PBF - Narodziny legendy

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 05 lipca 2013, 07:14

Biegnę za hersirami i w razie czego będę najpierw podpalał strażnika a potem dwa miecze i do walki.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 05 lipca 2013, 08:26

Jaszczur był gotów do polowania i walki, czekał na znak bu rozpocząć bieg i walkę z bandytami, jego topór był głodny krwii.

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 05 lipca 2013, 15:04

Biegnę za hersirami, strzelam do bandytów jak kogoś zobaczę. Moc magiczną póki co oszczędzam.

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 05 lipca 2013, 21:12

Panowie czarujący, ja bym uważał z ogniem. Mamy załatwić straż po cichu. Płonący człowiek cicho raczej nie umiera, a dodatkowe świetlne widowisko nie pomoże ukryć naszej akcji. Ja bym proponował ilu się da ustrzelić z łuków, resztę dorżnąć żelazem.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 07 lipca 2013, 20:58

Fort Szarej Przystani, 14 dzień Ostatnich Siewów

Hastur trącił Neviersa w bok, spoglądając znacząco na jego łuk. Wysoko w górze rozległ się znienacka przenikliwy okrzyk górskiego orła, wyruszającego na pierwsze tego dnia łowy. Ostre kwilenie poniosło się ponad trawiastą wyżyną, pobiegło ku otaczającym ją zamglonym szczytom gór.

Pilnujący drewnianego ogrodzenia rozbójnik uniósł głowę ku górze, ku jaśniejącym z wolna przestworzom. Drapieżny ptak zakwilił ponownie, przeciągłą tęskną nutą.

Bretoński najemnik i dwaj Nordowie napięli łuki w jednej chwili, wyczuwając najdogodniejszą okazję do oddania strzału. Oparty bokiem o ostrokół człowiek w futrzanej skórzni wciąż spoglądał w górę szukając wzrokiem ptaka, zupełnie nieświadomy obecności intruzów, którzy podnosili się właśnie zza skrywających ich głazów.

Trzy strzały znalazły się w powietrzu w tym samym momencie, ciśnięte ku palisadzie zwolnionymi gwałtownie cięciwami. Niski syk urwał się po czasie równym jednemu uderzeniu serca, zastąpiony charakterystycznym odgłosem przebijających warstwę wyprawionej skóry grotów.

Żaden z łuczników nie chybił. Nie mający pojęcia o wiszącej nad nim śmierci strażnik został ugodzony w bark, szyję i głowę. Umarł bez wydania najmniejszego dźwięku, zniknął za szczytem ogrodzenia na podobieństwo trąconego kijkiem stracha na wróble.

Neviers złapał palcami za następną tkwiącą w kołczanie strzałę.

- Na co czekacie? - syknął ponaglającym tonem - Na ogrodzenie, żwawo!
Wartownik odstrzelony. To krytyczny moment, więc Namakemono i 8ART muszą dokładnie zdefiniować poczynania. Na ogrodzeniu nie ma jeszcze nikogo innego, jest ono też dość niskie, by z rozpędu się na nie wedrzeć. Neviers ponownie napina łuk, dwaj Nordowie czekają na rozkazy!

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 07 lipca 2013, 21:04

Nie marnujmy czasu. Czym prędzej trzeba wskoczyć na mury z napiętym i gotowym do strzału łukiem. Trzeba niezwłocznie uciszyć każdego, kogo wypatrzymy, żeby nie narobił rabanu.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 08 lipca 2013, 18:24

Fort Szarej Przystani, 14 dzień Ostatnich Siewów

Hastur i Barr'teh runęli w jednej chwili ku drewnianemu ogrodzeniu, wspinając się zwinnie po kamienistym zboczu przedpola fortu. Krew tętniła im w skroniach, a bitewna ekscytacja przyprawiała o suchość w gardle. Dwaj norscy hersirowie poszli w ślad cudzoziemskich najemników, wsadzając łuki w biegu w sajdaki i odczepiając od pasów topory.

Khajiit dopadł palisady pierwszy, przypadł na tylne łapy składając przednie na podobieństwo podpórki. Redgard nawet nie czekał na zachętę. Wsadzając jedną stopę w złączone razem człekokształtne dłonie kotołaka wojownik pozwolił się wybić w górę, pochwycił własnymi palcami górną krawędź ogrodzenia.

Chociaż ugodzony strzałami wartownik zdążył już gruchnąć ciałem o ziemię na dziedzińcu fortu, zza ogrodzenia wciąż jeszcze nie dobiegł żaden ostrzegawczy okrzyk.

Lecz Hastur wiedział, że nie potrwa to już długo. Złapawszy rękami za szczyt ogrodzenia i pchany od spodu przez sapiącego cicho Barr'teha, ciemnoskóry najemnik podciągnął się z całej siły w górę przerzucając dolną część ciała ponad palisadą.

Wylądował na ugiętych nogach wyszarpując łuk z sajdaka i nakładając płynnym ruchem strzałę na cięciwę. Przed jego oczami stanął otworem dziedziniec starego fortu, pokryty warstwą ubitej ziemi porośniętej tu i ówdzie kępami trawy i niewielkich krzewów.

Lecz to nie one przykuły uwagę kucającego naprędce Hastura, a pilnujący murów wartownicy.
Za chwilę pojawi się rzut taktyczny! Na tę chwilę Hastur jest na palisadzie, khajiit pnie się w jej górę, za nim lezą dwaj Nordowie, całkiem w tyle trzyma się Neviers!

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt: