PBF - Bezsłoneczna Cytadela

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 31 marca 2013, 09:35

Czy biorąc pod uwagę tempo jego poruszania, jestem w stanie krążyć i trzymać się poza jego zasięgiem?
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 31 marca 2013, 13:07

Cień jest wolniejszy,choc jemu nie sprawi trudności przejście przez przeszkody

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 31 marca 2013, 14:35

zatem unikam jego szponów, szukając jakiegoś rozwiązania - postaram się obejrzeć statuę bliżej, może mnie coś tknie
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 01 kwietnia 2013, 14:14

Staram się opanować strach i wesprzeć rycerza w walce z cieniem, używam miecza.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 01 kwietnia 2013, 15:16

- Pacnij tą marę cny rycerzu, zobaczym czy stal się jej ima - krzyknął od drzwi półolbrzym.

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 01 kwietnia 2013, 16:41

okazyjnie pacam marę
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 02 kwietnia 2013, 05:49

Elficki szermierz dwoił sie i troił jednak jego miecz przenikał bez szkody bezcielesną marę. W końcu przypadkowo zadany zdobycznym morgenszternem cios Berghara trafił czarny kształt. Stwór skurczył się w sobie,by po chwili zniknąć całkowicie nie pozostawiwszy po sobie śladu. Jedynym dowodem na jego chwilową obecność był chłód w piersiach rycerza.

Berghar
Spoiler!
Mimo że nie masz biegłości do cepów trafiłeś i z twoją SF zadałeś takie obrażenia że bez problemu położyłeś stwora. Przy najbliższej okazji wytrenuj sobie bgł CEPY żeby efektywniej korzystać z broni
Ostatnio zmieniony 02 kwietnia 2013, 11:17 przez maciej, łącznie zmieniany 1 raz.

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 02 kwietnia 2013, 07:39

- Dzięki za dobrą radę, Gragu. Cny.
Z sali są inne wyjścia?
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 02 kwietnia 2013, 08:34

Grag podrapał się po czaszce i przyglądał się rycerzowi.

- Coś za łatwo poszło... Na pewno nie wlazło w ciebie Gurduku z domu Mopatów? - zapytał z diabelską przebiegłością barbarzyńca.

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 02 kwietnia 2013, 09:20

Owszem,jest jedno wyjście

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 02 kwietnia 2013, 09:26

Oględziny statuy przynoszą znalezisko w postaci niszy w ścianie w której znajduje się niewielki stosik złota (po dokładnym przeliczeniu 34) oraz dwie gliniane flaszki z woskowym czopem oraz symbolem płomienia.

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 02 kwietnia 2013, 10:09

koktajl Mołotowa :)
Widzę Gragu, że ostatnia biesiada jeszcze Ci z głowy nie wywietrzała. Coś Ci się język plącze.

Zgarniam znaleziska (flaszki, bo kasę dzielę uczciwie) i ruszam dalej.
Pójdź no, wielkoludzie, niebezpieczeństwo póki co zażegnane. Nie ma się co bać - zachichotał rycerz
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 02 kwietnia 2013, 10:23

Za drzwiami kryła się komnata wypełniona pochylonymi lub przewróconymi regałami,choć widać wyraźną ścieżkę biegnącą do drzwi naprzeciw.Na podłodze i w kątach wala się pełno podartych i popalonych papierzysk,gdzieniegdzie widać też pojedynczy wystający grzbiet ksiązki.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 02 kwietnia 2013, 11:06

- Z takimi marami nigdy nic nie wiadomo - rzekł Grag - wlezie w ciało i sobie gniazdko mości. Później zaś wyrzuca uprzedniego właściciela. No, ale skoro mówisz, że sprawa załatwiona to można iść dalej.

Półolbrzym odebrał swoją część złota i schował w sakiewce. Przeszedł do dalszej komnaty. Księgami nie zainteresował się w ogóle i ruszył do drzwi po drugiej stronie.

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 04 kwietnia 2013, 11:51

Za rozpadającymi się ze starości drzwiami znajdował się kiedyś,w latach świetności twierdzy,korytarz. Teraz można było go przyrównać do ciasnego,ciemnego i zapomnianego przejścia prowadzącego w dół w którym w każdej chwili strop mógłby runąć na głowę. Ziało stamtąd wilgocią i rozkładem. Jedynymi oznakami że przejście było używane był brak pajeczyn oraz to że ktoś pokusił sie o ułożenie z gruzu wykoslawionych stopni.

ODPOWIEDZ