PBF - Narodziny legendy

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 27 marca 2013, 20:21

Ide posłuchać z czym posłańcy jarla przybyli, mus nam będzie łupy ku Białej Grani zawieźć, może to sie nam opłaci.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 27 marca 2013, 20:37

Rzeczna Puszcza, 12 dzień Ostatnich Siewów

Jeźdźcy zatrzymali się przed chatą Gerdur, zeskakując z siodeł i przywiązując zgrzane zwierzęta do drewnianych palików na skraju drogi. Jeden z nich podszedł szybkim krokiem do drzwi domostwa naczelniczki, nim jednak wszedł do środka, Gerdur i Hroth stanęli w progu wywabieni panującym na zewnątrz hałasem.

- Nieźle się tu urządziliście, Hroth! - zakrzyknął nowo przybyły hersir, ściągając z głowy hełm i wsadzając go pod pachę - Cisza, spokój, domowe żarcie i krągłe dziewki! A musimy cierpieć humory Irileth.

- Sam żeś sobie winien, Ismund - roześmiał się drużynnik - Kiedy przyszło szukać chętnego do pilnowania tej wioski, małoś pod stół nie wlazł, byle się tylko jarl nie wypatrzył. Nie trza było gaciami trząść na myśl o wyjściu za mury, to byś teraz siedział tu za mnie. Ale gadaj, co tu robisz! Stało się coś w Grani?

- Nic niezwykłego - Ismund potrząsnął jasnowłosą grzywą, ozdobioną wplecionymi we włosy niebieskimi wstążkami - Jedziemy na dwór jarla Falkretu, z listami pana Balgruufa. Trza się wspólnie naradzić co do zniszczenia Helgen i widma tego parszywego smoka.

- Ktoś go gdzieś widział? - zapytała mocno zaniepokojona Gerdur, bezwiednie zerkając na pogodne przestworza.

- Zniknął bez śladu, ale ludzie wciąż mocno są zalęknieni - odparł Ismund skłaniając głowę ku naczelniczce - Jarl sądzi, że bestia może powrócić, kiedy poczuje głód.

- Niechby się nażarł mamutami na wyżynie, kurwi chwost - warknął Hroth, zaciskając dłonie w pięści - Przynajmniej oszczędzi nam kłopotów ze strony gigantów, ich też mógłby zeżreć.

- Chcecie po drodze nadjechać do Helgen? - spytała Gerdur kładąc dłoń na ramieniu Ismunda - Od czasu, kiedy ocaleli przynieśli straszne wieści, nikt więcej z tamtej strony nie przybył.

- Mamy jechać prosto do Falkretu, naczelniczko - potrząsnął głową jeździec - Nie lza nam czasu mitrężyć nadkładając drogi do Helgen, ale może zajedziemy tam w powrotnej drodze.
To poselstwo na dwór jarla Siddgeira, wiozące tam listy Balgruufa. Zabawią w Rzecznej Puszczy bardzo krótko...

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 27 marca 2013, 20:55

Rzeczna Puszcza, 12 dzień Ostatnich Siewów

Oprowadzany po wiosce przez dumnego z siebie Hrotha, Ismund obejrzał uważnie pryzmy starożytnego oręża wydobytego z kurhanu, później zaś stał przez dłuższą chwilę pomiędzy dwoma pozostawionymi na pobliskiej łączce wozami pełnymi zesztywniałych zwłok.

Oderwawszy spojrzenie od zasieczonego przez Hastura orsimera wojownik odwrócił się w końcu w stronę Hrotha, założył ręce za plecy ściągając w zadumie usta.

- Sam nie wiem, czy to dobry pomysł - oznajmił - Jarl może się z tych trupów ucieszy, a może nie. Nie wiadomo, z kim miała ta banda dobre relacje, Hroth, nie wiadomo.

- Chędożę tych, z kim się oni sprzymierzali, Ismund - sarknął drużynnik - Styka mi wiedzieć, że to górskie zbóje i że nikogo na szlaku nie napadną. A jak jarl stwierdzi, że do niczego mu się nie przydarzą, wrzucimy ciała do rzeki pod miastem i po sprawie, nurt je poniesie aż do morza.

- Czyń jak uznasz za zasadne - wzruszył ramionami drugi hersir - Nie moja to troska. Wszelako chętnie wychynę po powrocie kufel z tymi zuchami, co ich ubili. To ci sami, którzy byli gośćmi na przedwczorajszej biesiadzie u jarla?

- Ci sami - kiwnął głową Hroth - Człek, kotołak, dwa elf i jaszczur. Cudaczna kompania, ale ponoć niebywale biegła w mieczu. I jeszcze jeden taki Breton się z nimi skumał.
Hersirowie rozmawiają ze sobą na łączce za zachodnią bramą Rzecznej Puszczy. Jeśli chcecie podejść i zagadać, jest okazja poznać kogoś nowego.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 27 marca 2013, 21:00

Llorvas idąc już słyszał rozmowę dwóch drużynników jarla. podchodząc rzekł:
-Witaj Hroth i witajcie i Wy, jestem Llorvas a Was jak zwią? - lekko skinął głową w stronę dwóch wojów dunmer - A coście tak gnali na łeb i na szyję a na dodatek na zamęczenie koni? A i widzę, że podziwiacie Naszą robotę co? Nie powiem, nie było łatwo ale...Nieźle się spisaliśmy prawda?
Llorvas uśmiechnął się w stronę hersirów.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 27 marca 2013, 21:05

Rzeczna Puszcza, 12 dzień Ostatnich Siewów

Siedzący na ławce przy wejściu do karczmy Sivariael sięgnął łyżką do ciepłego jeszcze garnczka i nabrawszy na niego odrobinę kleistego pajęczego wywaru rozprowadził cuchnącą substancję po ostrzu swego miecza.

- Orgnar mi powiedział, że się parasz alchemią - powiedziała Delphine, która wychynęła bezszelestnie zza progu domostwa. Kobieta oderwała spojrzenie od altmera przyglądając się rozmawiającym ze swoimi przyjaciółmi jeźdźcom, ale nie zeszła na drogę.

- Prosty wywar z pajęczych jaj - skwitował jej stwierdzenie Sivariael, wskazując łyżką na garnczek - Trucizna na ostrza broni.

- Sama w sobie niezbyt mocna w takiej konsystencji - odparła Cyrodiilka przysiadając na ławie obok elfa. Sivariael poczuł na swym ciele dotyk jej ciepłego biodra, a do jego nozdrzy dobiegł delikatny zapach pachnidła, ale nic w zachowaniu Delphine nie pozwalało sądzić, że ludzka kobieta próbuje go uwodzić.

- Następnym razem powinieneś zmieszać z nią żółtko z jaja skałoświerga albo sproszkowany wiszący mech, a wzmocnisz dalece siłę jadu - poradziła właścicielka karczmy pociągając nosem nad garnczkiem.
Jeśli Sivariael chce skorzystać z okazji do pogłębienia swej wiedzy alchemicznej, chyba natrafił na dobrą osobę do konwersacji, ale ewentualna premia uzależniona jest od "ładnego" wpisu fabularnego! (czyt. obszerniejszego niż jedno czy dwuzdaniowy).

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 27 marca 2013, 21:20