PBF - Bezsłoneczna Cytadela
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Odnoszę wrażenie, że nadal stoję najdalej z przodu? W każdym razie ruszam. Ale tarczą się zasłaniam. Chyba, że któryś pan elf, chce przepatrzeć trasę, ale droga poprzez drewniane trupy powinna być bezpieczna. Podejrzanie wyglądające drewniaki pacam pałką - na wszelki wypadek.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy
Grupa prowadzona przez Berghara przemierzała spustoszony ogniem zagajnik poczerniałych kikutów krzewów i innych porośli.Poprzez wstęgi gryzącego dymu przebijało sie fioletowe światło.Rycerz od czasu do czasu trącał cos podejrzanego w spalonych szczątkach jednak nie poświęcał zbytnio temu uwagi. W końcu udało się minąć cały dotkniety pożarem obszar. Przed wami wykonana z ciężkich głazów sterczała ściana dziedzińca tworząca przesiekę wśród cierni. Kiedy mijacie resztki łuku bramnego przed wami pojawia się wyrastające po środku drzewo . Jego szczerniałe,poskręcane konary sięgają w górę,niczym szkieletowa dłoń wychodząca z ziemi. W pobliżu pnia stoją ludzkie sylwetki.Kobieta i dwóch mężczyzn. Przy jednym z nich przycupnęła nienaturalnie wielka żaba. Jeden z mężczyzn,wsparty na grubym kosturze zakończonym sierpem podniósł dłoń na wasz widok i usmiechając się dobrodusznie rzekł.
-Witajcie.
Kobieta stojąca obok niego jest podobna do waszej zleceniodawczyni,lady Hucrele,jednak dużo młodsza. Drugi z mężczyzn jest postawny,odziany w kompletny pancerz łuskowy z symbolem Asteriusza na łańcuchu i tarczy.
-Witajcie.
Kobieta stojąca obok niego jest podobna do waszej zleceniodawczyni,lady Hucrele,jednak dużo młodsza. Drugi z mężczyzn jest postawny,odziany w kompletny pancerz łuskowy z symbolem Asteriusza na łańcuchu i tarczy.
Leobardis , przekonany iż usłyszał głos samej SHARAMI
Nie obawiajcie się , bowiem wszechpotężna Sharami jest teraz z nami i ma nad nami swoją piecze!Przyglądam się uważnie tym postaciom - znam choć jedną z nich ?
Witamy Was ! Co Was sprowadza w te dość nieprzyjazne środowisko - ruiny?Główną uwagę kieruję na postać z sierpem...i drzewo - jest naturalne czy magiczne bądź spaczone?
[center]Nie dostaniesz drugiej szansy, by zrobi? dobre pierwsze wra?enie.[/center]
[center]
[/center]
[center]
[/center]Starszy mężczyzna w habicie rozłożył ręce szeroko w geście powitania
-Witajcie,moi drodzy...-usmiechnął się przyjacielsko. Jednocześnie z cienia wyłoniły się trzy drewniane pokraki które usadowiły się w pobliżu rozmówcy.Młoda kobieta i rycerz Asteriusza trwali nieruchomo po jego bokach,zachowując kamienne wyrazy twarzy. W świetle jakie dawały liczne pęki podziemnych grzybów,zdawało się że skóra na odsłonietych miejscach ciała jest lekko brunatna i przypomina korę. Za nimi górowało potężne drzewo. Na pniu dostrzec można było niewielkie wybrzuszenie wielkości pięści z którego wynurzało się coś czerwonego przypominającego wrzód.
-Witajcie,moi drodzy...-usmiechnął się przyjacielsko. Jednocześnie z cienia wyłoniły się trzy drewniane pokraki które usadowiły się w pobliżu rozmówcy.Młoda kobieta i rycerz Asteriusza trwali nieruchomo po jego bokach,zachowując kamienne wyrazy twarzy. W świetle jakie dawały liczne pęki podziemnych grzybów,zdawało się że skóra na odsłonietych miejscach ciała jest lekko brunatna i przypomina korę. Za nimi górowało potężne drzewo. Na pniu dostrzec można było niewielkie wybrzuszenie wielkości pięści z którego wynurzało się coś czerwonego przypominającego wrzód.
Ostatnio zmieniony 11 kwietnia 2013, 18:12 przez maciej, łącznie zmieniany 1 raz.
Na pytanie postawione przez Leobardisa mężczyzna zwrócił twarz w jego stronę.
-Jestem Belak,zwany Wygnańcem.Społeczność druidów wygnała mnie ponieważ udało mi się rozszerzyć zasięg natury w sposób,którego ich mierne umysły nie pojęły by nigdy w życiu.To czego tyle lat szukałem znalazłem tutaj,w Drzewie Gulthiasa.
-Jestem Belak,zwany Wygnańcem.Społeczność druidów wygnała mnie ponieważ udało mi się rozszerzyć zasięg natury w sposób,którego ich mierne umysły nie pojęły by nigdy w życiu.To czego tyle lat szukałem znalazłem tutaj,w Drzewie Gulthiasa.