PBF - Narodziny legendy

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 07 kwietnia 2013, 11:19

No ja mam 100 od Farendala+... 0! Totalnie spłukany badacz ze mnie! To czym ja zapłaciłem za nocleg w Rzecznej Puszczy?
Llorvas zapłacił 20 septimów z wspólnej puli z Czarnygłazu, za wszystkich!
Ostatnio zmieniony 07 kwietnia 2013, 11:23 przez Procjon, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 07 kwietnia 2013, 11:23

Biała Grań, 13 dzień Ostatnich Siewów

Sadia z trudem skryła swe rozczarowanie, przyjęła na powrót beznamiętny wyraz twarzy, lecz w jej oczach błyszczał nieudawany lęk. Cofnąwszy się o krok od jaszczura skinęła mu nieznacznie głową, po czym okręciła się w miejscu i zniknęła w tłumku coraz głośniejszych gapiów. Ahraveen odprowadził ją wzrokiem, potem zaś przeniósł swe żółte ślepia na gromadkę odzianych w czerń kapłanów Arkaya, którzy otoczyli wozy zanosząc ku niebiosom żałobne pieśni. Większość z nich była już w podeszłym wieku, lecz z racji swego norskiego pochodzenia wciąż zachowali dość krzepy, by bez pomocy hersirów ściągnąć z zaprzęgów martwe ciała.

- Rozejść się! - zakrzyknął któryś z drużynników - Pozwólcie kapłanom czynić ich powinność!

Tłum usłuchał tylko połowicznie, cofając się na kilkanaście kroków, ale bynajmniej nie odchodząc. Rozmawiający pomiędzy sobą górale przykucnęli pod ścianami domów, zbili się w mniejsze grupki na schodach wiodących do wyższej części grodu, nie przejawiając najmniejszej chęci do powrotu we własne progi. Próbujący odgadnąć nastroje ludzi argonianin odniósł wrażenie, że otaczała ich zwyczajna ciekawość podsycana pewną dozą fascynacji śmiercią, rzecz pospolita wśród rozumnych ciepłokrwistych.
Sadia nie była zadowolona, nie sposób tego nie zauważyć.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 07 kwietnia 2013, 11:35

Biała Grań, 13 dzień Ostatnich Siewów

Irileth prychnęła cicho słysząc cierpkie pytanie Llorvasa, zmrużyła jeszcze bardziej swe szkarłatne oczy kładąc prawicę bezwiednie na głowni miecza.

- Nie ufam nikomu, taka ma powinność - oznajmiła chłodnym tonem - Rodakom swym zaś ufam jeszcze mniej niż reszcie. Nie myśl sobie, że dzięki pokrewieństwu zyskasz tu jakieś koligacje. Będę miała na ciebie oko, na twoich druhów też. Jeśli okaże się, że knujecie coś za plecami mego pana, podejmę wszelkie kroki mające zapewnić mu bezpieczeństwo.

Dunmerka obejrzała się za siebie, utkwiła wzrok w plecach wstępującego na schody ponad ryneczkiem władyki.

- Najpewniej spotkamy się niedługo w dworze - dodała nie łagodząc ani odrobiny ostrości swego tonu - Jarl naprawdę jest pod wrażeniem waszych... wyczynów. Nie rozczarujcie go.

Nie dodając nic więcej i nie dając Llorvasowi czasu na odpowiedź Irileth odeszła szybkim tanecznym krokiem, swymi zwinnymi ruchami dowodząc gibkości ciała charakterystycznej dla elfiej rasy.

- Widzę, żeś dostąpił zaszczytu rozmowy w cztery oczy z nader zacną personą - powiedział stojący na krawędzi drogi Hastur, spoglądający na Llorvasa z założonymi na piersiach ramionami - Ale panna niezbyt oczarowana płynącym z twych ust miodem, prawda?

- Ona z tych, co lubują się w occie - parsknął w odpowiedzi dunmer - Gdzie reszta? Zacznijmy w końcu kupczyć tym dobrem, bo czuję potrzebę rychłego wzbogacenia się.
Równy podział puli oznacza 225 septimów dla każdego uczestnika wyprawy do kurhanu. Niezły wynik, IMHO...

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 07 kwietnia 2013, 11:43

Posiadający 420 septimów jaszczur zaczynał przemyśliwac nad zakupem jakowejś nieruchomości i porzuceniem awanturniczego życia.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 07 kwietnia 2013, 13:26

Biała Grań, 13 dzień Ostatnich Siewów

Chociaż wielu górali spoglądało na przywiezione z Czarnygłazu łupy nader podejrzliwie, rozpoznając w nich prastary oręż pochowany przed wiekami razem z ciałami norskich wojowników, najmici zdołali sprzedać wszystko, czego zamierzali się pozbyć. Gros zdobyczy wykupili miejscowi kowale, zarówno ci z Niebiańskiej Kuźni jak i warsztatów płatnerskich położonych w dolnej części miasta; parę sztuk nabyli też kupcy z okolicznych sklepów.

- Zysskowany wypad - oznajmił Ahraveen potrząsając swoją sakwą, zawierającą oszałamiający dla argonianina majątek w złocie - Toss to prawie pół tyssiąca.

- Do wieczora jeszcze daleko - Hastur podniósł w górę wzrok i przesłaniając oczy dłonią oszacował porę dnia - Chodźmy na mury, naradzimy się w spokoju, co dalej czynić.

Minąwszy kilka drewnianych domostw cudzoziemcy wspięli się po pomoście na pobliską strażniczą wieżę, obserwowani przez czujnych drużynników. Przed ich oczami rozpostarła się ponownie panorama górskiej wyżyny otoczonej lesistymi masywami, złocąca się pszenicą, upstrzona farmami. Tu i ówdzie powietrze młóciły skrzydła wiatraków, a w niebo biły smużki siwego dymu z kominów wiejskich gospodarstw.

- Prawdziwie spokojna kraina - powiedział Llorvas - Czuć tu dobrobyt i zamożność.

- Wystarczy jeden smok, by wszystko to zniszczyć - prychnął Sivariael - Albo wypadu Gromowładnych.

- Nikt w otoczeniu jarla nie wspomina o Gromowładnych - zauważył Neviers wyciągając z kieszeni płaszcza gruszkę i chrupiąc ją ze smakiem - Rzekłbym, że tutaj się takie tematy wręcz omija.

- Każdy przecie widzi, co czyni Balgruuf - wzruszył ramionami Hastur - Gra pośrodku, nie okazuje nikomu sympatii. Czeka i patrzy, z której strony wiatr zawieje.

- I nie nasze to troski - dodał dunmer - Nam trza teraz dobrze myśleć jak się na jarlu porządnie obłowić.

- Człowieki chcą łowić? - Barr'teh wskoczył zwinnie na wieżę, zastrzygł znacząco uszami - Barr'teh wszędzie szukał druhów, a druhy na murach? Chcą łowić? Co łowić?
Ahraveenie, czy tę uwagę o chęci ustatkowania mam traktować jako zamiar wycofania się z gry? Co do ekipy, macie okazję wymienić się uwagami odnośnie obecnej sytuacji, ewentualnie pogwarzyć o byle czym - natrzaskałem ostatnio tak wiele obszernych wpisów, że chętnie dla odmiany poczytam coś Waszego.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 07 kwietnia 2013, 13:37

Słuchajta ludzie, kotołaki i elfowie, trza nam pomyśleć co dalej cynić, wszyscy tu polityką zajęci, nam nic do Imperium, jarla cy Gromowładnych. Albo pogodzimy się z magiem i nam misje zleci, być moze jak odcyta mapę co mu sprzedalim, albo dla setnika. po mojemu robota dla cessarskich to nie dla nass. Ludzie som dziwni, a wojskowi to juz w ogóle. Ja bym wolał dla maga robić, albo dla jarla na zbójów polować.
Nie to żart taki był z tym zakupem nieruchomości, gram dalej.
Ostatnio zmieniony 07 kwietnia 2013, 16:26 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.