-
maciej
- Reactions:
- Posty: 1374
- Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53
Post
autor: maciej » 30 lipca 2013, 08:31
Araven
Z tunelu w którym zniknął elf dało się słyszeć na moście jakieś babskie lamenty. Półolbrzymy przerwały wzajemne docinki. Grag spojrzał na kompana
-Ani chybi uszaty znalazł babe i swawoli-ruszyli szybkim krokiem. Rycerz utykając nieznacznie został nieco z tyłu.Niepewnie weszli na most,jednak konstrukcja wydawała się solidna,zdolna utrzymać ciężar dużo większy.
Araven
Kiedy rycerz i barbarzyńca byli w połowie mostu z korytarza ich uszu dobiegł wściekły ryk ,krzyki i szczęk oręża
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Post
autor: Araven » 30 lipca 2013, 08:36
Staram się chronić więźniów mimo zagrożenia.
-
Denver
- Reactions:
- Posty: 1660
- Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26
Post
autor: Denver » 30 lipca 2013, 09:17
Rany rycerza dawały coraz bardziej o sobie znać. Posłyszawszy szczęk oręża, usiłował przyspieszyć i pomóc elfowi. Grag już znacznie go wyprzedził, a Berghar ciągle przeprawiał się przez most. Miał tylko nadzieję, że nie przybędzie za późno.
Ostatnio zmieniony 30 lipca 2013, 09:45 przez
Denver, łącznie zmieniany 1 raz.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Post
autor: Araven » 30 lipca 2013, 09:29
Widząc dużą liczbę wrogów Araven wycofał się w ostatniej chwili, wracam ku półolbrzymom.
-
maciej
- Reactions:
- Posty: 1374
- Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53
Post
autor: maciej » 30 lipca 2013, 10:01
Z tunelu w którym zniknął wcześniej elf dochodził straszny rwetes. Z ciemności nagle wypadł Araven biegnąc ku swym wiekszym towarzyszom,którzy akurat dotarli do końca mostu. Grag na jego widok miał już na ustach jakąś ciętą uwagę gdy z ciemności korytarza wypadł wielki ogr wymachujacy na boki okrutnie wygladającym,ogromnym toporem. Dwa stojące przy wejściu koksowniki odleciały na boki gdy potwór,rycząc wściekle ruszył w stronę mostu. Chwilę potem z korytarza wypadł przynajmniej z tuzin zbrojnych wymachujący zakrzywionymi szabelkami i okrzykami dopingujący wodza. W kierunku trójki poszukiwaczy przygód pomknęły pierwsze strzały.
Araven kolejna dziura w płaszczu
Grag trafiony,ale strzała nie przebiła pancerza,choć było blisko
Berghar-33kł
-
Denver
- Reactions:
- Posty: 1660
- Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26
Post
autor: Denver » 30 lipca 2013, 10:08
Super. Zatem w tej ostatniej walce, korzystam z gniewu rycerskiego, rzucam młotkiem w ogra i przesiadam się na pałkę.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy
-
maciej
- Reactions:
- Posty: 1374
- Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53
Post
autor: maciej » 30 lipca 2013, 11:59
Rzut młotem -celny-ogr otrzrzymał 35 ob
runda 1
Araven tnie-zadaje 34 tn
Grag wali korbaczem- zadaje 90 ob
Berghar chybia -rzut na trafienie 89
Ogr wali toporem Berghara (jako że ten rzucił go młotem,potwór upatrzył sobie go na pierwszy cel)-trafia-rycerz otrzymuje 90 tn
Po potwornym uderzeniu toporem tan Berghar z łoskotem pancerza zwalił się na ziemie.
(zdaje się że - 3 ŻYW.)
-
Denver
- Reactions:
- Posty: 1660
- Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26
Post
autor: Denver » 30 lipca 2013, 13:01
I było wiele radości. Wytrwałość. I kontynuuję.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy
-
maciej
- Reactions:
- Posty: 1374
- Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53
Post
autor: maciej » 31 lipca 2013, 09:10
Grag na widok smierci przyjaciela wpada w furię. Masz 6 rund na wyzycie się. SF x 2.Obrażenia otrzymywane /2
Do zwycięskiego ogra który powalił rycerza dołączają pierwsi orkowie.
Berghar wykonuje rzut na szok by skorzystać z podtrzymania życia.
-
maciej
- Reactions:
- Posty: 1374
- Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53
Post
autor: maciej » 31 lipca 2013, 09:34
Runda 2
Napór wrogów zmusił was do cofnięcia się na most,dzieki czemu nie mogą Was otoczyć.
Araven ciął-zadał 97 tn
Grag w furii zadał 188 ob-ogr pada
Orkowie po smierci wodza,widząc wsciekłego barbarzyńce nie zdają na Strach i uciekają ścigani przez kilka rund. Ich strach wzmaga jeszcze jedna sytuacja....
-Jeśli to wszystko na co was stać,to lepiej zejdźcie mi z drogi-rozległo się pośród gromady orków którzy cofali się na widok śmierci ogrzego wodza oraz krwiożerczego barbarzyńcy. Pośród nich nagle z martwych powstał zakrwawiony rycerz który wprawnym ciosem rozpłatał pierś najblizszemu dezerterowi. Barbarzyńca z rykiem natarł na najblizszego i potężnym ciosem korbacza zrzucił go z mostu. Ten z głosnym wrzaskiem runał w ciemnośc. Morale orków przestało istnieć. Rozpoczęła sie histeryczna ucieczka rzeź.
-
maciej
- Reactions:
- Posty: 1374
- Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53
Post
autor: maciej » 31 lipca 2013, 09:44
Rycerz chwiejnie stał na nogach obserwując wejście do tunelu w którym przed chwilą zniknął barbarzyńca,zajadle ścigając uciekających bandytów.
Czuł jak po piersi spływa mu strumyk krwi,nasączając ubranie. Elf szybkim krokiem podszedł i pomógł półolbrzymowi usiąść. Wprawnymi ruchami zdjął zawadzające w tej chwili elementy zbroi i opatrzył rany nim Berghar zdążył stracić przytomność.
Nagły ruch w tunelu przerwał te czynności. Z cieni wyłonił się Grag,cały zbryzgany krwią,ciągnąc po ziemi łańcuchy korbacza. Przypominał teraz zapewne jakieś dawne plemienne bóstwo rzezi.
Straszliwie zmęczony barbarzyńca usiadł ciężko na ziemi bez słowa,cały czas wpatrując się pustym wzrokiem w tunel.