PBF - Bezsłoneczna Cytadela

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 10 kwietnia 2013, 11:09

To jakiś hipnotyczny głos, czy tak po prostu?
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 10 kwietnia 2013, 11:29

Gdybym chciał hipnotycznie,byłby rzut na sugestię.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 10 kwietnia 2013, 11:36

Araven z łukiem gotowym do strzału, stara się dostrzec, kto lub co wydaje ten głos.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 10 kwietnia 2013, 11:39

Grag z niedowierzaniem i nieufnością spozierał na efekty czyjejś magii. Ktoś, gdzieś ich zapraszał. Na dodatek uznając ich za swoich przyjaciół. Dziwne rzeczy.

- Panienki przodem - powiedział z zaczepnym uśmiechem do elfów.

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 10 kwietnia 2013, 11:52

Odnoszę wrażenie, że nadal stoję najdalej z przodu? W każdym razie ruszam. Ale tarczą się zasłaniam. Chyba, że któryś pan elf, chce przepatrzeć trasę, ale droga poprzez drewniane trupy powinna być bezpieczna. Podejrzanie wyglądające drewniaki pacam pałką - na wszelki wypadek.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 10 kwietnia 2013, 12:15

Grupa prowadzona przez Berghara przemierzała spustoszony ogniem zagajnik poczerniałych kikutów krzewów i innych porośli.Poprzez wstęgi gryzącego dymu przebijało sie fioletowe światło.Rycerz od czasu do czasu trącał cos podejrzanego w spalonych szczątkach jednak nie poświęcał zbytnio temu uwagi. W końcu udało się minąć cały dotkniety pożarem obszar. Przed wami wykonana z ciężkich głazów sterczała ściana dziedzińca tworząca przesiekę wśród cierni. Kiedy mijacie resztki łuku bramnego przed wami pojawia się wyrastające po środku drzewo . Jego szczerniałe,poskręcane konary sięgają w górę,niczym szkieletowa dłoń wychodząca z ziemi. W pobliżu pnia stoją ludzkie sylwetki.Kobieta i dwóch mężczyzn. Przy jednym z nich przycupnęła nienaturalnie wielka żaba. Jeden z mężczyzn,wsparty na grubym kosturze zakończonym sierpem podniósł dłoń na wasz widok i usmiechając się dobrodusznie rzekł.
-Witajcie.
Kobieta stojąca obok niego jest podobna do waszej zleceniodawczyni,lady Hucrele,jednak dużo młodsza. Drugi z mężczyzn jest postawny,odziany w kompletny pancerz łuskowy z symbolem Asteriusza na łańcuchu i tarczy.

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 10 kwietnia 2013, 12:28

-Śmierdząca sprawa, rzekłbym - szepnął do towarzyszy rycerz
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 10 kwietnia 2013, 12:57

Trzeba z nimi zagadać, raczej tej dwójki szukamy, ale kim jest ten z sierpem, druidzie, może to jakiś twój kolega po fachu, zagadaj z nim... Mam nadzieję, że rodzina pani Hucrele jest żywa i normalna, oby to co widzimy to nie była iluzja.

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 10 kwietnia 2013, 13:15

I co to za żabol? - nadal ściszonym głosem rzekł rycerz
Techniczny: jak duże jest to drzewo? Może za nim stać ktoś, kogo nie widzimy?
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 10 kwietnia 2013, 14:26

Drzewo jest dość duże by schował się zanim Grag i Berghar,może by się elfa upchnęło

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 10 kwietnia 2013, 14:47

Witaj. Witaj i Ty pani Hucrele - kłaniam się delikatnie i obserwuję reakcję.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 10 kwietnia 2013, 15:55

- To łona? -zapytał zdziwiony Grag.

leobardis
Reactions:
Posty: 451
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:02

Post autor: leobardis » 10 kwietnia 2013, 16:11

Leobardis , przekonany iż usłyszał głos samej SHARAMI
Nie obawiajcie się , bowiem wszechpotężna Sharami jest teraz z nami i ma nad nami swoją piecze!
Przyglądam się uważnie tym postaciom - znam choć jedną z nich ?
Witamy Was ! Co Was sprowadza w te dość nieprzyjazne środowisko - ruiny?
Główną uwagę kieruję na postać z sierpem...i drzewo - jest naturalne czy magiczne bądź spaczone?
[center]Nie dostaniesz drugiej szansy, by zrobi? dobre pierwsze wra?enie.[/center]
[center]Obrazek[/center]

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 11 kwietnia 2013, 18:08

Starszy mężczyzna w habicie rozłożył ręce szeroko w geście powitania
-Witajcie,moi drodzy...-usmiechnął się przyjacielsko. Jednocześnie z cienia wyłoniły się trzy drewniane pokraki które usadowiły się w pobliżu rozmówcy.Młoda kobieta i rycerz Asteriusza trwali nieruchomo po jego bokach,zachowując kamienne wyrazy twarzy. W świetle jakie dawały liczne pęki podziemnych grzybów,zdawało się że skóra na odsłonietych miejscach ciała jest lekko brunatna i przypomina korę. Za nimi górowało potężne drzewo. Na pniu dostrzec można było niewielkie wybrzuszenie wielkości pięści z którego wynurzało się coś czerwonego przypominającego wrzód.
Ostatnio zmieniony 11 kwietnia 2013, 18:12 przez maciej, łącznie zmieniany 1 raz.

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 11 kwietnia 2013, 18:11

Na pytanie postawione przez Leobardisa mężczyzna zwrócił twarz w jego stronę.
-Jestem Belak,zwany Wygnańcem.Społeczność druidów wygnała mnie ponieważ udało mi się rozszerzyć zasięg natury w sposób,którego ich mierne umysły nie pojęły by nigdy w życiu.To czego tyle lat szukałem znalazłem tutaj,w Drzewie Gulthiasa.

ODPOWIEDZ