc pominąłem Cheelosa. Ale spoko: czarownik, zwłaszcza taki ekspert od magii powietrza jak Cheelos, będzie na statku przywitany z otwartymi ramionami i ucałowaniem w rękę.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 23 marca 2013, 17:38

Jestem za załatwieniem tych trzech w porcie i popłynięciem za nich do Linnoy. Sporo ryzykujemy, jeśli w Linnoy ktoś ich zna osobiście, ew. trzeba wyyślić coś na taką ewentualność.

ODPOWIEDZ